Dodaj do ulubionych

Nocne siusianie

31.01.14, 13:25
Pewnie temat juz był.
Moja ma 5,5 roku. W nocy zupełnie sie nie budzi. Potrafi być mokra po pas a sie nie obudzi. Siusia od urodzenia. Kiedys było to kilka razy w nocy. ostatnio jeden- kolo 1. W dzień potrafi nie siusiać bardzo długo i muszę jej o tym przypominac. Moczenia dzienne występuje po bardzo przykrych lub emocjonalnych wydarzeniach(kilka razy w roku). Chociaż jest nerwusek- obgryza paznokcie i policzki. Probowałam ją wysadzać ale ciezko mi bylo ja dobudzić. teraz spi w pieluszce bo moj kregosłup nie wytrzymał.
Lekarz pediatra zaleca badania diagnostyczne w szpitalu. Ja jakoś nie widzę jej na takich badaniach. Jest bardzo wrażliwym i delikatnym dzieckiem. Mocno reaguje na nadmiar bodźców. Badania USG i posiew wyszły prawidłowo. Wizyta u nefrologa zapowiedziana na maj 2015.
Drogie mamy co robic? Myslalam o alarmie wybudzeniowym, prywatnej wizycie u nefrologa. Jak radzicie? Moze jakies sugestie, mysli? Pardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • srubokretka Re: Nocne siusianie 31.01.14, 16:34
      > Wizyta u nefrolo
      > ga zapowiedziana na maj 2015.

      Co to za kraj??? sad

      >Moczenia dzienne występuje po bardzo przykrych lub emocjonalnych wydarzen
      > iach
      >Chociaż jest nerwusek- obgryza paznokcie i policzki.

      Napierw wybierzcie sie cala rodzna do psychologa. To jest na tle nerwowym, a nie fizjologicznym.

