Dodaj do ulubionych

Prace klasowe.

31.01.14, 11:24
Dziewczyny, czy Wasze dzieciaki IV - VI kl. S.P. przynoszą do domu ocenione klasówki z przedmiotów, tak by rodzic miał wgląd w zawartość? W szkole mojego syna nie praktykuje się tego, a w sumie dobrze byłoby wiedzieć gdzie dziecko popełnia błędy, w czym ma problem by ew. pewne rzeczy w miarę możliwości wytłumaczyć.
U nas w szkole dziecko dostaje ocenioną klasówkę do wglądu wyłącznie na lekcji (matematyka) .Na lekcji ma za zadanie "zapoznać się" z błędami, po czym za jakiś czas odbywa się poprawa, na której są te same zadania lub ew. zmienione wartości przy zachowaniu treści.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 11:30
      w naszej szkole, prace mogą rodzice zobaczyć na zebraniu-dzieci ani rodzice ich nie dostają do domu-można ewentualnie skserować lub wypożyczyć jak jest potrzeba.
    • monikaa13 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 11:35
      Nie oddawałam prac klasowych do domu w klasach 4-6, ani w gimnazjum.

      W klasach 1-3 pani daje do domu, zapewne dlatego, że nie ma problemu z oddaniem. Niestety w klasach starszych dzieci już nie oddają prac nauczycielowi i robi się problem. Dlatego nie dawałam i już. Wiem, że wiele nauczycieli tak robi ale oczywiście dla rodzica byłoby dobrze zobaczyć pracę dziecka ale wtedy nauczyciel musiałby na poprawę znów przygotowywać inne prace, bo nie wyobrażam sobie dawać tych samych.
      • agni71 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 16:24
        Wiem, że wiele nauczycieli tak robi ale
        > oczywiście dla rodzica byłoby dobrze zobaczyć pracę dziecka ale wtedy nauczyci
        > el musiałby na poprawę znów przygotowywać inne prace, bo nie wyobrażam sobie da
        > wać tych samych.

        Myslałam, że to oczywiste, że na poprawę muszą byc nieco inne zadania?
        • monikaa13 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 17:32
          Bez przesady w klasa 4-6 nikt się w to nie bawi.
          • salma75 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 18:30
            Bardzo ciekawe...
            Moja córka jest w IV klasie, zdarzało jej się z powodu nieobecności pisać sprawdziany w drugim terminie (razem z osobami, które poprawiały sprawdzian) - nigdy nie było tych samych zadań. Z żadnego przedmiotu.
    • magdalenax Re: Prace klasowe. 31.01.14, 11:58
      Nie oddają. Nauczyciele często dają takie same testy/pytania kolejnym klasom i chcą uniknąć wcześniejszego wypłynięcia pytań. Rodzice mogą się zgłosić do nauczyciela na zebraniu i poprosić o wgląd w pracę.
      • beatazet Re: Prace klasowe. 31.01.14, 13:29
        Powód jest też taki, że dzieci nie przynoszą potem. Nauczyciel natomiast ma obowiązek przechowywać te prace i okazać się nimi w czasie ewentualnej kontroli, przed dyrektorem lub rodzicami ( zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych).
    • joanna_poz Re: Prace klasowe. 31.01.14, 12:16
      przynosi.
    • iwoniaw Nie, nie przynoszą, ale można 31.01.14, 13:56
      udać się na dyżur nauczyciela (mają wyznaczony w każdym tygodniu) i obejrzeć sprawdziany, tudzież porozmawiać, jak widzi postępy i trudności dziecka.
      Wszystkie sprawdziany zostają w szkole jako "podkładka" do oceny.
      • ewa_mama_jasia Re: Nie, nie przynoszą, ale można 31.01.14, 14:04
        Czyli łapać nauczyciela na dyżurze np. o godz. 13.30 bo tak konczy lekcje. I nie ma znaczenia, ze rodzic pracuje 8 godzin i żeby przyjechac do nauczyciela zobaczyć jakby nie było pracę własnego dziecka musi sie zwolnić z pracy albo wziąć urlop. I skserować pracy tez nie można, np. po to, zeby w domu popracowac lub pokazać korepetytorowi bo to własność intelektualna nauczyciela?
        • beatazet Re: Nie, nie przynoszą, ale można 31.01.14, 14:08
          Można skserować na prośbę ucznia. Pewnie zależy od nauczyciela.
          W wielu szkołach nauczyciel ma dyżur, konsultacje lub inne zajęcia w godzinach 15-17.
        • iwoniaw Re: Nie, nie przynoszą, ale można 31.01.14, 14:14
          U nas dyżury nauczycieli są późnym popołudniem, w takich samych godzinach zebrania z rodzicami.
          Z kserowaniem to nie wiem, bo nie miałam potrzeby.
        • bluea.nne Re: Nie, nie przynoszą, ale można 31.01.14, 18:29
          do różnych urzędów też trzeba się zwalniać...takie życie
    • beatazet Re: Prace klasowe. 31.01.14, 14:11
      Rodzice oglądają prace na zebraniach lub spotkaniach indywidualnych.
      Na matematyce - poprawa pracy klasowej wygląda tak, że uczniowie mają w zeszytach zadania, w których popełnili błąd. Zadania z kartkówek są podawane do zeszytu.
    • an.16 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 14:52
      Dziwaczne zwyczaje. Poprawiona klasówka jest dla ucznia, aby mógł zapoznać sie z błędami, pokazać rodzicom, popracować nad ew. poprawą. To co, wynik nauczania nie ma zaczenia, uczeń jak nie zrozumiał, tak dalej nie rozumie, ale nauczyciel ma mieć "komfort" nie zmieniania niczego w kolejnych sprawdzianach? najbardziej głupawe tłaumaczenie z możliwych... A jeżeli to prawda, to marsz do dyrektora szkoły.
      • iwoniaw Re: Prace klasowe. 31.01.14, 14:53
        Powiedz to CKE
      • beatazet Re: Prace klasowe. 31.01.14, 17:12
        Może i dziwaczne. Praca pisemna ucznia jest dokumentem, tak samo jak arkusz egzaminacyjny (np. egzaminów poprawkowych) czy arkusz ocen ucznia czy dzienniki. I musi być przechowywany. Tyle , że arkusze i dzienniki w archiwum (chyba 5 lat) , egzaminy też natomiast prace klasowe u nauczyciela ( tez jakiś czas , chyba dłużej jak rok).

        Jeśli nauczyciel powiela te same sprawdziany co roku...porażka.
        Jeśli w tym samym roku w równoległych klasach to najczęściej sprawdziany mniej więcej w tym samym czasie więc nie ma problemu z udostępnieniem zadań uczniom po sprawdzianie.
    • agni71 Re: Prace klasowe. 31.01.14, 16:23
      U nas to zależy od nauczyciela, niektórzy z automatu dają klasówkę do domu, rodzic ma ją podpisać, a klasówka wraca do szkoły. Inni, w tym matematyczka, dają sprawdziany do domu na pisemne życzenie rodziuca (trzeba wpisac prośbę w dzienniczku dziecka). Później klasówka musi oczywiście wrócić do nauczyciela.
    • beata7305 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 00:15
      Mój syn (gimnazjum) nie dostaje do domu nawet kartkówek.
      Ja kiedyś dawałam prace klasowe dzieciom do domu, jednak nie wszystkie do mnie wracały. A jest to dokument, który muszę przechowywać w szkole. Dlatego też teraz nie daję sprawdzianów do domu, kartkówki - tak. Oprócz tego są jeszcze prawa autorskie. Ja korzystam z gotowych zadań, które ktoś opublikował w materiałach dostępnych tylko dla nauczycieli. Nie mogę ich powielać i rozdawać na prawo i lewo. W każdym momencie zainteresowany rodzic może podejść do szkoły i zobaczyć pracę klasową dziecka ( również w wyznaczone dni w godzinach popołudniowych). W tym półroczu pojawiło się dwóch rodziców, uczę ok. 100 dzieci.
      • ewa_mama_jasia Re: Prace klasowe. 01.02.14, 08:43
        Ja korzystam z gotowych zadań, które ktoś opublikował w materiałach dostępnych tylko dla nauczycieli.

        Czyli jeśli ktoś zdobędzie podręcznik dla nauczyciela (co trudne nie jest) do klasówek może się wyuczyć na pamięć. Albo napisac sobie gotowca smile
        • beata7305 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 12:19
          To nie jest podręcznik.
          Tak, jeżeli w jakiś nielegalny sposób będziesz miała dostęp do materiałów dla nauczycieli, to można się wyuczyć wszystkich zadań (nie jest ich mało) na pamięć. Ale nie o tym był wątek.
          • araukaria29 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 13:48
            A dlaczego nielegalny??? Materiały dla nauczycieli nie są wiedzą tajemną i za ich zdobycie nie płaci się życiem. Dla mnie niedawanie prac do domu to kuriozum. Argument o prawach autorskich jest hm...jak dla mnie mocno naciągany. Zmuszanie rodzica, żeby szedł do szkoły obejrzeć każdy sprawdzian z każdego przedmiotu jest dla mnie zwyczajnie oznaką wdupiemiania ucznia i rodzica. Jak rodzic ma coś ćwiczyć z uczniem, skoro nie widział pracy? Rozumiem, że praca musi zostać w szkole, ale istnieją i ksera i skany. Ja jako rodzic mam prawo być na bieżąco. A teraz wersja zyciowa. W moim otoczeniu jest dziecko, 4 klasa podstawówki. I też sprawdzianów do domu nie dawali. Głównie chodziło o dwa przedmioty. I tez heheheh prawa autorskie i można na dyzury chodzić itp...I skonczyło się na piśmie z prośbą o wydawanie kser prac, wraz z ewentualnymi poprawnymi odpowiedziami w przypadku testów oraz z punktacją. W razie odmowy rodzice poprosili o podanie podstawy prawnej. I co??? I cud. Dziecko dostaje do domu ksero i odpowiedzi i punktację / a o to przedtem była prawie wojna/.
            • beata7305 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 16:07
              A dlaczego nielegalny??? Materiały dla nauczycieli nie są wiedzą tajemną i za ich zdobycie nie płaci się życiem.

              Jak nie jesteś nauczycielem to nie masz dostępu do żadnych materiałów zamieszczonych na stronach wydawnictw oświatowych. I nie ma innej drogi żeby je uzyskać jak tylko logując się legalnie jako nauczyciel. Jeżeli uważasz, że jest inaczej to masz dostęp do sprawdzianów Twojego dziecka zanim je napisze więc nie ma problemu.

              o to przedtem była prawie wojna

              Nigdy nie toczyłam z żadnym rodzicem wojny i nie mam zamiaru tego robić. Uważam, że rodzic to partner do rozmowy i doceniam współpracę z rodzicami.
              Jeszcze raz powtarzam, że nie togo dotyczył wątek.
              • agni71 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 16:12
                Wątek dotyczył wydawania prac klasowych do wglądu rodzicom. Chyba niektórym trudno zrozumieć, że ich przedmiot nie jest jedynym, z jakiego odbywają się sprawdziany. Podejście po sprawdziany z jednego przedmiotu to niewielki wysiłek, ale już udawanie się do szkoły w celu obejrzenia każdego sprawdzianu z każdego przedmiotu byłoby nieco problematyczne, nie sądzisz? A nie da się tego odbębnić raz w miesiącu na zebraniu, bo poprawy są na kolejnej lekcji od sprawdzianu i warto byłoby sie zorientować, z czym dziecko sobie nie radzi.

                Pomijam już aspekt logistyczny jakim byłyby tabuny rodziców dobijające się do nauczycieli po to by zapoznać się z pracą klasową dziecka. Zajmowaliby wtedy czas i nauczyciela i innych rodziców, którzy mają ważniejsze sprawy do omówienia z nauczycielem.
                • beata7305 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 16:15
                  Dlatego też napisałam, że mój gimnazjalista nie dostaje do domu nawet kartkówek. Jak mam ochotę je zobaczyć to muszę się pofatygować na konsultacje - są raz w miesiącu.
                  • agni71 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 16:17
                    I uważasz, że to dobrze, że nie dostaje?
                  • araukaria29 Re: Prace klasowe. 01.02.14, 16:20
                    Historia moich znajomych nie była skierowana do Ciebie tylko do załozycielki wątku.

                    A co do materiałów dla nauczycieli...Ujmę to tak. Wejście w ich posiadanie nie jest problemem. Wierz mi żadnym. I o ile są to materiały z wydawnictw to jeszcze nie jest źle, bo one trzymają jakiś poziom. Gorzej hehehe z materiałami , że tak napiszę "własnymi", ich poziom czasami jest żenujący. A tych w necie pełno.

                    Super, że nie toczyłaś wojny z rodzicami. I nic takiego nie sugerowałam. Chodziło raczej o to, że w wielu szkołach ten problem jest i urasta do wojny....smile

                    I jeśli Ciebie konieczność wędrowania do szkoły w celu obejrzenia kartkówki jest ok, to....okwink) Ale ja chcę dostawać pracę do domu.
                    • beata7305 Re: Podstawa prawna 01.02.14, 16:22
                      Można sobie poszukać e rozporządzeniu. Tutaj cytuję:
                      "A co na temat kserowania sprawdzianów mówią przepisy? – Reguluje to rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków i sposobów oceniania i klasyfikowania uczniów – odpowiada Anna Wietrzyk, rzecznik Kuratorium Oświaty w Katowicach. – Znajduje się tam zapis, że na wniosek ucznia lub rodzica (wniosek może być sformułowany ustnie – przyp. red.) nauczyciel udostępnia prace do wglądu. To nie oznacza kopiowania i takiej praktyki się nie stosuje – mówi rzeczniczka."
                      • araukaria29 Re: Podstawa prawna 01.02.14, 16:30
                        Doskonale. A gdzie jest tam napisane, ze do wglądu nie znaczy do domu?

                        Jest przepis, który mówi, że do domu nie wolno?

                        Zaczynamy łapać się za słówka. Ale sens jest taki, że rodzic jest praktycznie odciety od prac. Jasne może iść do szkoły. Kilka przedmiotów, kilka prac w semestrze i wędruj sobie rodzicu do szkoły....wink))) Nie ksero??? To oryginał poproszę...wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka