Oliwia wróciła dzisiaj do domu dosłownie cała w kolorach tęczy. Od
bucików aż po czoło - cała w kolorowych ciapkach
Malowali jesień na wielkich plakatach i moja córcia tak przejęta
swoją rolą malarza zapomniała że pędzlem nie wymachuje sie na prawo
i lewo
Opowiadała o tym z taka wielką radością i błyszczącymi oczkami ze
szczęścia, że nawet nie miałam serca psuć jej nastroju
pokazując "efekty" jej twórczośći.
Wkońcu od czego jest pralka i proszek, prawda?