el_elefante
17.11.17, 11:46
Temat taki, choć sposobów na uzewnętrznianie swojej indywidualności dziecko może mieć dziesiątki, ale mnie chodzi zasadniczo o jeden. Mianowicie syn (10 lat) wpadł na pomysł zafarbowania sobie włosów na niebiesko. Chodzi sobie sam do fryzjera kiedy chce i strzyże się kiedy chce i ja nie mam nic do tego, może się nawet ostrzyc na Pazdana, ok. Zasadniczo niebieskie włosy też mnie by osobiście w niczym nie przeszkadzały, ale pewne obawy obudziły się we mnie w związku z możliwymi reakcjami w szkole. Już teraz jest tak, że gdy poszedł do szkoły w swojej ukochanej żarówiasto-zjadliwo-cytrynowej koszulce, Pani zwróciła mu uwagę, że nie powinien ubierać się do szkoły w ten sposób, bo "świeci" siedząc w klasie i ją to rozprasza. tego akurat nie rozumiem, ale rozumiem, że ubiór szkolny jednak powinien być w miarę stonowany. Obawiam się podobnej reakcji na niebieskie włosy. A właściwie nie tyle podobnej, co jakiegoś komentarza o negatywnym przekazie. To jedno. Drugim jest oczywiście reakcja innych dzieci, a te jak wiadomo też potrafią być dotkliwe.
Drugą stroną medalu jest moja niechęć do tłumienia takich rzeczy i równania do poziomu trawy wszystkiego co wystaje. Z jednej strony więc nie chciałbym syna ścinać, z drugiej jednak chcę chronić go przed niekomfortowymi sytuacjami (tak, wiem i stosuję zasadę, że nie przed wszystkim należy dziecko chronić, aby pozwolić mu się uczyć na własnych błędach - o ile do kategorii błędu można zaliczyć farbowanie włosów na mocno nietypowe kolory...).
Temat na razie przycichł, ale spodziewam się że wróci. Na razie stanęło na tym, że jak bardzo będzie chciał, to można spróbować takiego eksperymentu na wakacje.
Co o tym wszystkim myślicie?