Dodaj do ulubionych

Pytanie do Doki - drgawki????

IP: *.chomiczowka.net.pl 23.11.02, 19:58
Mam pewien problem, ktory od jakiegos czasu mnie nurtuje, chodzi o napady
drgawek u mojego 5-miesiecznego synka. Gdy skonczyl 2 miesiace, zaczal
strasznie ulewac i kilka razy podczas karmienia zdarzyly mu sie
kilkusekundowe ataki - trzesly mu sie rece i glowa. Z powodu wzmozonego
napiecia miesni jest pod stala opieka neurologa, ktory stwierdzil, ze nie ma
jeszcze powodu do niepokoju, ze moze to byc niedojrzalosc ukladu nerwowego,
ktora powinna minac do 6 miesiaca lub refluks, ktory tez trzeba przeczekac.
Acha, drgawki zdarzaly sie podczas karmienia, tuz po cwiczeniach, ale nie
zawsze. Bylam juz spokojniejsza, ale dzis zdarzyl mu sie kolejny atak, ktory
strasznie mnie wystraszyl. Po pierwsze bylo to po karmieniu, maly zasnal przy
cycu, polozylam go lozeczka, obudzil go halas, spojrzal nieprzytomnym
wzrokiem, po czym zaczal sie strasznie trzasc, tym razem caly, nie tylko
raczki i glowka. Przerazona mocno go przytulilam i po kilku sekundach mu
przeszlo. Jestem lekko przerazona, nie wiem, co robic, boje sie, czy to nie
jest cos neurologicznego, nastepna wizyte u neurologa mam za miesiac, ale nie
wiem, czy powinnam tak dlugo czekac. Moze powinnam zrobic synkowi EEG,
zapomnialam dodac, ze Pawelek urodzil sie przez vaccum, mial dwa razy robione
USG mozgu, kilka dni po urodzeniu i gdy skonczyl 3 miesiace, za kazdym razem
wszystko bylo OK. Sama juz nie wiem. Moze panikuje. Co o tym wszystkim
sadzisz, Doki? Bede ogromnie wdzieczna za szybka odpowiedz, bo umieram z
niepokoju. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Pytanie do Doki - drgawki???? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 23.11.02, 20:26
      Gość portalu: Isia napisał:

      > Mam pewien problem, ktory od jakiegos czasu mnie
      nurtuje, chodzi o napady
      > drgawek u mojego 5-miesiecznego synka. Gdy skonczyl 2
      miesiace, zaczal
      > strasznie ulewac i kilka razy podczas karmienia
      zdarzyly mu sie
      > kilkusekundowe ataki - trzesly mu sie rece i glowa. Z
      powodu wzmozonego
      > napiecia miesni jest pod stala opieka neurologa, ktory
      stwierdzil, ze nie ma
      > jeszcze powodu do niepokoju, ze moze to byc
      niedojrzalosc ukladu nerwowego,
      > ktora powinna minac do 6 miesiaca lub refluks, ktory
      tez trzeba przeczekac.
      > Acha, drgawki zdarzaly sie podczas karmienia, tuz po
      cwiczeniach, ale nie
      > zawsze. Bylam juz spokojniejsza, ale dzis zdarzyl mu
      sie kolejny atak, ktory
      > strasznie mnie wystraszyl. Po pierwsze bylo to po
      karmieniu, maly zasnal przy
      > cycu, polozylam go lozeczka, obudzil go halas, spojrzal
      nieprzytomnym
      > wzrokiem, po czym zaczal sie strasznie trzasc, tym
      razem caly, nie tylko
      > raczki i glowka. Przerazona mocno go przytulilam i po
      kilku sekundach mu
      > przeszlo. Jestem lekko przerazona, nie wiem, co robic,
      boje sie, czy to nie
      > jest cos neurologicznego, nastepna wizyte u neurologa
      mam za miesiac, ale nie
      > wiem, czy powinnam tak dlugo czekac. Moze powinnam
      zrobic synkowi EEG,
      > zapomnialam dodac, ze Pawelek urodzil sie przez vaccum,
      mial dwa razy robione
      > USG mozgu, kilka dni po urodzeniu i gdy skonczyl 3
      miesiace, za kazdym razem
      > wszystko bylo OK. Sama juz nie wiem. Moze panikuje. Co
      o tym wszystkim
      > sadzisz, Doki? Bede ogromnie wdzieczna za szybka
      odpowiedz, bo umieram z
      > niepokoju. Pozdrawiam.

      W skrocie: 5-miesieczny chlopczyk; zakladam, ze porod byl
      o czasie, z pomoca prozniociagu, ma 2 problemy:
      1. "wzmozone napiecie miesni", leczone cwiczeniami:
      chodzi o niewielkiego stopnia spastycznosc?
      2. w 2 miesiacu zycia "drgawkopodobne" ruchy podczas
      karmienia (piersia? butelka?), ktore trwaja do dzis. Z
      poczatku neurolog nie robil z tego problemu.
      Nie musisz mi odpowiadac na te moje znaki zapytania, po
      prostu sygnalizuje gdzie sa tylko moje przypuszczenia i
      zalozenia.
      USG srodczaszkowe wykonuje sie po to, by wykluczyc
      krwiaki srodczaszkowe, ktore sa powiklaniem zastosowania
      prozniociagu. Krwiakow nie wykryto, to dobrze, jednak z
      tego nie wynika jeszcze, ze "wszystko jest w porzadku".
      Prozniociag zastosowano, bo musial byc po temu powod:
      czyzby jednak krotkie niedotlenienie i spastycznosc w
      rezultacie? To w USG nie wyjdzie. To jednak mogloby
      wskazywac na drgawki. O ile istotnie w 2 miesiacu zycia
      mozna by jeszcze zwalic takie zachowanie Twojego synka na
      niedojrzalosc ukladu nerwowego, o tyle teraz to juz
      troche dlugo sie ciagnie. A to ulewanie: czy juz
      rzeczywiscie samo przeszlo? "Ulewanie" w trakcie
      karmienia butelka moze sie zdarzyc, jesli dziecko z
      jakiegos powodu przestaje ssac, a mleko leci dalej.
      Butelka jest mniej inteligentna od piersi smile
      Czy poza tym Twoj synek rozwija sie normalnie i umie to,
      co teoretycznie powinien umiec? Piszesz, ze "drgawki
      zdarzaly sie, ale nie zawsze": to znaczy nie codziennie,
      nie po kazdym karmieniu...? Czy teraz wystepuja czesciej
      nie w ubieglym miesiacu?
      Na Twoim miejscu zrobilbym tak: skoro masz stalego
      neurologa, ktory zna Twoje dziecko i uwazasz, ze masz
      podstawy do niepokoju, po prostu zadzwon do niego i
      powiedz mu o tym. Moze warto dalej pobadac, przynajmniej
      zrobic eeg. Poki co zaobserwuj, moze nawet zapisz sobie
      jak czesto wystepuja te napady, jak dlugo trwaja, czy
      jest jakas pora dnia czy okolicznosci, w ktorych
      wystepuja, czy synek oddycha wtedy tak samo jak miedzy
      napadami, czy ma przez caly czas normalny kolor skory i
      napiecie miesni, czy po napadzie jest taki sam, jak
      przed, czy tez zasypia i trudno go dobudzic... neurolog
      pewnie o to wszystko bedzie Cie pytal, a ja na odleglosc
      i tak go nie zastapie.
      Moze jeszcze zajrzyj do watku "Tragiczny porod", tam
      rozwinela sie poboczna dyskusja o drgawkach i zamiescilem
      tam link do podobnego watku z marca tego roku, gdzie tez
      ten temat omawialismy.

      PZDR
      • Gość: Isia Re: Pytanie do Doki - drgawki???? IP: *.chomiczowka.net.pl 23.11.02, 21:46
        Gość portalu: Doki napisał:

        > W skrocie: 5-miesieczny chlopczyk; zakladam, ze porod byl
        > o czasie, z pomoca prozniociagu, ma 2 problemy:
        > 1. "wzmozone napiecie miesni", leczone cwiczeniami:
        > chodzi o niewielkiego stopnia spastycznosc?

        Porod odbyl sie tydzien po terminie, proznociag uzyto, poniewaz ze wzgledu na
        odchylenie glowki w bok dziecko nie moglo wstawic sie do wchodu, tetno zaczelo
        spadac, grozilo mu niedotlenienie. Po porodzie maluszek dostal w pierwszej
        minucie 8 punktow (odjeli mu za napiecie i kolor skory), w kolejnej juz 10.
        Napiecie miesni objawia sie zaciskaniem piastek, odchylaniem glowki do tylu,
        robieniem mostkow.

        > 2. w 2 miesiacu zycia "drgawkopodobne" ruchy podczas
        > karmienia (piersia? butelka?), ktore trwaja do dzis.

        Karmie go piersia, drgania wystapily dokladnie z 5 razy w ciagu tych trzech
        miesiecy, ostatnio, od jakichs dwoch-trzech tygodni byl spokoj, nie liczac
        dzisiejszego ataku, ktory byl nietypowy, bo nie w czasie karmienia, a po.

        > A to ulewanie: czy juz
        > rzeczywiscie samo przeszlo?

        No wlasnie od kilku dni znow jest gorzej, znow bardziej ulewa, prawie po kazdym
        karmieniu.

        > Czy poza tym Twoj synek rozwija sie normalnie i umie to,
        > co teoretycznie powinien umiec?

        Neurolog mowi, ze rozwija sie w normie, przekreca sie na brzuch i z powrotem,
        itd, tyle, ze ma to napiecie. No wlasnie, w ostatnim tygodniu, jakby napiecie
        zamiast zmalec, nasilo sie, maluszek znow zaczal odchylac glowke do tylu, choc
        od kilku tygodni juz tego nie robil. Moze to wszystko, tzn. ulewanie, napiecie
        i dragwki jest jakos powiazane.

        > Na Twoim miejscu zrobilbym tak: skoro masz stalego
        > neurologa, ktory zna Twoje dziecko i uwazasz, ze masz
        > podstawy do niepokoju, po prostu zadzwon do niego i
        > powiedz mu o tym.

        Chyba tak wlasnie zrobie.

        >Moze warto dalej pobadac, przynajmniej
        > zrobic eeg.

        Jesli mozna uniknac kolejnego badania, wolalabym go nie robic. Od czasow
        rehabilitacji w szpitalu Pawelek strasznie boi sie lekarzy, pielegniarek i gdzy
        tylko ktos ubrany na bialo zbliza sie do niego, zaczyna strasznie plakac. A tak
        wogole, to jak dokladnie wyglada takie badanie EEG?


        Poki co zaobserwuj, moze nawet zapisz sobie
        > jak czesto wystepuja te napady, jak dlugo trwaja, czy
        > jest jakas pora dnia czy okolicznosci, w ktorych
        > wystepuja, czy synek oddycha wtedy tak samo jak miedzy
        > napadami, czy ma przez caly czas normalny kolor skory i
        > napiecie miesni, czy po napadzie jest taki sam, jak
        > przed, czy tez zasypia i trudno go dobudzic...

        Wlasciwie to nie ma jakiegos schematu, czy regularnosci. Napady trwaja kilka
        sekund, synek oddycha normalnie, wyglada normalnie, normalnie sie zachowuje
        zarowno przed, jak i po.


        > Moze jeszcze zajrzyj do watku "Tragiczny porod", tam
        > rozwinela sie poboczna dyskusja o drgawkach i zamiescilem
        > tam link do podobnego watku z marca tego roku, gdzie tez
        > ten temat omawialismy.

        Zagladalam do linku na temat drgawek, ale tam byl raczej inny rodzaj drgawek,
        drgawki podczas goraczki czy w afekcie, co do naszego przypdaku nie za bardzo
        pasuje, dlatego wlasnie zdecydowalam sie zalozyc nowy watek.
        Dziekuje za tak szybka odpowiedz. Pomyslalam, ze moze pojde do jeszcze jednego
        neurologa, tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam
        • Gość: ona Re: Pytanie do Doki - drgawki???? IP: proxy / 10.2.0.* 24.11.02, 01:41
          > Jesli mozna uniknac kolejnego badania, wolalabym go nie robic. Od czasow
          > rehabilitacji w szpitalu Pawelek strasznie boi sie lekarzy, pielegniarek i
          gdzy
          >
          > tylko ktos ubrany na bialo zbliza sie do niego, zaczyna strasznie plakac. A
          tak
          >
          > wogole, to jak dokladnie wyglada takie badanie EEG?

          Nie wiem czy czytałaś mój list ja robiłam 2x eeg.
          W związku z tym, że moje dziecko też było rehabilitowane to był to koszmar.
          A badanie polega na założeniu czapki -siatki, do której przyczepiają elektrody.
          Po założeniu elektrod karmisz dziecko i usypiasz. Jeśli jest to stare eeg to
          mniejszy problem, bo podłączają Cię dopiero po zaśnięciu, a jeśli nowe to
          przewody mają długość ok.30-50cm i na długości (od głowy dziecka do "stojaka"
          musisz dać sobie radę z nakarmieniem i uśpieniem!!!
          Z doświadczenia wiem, że to stare jest bardziej wykonalne, ale jak to się ma do
          wiarygodności wyniku?
          A teraz o dziecku: trwało to jakeś 2-3godz, bo zrywał to z głowy, nie pozwalał
          podejść do siebie, potem ze zdenerwowania nie chciał zasnąć. Mieliśmy z nim
          trochę kłopotów: budził się w nocy itp.

          Piszesz: w ostatnim tygodniu, jakby napiecie zamiast zmalec, nasilo sie,
          maluszek znow zaczal odchylac glowke do tylu, choc od kilku tygodni juz tego
          nie robil.
          Czy w ostatnim tygodniu go nie szczepiłaś?
          U nas zawsze po szczepieniu miał tzw. "trudne dni". Wymagało to ciężkiej pracy,
          nie ćwiczeń, a bliskości (ciągłe rozmowy, przytulania-mimo, że on nie nawidził
          się wtedy przytulać, nie odstępowałam go nawet na krok, żeby miał jak najmniej
          okazji do placzu, itp.) i wychodziliśmy z tego po 2-3 dniach.
          Od rehabilitantki usłyszałam, że to jest naturalny mechanizm obronny po
          szczepieniu i tak należy postępować jak to robię.

        • Gość: zizi3 Re: Pytanie do Doki - drgawki???? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 22:36
          bad.eeg u 13-miesiecznego dziecka wygladalo tak; kazali go obudzic o 5.00 rano
          i nie pozwolic spac . badanie mialo byc ok. 9.00. założyli mu "czapke "
          podłaczona do aparatu do eeg i po 5-10 minutach zasnal(wez mu jego domowa
          poduszke) po nastepnych 5_10 min. było po badaniu. Kilkakrotnie powtarzalismy
          to badanie i z wiekiem musiałam synka budzic coraz wczesniej. Nigdy przy tym
          nie płakał, nie bał sie- myśle ze był bardzo śpiący.
          • Gość: Isia Re: Pytanie do Doki - drgawki???? IP: *.chomiczowka.net.pl 01.12.02, 19:56
            Chcialabym podziekowac wszystkim, ktorzy odpisali na moj post. Bylam z
            maluszkiem u innego neurologa, ktory zbadal go, stwierdzil, ze rozwija sie
            prawidlowo oraz potwierdzil, ze najprawdopodobniej przyczyna drgawek jest
            refluks. Uzgodnilismy, ze od przyszlego tygodnia zaczne podawac mu pokarmy
            stale, co powinno pomoc przy refluksie, a jesli drgawki nie ustana za kilka
            miesiecy, wtedy przeprowadzimy dodatkowe badania, typu EEG. Troche mnie to
            pocieszylo, bo nie chcialabym meczyc malego badaniami, kiedy nie musze. Mam
            nadzieje, ze to rzeczywiscie tylko refluks. Pozdrawiam.
            • Gość: Aneta Re: Pytanie do Doki - drgawki???? IP: proxy / 10.2.0.* 01.12.02, 20:36
              Wiem, że bardzo wskazane w takich przypadkach jest podawanie dziecku dużych
              ilości pokarmów mięsnych - tak doradził nam nasz neurolog. Teraz w grę wchodzi
              jedynia zupka z mięskiem, ale później...
              Ważna jest też kukurydza, ma pozytywny wpływ na układ nerwowy (zupki z
              kukurydzą, kaszka kukurydziana, chrupki).
              Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka