rulsanka
07.08.15, 12:25
Syn od ukończenia roku dosłownie na nas wisiał. Wymagał ciągłej obecności przy nim i cały czas gadał. Był również bardzo ruchliwy, na granicy adhd.
I nagle odmieniło mu się o 180 stopni. Cały czas chce być sam, siedzi w pokoju i jak twierdzi, nie robi nic. Trwa to już 5 dzień, ale poprzednie 2 tygodnie też były bardziej samotne niż zwykle, bo odmówił chodzenia do kolegi, którego zazwyczaj lubił spotykać.
Wygląda raczej zdrowo, choć leczy się na astmę i bierze steryd wziewny. Teraz świstów nie ma.
Syn skończył 7lat w czerwcu, teraz będzie szedł do 2 klasy. Czy tak przebiega jakiś skok rozwojowy czy mam się martwić?