      Mam znajomych, rodzenstwo: on moczyl sie do 13 roku zycia, ona cierpiala 'na uszy'. Badani byli przez najrozniejszych lekarzy. NIc nie pomagalo latami. Problemy sie skonczyly doslownie jednego dnia. Jak dzieci z matka uciekly za granice.
      Sa rozne dzieci, po jednych splynie, jak po kaczce, innym po lozku. Jedne zniosa wszelakie awantury, przy innych nie mozna prowadzic zwyklej rozmowy, ale zywiolowej.
    • shisha.pl Re: Nocne siusianie 31.01.14, 22:33
      Na moje oko potrzebny psycholog, terapia psychologiczna.
    • manala Re: Nocne siusianie 01.02.14, 08:56
      Ciekawe po czym orzekacie, że to problem psychologiczny...Skoro dziecko moczy się od urodzenia to najpierw powinna iść diagnostyka urologiczna/nefrologiczna aby wykluczyć jakieś problemy natury zdrowotnej. Potem ew. psycholog.
    • kornelka01 Re: Nocne siusianie 01.02.14, 09:17
      Moja córka ma podobnie, ale jest już starsza. W wieku 5 lat moczyła się kilka razy w ciągu nocy i sporadycznie w dzień. Dwa razy byłam z córką w szpitalu na nefrologii i urologii. Córka jest pod stałą opiekę nefrologa. Lekarze pomogli nam na moczenie w ciągu dnia. Obecnie już się nie zdarza. Natomiast są bezsilni jeżeli chodzi o moczenie nocne, bo mimo licznych badań nie znaleziono przyczyny. Byłyśmy też u dwóch psychologów i wykluczyli oni podłoże psychiczne.
      W końcu usłyszałam od lekarki, że takie rzeczy się zdarzają i mijają w okresie dojrzewania.
      Córka ma też spore zaburzenia SI. Od roku chodzimy na terapię. Co prawda terapeuci SI z którymi rozmawiałam nie łączą tych dwóch rzeczy, jednak ja mam nadzieję, że może to jednak pomoże.
    • malami115 Re: Nocne siusianie 01.02.14, 12:36
      Iść prywatnie do lekarza i nie czekać do maja 2015.
      • bozenka19781 Re: Nocne siusianie 01.02.14, 21:59
        no i zdecydowanie najpierw urolog a nie nefrolog.moczenie to raczej problem pecherza a nie nerek.
        no i nie powinna pić przed snem co najmniej 2 godziny.
    • great-1981 Re: Nocne siusianie 01.02.14, 23:31
      moja mając 5.5 roku jeszcze sikala w nocy. tez spala i nie czula...
      ma problemy z nerkami, choroba genetyczna.
      ale nie było to wynikiem takiego stanu!
      jest moczenie pierwotne! i wtórne.
      u Was i u nas wychodzi pierwotne, czyli nie z psychiki! nerw! itd.!!!
      moja wyrosla po prostu smile
      prawie z dnia na dzień smile
      pojechala na 10 dni do Babci i było raz. po kilku dniach na zielone przedszkole i już był koniec smile
      a moglaby dalej sikac bo urodzila się Jej siostra wlasnie w tym czasie wink
      wiec poczekaj jeszcze na spokojnie smile
      • grzalka Re: Nocne siusianie 02.02.14, 13:33
        Mój syn ma 9 lat, od kilku miesięcy jest dobrze- jedna wpadka nocna. wcześniej- falami, jak więcej emocji to od razu były noce mokre. Nie walczyłam, nie komentowałam, nie wysadzałam w nocy (jeszcze czego). Zakładał majtki pampersowe, a na wyjazdy brał Minirin. Nie robiliśmy żadnej diagnostyki. Czy wyrósł- nie wiem. Może jeszcze wpadki będą.
    • edytka2001 Re: Nocne siusianie 02.02.14, 14:04
      Problemy nerwicowe dzieci moczących objawiają się na różne sposoby, ale są skutkiem nie przyczyną problemów. Do psychologa należy wybrać się jak najbardziej, ale nie zamiast wizyt u lekarza. Psycholog pomoże uporać się dziecku i rodzicom z emocjonalnymi konsekwencjami dolegliwości, ale nie zlikwiduje przyczyn medycznych.
      Idź do nefrologa i urologa przeprowadzić diagnostykę dziecka. To jak dziecko przeżyje badania, zależy od nastawienia rodziców i wytłumaczenia co będzie robione i po co. Moja córka z tym samym problemem mniej więcej w wieku Twojej już była zdiagnozowana i zaczynaliśmy leczenie. Zapisane przez lekarza tabletki stosowane przez dłuższy czas całkowicie wyeliminowały problem na zawsze. Nie zwlekaj, bo niedługo Twoja córka będzie miała uzasadnione pretensje, że nie pomogłaś jej, olałaś jej zdrowie i samopoczucie psychiczne.
    • 10krzys01 Re: Nocne siusianie 03.02.14, 09:39
      Nie ma mądrego, ponieważ może to być problem fizjologiczny lub psychologiczny.
      Nasz syn miał podobny problem - wszystkie badania wykluczyły problem fizjologiczny.
      Zrobiliśmy test praktyczny polegający na tym, że po północy budziłem syna i zanosiłem do toalety, aby się wysikał. Robiłem to przez jakiś czas i okazało się, że nie miał problemów z moczeniem.
      Dziś nie ma już tego problemu, a wszystko wskazuje na to, że dzieciak tak się wymęczył w przedszkolu, że potem spał "jak zabity". Nawet uczucie parcia na pęcherz nie wybudzało go ze snu, a dyskomfort zlanej pościeli i chłodu wcale mu nie przeszkadzał.
      Proponuję zanim rozpoczniesz "rajd po lekarzach" zrób powyższy prosty test - być może córka jest tak zmęczona po całym dniu, ze po prostu nie jest w stanie wybudzać się by pójść do toalety, być może boi się pójść tam sama jak jest ciemno, itd.
      Najgorsze jest to, że dziecko wie, że nie powinno sikać w nocy do łóżka i absolutnie nie można go winić za to - wtedy popadnie w jeszcze większy stres i będzie to robić jeszcze częściej. Wtedy robi się "samospełniająca się przepowiednia".
      Jeżeli w ciągu dnia zbyt często nie chodzi siku to może oznaczać, że fizjologicznie jest OK, a jedynie zwykłe zmęczenie lub lęk przed ciemnością powstrzymuje przed "wycieczką do WC".

      KrzyS
      -----------------
      www.cowarto.eu
      • isolek Re: Nocne siusianie 03.02.14, 10:11
        Mała siusia kolo godziny 1. Jak ją wysadzałam koło 24:30 to do rana posciel była sucha. Spię z dzieciakami w jednym pokoju. Nocnik zawsze jest przy łóżu. Od niedawna pojawiają się pojedyńcze noce suche. Takie światełko w tunelu. Czasem proszę żeby rano sie wysiusiała a ona mnie informuje że juz zrobiła w pieluchę.
        Córka absolutnie nie jest krytykowana. Nie robie z tego problemu. Chyba, że słyszy że o tym rozmawiałam. Nawet do lekarza poszłam zaocznie, żeby młoda nie slyszała mojej rozmowy z pediatra.
        • monia.s01 Re: Nocne siusianie 03.02.14, 10:44
          Witaj. Miałam ten sam problem ze starszym synem. Sikał w nocy do 7 roku życia . Nie robiłam z tego problemu nie ciągałam po lekarzach przeszło samo. Teraz ma 9 lat. Te pojedyncze suche noce to rzeczywiście światełko w tunelu aczkolwiek nie nastawiaj się że jakieś dłuższe suche okresy to zapowiedź końca. U nas były nawet 3-miesięczne przerwy a potem od nowa. Zachowaj spokój i wiarę że to minie bo mija, w 90% przypadków ma to związek z niedojrzałością układu nerwowego. Życzę dużo cierpliwości.
          • 10krzys01 Re: Nocne siusianie 03.02.14, 11:48
            W przypadku mojego syna, lekarz rodzinny zlecił jedynie badania moczu na obecność pasożytów. Nic nie wykazało, wtedy kazał "obserwować - czekać". Stwierdził, że jeżeli do 3 klasy podstawówki nie przejdzie wówczas warto interesować się medycznie.
            Tak zrobiliśmy i dziś nie ma problemu.

            ---------------
            www.cowarto.eu
            • edytka2001 Re: Nocne siusianie 03.02.14, 13:12
              Podstawowe badania to powtarzane kilkukrotnie ogólne i posiew, usg jamy brzusznej z pełnym pęcherzem i po mikcji. Z krwi: cukier na czczo i po jedzeniu, kreatynina, mocznik, jony. Dziennik wypijanych i wydalanych płynów. Przy nieprawidłowościach cystografia lub urografia, to nie są badania bolesne ani traumatyczne.
              Trudno mi uwierzyć, że dzieci mające problem z moczeniem do 10 rż tak spokojnie to tego podchodzą. Do tego czasu nie wyjeżdżały na kolonie i wycieczki szkole? Bez problemu nocowały u dziadków czy cioć?
      • edytka2001 Re: Nocne siusianie 03.02.14, 13:02
        10krzys01 napisał:


        > Jeżeli w ciągu dnia zbyt często nie chodzi siku to może oznaczać, że fizjologic
        > znie jest OK, a jedynie zwykłe zmęczenie lub lęk przed ciemnością powstrzymuje
        > przed "wycieczką do WC".
        Zbyt rzadkie odwiedzanie toalety jest również objawem nieprawidłowości.
        • 10krzys01 Re: Nocne siusianie 03.02.14, 13:22
          Zgadzam się, ale zanim pobiegnie się do lekarza warto poobserwować dziecko, jego zwyczaje (lub ich brak) oraz dokładnie przeanalizować wiele szczegółów z codzienności.

          Brak tej wiedzy może spowodować, że lekarz "profilaktycznie" uruchomi leczenie, które w efekcie rozreguluje gospodarkę organizmu i dopiero wtedy zaczną się problemy.

          Ważne, aby wiedzieć nie tylko jak często dziecko pije, ale także "co pije". Inaczej nawadnia się dziecko gdy pije gęsty sok a inaczej gdy wypije szklankę wody. Pytanie jak dużo pije przed snem, itd.

          ----------------------
          www.coWarto.eu
    • isolek Re: Nocne siusianie 03.02.14, 18:32
      Jakie picie więc podać? Pijemy soki. A może rozcienczac woda?
    • isolek Re: Nocne siusianie 03.02.14, 20:12
      Jakie picie więc podać? Pijemy soki. A może rozcienczac woda?
      • 10krzys01 Re: Nocne siusianie 04.02.14, 08:24
        Myśmy nauczyli dzieciaki (od małego) pić przede wszystkim wodę.
        Nie wiem jakie soki preferują Twoje dzieci, ale sporo soków to cukrowe bomby wraz z całą masą "aromatów identycznych z naturalnym".


        --------------------
        www.coWarto.eu
    • joxanna Re: Nocne siusianie 04.02.14, 08:44
      Może zacznijmy od najprostszego - do urologa.
      To może być prosta sprawa, wiele dzieci ma problem z moczeniem nocnym.
      A badania to może być po prostu sikanie do specjalnego pojemnika, a potem szybkie usg w gabinecie. Trwa to może 2 minuty.

      Przed pierwszą wizytą u urologa robisz posiew i przez np. 2 weekendy mierzysz i zapisujesz wszystko co dziecko piło i wysikało - taki bilans płynów.

      A jeśli z tego nic nie wyjdzie to potem proponuję szpitale i nefrologów.
      • 10krzys01 Re: Nocne siusianie 04.02.14, 09:51
        joxanna napisała:

        > A jeśli z tego nic nie wyjdzie to potem proponuję szpitale i nefrologów.

        Joxanna chyba nie szukasz chorób "na siłę"?
        Warto popatrzeć na statystyki:
        Nocne moczenie występuje u 16% dzieci do 5 r.ż., u 11 % dzieci do 7 r.ż., u 2-3 % nastolatków i u 1 % dorosłych.
        Ponadto: Jeśli matka i ojciec moczyli się w dzieciństwie, to prawdopodobieństwo u dziecka wzrasta do 77%. Ryzyko spada do 43% w przypadku jednego rodzica dotkniętego tą dolegliwością i aż do 15%, jeśli żadne z rodziców nie moczyło się w nocy.

        Tyle badania socjologiczne. Jak widać prawdopodobieństwo "nocnego moczenia dzieci" jest dość sport bo 1 na 10 w wieku do 7 lat. Dlatego warto zrobić podstawowe badania, ale ... bez szaleństw.

        ------------------------
        www.coWarto.eu
        • joxanna Re: Nocne siusianie 04.02.14, 10:29
          Dlatego ja proponuję właśnie bez szaleństw.
          Pójść do urologa i zbadać i wtedy określić, czy leczenie jest w ogole potrzebne.
          Moje doświadczenie z urologami (i z dwójką dzieci, która wymagała leczenia) jest takie, że koło 6 roku życia to jest już problem. Urolodzy mówią: można czekać, ale nie ma żadnej pewności kiedy przejdzie: może w ciągu roku-dwóch-pięciu, a może dopiero w okresie dojrzewania.

          Piszę, że badania u urologa to żadna trauma tylko sikanie do celu. A leczenie (akurat w przypadku moich dzieci) to po prostu tabletki.

          W żadnym razie nie ciągałabym dziecka do psychologa z powodu zaburzenia fizjologiczneo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka