Nadpobudliwość psychoruchowa

IP: *.rabka.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 11:39
Czy ktoś mi może poradzić,jak postępować z dzieckiem nadpobudliwym (13-
lat,chłopiec).Jak przekonać nauczycieli ,że postępowanie dziecka nie wynika z
jego złośliwości i nieposłuszeństwa.








    • Gość: Matka m IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.01, 07:46
      Lu-KA idz z nim do neurologa i zasiegnij porady. Sa rozne lekarstwa.
      • Gość: mycha Re: pomoc IP: *.acn.waw.pl 22.12.01, 21:03
        Przede wszystkim porozmawiaj z pedagogiem szkolnym. To on powinien Ci udzielic
        wskazowek do dalszego postepowania z dzieckiem. Byc moze bedzie potrzeba pojsc
        z dzieckiem do Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • Gość: roseanne Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.sympatico.ca 23.12.01, 03:37
      Duzo pracy przed toba.
      Szukaj w internecie, szukaj w ksiazkach i drukuj, drukuj - jak najwiecej.
      Z papierami w rece idz do pedegoga szkolnego ,spotkaj sie z dyrektorem szkoly,
      wychowawca klasy- wrecz im te papiery, miej udokumentowana diagnoze od
      psychologa, psychiatry .
      Wtedy to dziala. Dziala jak diabli.
      Mocno powiedziane ,ale przechodzilam to, wiec wiem jak jest.
      Pozdrawiam b. serdecznie.
      trzymam kciuki, uda Ci sie.
      • roseanne Re: Nadpobudliwość psychoruchowa 28.12.01, 17:35
        hasla na internet: ADD, ADHD.
        wiekszocs artykulow jest niestety po angielsku, materialow po polsku prawie nie
        ma
        • Gość: ela Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.01.02, 22:38
          Ale sa wspaniałe opracowania ksiazkowe "Dziecko nadpobudliwe" -program korekcji
          zachowań Teresy Opolskiej i Elżbiety Potempskiej oraz "Nadpobudliwość
          psychoruchowa u dzieci" T. Wolańczyk, A. Kołakowski, M. Skotnicka. Ale sama
          sobie z tym nie poradzisz - koniecznie idz do poradni psychologiczno-
          pedagogicznej po poradę. Bez terapii się nie obejdzie. pozdrowienia
    • Gość: agra1 Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.chello.pl 31.01.02, 10:02
      Gość portalu: lu-ka napisał(a):

      > Czy ktoś mi może poradzić,jak postępować z dzieckiem nadpobudliwym (13-
      > lat,chłopiec).Jak przekonać nauczycieli ,że postępowanie dziecka nie wynika z
      > jego złośliwości i nieposłuszeństwa.



      polecam wspomnianą w którymś poście książkę Wolańczyka. Kołakowskiego i
      Skotnickiej Nadpobudliwość psychoruchowa u dzieci. Dobra, łatwo przyswajalna i
      zawiera KONKRETY.
      Poza tym - w Warszawie w szpitalu dziecięcym na Litewskiej jest Poradnia
      Nadpobudliwości {Psychoruchowej, ale bardzo ciężko się tam dostać, bo tak
      napraewdę, to są jedyni na całą Polskę (mam nadzieję, że się mylę, ale wiem, że
      jeżdżą tsam ludzie z całego kraju). I jeszcze przyszpitalna Fundacja ZDROWIE na
      ul. Niekłąńskiej prowadzi (niestety odpłatnie) kursy dla rodziców dzieci
      nadpobudliwych.
      Życzę dużo siły. Nie daj sobie wmówić, że to Ty źle wychowujesz dziecko,że jest
      złośliwe, wredne czy niedorozwinięte. To nieprawda. Twojemu dziecku też jest
      ciężko - ze wszystkich stron słyszy, że jest złe, głupie, bo "przecież tyle razy
      ci mówiłem, każdy głupek by już zapamiętał..."

      Na koniec konkretne rady: mów do syna krótkimi, konkretnymi zdaniami. Lepsze
      będzie" plecak na miejsce" niż "Piotrusiu, przecież tyle razy cię prosiłam, żebyś
      po szkole odnosił swój plecak do pokoju". On po prostu usłyszy tylko trzy
      pierwsze słowa. Druga ważna rzecz - Przeważnie gdy dziecko nadpobudliwe na chwilę
      się uspokoi, to nikt się nim nie interesuje - wreszcie jest spokój i można zająć
      się swoimi sprawami. Ale dla dziecka uwaga rodziców jewst największą nagrodą.
      Lepiej, jak krzyczą, niż jak nie zwracają uwagi. Więc zaczyna rozrabiać, żeby
      ktoś się nim zajął. Pami.ętaj o chwaleniu za malutkie sukcesiki - dla niego
      wysiedzenie spokojnie 10 minut to jak dla Ciebie dwugodzinny nudny wykład. Zawsze
      znajdzie się coś, co można pochwalić. A, i jescze jedno. Nie oceniaj. Opisuj, co
      ewidzisz. Stwierdzenie" Znowu rozrzucieś buty po pokoju" znaczy to samo, co "buty
      leżą na środku pokoju", a nie zawiera krytyki.

      Wiem, że to, co piszę, nie jesttakie łatewe w praktyce, ale pomoże Wam radzić
      sobie z problemami.

      A na nauczycieli jest parę sztuczek. Po pierwsze: jak Cię wzywają na dywanik -
      domagaj się konkretów. Nie wystarczy "on się źle zachowuje" Co to znaczy, bije,
      wyzywa kolegów, chamsko (tzn. jak? )odzywa się do nauczycieli? Często okazuje
      się, że zdanie "Całą lekcę chodzi po klasie " oznacza, że dwa razy wstał i
      wyjrzał przez okno. Jak nauczyciel sam sprecyzuje zarzut, to często widzi, że to
      wcale nie było takie straszne przest.ępstwo. I notuj wszystko, co mówią, to też
      powoduję, że bardziej zastanawiają się nad swoimi słowami. Nie bój się pytać o
      szczegóły - co znaczy "wiele razy", dwa, trzy, czternaście?
      Nie pozwól się też posadzić w ławce, jeśli nauczyciel siedzi za katedrą. Weź
      sobie krzesło, albo stój, wtedy rozmawiaćie jak równy z równym, a nie jak sęedzia
      i podsądny. To są drobiazgi, ale mogą sporo zmienić.

      Oczywiście skontaktuj się z psychologiem i psychiatrą dziecięcym, gdyż może cię
      okazać, że Twój syn potrzebuje leków, które mu pomogą.

      Powodzenia mam nadzieję, że uda się Wam przetrwać ten trudny okres - z ADHD
      można wyrosnąć i można nauczyć się z tym żyć. Nie jest to proste, ale wierzę, że
      Wam się uda.

      Agra




      • Gość: agra1 Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.chello.pl 31.01.02, 10:06
        Gość portalu: agra1 napisał(a):
        . Stwierdzenie" Znowu rozrzucieś buty po pokoju" znaczy to samo, co "bu
        > ty
        > leżą na środku pokoju", a nie zawiera krytyki.

        Przepraszam, pomyliłam się. Oczywiście odwrotnie, "buty leżą na środku pokoju",
        jest znacznie lepsze.

        jeśli chcesz na ten temat pogadać, pisz na priv - agra1@poczta.gazeta.pl
        A
    • roseanne Re: Nadpobudliwość psychoruchowa 25.03.02, 14:46
      wyciagam w celu odswiezenia watku,
      przepraszam
      • jota2 Re: Nadpobudliwość psychoruchowa 10.07.02, 11:26
        Popieram agrę!
        Mam dwóch synów, którzy mają analogiczne problemy, i znam gehennę kontaktów ze
        szkołą. Nauczyciele już na ogół wiedzą co to jest dysleksja i dysgrafia, ale o
        ADHD nie słyszeli. Np. przez wiele lat bezskutecznie walczyłam o to, aby
        nauczyciel dopilnował, żeby mój syn zapisał co jest zadane. Nie do przejścia!
        Dzieci z ADHD są często bardzo inteligentne. A ponieważ
        są "niegrzeczne", "niezdyscyplinowane", "nieuważne" i "nieobowiązkowe" -
        dostają złe stopnie.
        W pewnym momencie zaczynają rozumiec, że coś jest nie tak - bo przecież wiem i
        umiem więcej od Kasi czy Marysi, tylko że ja nie mogę usiedzieć w miejscu, a
        one sa cichutkie i grzeczniutkie. No i Kasia i Marysia mają 5-tki i 6-tki a ja
        pały.
        I jeszcze te westchnienia pani wychowawczyni: Jasiu, ty mógłbyś mieć bardzo
        dobre stopnie, nie leń się tylko przyłóż do nauki.
        Efekt: narastające w dziecku przekonanie, że ono już takie jest, że nikt go nie
        doceni, że jest skazane bycie najgorszym w klasie.
        Nawet najlepsze wsparcie rodziców może okazać się niewystarczające.

        Jeszcze raz popieram agrę. Nie dajmy się szkole (my - rodzice) !
    • Gość: bea Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.07.02, 14:17
      Lu-ka, czy mogłabyś mi napisać, jakie były początki, dzieciństwo Twojego syna?
      Czy kontaktowałaś się ze specjalistami, czy robiłaś mu jakieś badania, testy?

      Mój żywiołowiec ma 4 latka i zdiagnozowaną nadpobudliwość, prawdopodobnie również
      uraz okołoporodowy, który może być przyczyną jego zachowania. Szczerze mówiąc
      miałam nadzieję, że z wiekiem będzie to ustępować, ale chyba jednak są to moje
      pobożne życzenia.

      Proszę, podziel się swoimi doświadczeniami.

      Agra i Jota - gorące podziękowania! smile))

      Bea
      • Gość: Sylwia Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.chello.pl 19.07.02, 18:39
        Ja też jestem spragniona wiadomości i postępowania z takim dzieckiem. Mój
        prawie 5-latek jest bardzo żywy, jest go poprostu "za dużo", krzyczy, piszczy,
        biega nie chodzi. Są momenty, że zajmie się zabawą, ale przez większość czasu
        szaleje po domu. Panie w przedszkolu skarżą się na jego zachowanie.
        Neurologicznie jest wszystko dobrze,mimo niedotlenienia przy porodzie, ale ma
        byc pod opieką poradni psychologicznej zajmującej się nadpobudliwymi dziećmi.
        Nie wiem gdzie takiej szukać w Warszawie. Tam gdzie chodziliśmy nie potrafią
        mu, a właściwie mi pomóc.
        Ja go rozumiem, wiem że jest mu ciężko i nie robi tego specjalnie, ale czasami
        już nie wytrzymuję i mam go dość.
        Przeczytałam Wasze posty i troszkę lepiej mi się zrobiło.
        Piszcie jeszcze
        Sylwia
        • Gość: bea Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.07.02, 22:40
          Sylwia, czy ktoś Cię skierował do takiej poradni dla dzieci nadpobudliwych?
          Ja mieszkam w Warszawie i próbowałam pukać zarówno na Litewską, jak i w inne
          miejsca, ale wiele nie osiągnęłam. Fundacje przyszpitalne będą zlikwidowane,
          zapisów już od dawna nie przyjmują. Ciągle próbuję.

          A może Ty Sylwio, albo rodzice innych dzieci z urazami okołoporodowymi -
          korzystaliście z pomocy osteopaty? Bardzo mnie to interesuje, byłam z synkiem
          jeden raz, niestety pan doktor nie zyskał jego sympatii, więc na razie czekam.
          Ale podobno warto spróbować.
          Na razie za dwa tygodnie mamy EEG i już mi skóra cierpnie na samą myśl.
          Czy byłaś może u psychiatry dziecięcego, robiłaś EEG, sugerowano jakieś leki?
          Napisz proszę więcej o sobie i synku.

          Kochani, piszcie, wspierajmy się, doradzajmy, pocieszajmy. Wszystkim nam na
          codzień jest bardzo ciężko, niewielu ludzi nas próbuje zrozumieć.
          Odsyłam jeszcze do wątku "Mam trudne dziecko".
          Pozdrawiam smile
          • Gość: Sylwia Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.chello.pl 20.07.02, 12:05
            Bea, Byłam u neurologa, miał 2 razy robione EEG, pierwsze badanie wykazało
            nieprawidłowy zapis (podejrzenie padaczki) Synek był na obserwacji na oddziałe
            neurologicznym i powtórne badanie wykluczyło padaczkę (pierwsze było
            nieprawidłowe na skutek bezdechów spowodowanych przerośniętym 3 migdałem)
            Zalecono specjalne postępowanie pod opieką poradni psychologicznej. Niestety w
            naszej (na Żoliborzu ) nie zajmują się dziećmi nadpobudliwymi.

            Na początku w nowym otoczeniu jest bardzo spokojny, grzecznie się bawi, nikt
            nie zauważa, że jest inny. Najgorzej jest w znanych mu miejscach, w domu, u
            dziadków. Jest niegrzeczny, nie dociera do niego co się mówi, tak jakby nie
            słyszał. Biega, szaleje, skacze, krzyczy. Ulubiona zabawa to ganianie z młodszą
            siostrą po mieszkaniu lub przenoszenie w siatkach wszystkich zabawek z miejsca
            na miejsce. Bardzo lubi kopać w piasku i to go trochę wycisza.

            Strasznie brakuje mi cierpliwości, gdy muszę powtarzać po kilkanaście razy by
            coś zrobił lub nie robił dostaję "białej gorączki" i krzyczę na niego. Czasami
            mam go dość. On sobie nic z tego nie robi i zachwilę po moich krzykach a nawet
            klapsach śmieje się jakby nic się nie stało. Denerwują mnie jego wrzaski. Jak
            Wy reagujecie na zachowania Waszych dzieci?


            Sylwia
          • Gość: Ojciec Bea, napisz proszę, co było dalej IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.02, 11:10
            Czy udało ci się gdzieś dostać, czy ktoś pomógł twojemu dziecku. napisz proszę
    • Gość: lolek Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: PLWAR* / 217.153.60.* 22.07.02, 17:24
      Oj, niestety trudna droga przed Tobą. Polecam Poradnię Nadpobudliwości
      Psychoruchowej w Warszawie przy Litewskiej (tel. 522 74 00). Wprawdzie trudno
      się tam dostać, ale są naprawdę świetni. Warto też nawiązać kontakt z rejonową
      poradnią psychologiczno-pedagogiczną, która ma pod opieką szkołę, do której
      chodzi Twoje dziecko. Jeżeli trafisz tam na rozsądnego psychologa, to jest
      szansa na współpracę z wychowawcą klasy i uświadomienie mu, że dziecko nie jest
      rozwydrzonym bachorem a problem leży głębiej. Dobrze jest też uzyskać pisemną
      diagnozę i kopię dołączyć do akt dziecka w szkole.
      Najważniejsze jest "uodpornienie się" na nauczycieli. Moje dziecko dodatkowo
      cierpi jeszcze ma dysleksję i dysgrafię, więc "ubaw" miałam podwójny.
      Dzienniczek starczał mu średnio na dwa miesiące, bo potem nie było już gdzie
      wpisywać uwag. Nie wiem ile razy byłam na dywaniku u wychowawczyni, pedagoga
      oraz dyrektora. Teraz się jakby trochę przyzwyczaili, chociaż nadal trzeba z
      nimi walczyć (np. nie chcieli go przepuścić do następnej klasy).
      Zyczę Ci dużo wytrwałości, miłości i wiary w Twoje dziecko.
      • hannakubiak Re: Nadpobudliwość psychoruchowa 19.09.02, 18:25
        Będę szczera:myślę, ze to bardzo zły pomysł:zabierać dziecko z ADHD z grupy
        10osobowej do 25osobowej. Nie mów, że na 25 os są2 panie, bo one najczęściej
        nie są równocześnie.zdajesz sobie sprawę, że jest szansa, że Twój syn np.
        narysuje coś czy wytnie, jeśli Pani 5 razy mu przypomni, a jak nie to ta szansa
        baaardzo maleje?Panie w przedszkolach publicznych są naprawdę bardzo zajęte.
        To prawda, że w grupie są różne dzieci, także takie, ktore potrafiłyby Twojemu
        Synkowi np. przyłożyć czy oddać(o to Ci chodzi,prawda?smile), ale pomyśl:czy Twój
        Syn zachowuje się tak ze złej woli?Nie.Więc nie będzie lepiej ,jak"zobaczy"jak
        to jest, jeśli ktoś go np.uderzy.Wydaje mi się, że będzie gorzej.Wiem, że piszę
        mętnie, ale pilnuję moich dzieci, gotuję i piszę do Ciebiesmile).
        Proszę, rozważ to jeszcze.Zważ, że było lepiej, jak 1 Pani przypadała na 5
        dzieci niż na 10.A teraz będzie 1 na 25!ozdrawiam
        • hannakubiak Re: Nadpobudliwość psychoruchowa-do Ojca 19.09.02, 18:26
          Przepraszam, moja poprzednia odp. jest skierowana do Ojca.
        • Gość: Ojciec I tak już za późno IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.02, 08:01
          Wczoraj mój syn był w tym przedszkolu ostatni raz. Uderzył znowu jakiegos
          dzieciaka (bo tamten próbował wyrwac kwiatek z klombu). Krzywdy mu dużej nie
          zrobil, ale musimy go z tego przedszkola zabrać.
          • Gość: bea Re: I tak już za późno IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.09.02, 09:59
            W jakim mieście mieszkacie? Wiem, że w Warszawie są przedszkola (państwowe),
            które przyjmują i akceptują takie dzieci. Np. na Deotymy, tylko że tam
            należałoby mieć dokumentację od lekarzy, bo to przedszkole integracyjne i sito
            rekrutacji jest gestsze.
            Pozdrawiam
            • Gość: Ojciec Dzięki za radę IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.02, 11:05
              Dzwoniliśmy tam dzisiaj, ale oczywiście nie ma tam wolnych miejsc. próbujemy go
              umieścić w normalnym przedszkolu państwowym (na razie), a potem będziemy
              próbowali do integracyjnego.
    • Gość: lolek Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: PLWAR* / 217.153.60.* 22.07.02, 17:41
      Aha, zapomniałam. Jak kupiłam książkę "Nadpobudliwość psychoruchowa u dzieci"
      to dałam do przeczytania wychowawczyni. Trochę pomogło.
      Pozdr
    • Gość: Ojciec Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.02, 15:14
      Mam syna 4,5 roku. Nie ma zdiagnozowanego ADHD, ale niestety spełnia wszystkie
      kryteria. B. duże problemy w przedszkolu (bije i popycha dzieci - w 90 % jest
      to reakcja na zaczepki ze strony innych dzieci, ale reakcja niestety
      nieadekwatna do bodźca). Już się boję, że niedługo bedziemy musieli go z tego
      przedszkola zabrać, i nawet nie wiemy co dalej?

      Do tej pory chodził do przedszkola prywatnego - w zeszłym roku były 2 panie na
      grupę 10 osób i jakoś ten rok przechodził, choć z dużymi kłopotami. teraz jest
      1 pani na 10 osób, w większości młodszych od niego nawet o rok. Wogóle jest
      wspaniałym facetem, bardzo inteligentnym. Znakomicie znajduje wspólny język z e
      starszymi dziećmi, nawet 8-10 letnimi.

      Objawy ma (na razie) w stopniu powiedzmy umiarkowanym (nie niszczy przedmiotów,
      można, choć z trudem, przywołać go do porządku. Ostatnio jednak coraz gorzej
      reaguje na prośby i polecenia - nie spełnia ich po prostu. W przedszkolu jest
      wogóle kanał - nikt nie jest w stanie postąpić z nim chociaż trochę stanowczo.
      Pani od angielskiego boi się go (jak twierdzi).

      Zastanawiamy się co robić - czy próbowac oddac go do przedszkola publicznego
      (mamy nadzieję, że chodzą tam dzieci z większym temperamentem niż prawie w 100
      % inteligenckie - więc spokojne dzieci w tym przedszkolu, do którego teraz
      chodzi.) Może tam nie będzie się tak wyróżniał?

      Może wogóle próbować go umieścić w grupie integracyjnej?

      Napiszcie, co o tym myślicie.

      Poza tym szukam namiarów na podobno istniejące Stowarzyszenie Rodziców Dzieci z
      Zespołem Nadpobudliwości Psychoruchowej "Ponad".

      Może ktoś z Was mógłby pomóc?

      Z góry dziękuję.
    • Gość: Sylwia Re: Nadpobudliwość psychoruchowa IP: *.chello.pl 22.10.02, 19:05
      Właśnie przeczytałam "Nadpobudliwość psychoruchowa u dzieci" i Bartek ma ok. 90
      % opisanych tam objawów. Ma dopiero 5 lat więc najwięcej problemów jest z
      nadruchliwością. On chwili nawet nie usiedzi w spokoju. Bez przerwy kopie
      nogami, lub stuka rękami. Wkłada do buzi wszystko co ma w zasięgu ręki. Troczki
      od kurtki, suwak, róg kołnierza, sznurki od spodni dresowych... Poza tym on nie
      idzie na dworzu, czy po mieszkaniu tylko biega. Nie mówi też, tylko krzyczy.
      Bez przerwy wydaje jakieś dżwięki, piski, gwizdy, i to nie związane z zabawą .
      Jak ogłąda bajkę to tylko krótkie dobranocki typu Bob budowniczy, Strażak Sam,
      Miś Uszatek. Zna je już i w międzyczasie skacze po łóżku lub przewraca się po
      podłodze. Jego 2,5 letnia siostra siedzi i w skupieniu ogląda. Nie ma mowy o
      obejrzeniu dłuższej bajki np. Disney'a.
      W przedszkolu podobno jest lepiej, ale to dopiero początek. Dużo chorował i
      chodzi dopiero 4 tydzień. Nowa pani, grupa, koledzy. Wszystko mu się bardzo
      podoba. Jest dużo zajęć, które go interesują i jest w stanie się na nich
      skupić, ale tylko przez 5-10 minut.
      A jak jest u Was? Szukam właśnie jakiejś poradni. Słyszeliście może czy zajmują
      sięnadpobudliwością na Dzielnej lub Grębałowskiej??
      Sylwia
      • agat1 Re: Nadpobudliwość psychoruchowa 23.10.02, 13:53
        A ja mam dziś pierwszą wizytę u psychologa (zapisałam się ponad miesiąc temu) z
        naszym trzylatkiem, który też do spokojnych nie należy, ale ostatnio jakby
        wygrzeczniał. Nie wiem, czy przypadkiem nie zaczęła działać kuracja
        antyalergiczna, albo czy to przedszkole nie wpłynęło na niego korzystniej niż
        opieka dziadków, ale odkąd poszedł do przedszkola, jest innym dzieckiem. Nawet
        rano zastanawiałam się, o co mam panią psycholog zapytać, z czym się do niej
        udaję ? Jeszcze dwa miesiace temu byłam niemal pewna, że to nadpobudliwość ,
        ale to przekonanie straciło mocno na sile ostatnio.
        Najbardziej martwi mnie to, że mieszkamy w małym mieście, gdzie podejście do
        takich problemów jak ADHD jest takie jak do UFO. Ale panie w przedszkolu ani
        razu nie poskarżyły się na synka, może dlatego, że są w grupie dzieci dużo
        gorsze? Zobaczymy, bardzo bym się ucieszyła z takiego obrotu sprawy.
        Pzodrawiam wszystkich zmartwionych rodziców i życzę wytrwałości i sukcesów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja