bulkaz
15.01.07, 19:38
Mam pytanie - co Wasze dzieci robią w świetlicy i czy chcą tam chodzić. Moje
dziecko twierdzi że świetlica to nuda. Musi tam chodzić bo pracujemy, lekcje
ma na zmiany - na rano lub na 12, więc albo od 7, albo od 12 jest w
świetlicy. Może przesadzam, ale ile razy przychodzę to Pani siedzi przy
stoliku i coś pisze - zawsze!!! czyli już piąty miesiąc. Dzieci grają na
komputerze - albo coś tam sobie robią. Przez te pięć miesięcy Pani raz
zorganizowała jakieś zajęcia - bawili się w coś. Dodam, że dzieci nie ma dużo
10 - 15 osób, tylko pierwszo i drugoklasiści. A ostatnio całkiem mnie
załamało bo moje dziecko nie poszło na pierwsze lekcje - po wolnym
poniedziałku pomylił dni i myślał że ma na 12. Dziewczynki z jego klasy
poszły, a on nie, bo jak wyjaśnił nie pytał gdzie idą. Pani tego nie
zauważyła, po prostu można być w szkole i na wagarach jednocześnie. Wiem że w
szkole to już nie są maluchy, powinny się sobą zająć. Ale gdy dzieci
codziennie spędzają w świetlicy pięć godzin to Pani ma tylko siedzieć i
pilnować by się nie pozabijali. Czy istnieje coś takiego jak program zajęć
świetlicowych, czy jest to zwykła przechowalnia?