lila1974
05.10.07, 21:02
Na zebraniu Rady naszej szkoły wypłynął problem składek, których
spora część rodziców płacić nie zamierza. Zanim przejdę do sedna
sprawy, słowo wyjaśnienia.
Składka w naszej szkole to 70 zł na ucznia płacone w dwóch ratach -
do końca listopada i do końca marca. Z puli, którą dana klasa oddaje
do RR, ma zwracane 20% na potrzeby własne klasy.
Dla rodzin najuboższych są zwolnienia ze składki, a dla rodziców,
którzy mają więcej niż jedno dziecko kwotę tych 70 zł dzieli się na
ilość dzieci i przypisuje się odpowiedni ułamek dziecku w klasach,
do których należą.
Na wczorajszej radzie wypowiedzieli się skarbnicy niektórych klas,
że wśród rodziców są tacy, którzy z zasady nie płacą, bo nie mają
takiej ochoty. Wiadomo zmusić ich nie można, bo składka obowiązkowa
nie jest.
Wyniknął natomiast problem następujący - dlaczego rodzice, którzy
składki płacą mają finansować np. nagrody dla dzieci, których
rodzice na RR się wypięli.
RR w tej szkole działa prężnie i organizuje sporo różnych
przedsięwzięć, m.in. bale, dyskoteki, konkursy, zawody. Udział w
nich biorą wszystkie chętne dzieci i dotychczas nie zaglądano w
papiery, czy rodzic składkę zapłacił, czy też nie, ale rodzice
płacący regularnie zaczynają się buntować. Uważają, że skoro rodzic
składki nie płacił, to jego dziecko nie będzie mogło brać udziału
np. w konkursie, w którym nagrody funduje wyłącznie RR.
Na uwagę inneych rodzicó, że przecież dziecko nie jest winne, Ci
rodzice odpowiadają, że skoro rodzic nie zamierza brac na siebie
obowiązku, to tylko jego winą będzie, że dziecko zostanie
przyjemności pozbawione.
Jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie? Czy widzicie może inne
rozsądne wyjście?