stanislawa.brzozowska
01.10.12, 18:00
Witam,
jestem nauczycielką w jednej ze szkół podstawowych. Mój problem polega na nieumiejętności (tak myślę) zdyscyplinowania grupy podczas zajęć. Staram się prowadzić je w sposób ciekawy, angażujący uczniów, a mimo to kontakt z nimi jest bardzo ograniczony - mówiąc dosadnie "olewają" wszelkie uwagi czy kary (gwiazdki za dobre zachowanie, minusy za złe, itp.).
I teraz kilka informacji dodatkowych: grupa ta składa się z kilku uczniów ( z różnych klas) w wieku 5 - 7 lat. Głównym problemem wg mnie jest brak gotowości szkolnej u tych dzieci (np.: trudno im usiedzieć w ławce). Starsze wykonują polecenia, chcą się czegoś dowiedzieć, jednak młodsze skutecznie im to uniemożliwiają - zaczyna się wariowanie, bieganie pomiędzy ławkami, krzyki, ogólnie chaos. Wiem, że wygląda na to, że marna (nieudolna) ze mnie nauczycielka, ale tak jak pisałam wyżej staram się, niemniej jednak mam wrażenie, że trafiam jak grochem o ścianę.
I teraz pytanie do Was: jakie metody/sztuczki mogłyby zadziałać, aby udało się "okiełznać" maluchy?