05.09.15, 18:57
Ciekawa jestem, jak tam Wasi pierwszoroczni gimnazjaliści. Mój syn, jak pisałam wcześniej poszedł do rejonowego. Dostał się do klasy matematycznej (choć niektóre tu pisały, ze jest "za tępy"). Szkola aktualnie stawia na bezpieczeństwo i wychowywanie dziecka. Zakaz używania telefonow komórkowych, każdy poniedziałek jest dniem galowym, o nieobecności dziecka na lekcji rodzic jest informowany już po pierwszej lekcji (chyba że wcześniej poinformuje szkołę mailowo). Po zebraniu ogólnym odniosłam wrażenie że nauczyciele są raczej "rygorystyczni" ale wsparcie dla uczniów duże. Po rozmowie z rodzicami innych dzieci (zwłaszcza tymi z innych miejscowości) upewniłam sie, ze to jednak najbezpieczniejsze gimnazjum w rejonie. Poziom nauczania średni.
Jeśli chodzi o zaplecze, to szkoła nowa, ma salę kinowąsmile
Podobno od tego roku wchodzi nowy system oceniania, według wychowawczyni syna, jest zdecydowanie bardziej przyjazny uczniowi, natomiast nauczycie będzie miał więcej pracy. Niestety nic więcej nie wiem. Z minusów: klasa syna liczy 30 uczniów, i to jedyny minus. Nauczycielem wspomagającym jest szkolna pani psycholog. Dzieciaki fajne. Syn póki co zadowolony, ale przez ten tydzień była integracja, żadnych lekcji a wczoraj był grill dla dzieci i rodziców. Dzieci w salach przydzielone były profilowo (w jednej sali były klasy 1-3 matematyczne) w innej (1-3 anglojęzyczne), jeszcze w innej (1-3 a ogólne itd). Tego dniabyło mnóstwo zajęć które wymagały współdziałania starszych i młodszych. Rodzice zapoznanismile
Jak u Was?
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: Gimnazjum 05.09.15, 21:32
      Zdazylas poznac uczniow i rodzicow? Po co w szkole sala kinowa?
      • berdebul Re: Gimnazjum 05.09.15, 22:27
        Zwana też salą multimedialną, żeby np. Na etyce móc puścić kontrowersyjny film, jako początek dyskusji. Albo na WOKu obejrzeć zdjęcia architektury barokowej.
        • najma78 Re: Gimnazjum 05.09.15, 23:12
          berdebul napisała:

          > Zwana też salą multimedialną, żeby np. Na etyce móc puścić kontrowersyjny film,
          > jako początek dyskusji. Albo na WOKu obejrzeć zdjęcia architektury barokowej.

          Aha, to oznacza ze tablic multimedialnych zeby to samo (i wiecej) zrobic w klasach nie ma?
        • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 07:55
          W nowych szkołach buduje się sale teatralne, kinowe, hale sportowe z widownią. Taka jest tendencja. Nie wiem czy są wykorzystywane na lekcjach, bo chyba nie do tego służą. Byłam z dzieckiem na przedstawieniu w takiej przygimnazjalnej sali. Wyglądała jak duża sala kinowa, raczej do jakiś projekcji dla całej szkoły, a nie filmikow do rozpoczęcia dyskusji.
          • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 09:15
            bluebellll napisał(a):

            > W nowych szkołach buduje się sale teatralne, kinowe, hale sportowe z widownią.
            > Taka jest tendencja. Nie wiem czy są wykorzystywane na lekcjach, bo chyba nie d
            > o tego służą. Byłam z dzieckiem na przedstawieniu w takiej przygimnazjalnej sal
            > i. Wyglądała jak duża sala kinowa, raczej do jakiś projekcji dla całej szkoły,
            > a nie filmikow do rozpoczęcia dyskusji.

            Tak, takie sale sa nirmalne w szkole sluza do roznego rodzaju events dla calej lub czesci szkoly, zdziwila mnie nazwa 'sala kinowa'.
    • bluebellll Re: Gimnazjum 05.09.15, 21:50
      Zapoznanie rodziców dzieci gimnazjalnych... brzmi oryginalnie. Po co?
      To klasa integracyjna, zwykłe braki kadrowe czy spodziwają się poważniejszych problemów jeśli psycholog zostaje wychowawcą?
      Nie martwi Cię średni poziom i nacisk kładziony na bezpieczeństwo, mi się to kojarzy dość jednoznacznie.
      • saszanasza Re: Gimnazjum 06.09.15, 08:09

        > Nie martwi Cię średni poziom i nacisk kładziony na bezpieczeństwo, mi się to ko
        > jarzy dość jednoznacznie.

        widzę, że potrafisz nawet z ewidentnej zalety zrobić potencjalną wadę. Ta szkoła taka jest. Uczniowie są bezpieczni iczują się bezpieczni. Wiem to z różnych źródeł. Szkoła o to dba. nie ma tu drugiego dna, tak jest i było. Mało tego:. przed przyjęciem uczniów kadra w wybranych przypadkach kontaktowała się ze szkolami podstawowymi w przypadku niektórych uczniów. Szkoła prowadzi również rozszerzony zakres dydaktyczny dotyczący cyberprzemocy, chociaż pewnie za chwilę napiszesz mi, że to dlatego, że dochodziło w tej szkole do nadużyćuncertain
        Oczywiście zdarzają się problemowi uczniowie. Na pewno wiem o jednym który chodził do klasy równoległej do podstawówki do której uczęszczał syn, ale mam nadzieję, ze skoro nauczyciele w podstawówce dawali sobie z nim radę, zrobią to również nauczyciele w gimnazjium
        • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 08:29
          Gimnazja na razie znam z opowiadań i rzeczywiście słyszałam, że w gimnazjach z wysokim poziomem, gdzie sa w większości dzieci spoza rejonu jest z definicji dużo bezpieczniej, bo ci, którzy sprawiają problemy są odsyłani do swoich szkół rejonowych.
          • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 09:21
            bluebellll napisał(a):

            > Gimnazja na razie znam z opowiadań i rzeczywiście słyszałam, że w gimnazjach z
            > wysokim poziomem, gdzie sa w większości dzieci spoza rejonu jest z definicji du
            > żo bezpieczniej, bo ci, którzy sprawiają problemy są odsyłani do swoich szkół r
            > ejonowych.


            Bezpieczentswo to priorytet kazdej szkoly i fajnie jesli szkola nie jest rejonowa czyli przyjmuje uczniow z wielu rejonow ale w dalszym ciagu nie oznacza to ze nalezy darowac sobie podstawowe zasady bezpieczenswa.
        • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 09:19
          saszanasza napisała:

          > widzę, że potrafisz nawet z ewidentnej zalety zrobić potencjalną wadę. Ta szko
          > ła taka jest. Uczniowie są bezpieczni iczują się bezpieczni. Wiem to z różnych
          > źródeł. Szkoła o to dba.

          To jak wygladaja szkoly w ktorych nie dba sie o bezpieczentswo? Czyli pewnie zdecydowana wiekszosc?

          > Szkoła prowadzi również rozszerzony zakres dydaktyczny dotyczący cyberprzemocy,

          To wszystkie szkoly od paru lat powinny prowadzic.

          • saszanasza Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:05
            Najma, ja nie oceniam innych szkół, nie mam zresztą porównania, wydałam jedynie subiektywną ocenę o swojej. W opinii większości szkoły rejonowe są złe, natomiast ja jestem mile zaskoczona. Nie wiem, czy system przyjęty w szkole syna jest normą, czy też nie, jeśli jest normą, to dobrze, bo to znak, ze szkoły w Polsce wcale nie są takie złe. Tyle że nie wiem skąd tyle narzekań?
            Co do wzmożonej kontroli....w te wakacje utopil się jeden z najlepszych uczniów w szkole, co prawda szkola nie miała z tym nic wspólnego, chłopak miał iść z kolegami na urodzinową pizzę, a poszedł się kąpać. Aktualnie jest tak, że gdy dziecka nie ma na pierwszej lekcji, rodzic już jest informowany, dziecko nie ma prawa opuścić szkoły bez wpisu rodzica w dzienniczku. Nie wiem, może to standard, zaznaczam, że nie wiem jak jest w innych szkołach. Być może tak było wcześniej a być może nastąpiło po tej tragedii, nie wnikałam. Piszę jedynie jak jest w mojej zwyczajnej "rejonówce", bez dogłębnej analizy jak było a jak powinno być.
            • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:16
              A co zlego w rejonowce ? Przewaznie tansza i blizsza , uczy z takim samym skutiem , no moze jedynie ze znajomosci kolezenstwa w prywatnych szkolach cos mozna zyskac w przyszlosci ale to nic pewnego, moze raczej w liceum i studiach.
              • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:29
                Typowem błędem jest pojęcie "rejonowa" sugerujące to, ze szkoła jest zła. Tymczasem szkoła X jest rejonowa dla Jasia a nie jest rejonowa dla Małgosi. I mówiąc o TEJ SAMEJ szkole mówimy/myślimy - Jasio poszedł do kiepskiej szkoły, bo do zwykłej rejonowej, a Małgosia poszla do dobrej, bo do nierejonowej. A cały czas mowa o tej samej szkole.
                • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:40
                  Rejonowka to szkola panstwowa bezplatna majaca obowiazek przyjac dzieci z rejonu . wiec nawet dla dziecka z poza rejonu szkola X bedzie rejonowka( tyle ze nie dla jego regionu)
              • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:41
                Oprócz szkół prywatnych są też dobre, niepubliczne państwowe z wysokimi wymaganiami na wejściu. W Warszawie to Władysław, Batory, Staszic, Twarda i kilka innych, głównie niepublicznych. Nie uczą z takim samym skutkiem, bo na wejściu wymagania są inne. Bywa że, pierwsza klasa to dzieci z poziomem wyższym niż 3. w rejonówce. Kończąc gimnazjum 3/4 klasy może zdawać rozszer9ną maturę z matmy.
                • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:52
                  Ucza z tym samym skutkiem co widac na ewd jak kto umie to odczytac bo to widze prawdziwa zadkosc.
            • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:11
              saszanasza napisała:

              Aktualnie jest tak, że gdy dziecka nie ma na pierwszej lekcji, rodzic już jest informowany, dziecko nie ma prawa opuścić szkoły bez wpisu rodzica w dzienniczku.

              Dla mnie to jest jak najbardziej normalne, rodzice maja obowiazek informowac szkole o tym ze ich dziecka nie bedzie a jesli tego nie zrobia to szkola informuje w ciagu 30 -60 min. Ja bym wiedziala w ciagu 30 min.
              Uczen ma prawo opuscic szkole w ciagu zajec tylko z osoba do teo upowazniona np rodzicem, babcia itp ale jesli jest to inna osoba niz rodzic to szkola musi byc poinformowana. W recepcji wpisuje sie do spwcjalnego rejestru kazde takie wyjscie i powrot.
    • 9-x-2 Re: Gimnazjum 05.09.15, 22:08
      Z tego co wiem klasa integracyjna ma liczyć 20 osób najwięcej. Masz 30? Coś nie tak
    • saszanasza Re: Gimnazjum 06.09.15, 07:53
      Hehe, widać wszystkiego można się czepnąć i do wszystkiego dorobić własną ideologię. Ciekawa jestem skąd ten sarkazm i wrogośćuncertain
      Sala kinowa służy m.in. do wykładów, prezentacji itd. naprawdę muszą wam tłumaczyć? Syn nie uczęszcza do klasy integracyjnej, nie rozumiem skąd taki wniosek i nie, nie są to dzieci zaburzone. Taki poziom nauczania mnie satysfakcjonuje, nie mam nic przeciwko by moje dziecko uczyło się w szkole średniej kategorii.Nie napisałam rownież nic o zapoznawaniu rodziców z dziećmi, integracja odbywała się na dwóch płaszczyznach rodzice-rodzice, dzieci-dzieci. Tak więc moje panie czytanie ze zrozumieniem polecam. No ale cóż, wszystko można skrytykować, mam nadzieję, że wasze dzieci są lub trafią do szkół 100 razy lepszych niż "moja", czego Wam osobiście życzębig_grin
      • fogito Re: Gimnazjum 06.09.15, 08:17
        Ja wszystko zrozumiałam smile Szkola prezentuje sie fajnie z opisu. Jedyny minus jak juz napisałaś to duża klasa. Reszta na plus.
        • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 08:30
          W gimnazjach i liceach to chyba normalna ilość. Tu już nauka odbywa się innym systemem niż w młodszych klasach.
          • mama303 Re: Gimnazjum 06.09.15, 09:28
            nie jest to norma. U córki w klasie tylko jej klasa jest taka liczna bo było duzo chetnych, pozostałe klasy duzo mniejsze. Córka poszłą do dwujęzycznej. Narazie nic o szkole nie moge powiedzieć, nic szczególnego sie nie zadziało. Jeszcze nawet wszystkich ksiązek nie dostali. Może po zebraniu cos więcej sie dowiem
            • morekac Re: Gimnazjum 06.09.15, 09:53
              30 osób to normalna ilość w gimnazjum. Oczywiście, jeśli w klasie jest 25 sztuk (tak było u starszej), to lepiej, ale klasy w gimnazjum/szkołach ponadgimnazjalnych liczą z reguły 30-32 osoby.
              • kanna Re: Gimnazjum 06.09.15, 18:40
                U syna są klasy po 24 max, bo więcej miejsc nie ma w klasach.
                Szkoła publiczna, rejonowa wink
      • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 08:23
        Nauczyciel wspomagający, to atrybut klas integracyjnych. Psycholog chyba nie jest w szkołach kierowany do pracy z konkretną klasą, więc można zgadywać, że sytuacja jest z jakiegoś powodu nietypowa.
        Jeśli to pierwsza klasa, to jeszcze nic nie maja na sumieniu, więc może akurat jakaś kumulacja dzieci z papierami?
        A o integrowaniu rodziców w gimnazjum, ja na przykład, słyszę pierwszy raz. Myślałam, że na tym etapie, rodzice do szkoły przychodzą na zebrania co najwyżej.
        • morekac Re: Gimnazjum 06.09.15, 09:47
          Psycholog chyba nie jest w szkołach kierowany do pracy z konkretną klasą, więc można zgadywać, że sytuacja jest z jakiegoś powodu nietypowa

          Żebyś się nie zdziwiła. Jeśli w szkole jest więcej niż 1 sztuka pedagoga czy psychologa, to mają klasy podzielone między siebie. Tak było u starszej w liceum, ale w gimnazjum też jakoś klasy były podzielone między dwie panie.

          > A o integrowaniu rodziców w gimnazjum, ja na przykład, słyszę pierwszy raz.
          Cóż, ja tam byłam na jakiś imprezach typu zapoznanie rodziców z gronem pedagogicznym. Fajnie było. smile
          A jakieś pikniki rodzinne były co roku (tylko mnie się już nie zawsze chciało).
          • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:04
            Ale tu chodziło o to, że psycholog jest nauczycielem wspomagającym w tej klasie, a nie, że klasy od a,b,c obsługuje pani Ania, a d,E,F pani Frania. To chyba jest nietypowe, nawet jeśli Autorce pomylił się nauczyciel wspomagający z zastępcą wychowawcy (to teraz przyszło mi do głowy).
            Chyba, że są miasta, gdzie zatrudnia się tylu psychologów, ile jest klas, ale takie rzeczy chyba tylko w erze.
        • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:16
          Myślałam, że na tym etapie, rodzice do szkoły przychodzą na zebrania co najwyżej.

          Dlaczego?
          • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:27
            A po co innego? Zakładając, że dziecko nie ma w szkole problemów skutkujących wezwaniami do szkoły. Twoi rodzice w liceum czy starszych klasach podstawówki przychodzili do szkoły poza zebraniami?
            Już czytałam, że niczym niezwykłym nie jest wizyta na rozpoczęciu roku nastolatka, co mnie mocno zdziwiło, ale po co jeszcze można przychodzić do gimnazjum?
            • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:41
              Gimnazjum czyli wiek 13-16 lat. Dziecko spędza tam co najmniej jedną trzecią życia. Także towarzyskiego, społecznego itd. Można wszytsko sprowadzić do "dobry chłopak był i mało pił", szkoła się nie czepia, stopnie zadowalające, itd.. Mnie ciekawiło środowisko , w którym moje dziecko spędza tyle czasu. I przecież nie chodzi o to, żeby co dwa tygodnie urzadzać integracyjne karaoke i spływy kajakowe rodziców 'gdy strumyk płynie..." Mowa o 1-2 spotkaniach rocznie.
              • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:44
                p.s. W "naszej" szkole piknik szkolny był raz w roku, do tego koniec roku szkolnego. Czy jest to wysiłek organizacyjny dla rodzica (a nie mówimy o spotkaniach obowiązkowych) lub ingerencja w prywatność dziecka?
                • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 11:01
                  joa66 napisała:

                  > p.s. W "naszej" szkole piknik szkolny był raz w roku, do tego koniec roku szkol
                  > nego. Czy jest to wysiłek organizacyjny dla rodzica (a nie mówimy o spotkaniach
                  > obowiązkowych) lub ingerencja w prywatność dziecka?

                  W jakim stopniu na dwoch albo jednym spotkaniu rocznie poznalas srodowisko ludzi z ktorymi twoje dziecko spedza czas w szkole? Co jesli ci rodzice by ci sie nie spodobali?
                  • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 11:15
                    Co jesli ci rodzice by ci sie nie spodobali?

                    Zażądałabym, żeby ich rozstrzelano.

                    I fakt, nie poznałam historii chorób w rodzinie każdego rodzica do piątego pokolenia wstecz ani nie rozpracowałam charakteru, pasji, fobii i zawodu każdego z nich. Nie mogłam więc wprowadzic danych do excela, zeby sobie poobliczać współczynniki.

                    Ot po prostu rozmawiałam o szkole i o d....Marynii z przypadkowo i nieprzypadkowo wybranymi dorosłymi , w tym nauczycielami, którzy towarzyszyli mojemu dziecku przez wiele lat. I - straszne - nie rozmawialiśmy wtedy o stopniach, tylko np Monty Pythonie.

                    • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 11:37
                      joa66 napisała:

                      > Ot po prostu rozmawiałam o szkole i o d....Marynii z przypadkowo i nieprzypadko
                      > wo wybranymi dorosłymi , w tym nauczycielami, którzy towarzyszyli mojemu dzieck
                      > u przez wiele lat. I - straszne - nie rozmawialiśmy wtedy o stopniach, tylko np
                      > Monty Pythonie.

                      Czyli mozna sobie darowac.
                      • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 11:40
                        Ależ oczywiście. Jeżeli rodzica interesują tylko stopnie i to czy dziecko nie sprawia kłopotów, to tak. Spokojnie może sobie darować.
                        • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 11:48
                          Ale jak interesuje monty pajton to juz nie wink
                        • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 11:59
                          joa66 napisała:

                          > Ależ oczywiście. Jeżeli rodzica interesują tylko stopnie i to czy dziecko nie s
                          > prawia kłopotów, to tak. Spokojnie może sobie darować.

                          Alez oczywiscie, moje dziecko ma kilkoro przyjaciol ze szkoly i tych rodzicow znam (trojga kolegoq) a z dwojgiem innych zamienilam kilka zdan, wiem gdzie mieszkaja,od corki wiem czym sie zajmuja (briefly) i to mi wystarczy. Nie potrzebuja rozmawiac o doopie maryni z kazdym kto sie napatoczy. Nie jest to do niczego potrzebne bo niczego nie zmienia jesli chodzi o szkole.
                          • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:23

                            Nie wychodziłam z założenia, że moje dziecko spotyka się tylko z kilkorgiem przyjaciół. Zakladałam, że może być zaproszone na urodziny przez "nie-przyjaciela". I fajnie jest np wiedzieć, ze mama Grześka, z którym moje dziecko spotyka się tylko w szkole, jest przekonana, że to normalne, że dzieci w tym wieku próbują używek i ona postara się, żeby jej dzieci robiły to w domu pod jej kontrolą. Fajnie porozmawiac z mamą Ani, której starsze dzieci są już w liceach i dowiedziec się jakie są jej doswiadczenia i opinie i co sądzą o tym sami zainteresowani. Dobrze się dowiedzieć, że są rodzice, którzy chcą się cichaczem pozbyć ze szkoły uczniów ze średnią poniżej 4,5 i co na to dyrekcja.

                            Dobrze też wiedzieć z którym nauczycielem łapiemy szybko kontakt , bo mamy wspólny język wynikający np ze wspólnych wartosci i doświadczeń. Warto wiedzieć jakie treści pozaprogramowe przekazuje nauczyciel bo KAŻDY je przekazuje, świadomie lub nie, werbalnie lub niewerbalnie i nie ma co się oszukiwac, że jest inaczej. I takie rzeczy sa bardzo widoczne własnie w rozmowach o d... Marynii.

                            Z każdym kto się napatoczy wink
                            • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:37
                              No fajnie ,fajnie i dobrze tylko co z tego wynika ze ci fajnie ? Czy ten pozor kontroli nie usypia ? Nie powoduje ze myslimy ze robimy cos dla dziecka podczas gdy interesuja nas pogaduchy o d.... ?
                              • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:43
                                To nie służy KONTROLI .
                                • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:45
                                  Czepiasz sie slowek ? Ale oki, jak ne kontroli to czemu ? Rozmowka o d.... ?
                            • saszanasza Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:42
                              obrze też wiedzieć z którym nauczycielem łapiemy szybko kontakt , bo mamy wspó
                              > lny język wynikający np ze wspólnych wartosci i doświadczeń. Warto wiedzieć j
                              > akie treści pozaprogramowe przekazuje nauczyciel bo KAŻDY je przekazuje, świado
                              > mie lub nie, werbalnie lub niewerbalnie i nie ma co się oszukiwac, że jest inac
                              > zej. I takie rzeczy sa bardzo widoczne własnie

                              zacytowałam fragment ale podpisuję się pod wszystkim. latwiej o obiektywną ocenę, łatwiej zweryfikować jakieś sytuacje z nauczycielami, potwierdzić pewne informacje, generalnie uważam to za plus. oczywiście nikt nikogo nie zmusza do integracji. nie chcesz nie musisz
                              • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:49
                                Wydaje sie wam ze czegos z tego sie dowiadujecie a ja uwazam ze t moze tylko dac falszywy obraz i zamiast interesowac sie otoczeniem dziecka ( poza konkrtami czyli w"niki w nauce i sporcie w mniejszym stopniu) interesuje sie dzieckiem wierzac ze jak bedzie dobry w nauce i sporcie to reszta sama przyjdzie i nie musze mu pupy dorabiac ( ma 11 lat )
                                • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:07
                                  Zainteresowanie nie służy (przynajmniej nie musi) kontroli. I przypominam mówimy o 1-2 spotkaniach rocznie czyli o 2-6 godzinach rocznie.

                                  Nie każde zainteresowanie musi służyć dalszym celom wychowawczym.
                                  • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:20
                                    Oczywiscie, mozna sie spotkac by sie spotkac , tez lubie plotki: ) tylko ze niewiele z tego wynika .
                                    • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:25
                                      jotde3 napisał:

                                      > Oczywiscie, mozna sie spotkac by sie spotkac , tez lubie plotki: ) tylko ze nie
                                      > wiele z tego wynika .

                                      Wolalalabym nie spotkac plotkujacego nauczyciela.
                                      • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:29
                                        Ja chyba tez ale tu myslalem o innych rodzicach i o gadaniu dla gadania , cos na zasadzie rubryki plotkarskiej w gazecie , sie dowie i sie zapomni .
                                        • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:31
                                          jotde3 napisał:

                                          > Ja chyba tez ale tu myslalem o innych rodzicach i o gadaniu dla gadania , cos n
                                          > a zasadzie rubryki plotkarskiej w gazecie , sie dowie i sie zapomni .

                                          No niektorzy tak maja ze im tego potrzeba.
                                          • joa66 do najmy i jode 06.09.15, 13:37
                                            Pozwolę sobie w jednym poście: Nie rozumiemy się zupełnie, nie widzę szans na zrozumienie, pozostańmy więc przy wersji "plotkowanie o d...Marynii z każdym kto się napatoczy, bo niektórym tego potrzeba i wierzą, że dzięki temu będą kontrolować dziecko" Chyba niczego nie pominęłam big_grin Nie ma sensu zasmiecać wątku.
                                            • najma78 Re: do najmy i jode 06.09.15, 13:53
                                              joa66 napisała:

                                              > Pozwolę sobie w jednym poście: Nie rozumiemy się zupełnie, nie widzę szans na z
                                              > rozumienie, pozostańmy więc przy wersji "plotkowanie o d...Marynii z każdym kto
                                              > się napatoczy, bo niektórym tego potrzeba i wierzą, że dzięki temu będą kontro
                                              > lować dziecko" Chyba niczego nie pominęłam big_grin Nie ma sensu zasmiecać wątku.

                                              Pominac nie pominela ale czy zrozumialas? Watpie 😀
                                              • azja-od-kuchni Re: do najmy i jode 06.09.15, 15:05
                                                Gdyby moje dziecko było w Pl tez byłoby w 1 klasie gim dlatego za dużym zainteresowaniem śledzę ten wątek. Cieszy mnie, ze w pl sa fajne szkoły gdzie uczeń nie jest mózgiem który trzeba wypełnić wiedza a całością. Dużo łatwiej nauczycielowi zauważyć problemy Ani czy Krzysia gdy pozna sie jego rodziców. Fajnie jest znać rodziców nie tylko przyjaciela, ale też Pawła z ostatniej ławki nawet jeśli oni sa z nie mojej bajki i widzę ich dwa razy w roku. Zaangażowanie rodziców w życie nastoletnich dzieci jest mi znane. W Sinagpurze rodzice tworzyli kluby rodzicielskie i jak szkola organizowała olimpiadę, zawody sportowe czy zbiórkę żywności dla dzieci z Bangladeszu to rodzice tym uczestniczyli i pomagali. Mocno sie w to angażowali i traktowali to jak powód do dumy. W Stanach popularne sa naklejki na samochód ... Jestem mama ze szkoly x możesz do mnie zadzwonić ... I numer telefonu. Moje dziecko doszło do amerykańskiego systemu w klasie 7 ( po naszemu 2 gim) i nauczycielka 1 dnia dała mi listę telefonów do rodziców bym zadzwoniła jak ... Poczuje sie samotna będę miała pytania czy będę chciała jakieś pomocy. Przy każdym tel był zakres w jakm dany rodzic może pomoc. Nigdy nie dzwoniłam, ale ta lista dała mi poczucie bezpieczeństwa i przynależności do wspólnoty szkolnej mojego dziecka.Po pół roku znam z widzenia jakieś 150 rodziców z 20 ucinają sobie gadki szmatki z 10 bardzo sie lubię z 1 jedna sie przyjaźnie. Naklejki na samochód nadal nie mam wink ale zostawiłam swój numer tel w szkole ...gdyby ktoś kiedyś chciał to służę pomoca.
                                                • joa66 Re: do najmy i jode 06.09.15, 15:29
                                                  Poza tym .. inny przykład. Nie mam bladego pojęcia do czego przyda(ła) mi się informacja, że szkoła, na wniosek nauczyciela WF, dała nagrodę nieformalnej, pozaszkolnej (ale składającej się z uczniów szkoły) drużynie footballowej, męsko-damskiej, która przegrywała wszelkie możliwe lokalne zawody, ale twardo trenowali w weekendy. Nie wiem też czy powiedziałoby o tym dziecko , bo to dla niego kategoria oczywistości, czyli o czym tu mówic. Nie potrafię też przekuć na konkretne korzyści wiedzy, że moje dziecko zakwalifikowałoby się do klasy "cud" stworzonej wg oczekiwań grupy pewnych rodziców. Nie potrafię nawet pokazac wymiernych korzyści z faktu, że wiem, że dyrekcja stanowczo im odmówiła. Ot..takie "plotki"..
                                                • najma78 Re: do najmy i jode 06.09.15, 17:32
                                                  azja-od-kuchni owszem znasz z widzenia tych rodzicow ktorzy maja czas podobnie jak ty do tej szkoly przychodzic. Ja jestem pracujacym rodzicem i nie mam na to czasu. Amerykanscy pracujacy rodzice nie maja na to czasu tak jak azjatyccy czy europejscy rodzice. Oczywiscie na forum i w tv to czesto wyglada tak cudnie ale fakty sa takie ze rodzice pracujacy nie angazuja sie w zajecia w szkole ani nie integruja i ostatnia rzecza na jakiej im zalezy to poznanie rodzicow x z ostatniej lawki (jakikolwiek tam sitting plan jest). Szczerze mowiac nie chcialabym aby moj numer telefonu byl distributed wsrod rodzicow i zebym miala robic za psychoterapeute. Nie wiem tez w co konkretnie szkola mialaby angazowac rodzicow?
                                                • bluebellll Re: do najmy i jode 06.09.15, 18:37
                                                  Mam oddzielny numer telefonu na takie okazje.
                                                  Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na szastanie swoimi danymi, a łączenie przez sekretariat pewnie byłoby potraktowane jako zniewaga.
                                                  • najma78 Re: do najmy i jode 06.09.15, 18:41
                                                    bluebellll napisał(a):

                                                    > Mam oddzielny numer telefonu na takie okazje.

                                                    Na jakie okazje?

                                                    > Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na szastanie swoimi danymi, a łączenie przez se
                                                    > kretariat pewnie byłoby potraktowane jako zniewaga.

                                                    ?
                                                  • azja-od-kuchni Re: do najmy i jode 07.09.15, 15:48
                                                    Najma, ale nikt nie zmusza rodzica by robiło cokolwiek na co nie ma ochoty. Deklaracja i pomoc szkole jest dobrowolna. Akurat szkoła mojego dziecka opiera się w dużej mierze na rodzicach. Tylko to jest bardzo dobra szkoła i rodzicom zalezy by tak zostało. I tak moje dziecko lat 13 będzie przez 1 dzień towarzyć mamie koleżanki, lekarce pracującej w szpitalu. To znaczy będzie za nią zeszyt nosić , bo co może robić? Poobserwuje prace która chce wykonywac w przyszłości i pewnie nauczy. Mój mąż też zabrał do swojej pracy jakieś chłopca i opowiedział mu jak praca jego praca wygląda od kuchni. By pomagać szkole nie trzeba mieć oceanów czasu wystarczą 2 dni w roku.Tyle chyba kazdy rodzic może dla dziecka zrobić musi tylko mu się chcieć.
                                                  • fogito Re: joa 07.09.15, 16:08
                                                    Ja tez chodzę na spotkania integracyjne w szkole syna. W systemie brytyjskim jest ich mnóstwo. Sa pikniki, sa bale tylko dla rodziców poszczególnych grup klasowych, sa akcje charytatywne, sa koncerty. Syn jest w szkole od 5 lat i znam wielu fajnych rodziców z klasy syna i z klas równoległych, bo klasy w systemie sa mieszane co roku. Znam doskonale grono nauczycielkie. Znam pracownikow ochrony, panie sprzątające itd. Dziwne byłoby gdybym nie interesowała sie środowiskiem, w którym mój syn spędza codziennie 8 godzin.
                                                    A co mi dają te luźne rozmowy? Masę cennej wiedzy o nauczycielach, bo przecież niektórzy rodzice maja starsze dzieci w szkole i wiedzę bezcenna o każdym z nich. Wiem, kto najlepiej uczy matematyki,a kto angielskiego w danym roczniku. Wiem, kto jest najlepsza polonistka w szkole i ta wiedza umożliwiła mi przeniesienie syna w pewnym momencie do innego nauczyciela. Każdy z rodziców ma jakiś konkretny zawód i konkretne umiejętności, ktore sie przydają w tak ważnej pomocy sąsiedzkiej. Ktoś jest lekarzem, ktoś prawnikiem, ktoś pracuje w agencji reklamowej, ktoś jedzie za granice i kupi cos co bardzo potrzebuje. Bezcenne znajomosci jednym słowem. Korzyści jest więcej, ale muszę kończyć...
                              • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:23
                                saszanasza napisała:

                                > zacytowałam fragment ale podpisuję się pod wszystkim. latwiej o obiektywną ocen
                                > ę, łatwiej zweryfikować jakieś sytuacje z nauczycielami, potwierdzić pewne info
                                > rmacje, generalnie uważam to za plus. oczywiście nikt nikogo nie zmusza do inte
                                > gracji. nie chcesz nie musisz

                                Jak czesty kontakt z nauczycielami chcesz albo przewidujesz (dlaczego?) miec? W jakim celu? Jak bliskie te kontakty maja byc i czy zkladasz ze nauczyciele beda ich chcieli? Placa im za to czy to w wolnym czasie?
                                Pracuje w szkole i mam kontakt z rodzicami,niektorymi, 3 razy a roku szkolnym. Z tymi z ktorymi sa klopoty wg potrzeb, ale zazwyczaj to juz inne osoby sie tym zajmuja bo ja mam inne obowiazki. Mam dzieci w szkole, ich nauczycieli widuje 3 razy w roku, zreszta niektorzy sie zmieniaja.
                                • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:35
                                  Ogolnie mam wrazenie ze jak z dzieciakiem oki to swoja obecnosc w sprawach szkolnych nalezy uzywac oszczednie trzymajac ja na od wielkiego dzwonu, majac nadzieje ze jesli zdarzy sie cos naprawde istotnego to twoje zdanie bedzie znacznie wiecej wazyc bo wszyscy sobie zdadza sprawe ze skoro juz sie pojawiles to nie po to by postrzepic gebe ale zeby zalatwic sprawe i to najlepiej po pierwszej wizycie i rozmowie zaraz przeniesc na meile zeby podkladka byla.
                                  • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:43
                                    to swoja obecnosc w sprawach szkolnych nalezy uzywac oszczednie trzymajac ja na od wielkiego dzwonu,

                                    Tu chodzi o przyjmowanie zaproszeń, a nie latanie do szkoły z każdą pie..ołą.
                                    Uwaga - 'integracja" czy jakkolwiek to nazwac to , powtarzam , 1-2 spotkania / 2-6 godzin w roku. Łatwiej zrozumieć rozmówcę jeżeli się czyta co napisał wink
                                    • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:58
                                      Joa piszac " jak kogos tylko interesuja stopnie...." dajesz do zrozumienia ze sie bardziej przez fakt chodzenia na spotkania integracyjne interesujesz dzieckiem niz ci co z tego typu spotkan nie korzystaja ale z reszty twoich wypowiedzi wynika ze chodzi o pogaduchy z ktorych nic nie wynika poza tym ze fajnie ci wiec faktycznie trudno cie zrozumiec przedewszystkim wlasnie dlatego ze sie czyta co napisalas: )
                                      • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:04
                                        A co ma wynikać z "pogaduch", spotkań aby miały sens - Twoim zdaniem?
                                        • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:08
                                          joa66 napisała:

                                          > A co ma wynikać z "pogaduch", spotkań aby miały sens - Twoim zdaniem?

                                          Ma byc komus fajnie 😀
                                          • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:16
                                            To może inaczej - spójrzcie się na swoje wypowiedzi na tematy wychowawcze, edukacyjne itd na tym forum i na innych. Ile czasu poświęcacie na dyskusje, rozmowie o d... Maryni , "plotki"..

                                            Dlaczego to nagle traci sens kiedy macie robić dokładnie to samo, ale z ludźmi, którzy stanowią środowisko Waszego dziecka?
                                            • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:22
                                              cont.


                                              W czym lepsza jest nasza rozmowa tutaj, nasza czyli nicków, które się tutaj na siebie napatoczyły, od podobnych rozmów na żywo z ludźmi ze środowiska szkolnego naszych dzieci?

                                              Potraficie - jotde i najma - odpowiedziec na to pytanie?
                                              • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:28
                                                joa66 napisała:

                                                > Potraficie - jotde i najma - odpowiedziec na to pytanie?

                                                Juz ci odpowiedzialam. Z dyskusji na forum na konkretne tematy wiemy o nickach wiecej niz z ktorkich rozmowek 1-2 razy w roku. A i na forum kazdy napisze tylko tyle ile chce i to o chce. Tak samo jak w realu na tych pseudointegracyjnych spotkaniach.
                                              • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:32
                                                Nie sadzilem ze to powiem ale mimo wszystko poziom dyskutantow tutaj jest o wiele wyzszy a i forma odpowiedniejsza ale ty joa nie chodzisz tam przeciez na dyskusje ale zeby spotkac sie z ludzimi bo jestes towarzyskai nic w tym zlego tylko to nie temat na to forum
                                            • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:25
                                              joa66 napisała:

                                              > Dlaczego to nagle traci sens kiedy macie robić dokładnie to samo, ale z ludźmi,
                                              > którzy stanowią środowisko Waszego dziecka?

                                              Bo to sa dyskusje na konkretne tematy a nie wymiana kilku zdan w ciagu tych 1-2 spotkan. Nie da sie zintegrowac, podyskutowac ani poznac nikogo. Dlatego jesli ktos ma taka potrzebe to ok ale nie ma to wiekszego sensu. Moje dziecko zreszta spedza czas w szkole glownie na zajeciach edukacyjnych i nie spedza go z rodzicami tylko z uczniami. To my rodzice mamy wplyw na dzieci i na to kogo one wybiora na przyjaciol i jakie decyzje beda podejmowac. W pracy tez spedzam niewiele czasu na socjalizowaniu sie z innymi, nie spedzam tez czasu z.rodzinami kolegow z pracy a wg twojej logiki powinnam ich tez poznac.
                                            • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:25
                                              Ale my tu nie mowimy o monty pytonie , nie integrujemy sie , nie interesuja nas rzeczy szczegolowe a ogolne
                                              • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:34
                                                Wiesz, z rozmowy o "Monty Pythonie" można się dużo dowiedzieć o człowieku, naprawdę.

                                                Poza tym, jak dokladnie przeczytasz, to rozmawiamy nie tylko o "Monty Pythonie" wink , ale o innych rzeczach też - np przyszłych sprawdzonych liceach.

                                                I nie oszukujmy się, że dyskusje na forum sa takie merytoryczne i tylko na konkretny temat.

                                                Krótko mówiąc dlaczego poświęcacie tyle czasu na rozmowę ze mną na temat sensu spotkan integracyjnych (to nazwa umowna) rodziców, a szkoda Wam tego czasu w realu , z konkretnymi rodzicami/

                                                Dlaczego poswięcacie czas na dyskusje na forum o mediach społecznościowych w zyciu dzieci, a taka sama rozmowa przy herbacie z w REALU z rodzicem kolegi z klasy Twojego dziecka to plotki osób mających potrzebę plotkowania?

                                                Dlaczego dyskusje o wyborach gimnazjów/liceów z obcymi ludźmi na forum, nawet nie wiadomo z jakich mias i z jakimi doświadzceniami jest cenniejsza niż taka sama rozmowa z rodzicem kolegi dziecka, którego starsze dzieci już licea wybrały?

                                                Hej, może pora wrócić do reala?
                                                • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:43
                                                  Bo na forum jest wieksza wiedza i tak np dyskutujac tu kiedys z chyba z toba o ewd doszedlem do wniosku ze prawidlowo je interpretuje a ty blednie smile a malo ktory rodzic w realu wogole by wiedzial co to ewd . z tego tez powodu nie interesuje mnie rozmowa o wyborze konkretnego gimnazjum czy liceum bo subiektywna opinia nie zastapi ewd , jest tylko czyims widzimisie . forum ma poziom ktory pozwala utwierdzic sie w swoich pogladach a czasem po bolach je zmienic a real tego poziomu nie ma .
                                                  • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 15:14
                                                    Chyba nie dyskutowałam z Tobą ewd, ale to nieistotne.


                                                    malo ktory rodzic w realu wogole by wiedzial co to ewd

                                                    Myślisz, że sa dwie wykluczające się grupy rodziców - ci na forum i ci w realu?smile

                                                    Poza tym, nawet zakładając, że w szkole Twojego dziecka żaden rodzic nie ma pojęcia co to jest, to dlaczego się z nimi nie podzielisz swą wiedzą?




                                                • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 18:31
                                                  Tu można sobie dyskutować, jeśli uzna się kogoś za idiotę wygasić, nie odpowiadać lub potraktować, jako przypadek przyrodniczy. To, że uznałoby się rodziców innego nastolatka za kretynów, po krótkim spotkaniu nie powinno wpływać na relacje pomiędzy dziećmi, podobnie jak to, że tatuś innego jest VIPem wsród ViPow.
                                        • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:20
                                          Na forum starsze dziecko to dobrze zeby wynikalo z nich cos dla dziecka , dobre ,zle ale cokolwiek w temacie forum
                                          • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:25
                                            Na forum starsze dziecko to dobrze zeby wynikalo z nich cos dla dziecka , dobre ,zle ale cokolwiek w temacie forum

                                            Podobnie w REALU. Naprawdę smile I moja obecnośc tutaj świadczy, że cenię sobie "plotki' z obcymi, jednak o wiele ważniejsze są dla mnie 'plotki" ze środowiska szkolnego dziecka.

                                            • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:29
                                              joa66 napisała:

                                              > Podobnie w REALU. Naprawdę smile I moja obecnośc tutaj świadczy, że cenię sobie "p
                                              > lotki' z obcymi, jednak o wiele ważniejsze są dla mnie 'plotki" ze środowiska s
                                              > zkolnego dziecka.
                                              >
                                              I co wynika z tych 2-6 h plotek w roku dla twojego dziecka?
                                              • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:36
                                                to samo co wynika z Twoich "plotek" na forum wink
                                            • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:34
                                              Nie joa , tu nie sa plotki tylko dyskusje w relalu nie ten poziom
                                              • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:37
                                                Uparcie trzymasz się 'plotki" - pomaga ?wink
                                    • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:01
                                      joa66 napisała:

                                      > Uwaga - 'integracja" czy jakkolwiek to nazwac to , powtarzam , 1-2 spotkania /
                                      > 2-6 godzin w roku. Łatwiej zrozumieć rozmówcę jeżeli się czyta co napisał wink

                                      Jak mozna zintegrowac sie z grupa ludzi spedzajac z nimi 2-6 h w roku?
                                  • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:00
                                    jotde3 napisał:

                                    > Ogolnie mam wrazenie ze jak z dzieciakiem oki to swoja obecnosc w sprawach szko
                                    > lnych nalezy uzywac oszczednie trzymajac ja na od wielkiego dzwonu,

                                    Jak do tej pory do szkoly chodze na spotkania dotyczace wynikow czyli standardowe 3 razy w roku, czwart raz byla.rozmowa telefoniczna potwierdzajaca ze wszystko jest swietnie.
                                    Chodze regularnie na te spotkania bo interesuja mnie wyniki dzieci oraz informacje ktore nauczyciele maja do przekazania, mam tez pytania.
                                    Innych kontaktow nie potrzebuje.
                                    Rozmowa z rodzicami innych uczniow nie jest mi potrzebna, jedynie ustalenie szcsegolow czegos tam tymi z kyorymi dzieci sie przyjaznia ale to nie doyczy szkoly. Zaprzyjaznilam sie na stopie prywatnej z rodzicami dqojga dzieci i przyjaznimy sie dalej choc z dzieckiem jednych z nich juz corka nie chodzi do szkoly. Dla mnie istotniejsze jest to co mowi moje dziecko niz to co mowia jacys rodzice.
                                    • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:19
                                      Moja zona lubi pojsc jak ma czas i pobyc w grupie , merytorycznie jednak zgadzamy sie ze w sumie to nie ma po co bo i tak np.o drobnych do placenia sie dowiadujemy potem , od tego sie nie ucieknie; ) hehe. Wyniki sa w dzienniku elektronicznym . Zdanie innych rodzicow nie ma znaczenia bo i te sprawy sa banalne i zgadzamy sie z wiekszoscia tym bardziej ze potrafimy miec tak orginalne zdanie spowodowane sytuacja ze i tak znalezlibysmy sie w zupelnej mniejszoscismile wiec negocjacje z gory zkazane na niepowodzenie ale pamietam ze jak chcieli zrobic 10 godzin wf to powiedzialem ze moj byc moze nie bedzie chodzil na nieobowiazkowe i ze wogole robienie klasy sportowej przez jej wyznaczenie z dwu jest chyba niezgodne z przepisami i skonczylo sie na 6 godzinach dla calej klasy.

                                • bluebellll Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:01
                                  Absolutnie nie chcę integrować się z luźni, z którymi jedyne co mnie łączy, to potomstwo z tego samego roku.
                            • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:17
                              joa66 napisała:

                              >
                              > Nie wychodziłam z założenia, że moje dziecko spotyka się tylko z kilkorgiem prz
                              > yjaciół. Zakladałam, że może być zaproszone na urodziny przez "nie-przyjaciela"
                              > . I fajnie jest np wiedzieć, ze mama Grześka, z którym moje dziecko spotyka się
                              > tylko w szkole, jest przekonana, że to normalne, że dzieci w tym wieku próbują
                              > używek i ona postara się, żeby jej dzieci robiły to w domu pod jej kontrolą.

                              I ty uwazasz ze rodzic spotkany dwa raz w roku (ja bym nawet nie pamietala gdzie jego twarz przyczepic) powie ci ze on uwaza ze jest zwolennikiem kontrolowanego probowania uzywek? A ty oczywiscie zapamietasz ktory to rodzic byl i gdy tqoje dziecko powie z idze do Kuby na urodziny to skojarzysz? 😀powodzenia.

                              > Fajnie porozmawiac z mamą Ani, której starsze dzieci są już w liceach i dowiedz
                              > iec się jakie są jej doswiadczenia i opinie i co sądzą o tym sami zainteresowan
                              > i. Dobrze się dowiedzieć, że są rodzice, którzy chcą się cichaczem pozbyć ze sz
                              > koły uczniów ze średnią poniżej 4,5 i co na to dyrekcja.

                              ???? Czyli ploty.

                              > Dobrze też wiedzieć z którym nauczycielem łapiemy szybko kontakt , bo mamy wspó
                              > lny język wynikający np ze wspólnych wartosci i doświadczeń. Warto wiedzieć j
                              > akie treści pozaprogramowe przekazuje nauczyciel bo KAŻDY je przekazuje, świado
                              > mie lub nie, werbalnie lub niewerbalnie i nie ma co się oszukiwac, że jest inac
                              > zej. I takie rzeczy sa bardzo widoczne własnie w rozmowach o d... Marynii.

                              Chcca to wiedziec musialabys sie z tymi ludzmi zaprzyjaznic. A i to nie gwaranuje ze kazdy sie uzewnetrzni.
                              • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:23
                                A nawet jak zapamieta ktory to powiedzial to swiadczy jedynie o tym ze to ten rodzic powiedzial i o niczym wiecej .
                              • jotde3 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:27
                                Rodzice kolezenstwa pociech maja znaczenie ale dowiedziec sie o nich czegos konkretnego to mozemy jedynie probujac poznac ich wyksztalcenie i sytuacje zyciowa a to o niczym nie przesadza tylko pozwala miec nadzieje ze towarzystwo oki a pogaduchy to mogą tylko zmylic . patrzec trzeba na fakty a nie na slowa .
                                • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:33
                                  jotde3 napisał:

                                  > Rodzice kolezenstwa pociech maja znaczenie ale dowiedziec sie o nich czegos kon
                                  > kretnego to mozemy jedynie probujac poznac ich wyksztalcenie i sytuacje zyciowa
                                  > a to o niczym nie przesadza tylko pozwala miec nadzieje ze towarzystwo oki a p
                                  > ogaduchy to mogą tylko zmylic . patrzec trzeba na fakty a nie na slowa .

                                  Zgadzam sie. Najwiecej dowiem sie od swojego dziecka. To z nim przede wszystkim musze rozmawiac i zachowywac sie tak aby chcialo mi powiedziec.
                                  • joa66 Re: Gimnazjum 06.09.15, 13:44
                                    Naprawde rozmawiasz z dzieckiem? Niesamowite wink
                                    • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 14:04
                                      joa66 napisała:

                                      > Naprawde rozmawiasz z dzieckiem? Niesamowite wink

                                      A jednak i dowiaduj sie od niego wiecej niz z wymiany kilku zdan 1-2 razy w roku z rodzicami dzieci z roku moich dzieci. Nie mowiac juz o plotkowaniu z nauczycielami.😀
          • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:29
            joa66 napisała:

            > Myślałam, że na tym etapie, rodzice do szkoły przychodzą na zebrania co najw
            > yżej.

            >
            > Dlaczego?

            A po co innego?
            Ja chodze na spotkania z nauczycielami czyli corka- ja i nauczyciel i tyle. Zebrania wspolne to byly tylko na etapie rekrutacji ale bylismy w sali 'kinowej'😉 i sluchalismy tego co nam przedstawiano o szkole ktora wybralismy a takze zadawalismy pytania. Bylo tez jedno przed wycieczka za granice. Integracja rodzicow nie jest do niczego potrzebna.
      • najma78 Re: Gimnazjum 06.09.15, 10:25
        Sala kinowa jest mi znana, ale nazwa mnie bardzo zdziwila 😀
        W szkole u corki czyli rok temu nowe klasy mialy zorganizowane dwutygodniowe zajecia w wakacje, wlasnie w celu zapoznania sie. Na koniec kazdego tygodnia bylo przedstawiane to rodzicom (w sali kinowej'😉wink. Bylo przedstawienie teatralne plus niektore talenty pokazaly co potrafia np spiew, gra na instrumencie, komicy itp.
        Co do zapoznawania rodzicow to pozalam trojga dzieci z ktorymi corka sie zaprzyjaznila. Wiecej nie potrzeba.
        Co klas inegracyjnych to wydawalo mi sie ze to normalna sprawa i w kazdej szkole sa dzieci z dysfunkcjami np dysleksja, dyspraksja ,problemami fizycznymi itp i nie tworzy sie dla nich specjalnych klas w wybranych szkolach.
        Podobnie z bezpieczenstwem czy edukacja o cyberbulling to chyba norma obecnie.
    • bbkk Re: Gimnazjum 06.09.15, 08:06
      Cudnie to brzmi. Bardzo fajny pomysl z zapoznawaniem sie dzieciakow z roznych klas.
      I jestem w szoku jak z plusow mozna zrobic minusy.
    • agni71 Re: Gimnazjum 06.09.15, 12:50
      U nas tez gimnazjum rejonowe. Tez klasa duża, 29 osób - było 27, ale dwie się z sąsiednich klas przeniosły uncertain

      Dzieci będą się spotykały z w szerszym gronie, bo matematyka będzie prowadzona międzyoddziałowo.

      O ile mi wiadomo, spotkań integracyjnych dla rodziców nie przewidziano, ale może na zebraniu dowiem sie czegoś innego.

      Wychowawczyni jeszcze nie poznałam, bo na rozpoczęciu roku nie byłam. Poznam na zebraniu w połowie września.

      Podręczniki mają dostać po niedzieli.

      Pierwszy tydzień minął raczej lajtowo, chociaż były sprawdziany, na podst. których przydzielano dzieci do grup na matematykę i angielski.
      • przeciwcialo Re: Gimnazjum 06.09.15, 17:08
        Podreczniki juz mamy, na zadne spotkania integracyjne nie poszłabym, na szczęście nikt w szkole nie ma takich zapedów. Za 2 tyg wywiadówka.
    • makurokurosek Re: Gimnazjum 06.09.15, 21:18
      Najważniejsze, że twój syn się odnalazł
      Co do informacji o nieobecności jest to powszechne w szkołach które zrezygnowały z papierowego dziennika, na rzecz edziennika.
      Co do spotkań integracyjnych z rodzicami, ja za nimi nie przepadam, nie lubię sztucznych rozmów.
    • mama-ola Re: Gimnazjum 07.09.15, 08:15
      > każdy poniedziałek jest dniem galowym
      A po co?

      > o nieobecności dziecka na lekcji rodzic jest informowany już po pierwszej lekcji
      Tak było w moim liceum ponad 20 lat temu. Wychowawczyni dzwoniła do rodziców kwadrans po 8 i mówiła, że kogoś nie ma. Jak rodzic wiedział, od razu tłumaczył, z czego wynika nieobecność i ile potrwa. A jak nie wiedział, to zaskoczenia nie dawał rady ukryć (bo przecież bywają rodzice, którzy stoją za dzieckiem murem bez względu na to, co ono robi). Wagarowanie zostało ukrócone w zarodku. I dobrze.

      > Dzieciaki fajne. Syn póki co zadowolony, ale przez ten tydzień była integracja, żadnych lekcji
      > a wczoraj był grill dla dzieci i rodziców.
      Super! Cieszę się, że Twój syn jest zadowolony i że ma fajną klasę. Niech mu się dobrze wiedzie w tym gimnazjum smile
      • saszanasza Re: Gimnazjum 07.09.15, 10:02
        Odpowiadasz na:
        mama-ola napisała:

        > > każdy poniedziałek jest dniem galowym
        > A po co?
        >
        Ponieważw szkole nie ma wymogu mundurków, dyrekcja wymyśliła jeden dzień w stroju "oficjalnym". Pomysł ten ma uczyć dzieci "poczucia obowiązku", dzieci w ten dzień mają po prostu elegancko wyglądać i dbać o to, by również w ten sposób być przygotowanym do lekcji.
        Dla mnie to dość dziwny pomysł, ale i mało szkodliwy, więc akceptuję.

        Cieszę się, że Twój syn jest zadowolony i że ma fajną klasę. Niech mu si
        > ę dobrze wiedzie w tym gimnazjum smile

        dzięki, mam nadzieję że jak dojdzie normalna nauka, nadal będzie zadowolony, hehe
        • mama-ola Re: Gimnazjum 07.09.15, 10:20
          > Dla mnie to dość dziwny pomysł, ale i mało szkodliwy, więc akceptuję.

          A ja widzę jakąś szkodliwość, poprzez kontrast. Skoro w poniedziałek mam być elegancki, to w inne dni... mam nie być elegancki, a wręcz przeciwnie.
          No i jeszcze by mi się nie podobało świechtanie eleganckich spodni w zwykły dzień. Mój syn ma spodnie specjalnie na 1 września, 14 października, Wigilię itp. (wkłada je może 5 razy w roku). Szkoda by było wycierać w zwykły dzień, rzucać w szatni na WF-ie.
          Obawiam się, że ta elegancja skończy się dżinsami i jakąś koszulą, czyli de facto nie będzie wcale elegancka. Tak sobie złowieszczę... wink
          Ale być może to nie jest pierwszy rok i jakoś im się ten pomysł sprawdza smile
          • saszanasza Re: Gimnazjum 07.09.15, 10:35
            W zwykłe dni dzieciaki też muszą porządnie wyglądać. Nie mogą chodzić w dresach. Ale fakt, ze eleganckie rzeczy będą sie zużywać częściejuncertain Co do ubrań, to akurat mój syn nosi zazwyczaj koszulki polo lub koszule i kolorowe spodnie-jeansy i materiałowe, więc nie grozi mu niechlujstwowink Nie wykluczam, że z czasem będzie zakładał białą koszulkę polo i np. niebieskie czy brązowe chinosy, ale to zależy jak ubrane będą pozostałe dzieci. Jeźeli będźie sztywno-galowo, to trudno...jakoś trzeba będzie się przyzwyczaić.
            Natomiast te "stroje" to zdecydowanie nie pierwszy rok, z tego co ustaliłamuncertain
          • makurokurosek Re: Gimnazjum 07.09.15, 10:44
            Nie przeginaj. Dzieciaki w tym wieku tak szybko rosną, że nie wiem czy na gwiazdkę wcisną się w spodnie z września, więc chyba dobrze, że przynajmniej zdążą je choć trochę zniszczyć.
            • mama-ola Re: Gimnazjum 07.09.15, 11:04
              Nie mówiłam ogólnie o dzieciakach, tylko o spodniach mojego syna. Nosi je już drugi rok, a może i trzeci. Najpierw trochę podłożyłam, bo nogawki były za długie. W pupie leżały dobrze 2 lata temu, dobrze leżą i teraz (syn jest szczupły). Usunęłam tylko podłożenie (a że umiem ładnie szyć, to śladu po podłożeniu nie ma). Wyglądają jak nowe.
              A teraz zacznij dowodzić, że wcale to u nas tak nie wygląda, bo to niezgodne z Twoimi przemyśleniami, które masz na każdy temat wink
              • makurokurosek Re: Gimnazjum 07.09.15, 11:35
                Nie martwi cię, że dziecko w tym wieku nie rośnie, no chyba że chcesz powiedzieć, że podłożyłaś mu spodnie o 15 cm.


                • mama-ola Re: Gimnazjum 07.09.15, 11:42
                  Nic mnie w moim synu nie martwi smile
                  • makurokurosek Re: Gimnazjum 07.09.15, 11:55
                    Ciebie może nie martwić, zastanawiające jest jednak czemu małym przyrostem wzrostu i wagi nie zainteresował się ani lekarz rodzinny ani pielęgniarka szkolna.

                    Tak czy siak dzieciaków i nastolatków o zaburzonym rozwoju fizycznym jest niewielu, większość rozwija sie poprawnie tak więc w strój galowy zakupiony we wrześniu na rozpoczęcie roku niewielu wciśnie się w czerwcu na zakończenie roku.

                    • mama-ola Re: Gimnazjum 07.09.15, 12:12
                      > Ciebie może nie martwić, zastanawiające jest jednak czemu małym przyrostem wzro
                      > stu i wagi nie zainteresował się ani lekarz rodzinny ani pielęgniarka szkolna.
                      Hmm, może to dlatego, że nie było problemu?
                      • makurokurosek Re: Gimnazjum 07.09.15, 12:30
                        Nie wiem ile lat ma twój syn, ale nie jest to normą aby dobrze rozwijający się chłopak miał tak niewielki przyrost wzrostu, że bez większego problemu chodzi 2 lata w tych samych spodniach i zarówno zaraz po zakupie jak i po 2 latach noszenia wygląda w nich tak samo .

                        Wniosek taki, że albo twoje dziecko nie rozwija się dobrze , albo kupujesz mu na tyle za duże ciuchy, że dorasta do nich dopiero po 2 latach.
                        • mama-ola Re: Gimnazjum 07.09.15, 14:07
                          > Wniosek taki, że albo twoje dziecko nie rozwija się dobrze , albo kupujesz mu n
                          > a tyle za duże ciuchy, że dorasta do nich dopiero po 2 latach.

                          Albo - co gorsza - jedno i drugie!!! smile
                          • makurokurosek Re: Gimnazjum 07.09.15, 16:11
                            Dla mnie dzieciak z podwiniętymi na 10 czy 15 cm spodniami, niezależnie od tego jak dobrze mama je podszyje wygląda śmiesznie. Zawsze widać to podłożenie i podszycie i widać jak bardzo spodnie są podszyte.
    • atena12345 Re: Gimnazjum 07.09.15, 10:32
      galowe poniedziałki według mnie kompletny bezsens służący niczemu wink reszta "wygląda" fajnie. Powodzenia !
      • an.16 Re: Gimnazjum 07.09.15, 13:38
        Galowe poniedziałki brzmią żałośnie, przynajmniej dla mnie, kiedy to w PRL u 100% szkoły nabite w stroje harcerskie (przynależność formalna obowiązkowa) stawiała się na apelu. Równie beznadziejne jest przekonywanie, ze "galowe" spodnie za szybko się zużyją. No litości... A jaka szkoła faktycznie jest, okaże się w praniu.
    • lucyjkama Re: Gimnazjum 09.09.15, 13:11
      Na razie jeszcze niewiele wiadomo. Zebranie dopiero w przyszłym tygodniu. O wychowawczyni mam info z różnych źródeł że świetna, angażująca się, zresztą mój mąż ją pamięta ze szkoły z równoległej klasy smile
      Dyrektor to mój dawny kolega z pracy big_grin Trzyma dyscyplinę, wymaga od nauczycieli, jest logiczny, konkretny, dobrze zorganizowany. Odkąd został dyrektorem opinia o szkole jest bardzo pozytywna i ciągle zachwyt nad nią się w środowisku pogłębia.
      Klas w roczniku 6. U mojego syna klasa 20 osobowa smile
      Podręczników jeszcze nie mają więc na razie luzacko. Coś tam w necie trzeba było znaleźć, nauczyć się nazw naczyń chemicznych itp drobiazgi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka