Dodaj do ulubionych

przeloty samolotowe a ciąża

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 15:15
Drodzy forumowicze,
powiedzcie, czy przelot samolotem, zmiana czasu, ciśnień, może wpłynąć
negatywne na 4 miesięczny płód w łonie matki? Czy niekonieczne? Czy znacie
przypadki, że taka podróż zakończyła się tragicznie dla maluszka?
Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 02.09.02, 16:49
      Jezeli ciaza przebiega normalnie, nie ma historii poronien czy komplikacji we
      wczesniejszych ciazach, to nie ma przeciwskazan, zawsze jednak lepiej zapytac
      sie lekarza prowadzacego dla pewnosci. Podroze samolotem sa najbezpieczniejsze
      w drugim trymestrze, czyli od 14 do 28 tygodnia, kiedy minelo juz ryzyko
      wczesnego poronienia, a nie ma jeszcze niebezpieczenstwa przedwczesnego
      porodu. Roznica cisnien nie wplywa na srodowisko plodu.
      • Gość: Doki Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: *.53-136-217.adsl.skynet.be 02.09.02, 17:19
        Zgadzam sie. W 4-miesiecznej ciazy mozna spokojnie podrozowac samolotem. Jednak
        chodzi nie o roznice cisnien, a o spadek cisnienia czastkowego tlenu: po prostu
        w samolocie jest tyle tlenu w powietrzu, co w gorach na wysokosci ok 3000 m
        npm. Na ogol mlode, zdrowe kobiety dobrze to znosza. Podroze we wczesnej ciazy
        (kilkutygodniowej), zwlaszcza kilkunastogodzinne, sa niewskazane z uwagi na
        wieksze natezenie promieniowania jonizujacego na wysokosciach przelotow
        pasazerskich.
        Pamietac trzeba o wiekszej sklonnosci do zakrzepicy zylnej u ciezarnych i
        regularnie wstawac na przechadzke po pokladzie.
    • Gość: inka niestety... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.09.02, 22:46
      ... ja nie będę optymistką.
      Jeśli musisz - wypytaj lekarza i - leć.
      Jeśli nie musisz - zastanów się czy warto ryzykować.
      Niestety byłam świadkiem jak mąż wnosił na rękach żonę na izbe przyjęć szpitala
      prosto z taksówki z lotniska... Właśnie w 4 miesiącu ciąży... I nie zakończyło
      się to happy endem.
      Z drugiej strony - długa podróż samochodem też jest męcząca i niebezpieczna -
      wypadki samochodowe zdarzają sie częściej niż samolotowe. A jednak jeździmy.
    • Gość: Julia Re: Nie lec jesli absolutnie nie musisz!!!!!!! IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 03.09.02, 01:49
      Droga Zosiu ja bylam w ciazy zagrozonej poronieniem i zdecydowalam sie wlasnie
      leciec przez Atlantyk aby ja ratowac.Bo w Kanadzie lekarze nic nie pomagaja w
      takich sytuacjach . Polecialam wiec do Polski do znajomej lekarki ktora
      ustabilizowala mi wlasnie ciaze, ze zagrozenie zniklo. Lekarz z Kanady
      powiedzial mi ze absolutnie nie powinnam leciec, bo jak zaczne krwawic nad
      Atlantykiem to nikt mi juz nie zdazy pomoc. Ja jednak nie chcialam czekac az
      znowu poronie( kilka miesiacy wczesniej poronilam). Oczywiscie powinnam
      spacerowac w samolocie, aby zapobiec zakrzepom. Ja jednak wbrew temu nie
      ruszylam sie z miejsca przez 9 godzin lotu. Wszystko skonczylo sie dla mnie i
      dziecka szczesliwie. Ryzykowalam nawet wlasnym zyciem. Aha bylam 3 miesiace w
      ciazy, jak wracalam bylam juz w 5 miesiacu. Moja rada dla ciebie: jesli nie
      musisz absolutnie nie ryzykuj, bo taki lot to jest zawsze ryzyko. Pamietaj ze
      teraz najwazniejsze jest dla ciebie szczesliwie urodzic. Gdybys nie daj Boze
      poronila z powodu takiego lotu nie darowalabys sobie tego nigdy. Lec tylko i
      wylacznie jesli jestes w podobnej sytuacji jak ja bylam. Pozdrawiam.
    • 1ania Re: przeloty samolotowe a ciąża 05.09.02, 14:11
      Ja lecialam bedac w czwartym miesiacu. Moj lekarz powiedzial, ze nie ma zadnych
      przeciwskazan (ciaza bez zadnych komplikacji).
      Nic mi nie bylo, czulam sie jak zawsze, czyli super.
      • Gość: monika Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 21:26
        Rok temu lecialam w 3 msc ciazy z USA do Polski.Dluga meczaca wycieczka.Dwa dni
        po wyladowaniu zaczelam sie zle czuc(wymioty 9-cio godzinne z utrata
        przytomnosci,zabuzenia wzroku,majaczenia)i zaczela sie miesieczna walka o moje
        malenstwo...niestety poronilam.Lekaze mieli podzielone zdanie czy to wina
        samolotu-ale takie podejzenia sie pojawily.Wiec mysle ze jak nie musisz to nie
        lec.Nie warto ryzykowac.Monika
        • Gość: krotasia Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: *.tdmedia.pl / 172.16.22.* 13.09.02, 23:09
          Ja też odradzam!!!
          W 5 miesiącu ciąży wybrałam się na ostatnie "wolne" wakacje na Wyspy
          Kanaryjskie. Poleciałam po rzetelnej konsultacji z lekarzem. Lot trwał 7 godz.
          Podczas 3 tygodni przeżyłam 5 startów i 5 lądowań. Czułam się świetnie i tam i
          po powrocie do Polski. Jakież było moje zdziwienie gdy w 23tyg. ciąży na
          kontrolnym USG okazało się że mam poważną patologię łożyska - było kilkukrotnie
          większe niż powinno i nie dawało dziecku miejsca na normalny rozwój. Rokowania
          nie były pomyślne. Wykluczono wszystkie możliwe choroby powodujące takie
          komplikacje. Trafiłam do kliniki do Warszawy. Tam bombardowałam lekarzy
          pytaniami czy taka i owaka czynność (np. noszenie ciężkiego plecaka) mogła być
          przyczyną..... i za każdym razem padało: NIE. Dopiero gdy zapytałam czy mogło
          się tak stać bo leciałam samolotem - usłyszałam TAAAK!!!!!
          Reszta ciąży upłynęła mi na walce o życie dziecka, ogromnym stresie, łzach i
          wyrzutach sumienia. Moja córeczka urodziła się w 36tyg. ciąży z wagą zaledwie
          1300 gr. Wiele wycierpiała przez pierwsze miesiące życia ale na szczęście
          wszystko skończyło się pomyślnie.
          Choć od tamtej pory minęły już dwa lata i teraz razem latamy na wakacje smile))),
          wiem że w ciąży już do samolotu nie wsiądę. Nawet pomimo tego, że lot był
          jedynie hipotetyczną przyczyną moich powikłań. Pozdrawiam serdecznie!
          • Gość: Ania Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 16.09.02, 13:16
            Gdyby podroze samolotem rzeczywiscie stanowily zagrozenie dla ciazy (zdrowej,
            niezagrozonej, poprawnie sie rozwijajacej) to mysle, ze byloby to na liscie
            czynnosci zdecydowanie odradzanych, tak jak picie alkoholu czy papierosy. Tym
            czasem zaden lekarz nie bedzie odradzal latania w ciazy w obawie przed
            osmieszeniem sie.
    • Gość: e Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: warspite.ch.u* 16.09.02, 11:52
      Latalam w ciazy pare razy bo tego wymagala praca i absolutnie wszystko bylo w
      porzadku. Lataly tez moje kolezanki z pracy i naprawde nie znam zadnego
      przypadku w ktorym cos sie strasznego wydarzylo.
    • Gość: bitri Re: przeloty samolotowe a ciąża IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 19.09.02, 18:48
      Moja zona jest stewardessa,mamy dwoje dzieci.Oczywiscie w ciazy od poczatku nie
      pracowala,ale jako pasazerka latala bardzo,bardzo czesto az do konca prawie.W
      niczym to nie zaszkodzilo,ale moze dlatego ze latanie nie robi na niej
      wrazenia.Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka