Gość: mmm
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
02.07.03, 21:59
to było tak: mały (5,5) dostał piłka w brzuch, zgięło go w pół i zemdlał
(stracił przytomność nie wiem jak to nazwac fachowo) to jeszcze jestem w
stanie sobie wytłumaczyć sama - splot słoneczny itd. ale zanim do niego
dobiegłam zauważyłam drganie nogi, bardzo to nie ładnie wyglądało. po
obróceniu na plecy i podniesieniu nóg do góry natychmiast doszedł do siebie -
całkiem przytomne oczy, szeroki uśmiech i pytanie "co się stało". poleżał
jeszcze chilę (na naszą gorącą i stanowczą prośbę) i wszysko w porządku nic
dziwnego nie zuważyłam, ale takie nie prezyjemne wrażenie i obraz drgawek
pozostał. strasznie się martwię. byłam u pediatry, powiedziała żeby dla
świętego spokoju pokazać małego neurologowi (zrobić eeg), dostałam
skierowanie, termin mam na koniec września - przecież ja z niepokoju domysłów
itd zwariuje do tego czasu.