Dodaj do ulubionych

Popis mody w szkole?

14.10.14, 20:16
Hallo!

Czy tez tak macie w szkole? U nas w szkole wysyla duza czesc rodziców dzieci w markowych ubrankach i drogich butach. Jedna z mam dala prpozycje zeby wprowadzic pewne ograniczenia, zeby najostrzejsze wybryki tego rodzaju nieco poskromic.
Miedzy innymi nie powinno sie ubierac dzieci w ciuchy z emblemami marek. Problem jest nieco z obuwiem bo tam prawie zawsze sa emblemy wydrukowane. Dala propozycje zeby wprowadzic na przyklad w jesien obowiazkowo gumowce tym bardziej ze czesc dzieci ma w miare blotnista droge do szkoly a na podwurku szkoly tez sa w miare duze kaluze.
Dzieci maja u nas w szkole mozliwosc wymiany obuwia (szatnie) ale niestety wieksza czesc rodziców (mamusi-helikopterów) zareagowala niesamowicie odparcie na ta (jak wedlug mnie rozsadna propozycje).
Kiedys (za komuny) pamietam ze dzieci do szkoly nie mialy czesto ciuchów markowych bo poprostu nie bylo. Ale co do obuwia nikt nie byl zmuszony za komuny ubierac swoje dziecko w gumowce do szkoly, bo nawet jak obuwia w sklepach brakowalo to az tak ekstremalnie nie bylo zeby byl mus na gumowce. Pomimo tego duza wiekszosc dzieci chodzila w gumowcach do szkoly az do 7 a nawet 8 klasy (do wieku 14 lat).
Nikomu to chyba nie zaszkodzilo, a teraz jakos jest to "nienormalne" zeby 8'latek do szkoly szedl w gumowcach.

Jest u was w szkolach tez tak?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 20:22
      Od razu mi się skojarzyło:
      wprowadzą gumowce, to dzieciaki będą chadzać w hunterach wink
    • iwoniaw A konkretnie to o co ci chodzi? 14.10.14, 20:40
      Co właściwie twoim zdaniem jest "wybrykiem"? Jeśli dzieciaki nie są ubrane wbrew regulaminowi szkoły, to niby dlaczego rodzice mieliby coś zmieniać w temacie, a tym bardziej posyłać dzieci do szkoły w gumowcach? (U nas jeszcze od 1. września nie było ani jednego dnia z pogodą odpowiednią na kalosze).
      • pustadyskietka Re: A konkretnie to o co ci chodzi? 14.10.14, 20:42
        Tu padalo nieco wiecej i czesc nie ma tak calkiej wygodnej drogi do szkoly. (moje dzieci tez)
        • male_a_cieszy Re: A konkretnie to o co ci chodzi? 14.10.14, 21:01
          No to możesz przecież posyłać do szkoły swoje dziecko w kaloszach, a w szatni może je zmienić. Ja tu nie widzę problemu i sytuacji w której wszystkie dzieci muszą obowiązkowo chodzić w kaloszach.
          • pustadyskietka Re: A konkretnie to o co ci chodzi? 14.10.14, 21:20
            Troche mnie to zaskoczylo, jak bardzo te inne mamy moda argumentowaly. Brzmialo to, tak jakby chcialy przekazac innym rodzica ze sa dzieci porzadne i dzieci nedzne, obrzydliwe kóre nie znaja sie na modzie albo poprostu nie maja pieniedzy i sa mniej warte.

            Czesc rodziców posyla dzieci w kaloszach i ubraniach bez amblemów, ale chodzi o to jak to okropnie jest przez innych arogancko traktowane.
    • zofijkamyjka Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 20:40
      to jakaś nawiedzona baba musi być. Niech każdy sobie ubiera dziecko jak uważa.
    • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 20:53
      Domyślam się, że chodzi o uniknięcie rywalizacji na marki, tzn. o nadmierne epatowanie kasą, tak?
      Obawiam się, że to nie do uniknięcia w publicznych podstawówkach w Polsce.
      • fogito Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:05
        W szkole syna mundurki od podstawowki do liceum wlacznie. Ale to prywatna szkola.
        • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:14
          Mundurki mundurkami, ale często rodzice dzieci ze szkół prywatnych mają naprawdę sporo oleju w głowie i nawet nie przyjdzie im do głowy/nie mają takiej potrzeby, by udowadniać komukolwiek swój status materialny za pośrednictwem prześcigania się w markowych ciuchach swoich dzieci.
          Jeżeli coś ew. mogłoby być wyznacznikiem ich stanu posiadania to fakt posyłania dziecka do danej szkoły (chociaż niekoniecznie, bo nie wszystkie szkoły prywatne/społeczne są bardzo drogie) lub samochody parkujące przed budynkiem (nie co do zasady).
          • iwoniaw To w czym te dzieci chodzą? 14.10.14, 21:22
            Oprócz tego, że w sportowych butach, na których widać logo firmy? I skąd przypuszczenie, że ktokolwiek chce komukolwiek coś udowodnić poprzez ciuchy dzieci? Zrozumiałabym, gdyby wspomniano coś o komentarzach czy innych związanych z ciuchami zachowaniach dzieci, ale sam fakt, że ktoś nie chodzi do szkoły w kaloszach i da się rozpoznać markę bluzy, to jeszcze nie "prześciganie się w markowych ciuchach", no bez przesady. Zwłaszcza że, jak mniemam, nie chodzi o Diora.
            • pustadyskietka Re: To w czym te dzieci chodzą? 14.10.14, 21:25
              Wlasnie takie obrazliwe komentarze juz padaly. "...Bo nie masz takich spodni jak ja", "...bo nie masz ciuchów jak ja..." itp.
              • jakw Re: To w czym te dzieci chodzą? 14.10.14, 21:29
                pustadyskietka napisał(a):

                > Wlasnie takie obrazliwe komentarze juz padaly. "...Bo nie masz takich spodni ja
                > k ja", "...bo nie masz ciuchów jak ja..." itp.
                Kalosze też mogą być markowe...
              • saszanasza Re: To w czym te dzieci chodzą? 15.10.14, 15:49
                Odpowiadasz na:
                pustadyskietka napisał(a):

                > Wlasnie takie obrazliwe komentarze juz padaly. "...Bo nie masz takich spodni ja
                > k ja", "...bo nie masz ciuchów jak ja..." itp.

                bo wcale nie muszę, bo jestem inny i mam inny gust!
                ty też nie masz takich ciuchów jak ja!
                mnie się moje ubrania podobają, jeśli tobie nie, to trudno - nie muszą!

                Kurcze, naprawdę łatwo nauczyć dzieciaka "odpowiadać" na tego typu komentarze. Dziecko które zna swoją wartość, nie wpadnie w depresję z tego powodu.
                To rodzice napędzają spiralę rywalizacji, wzajemnej niechęci, animozji spowodowanych istnieniem niekiedy skrajnie innej sytuacji materialnej.
                • canuck_eh Re: To w czym te dzieci chodzą? 22.10.14, 02:39
                  No wlasnie.Pamietam jak swego czasu corka jechala do Waszyngtonu na ferie wiosenne na caly tydzien.Kolezanka juz jej podawal gdzie i co MUSI sobie kupic i byla w wielkim szoku jak jej corka odpowiedziala ze ona na zakupy do Waszyngtonu nie jedzie.I na jej zdziwione pytanko - no to po co tam, jedziesz padla odpowiedz ze jedzie zwiedzic to poznac cos nowego i ze najbardziej podekscytowana jest ze beda mogli wejsc do Bialego Domu jak i caly dzien w Smithsonian Museum z naciskiem na dzial lotnictwa( Air Cadets)
              • memphis90 Re: To w czym te dzieci chodzą? 18.10.14, 20:37
                Czy co- wszyscy mają kupować dzieciom spodnie i buty na bazarze, bo nie mogą być "markowe"?
            • morekac Re: To w czym te dzieci chodzą? 14.10.14, 21:37
              Proponuję inne obuwie: własnoręcznie robione łapcie albo strugane chodaki. Kalosze są zbyteczne.
        • landora Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 12:52
          Akurat w szkole, do której chodzi twoje dziecko, z założenia nie ma dzieci biednych, prawda? Samo chodzenie do tej szkoły jest swego rodzaju szpanem.
          • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 12:54
            Co prawda, nie do mnie to zapytanie, ale dlaczego tak uważasz? Twoim zdaniem każdy, kto posyła dziecko do szkoły niepublicznej szpanuje?
        • canuck_eh Re: Popis mody w szkole? 22.10.14, 02:34
          mundurek nie przeszkodzi w szpanowaniu - buty, komorka, plecak i inne gadzety.Takie zycie.Rola rodzica to pokazac dziecku ze sa wartosci wazniejsze niz moda.
      • pustadyskietka Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:21
        Dokladnie o to chodzi. Przedewszytkim dziwie sie jak bardzo czesc tych innych matek jest w takim mysleniu pograzona.
    • klubgogo Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:06
      zeby 8'lat
      > ek do szkoly szedl w gumowcach.

      No jeśli to będę huntery, to się dopiero narobi big_grin
    • morekac Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:06
      To chyba jakiś troll jest...
    • jakw Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:28
      Troll nie troll?
      Przy pogodzie takiej jak ostatnio przez czas dłuższy nie wiem jak ktokolwiek mógł wpaść na pomysł chodzenia do szkoły w kaloszach...
    • kanna Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:33
      Ubrania z olbrzymim logo na przodzie są nieco zwykle nico tańsze, niż z logo dyskretnym wink

      U nas mnóstwo dzieci chodzi w rozmaitych "gumowcach" (najwięcej w takich ocieplanych, z wyprzedaży, ze sklepu sportowego na D). Syn zawsze chodzi w dresach, bez logo tongue_out, nigdy komentarzy nie słyszał...

      Ale to zwykła rejonówka, w dzielnicy bez aspiracji wink
      • joanna100-19 Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:56
        Nakaz chodzenia do szkoły w kaloszach jest absurdalny. Tak jak ktoś napisał wcześniej, są kalosze za 15zł, a i takie, które kosztują 500zł. Czy w takim razie szkoła powinna wprowadzić nakaz kupowania kaloszy do 50zł czy jak? Zawsze tak było i będzie, że jedne dzieci będą chodziły ubrane "lepiej", modniej, drożej. I raczej nic w tym kierunku się nie zmieni. Bo w sumie, dlaczego rodzice, których stać na drogie ubrania mają się tego wstydzić? Mają kupować najtańsze, by nikogo nie urazić? Inna sprawa, gdy dzieci nie tyle noszą kosztowną odzież, ale przy okazji poniżają dzieci, które takiego szczęścia nie mają. Tu wiadomo, należy się ostra krytyka.
    • camel_3d a co znaczy markowe? 14.10.14, 21:33
      bo ja nie wiem....czy markowe to jakies specjalne marki..bo markowe to po prostu jakies ciuchy jakiejs marki...

    • jagodasoft2 Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 21:39
      Ja w tym wszystkim bardziej widzę problem rodziców niż dzieci. Jakoś nie wyobrażam sobie towarzystwa mojej córki, które śmieje się z niej no nie ma znaczka na bluzie.
      A gumiaków nie posiadamy i nikt by mnie do zakupu nie zmusił.
      • kanna Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 22:14
        nikt by mnie do zakupu nie zmusił.

        U nas spory kawałek się idzie gruntówką.. więc na chlapę tylko crocsy smile Potem pod kran i czyściutkie są.
    • pustadyskietka Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 22:17
      Co wszyscy sie tak uwzieli na te kalosze.
      Nie chodzi mi o te kalosze. One byly jako przyklad, na to ze sa rodzice którzy poprostu ze swoich dzieci "modele do pokazu mody" robia.
      • jakw Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 22:48
        Wszyscy uwzięli się na kalosze, bo pomysł jest wyjątkowo durny. Durniejszy nawet niż te bezmarkowe ubrania.
      • camel_3d ale z czym ty masz problem??? 14.10.14, 23:05
        ze co, ze jedna dziewczynka ma H&M? to zadna marka, to zwykla sieciowka...

        dyby miala D&G to mogla by sie chwalicsmile albo przynajmniej joop lub lagarfeld...
        boss... ale zara czy h&m.. czy nike...czy adidas to zadne powody do dumy...

        • canuck_eh Re: ale z czym ty masz problem??? 22.10.14, 02:44
          Po tej stronie oceanu H&M to najgorsza sieciowka jaka jest.Koszulki czy spodnie maja szczescie jak przetrwaja sezonsmile
          • morekac Re: ale z czym ty masz problem??? 22.10.14, 09:06
            Przy szybko rosnących dzieciach to i tak dłużej nie będą noszone...
      • morekac Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 23:42
        Poza chodakami i lapciami można jeszcze zaproponować kierpce- byle zrobione własnoręcznie. Zaś resztę odzienia wykonać na zpt.
        -------------------------------------------------------------
        "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
        • jakw Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 10:06
          Ale wcześniej należy zasiać len (w ramach przyrody) , przerobić , i utkać płótno.
          • morekac Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 10:29
            Toż to oczywista oczywistość.
          • memphis90 Re: Popis mody w szkole? 18.10.14, 20:41
            A co, jak komuś wyjdzie ładniejsza tkanina, a dziecku autorki- pozaciągana i nierówna? Znów ci inni będą szpanować lepszym płótnem i robić pokazy mody.
    • agni71 Re: Popis mody w szkole? 14.10.14, 23:15
      karmicie tego trolla, że sie coraz tłustszy robi
      • bluestarfish Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 01:16
        Pustadyskietka jak już wątek zakłada, to na mus o gumowcach być musi. Polecam wątek z ubiegłego roku:
        forum.gazeta.pl/forum/w,46,148439440,148439440,Znacie_ten_problem_.html
        • memphis90 Re: Popis mody w szkole? 18.10.14, 20:54
          Fetysz jakiś czy co?
      • memphis90 Re: Popis mody w szkole? 18.10.14, 20:41
        A znasz bajkę o smoku wawelskim...? big_grin
    • mw144 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 08:38
      Ta, już się widzę jak wypruwam te symbole marek tylko po to, żeby się jakimś pańciom zrobiło lepiej na duszybig_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 08:40
      A do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko?
      Bo moje do zwykłej, małej szkółki i nie zauważyłam, żeby dzieciaki epatowały czymkolwiek, chodzą dość normalnie ubrane. Moja córka nie zna żadnych marek odzieżowych, tzn. chyba tylko wie, co to h&m, bo lubi stamtąd sukienki na lato i czasem przegląda stronę internetową. Nosi co jej tam dam tzn. musi być wg jej gustu, ale nie patrzy się na to co noszą inni.
      Wkurzyłabym się gdyby ktoś kazał mojej córce chodzić w gumowcach przez cały rok do szkoły, szczególnie, że mojej córce jest zawsze ciepło w stopy, skarpety do obuwia tylko w mrozy ubiera (teraz nosi półbuty do gołych stóp), więc w gumowcach mogłaby się bardziej męczyć.
    • saszanasza Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 08:47
      Proponuję zamiast gumiaków wprowadzić dla wszystkich dzieci nakaz noszenia butów ortopedycznych😜
      Nigdy nie zgodziłabym się, aby moja córka do szkoły chodziła w gumowcach, zbyt dbam o jej stopy. Niech te krzykaczki wbiją swoje dzieci w buty ortopedyczne i zobaczą jak to miło kazać dziecku chodzić w obuwiu niedostosowanym do indywidualnych potrzeb.

      Weź te pod uwagę że duża część tzw. "firmówek" pochodzi również z second handów. Ciekawa jestem, kto pokryłby koszty dokupienia ubrań "nie firmowych". I nie, to wcale nie jest prawda, że jeżeli stać kogoś na firmówki, to rownie dobrze lekką ręką dokupi ubrania "no name". Równie dobrze możnaby nałożyć obowiązek noszenia ubrań firmowych i niech dopłacają osoby, które dotychczas kupowały ubrania tańsze.

      Myślisz że nakaz noszenia ubrań nie firmowych załatwi sprawę? Gó... prawda. Dzieci nadal będą porównywały, że bluzeczka Kasi jest za różowa, a spodenki Jasia mają brzydki samolocik na kieszonce.
    • sop.hie Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 09:50
      Hmmm, ale opor smile Wydaje mi sie, ze rozumiem o co chodzi. Zeby nie stroic dzieci do szkoly jak na pokaz mody, tak? Przeciez to sensowny postulat. Moze te gumowce nie najszczesliwsze, ale sam postulat uwazam za jak najbardziej uzasadniony. Obawiam sie, walka jest z gory przegrana, o ile szkola nie ma zadnych regul w tym zakresie. Jest to wtedy kwestia klasy i gustu rodzicow. Pytanie na kogo sie trafilo w szkole/ klasie....
      • julita165 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 10:19
        sop.hie napisała:

        Wydaje mi sie, ze rozumiem o co chodzi. Zeby nie stroic dziec
        > i do szkoly jak na pokaz mody, tak? Jest to wtedy kwestia klasy i gustu rodzicow. Pytanie na kogo s
        > ie trafilo w szkole/ klasie....

        To jest trudny temat bo o ile oczywiście dla każdego rozumnego człowieka oczywistym jest że np. 12-latka nie powinna przychodzić do szkoły w szpilkach ( w nich to nigdzie jeszcze nie powinna chodzić ) i z pępkiem na wierzchu o tyle w tej dyskusji nie chodzi o niestosowność stroju tylko jego cenę. Zdaniem autorki wątku jest zdaje mi się niedopuszczalne aby do szkoły przyjść w jeansach z wszywką np. levi's. To jest postulat niewykonalny bo w zależności od wielkości portfela dla jednego pokaz mody do levi's a normalne jeansy kupuje się na rynku albo w lidlu, a dla drugiego "pokazówa" to dopiero pierre cardin czy jeszcze jakaś lepsza marka. I nie jest to kwestią żadnego szpanu tylko wynika z normalnych nawyków że kurtkę to kupuję taką czy taką a spodnie tu i tu. Raczej rolą rodziców jest nauczyć dziecko że człowieka nie ocenia się na podstawie tego ile kosztuje to co na sobie nosi a nie jest nią kupowanie na siłę tego czego normalnie by nie kupiło bo ktoś inny w klasie takie nosi. To absurd. Można oczywiście zastanowić się nad mundurkami ( ja osobiście jestem za, praktyczne i fajne ) ale to problemu nie rozwiąże bo pojawi się kwestia jakie kto ma buty, kurtkę, czapkę itp itd. Z różnicami, także majątkowymi trzeba się pogodzić. PRL nie wróci...
        • sop.hie Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 11:29
          Alez nie postuluje zeby PRL wrocil wink Wydaje mi sie, ze chodzi o postulat umiaru i jednak pewnej wrazliwosci spolecznej oraz uczenia powyzszego takze dzieci lepiej sytuowanych.
          Dam przyklad: przywiozlysmy z wakacji piornik Violetty ( czyli zaden Diorwink. Po tygodniu pani poprosila zeby przynosic zwykly, najprostszy piornik, zeby corka skupila sie na zadaniu, a nie na piorniku wink
          Co do zasad "rownosciowych", w szkole jest tez zasada, ze dzieci nie daja sobie zaproszen na urodziny w szkole. Rodzice daja rodzicom. Oczywiscie, nie da sie zapobiec po weekendowym opowiesciom ( choc 6 latki krotka pamiec majawink), ale ogranicza to klasowa gielde pt" ciebie zaprosze, ciebie nie zaprosze"), dzieciaki wiedza ze tak nie mozna i w miare przestrzegaja zasad.
    • julita165 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 09:55
      No wybacz ale w życiu nie zgodziłabym się żeby moje dziecko chodziło do szkoły dzień w dzień w kaloszach. To są bardzo niezdrowe buty, nie oddychające, noga się poci. Jak dla mnie to buty które mozna nosić tylko krótko w czasie jakiś ekstremalnych opadów. Normalnie 1000 x lepsze są jakieś buty z odpowiednią membraną i impregnacją. Nie zgodziłabym się na uprawianie równościowej polityki kosztem zdrowych stóp mojego dziecka. Osobna sprawa to rewia mody. Tego oczywiście w szkole nie powinno być, a strój powinien byc adekwatny do okoliczności.
    • jagabaga92 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 10:30
      Nakaz przychodzenia w gumowcach do szkoły tylko dlatego że buty firmowe mają widoczne logo? To absurd jakiś!!!! Buty firmowe kupuje się dziecku nie tylko z powodu logo, ale także z powodu jakości wykonania i walorów zdrowotnych. W życiu nie zgodziłabym się na obowiązkowe gumowce, czy zmuszanie mnie, by moje dziecko nosiło buty "jakieś", jeśli sama o tym nie zdecydowała.

      A co do innych firmowych ciuchów noszonych przez dzieci, to osobiście nie mam nic przeciwko. Zazwyczaj dziecku noszącemu takie ciuchy jest obojętne, czy ma ciuch z logo, czy bez, pod warunkiem wszakże że rodzice nie zaszczepią w nim snobizmu. A jeśli zaszczepia i dzieciak będzie się obnosił markami, to w szkole publicznej szybko zostanie uznany za snoba.

      U mojego syna w szkole obowiązuje schludny strój uczniowski w kolorach uczniowskich (czarny, szary, granat, ciemnoniebieski, biały). "Popis mody" został zablokowany statutowym zakazem farbowania włosów, makijażu, noszenia kolczyków w innych częściach ciała aniżeli uszy.
    • jagoda2 Re: a co z gadżetomanią? 15.10.14, 10:54
      O ile jakieś ubrania każdy musi mieć i trudno zmuszać rodziców do zakupu lub jego braku określonego typu ubrań i obuwia, można liczyć jedynie na zdrowy rozsądek i poczucie smaku, o tyle z gadżetomanią można już chyba walczyć?
      Zdaje się jednak, że nikt nie jest tym zainteresowany, a na tym właśnie tle dochodzi do największej rywalizacji między dziećmi. Z zasłyszanych opinii wiem, że wszyscy się o to wkurzają, teoretycznie chcą z tym walczyć, ale w praktyce nikt nic z tym nie robi, wręcz przeciwnie - każdy dokłada swoją cegiełkę, "żeby dziecko nie czuło się gorsze". To jest dopiero przykre, przede wszystkim dlatego, że zupełnie niepotrzebne.
      W naszej szkole jest całkowity zakaz przynoszenia czegokolwiek elektronicznego, więc problemu nie ma, nikt nie ma niepotrzebnego stresu, wszyscy są zadowoleni, a dzieci żyją bez gadżetów (w szkole) i mają się świetnie.
      • iwoniaw Re: a co z gadżetomanią? 15.10.14, 11:09
        A w naszej szkole nie ma zakazu przynoszenia elektroniki, a dzieci i tak wolą nosić rakietki do pingponga, piłeczki do tychże, a wszystko w etui (nie wiem, czy to już nie podpada pod gadżetomanię, choć z tego co słyszę, liczy się kolor/fason, a nie marka, więc może nie), mają bowiem do dyspozycji na przerwach stoły do grania.
        I uważam, że wzajemne traktowanie się dzieci oraz ich stosunek do dóbr materialnych zależy WYŁĄCZNIE od wychowania domowego, organizacji czasu w szkole i ogólnego "etosu" tejże szkoły, a nie od tego, co można nosić, a co zabronione. W środowiskach, w których wiele osób cierpi na potrzebę maskowania swego poczucia niskiej wartości zawsze znajdzie się pole do porównań i gnębienia "gorszych", nawet jeśli wszyscy będą odziani w mundurki spożywać to samo stołówkowe śniadanie i pisać identycznymi regulaminowymi długopisami.
        • jagoda2 Re: a co z gadżetomanią? 15.10.14, 11:36
          Wszystko to prawda, co napisałaś, niemniej jednak najczęściej są to postulaty na miano pobożnych życzeń i niewiele mają wspólnego ze szkolną rzeczywistością, a szkoda.
          Możesz mieć najlepiej na świecie wychowane dziecko, które ma świetnie poukładane w głowie, jednak w zderzeniu z "normalnością" szkoły i resztą "normalnych" dzieci, nie będzie miało ono większych szans na utrzymanie "etosu" i będzie postrzegane jako "dziwadło". Całych szkół i społeczności o wyjątkowym, naturalnym, nie wymuszonym czy narzuconym, etosie też raczej nie uświadczysz, bo takich ludzi jest po prostu zbyt mało i mało prawdopodobne, żeby wszyscy zebrali się akurat w jednej szkole.
          • iwoniaw Re: a co z gadżetomanią? 15.10.14, 12:44
            No ale to jest kolejny powód, dla którego jednak skuteczniejsze jest skupianie się na wychowywaniu własnych dzieci (i ew. wybieraniu, przynajmniej do pewnego etapu, środowiska, w jakie się go posyła) niż na zabranianiu przychodzenia do szkoły w butach za więcej niż 50 zł (pomijając szczegół, że taki zakaz może się spotkać ze sprzeciwem z powodów nie mających nic wspólnego z chęcią epatowania stanem posiadania).
            • jagoda2 Re: a co z gadżetomanią? 15.10.14, 12:47
              Oczywiście, masz rację. 100%.
    • silje78 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 12:33
      Gdyby ktos kazal mojej corce chodzic w kaloszach niezaleznie od pogody to bym go wysmiala. Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko. Moja Ola jest w pierwszej klasie. Obuwie zmieniaja obowiazkowo w szatni. Corka akurat nie nosi kapci, a sandaly, o zgrozo geoxy.... Jesli komus to poprawi samopoczucie moge logo zamazac. Nie zauwazylam tez jakiegos epatowania markami. Byc moze dlatego, ze nie zwracam na to uwagi.
    • landora Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 12:50
      Wiesz co, ja chodziłam do szkoły w latach 80tych i 90tych, a gumowców nie nosiłam nigdy. I teraz też bym nie chciała, w kaloszach jest mi zimno i na dłuższą metę są dla mnie niewygodne. W dodatku w gumie pocą się stopy.
    • mynia_pynia Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 14:51
      Oj tam zawsze jedne dzieci są ładne ubrane a inne mniej.
      Mnie tylko drażni wymiętoszone ubranie które wygląda jak szmata na dziecku, toteż mój nawet dresy ma wyprasowane wink - na razie ma 3 lata.
    • valtho Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 16:55
      W prywatnej szkole moich dzieci nie zauważyłam szpanowania metkami. Dzieci na ogół chodzą ubrane schludnie, ale niekoniecznie w drogich ubraniach. Jak tak się zdarzy, to mam wrażenie, że prędzej zauważą to inni rodzice niż dzieci. Wydaje mi się, że problem dotyczy bardziej państwowych podstawówek, gdzie są ogromne różnice w statusie finansowym rodziców.
      • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 17:50
        Mam dokładnie takie same odczucia.
        • najma78 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 18:49
          Nie ma rewii mody w szkolach bo we wszystkich sa uniformy, od przedszkoli przy szkolach (dzieci 3 lata) po 16-18 lat. Tak w szkolach prywatnycn jak publicznych. Kalosze sa jak najbardziej odpowiednim obuwiem dla dzieci gdy pada deszcz, jest mokro/wilgotno. Moj sym (7) chodzi w kaloszach od poniedzialku bo pada, na zewnatrz spedza codziennie ok 1h wiec nie wyobrazam sobie w innym obuwiu. W szkole przebieraja buty wiec wychodzi w nich tylko na zewnatrz.
          • agni71 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 19:32
            oczywiście piszesz o szkole w Polsce wink
            • najma78 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 20:07
              agni71 napisała:

              > oczywiście piszesz o szkole w Polsce wink
              A to uczniowie sa inni w innych krajach? Uniformy to akurat super sprawa oczywiscie jesli sensowne a nie cuda wianki szyte u krawcow itp. Kalosze na deszcz czy wilkgoc tez odpowiednie, przeciez sa tez ocieplane na chlodniejsze dni. W czym niby dzieck w pl chodza do szkoly w deszcz?
              • iwoniaw Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 20:17
                CytatW cz
                > ym niby dzieck w pl chodza do szkoly w deszcz?


                To jednak zależy gdzie kto mieszka i jaką ma drogę do szkoły. U nas zresztą przez ostatni rok były może ze dwa dni, kiedy kalosze były najodpowiedniejszym obuwiem na drogę do szkoły. Ale tak czy inaczej przecież po szkole dzieci nie chodzą w tym, w czym przyszły, w większości, o ile nie we wszystkich znanych mi szkołach w PL jest obowiązek zmiany obuwia - najczęściej zresztą właśnie na sportowe, tak oburzające autorkę wątku ze względu na to, że zawsze jakieś logo na nim widać...
                • najma78 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 22:29
                  iwoniaw napisała:

                  > To jednak zależy gdzie kto mieszka i jaką ma drogę do szkoły. U nas zresztą prz
                  > ez ostatni rok były może ze dwa dni, kiedy kalosze były najodpowiedniejszym obu
                  > wiem na drogę do szkoły.

                  Czyli w Polsce (bo tam mieszkasz jak zrozumialam) tylko dwa dni w roku szkolnym padal deszcz albo bylo wilgotno co bylo powodem do zalozenia kaloszy? No ok. To widac klimac sie zmienil I teraz przez 180-190 dni w roku plus weekendy i wakacje jest slonecznie a przynajmniej sucho? Ja mieszkalam przez wiekszoac zycia w pl i jakos pamietam ze bylo wiele wiecej niz 2 a nawet 20 dni z pogoda odpowiednia na kalosze a juz na pewno dla dzieci ktore jednak lubia biegac po trawie itp.

                  Ale tak czy inaczej przecież po szkole dzieci nie chodzą w tym, w czym przyszły, w większości, o ile nie we wszystkich znanych mi szkołach w PL jest obowiązek zmiany obuwia - najczęściej zresztą właśnie na sporto we, tak oburzające autorkę wątku ze względu na to, że zawsze jakieś logo na nim
                  > widać...
                  >
                  No wlasnie, u mnie tez przebieraja ale nie na obuwie sportowe z logo czy bez a na zwykle buty czarne, z materialu, z podeszwa gumowa, bez zadnych logo, nakzwyklejsze i wszyscy musza miec w szkole takie wlasnie jak reszta uniformu. Problem z glowy.
                  • iwoniaw Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 23:09
                    CytatCzyli w Polsce (bo tam mieszkasz jak zrozumialam) tylko dwa dni w roku szkolnym
                    > padal deszcz albo bylo wilgotno co bylo powodem do zalozenia kaloszy? No ok. T
                    > o widac klimac sie zmienil I teraz przez 180-190 dni w roku plus weekendy i wak
                    > acje jest slonecznie a przynajmniej sucho?


                    Tak, w tym roku było sucho (wręcz wyjątkowo sucho), dni _szkolnych_ roboczych, kiedy dzieci założyły kalosze (posiadamy, owszem) prawie nie było. Oprócz tego przez kilka miesięcy jest zima i wówczas wszyscy chodzimy w butach na mrozy i/lub śniegi.

                    CytatNo wlasnie, u mnie tez przebieraja ale nie na obuwie sportowe z logo czy bez a
                    > na zwykle buty czarne, z materialu, z podeszwa gumowa, bez zadnych logo, nakzwy
                    > klejsze


                    No i u nas pewnie by też takie przeszły (wymóg jest, by buty były na gumowej, niebrudzącej (non-mark) podeszwie i "trzymające się" nogi, czyli nie klapki; większość nosi sportowe, żeby się nadawały od razu na wf), tyle że w sklepach polskich nie widziałam takich, to i ludzie nie kupują, bo gdzie? Podobnie jak nie ma oferty "mundurkowej" obecnej w UK od Tesco czy M&S poprzez wszelkie sieciówki aż po "lepsze" sklepy odzieżowe - i tu akurat żałuję, bo nieraz nabyć normalną koszulę czy materiałowe spodnie albo dziewczęcą białą bluzkę bez fidrygałków to bywa problem.
                  • agni71 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 23:22
                    a w większości szkół w Polsce nie ma mundurków, więc twoje wynurzenia nt uniformów w Wielkiej Brytanii mają się nijak do dyskusji
              • morekac Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 21:44
                Na deszczowe dni można użyć butów turystycznych...
                • najma78 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 22:31
                  morekac napisała:

                  > Na deszczowe dni można użyć butów turystycznych...

                  Dla dzieci a szkole podstawowowej? A po co cos takiego? Kalosze latwo wlozyc, mozna wejsc do kaluzy i zwyczajnie miec fun. Naprawde trzeba ze wszystkim wydziwiac?
                  • morekac Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 22:44
                    To jeszcze trzeba te kalosze mieć. U mnie w domu nie ma nawet jednej pary kaloszy... nie cierpię tego typu obuwia.
                  • agni71 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 23:27
                    > Dla dzieci a szkole podstawowowej? A po co cos takiego? Kalosze latwo wlozyc,
                    > mozna wejsc do kaluzy i zwyczajnie miec fun. Naprawde trzeba ze wszystkim wydzi
                    > wiac?

                    Moje dzieci starsze jeżdżą do szkoły na rowerach - zdecydowanie buty turystyczne, a nawet zwykłe półbuty, sa lepszym rozwiązaniem na rower niż kalosze wink Większość półbutów i trzewików, jakie kupujemy, jest z goreteksem i nie przemakają na deszczu, a do kałuż dzieci w drodze do szkoły i z powrotem nie wchodzą. Generalnie zabawa w kałużach to raczej atrakcja dla młodszych dzieci -do przedszkola zdarzało mi się je posłać w kaloszach. W szkole - może kilka razy na trójkę dzieci, w przeciągu kilku lat.

                    a i jeszcze, jak ktoś chodzi po górach, to buty turystyczne ma na stanie i dla niego posiadanie takich nie jest bynajmniej wydziwianiem, juz prędzej kalosze sobie daruje smile
                • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 16.10.14, 08:43
                  To się dopiero zacznie nagonka wink
                  Ceny butów turystycznych, trekkingowych, itp. "górskiego" obuwia potrafią zrobić wrażenie, hihihi Adidasy, Nike czy Reeboki to przy nich często "pikuś".
                  Oczywiście, można takowe obuwie kupić w Deichmanie czy Decathlonie, nie musi to być od razu specjalistyczny sklep wysokogórski czy inny sportowo-turystyczny, ale i tak będzie drożej niż zwykłe kalosze wink.
                  • morekac Re: Popis mody w szkole? 16.10.14, 10:55
                    Ale marki takich butów nikomu nic nie mówią...
                    • iwoniaw I tak oto dochodzimy do paradoksu: 16.10.14, 11:02
                      wychodzi na to, że ludzie podkreślają swój status materialny za pomocą odzienia z dolnej półki stanów średnich - marek, które "coś mówią" każdemu, bo prawdziwie kosztownych i tak nikt nie pozna, więc to tak, jakby najtańszą chińszczyznę założyli jeśli o lans chodzi big_grin
                      • jagoda2 Re: I tak oto dochodzimy do paradoksu: 16.10.14, 11:09
                        A co Ty myślisz? Jest dokładnie tak jak piszesz - w naszym społeczeństwie na dorobku trudno, żeby było inaczej i chyba najbardziej żenujące jest to, że to co jest "dolną półką stanów średnich" uchodzi za lans i szpan.
                    • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 16.10.14, 11:10
                      Więc dlatego są "nieszkodliwe"? wink
                      • morekac Re: Popis mody w szkole? 16.10.14, 12:31
                        Wiesz skąd moim zdaniem bierze się takie szpanowanie metkami? Stąd, że dzieci są doskonale świadome, że coś tam kosztuje więcej i ma 'lepszą metkę'. A dzieci wiedzą skąd? Czy nie od rodziców, przypominających na każdym kroku dzieciom, ile zapłacili za to czy tamto (i w związku z tym dzieciątko ma mieć do tego stosunek jak do relikwii)?
                        Kilka miesięcy temu wyraziłam zdziwienie, że 9- czy 10-latka posiada dogłębną wiedzę n/t marek , cen itp. ciuchów, butów i innych ubraniowych gadżetów. Bo moje własne córki, będąc w tym wieku, raczej miały dosyć wątłe pojęcie, ile co kosztowało i jakiej jest 'marki'. Wiedziały, czy im się podoba i czy jest wygodne. Do tej pory są raczej mało metkowe i gadżeciarskie...
                        Wyszło na to, żem jest upośledzona modowo. I ja, i dzieci... wink
                        • jagoda2 Re: Popis mody w szkole? 16.10.14, 13:36
                          Ja też jestem raczej upośledzona w tej kwestii, albo inaczej: odporna na modę, metki i trendy. Noszę to co lubię i co mi się podoba, a nie to, co jest aktualnie na czasie lub must have.
                          Moja córka jest nieco bardziej na czasie (dzięki dzieciom w szkole i poza nią), ale chociaż ma poczucie przyzwoitości i mówi wprost: wydanie 300 zł na Conversy jest głupotą, marnotrawstwem pieniędzy, nieporozumieniem - wersja do wyboru w zależności od tego, z kim akurat rozmawia.
                          Więc tak mniej więcej u nas to wygląda wink.
              • jakw Re: Popis mody w szkole? 17.10.14, 19:24
                najma78 napisała:

                > W czym niby dzieck w pl chodza do szkoly w deszcz?
                A nie mogą pójść w adidasach? Zwłaszcza jeśli po drodze mają chodniki. Jak będzie lało to na boisko i tak nie wyjdą. A jak przestanie padać to będzie tam w miarę sucho. Ja kaloszy nie mam i do pracy jakoś docieram codziennie, niezależnie od pogody.
          • aleksandra1977 Re: Popis mody w szkole? 16.10.14, 08:54
            Kalosze sa jak najbardziej odpowiednim obuwiem dla dzieci gdy pada deszcz, jest mokro/wilgotno. Moj sym (7) chodzi w kaloszach od poniedzialku bo pada, na zewnatrz spedza codziennie ok 1h wiec nie wyobrazam sobie w innym obuwiu.

            Twoj syn chodzi w kaloszach, a moje dzieci nie. Zdecydowanie wola buty trekkingowe z gore texem. My zreszta tez. Nie zauwazylam, zeby przemokly nam takie buty. Nawet w najwiekszy deszcz. W kaluzach tez sie nie taplamy.
    • srubokretka Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 20:41
      Taki fajny temat , a ja dopiero teraz zajrzalam smile
      My mamy szczescie, bo w szkole obowiazuje kod : biala bluzka, granatowy dol, bluza. Biala bluzke zatapilam w tym roku granatem wink nie bylo sprzeciwow.
      Nie zdawalam sobie sprawy 3lata temu ile mi to kasy zaoszczedzi. Niestety czlowiek (moja corka na 100%) to stworzenie stadne, wiec mialabym problem.... a problemow metkowych NIENAWIDZE! Usuwam wszystlie emblematy jezeli moge. Nie bede placic za reklamowanie kogos. Nawet znak (costam z X) usunelam, mimo ze to cos podobno fiu fiu.

      Cenie orginalnosc. Czesto cos przeszywam , zmieniam. Ostatnio przerobilam 7 par soodni. Gdyby nie guziki, to nikt by nie zgadl firmy. W weekend przerobilam kurtke puchowa... zajebiscie wyszlo.

      Chca zebym ich reklamowala, to niech mi placa. Za friko glupka z siebie nie bede robic.

      Jest jeden argument za ometkowaniem jednak. Jak ktos sie podnieca widokim metki, to latwo go wsadzic do odpowiedniej szuflady. Dolnej oczywiscie. Ulatwia to zycie wink
      • fogito Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 20:50
        Zawsze zdumiewaja mnie wszelkie ekstremalne postawy :-o
        • srubokretka Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 21:12
          Gdzie tu widziwidzisz ekstremum? Nie szyje wszystkiego sama, czy u krawca. Nie hoduje owiec.
          • fogito Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 21:36
            Usuwanie metek i marek ze wszystkich ubrań to jest ekstremum. Mnie by sie nie chcialo i czasu szkoda.
            • agni71 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 23:33
              dokładnie, to dopiero jest nadawanie tym markom i wszywkom znaczenia! A wystarczy nie kupowac ciuchów z wielkim logo, na małe mało kto zwraca uwagę...
              • srubokretka Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 23:49
                Moze jeszcze raz napisze. Czasami czlowiek pomija wazne szczegoly, jak cos czyta.

                "Usuwam wszystlie emblematy jezeli moge."

                Jak nie moge lub mi sie nie chce, to tego nie robie. Prawda jest tez taka, ze dobre firmy nie musza sie wulgarnie reklamowac.
                Paskow tez nie doszywam, bo tej przetworni plastikow wogole nie uznaje. gap to juz wogole chamowa. Oni i tego typu firmy sa juz doslownie beszczelni.

                Szyc lubie (lubimy. Corke przy okazji nauczylam. Tutaj nie ma tego typu zajec w szkole. Szkoda, bo pobudza wyobraznie.) wiec to nie jest poswiecenie, ani cel. Celem jest dopasowany, zrobiony pod moj gust ciuch.

      • agni71 Re: Popis mody w szkole? 15.10.14, 23:32
        srubokretka napisał:

        Niestety czlow
        > iek (moja corka na 100%) to stworzenie stadne, wiec mialabym problem.... a prob
        > lemow metkowych NIENAWIDZE!

        a mnie sie jakos udaje kupowac ciuchy bez widocznych logo, zreszta powiem szczerze, że na innych logo zauważam dopiero jak ktos ma wielki napis GAP na środku bluzy. A moje dzieci to juz w ogóle, ważny jest jak dana rzecz wygląda, markami się nie jarają, może w gimnazjum się zacznie?

        Usuwam wszystlie emblematy jezeli moge. Nie bede p
        > lacic za reklamowanie kogos. Nawet znak (costam z X) usunelam, mimo ze to cos p
        > odobno fiu fiu

        nie wiem, co to za znak, mam podobne podejście, nie kupuję po prostu ubrań z widocznym logo, tak sobie, jak i dzieciom. Ale nie odczepiam malutkiego znaczka ecco z butów, tak jak nie zamazywałabym małego logo marki sportowej, ani nie dorysowywałabym czwartego paska na butach adidas wink Takie pieczołowite chowanie marek świadczy jednak trochę o jakims na nich zafiksowaniu, ja po prostu nie poświęcam markom i logom aż tyle uwagi wink
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka