Dodaj do ulubionych

10 latek zdziecinniał

11.07.08, 14:22
Witam. NIe wiem co się stało od wczoraj z moim synem, kupił sobie
zabawkę pet shop (tak się to chyba pisze), króliczka. Dba o niego,
uważa że jest bardzo słodki (chłopak prawie 11 letni tak mówi).
Postawił mu miseczkę (z hełmu bionicla). Przykrywa kołderką
(husteczka higieniczna). usypia na nocnej szafce obok, żeby wiedzieć
że wszystko ok. To wczoraj wieczorem, myślałam że przejdzie, ale
teraz jestem w pracy i już wiem co dla Kolorki zrobił itp. Trochę
się martwię, co mu się stało. Wydaje mi się że jest to spowodowane
tym, że tydzień temu zaginęła nasza kotka. Jeszcze mamy nadzieję że
wróci. Może w ten sposób przelewa tęsknotę za kotem. Tylko obawiam
się jak zareagują jego koledzy. Na dwór powiedział że wyjdzie tylko
z króliczkiem. Wiem że tą zabawką bawią się przedewszystkim
dziewczynki . Może niepotrzebnie panikuję, jak wrócę z pracy to
pogadam z młodym. NIech tam w domu się opiekuję króliczkiem, ale
jednak wśród kolegów , niech pozostanie tym łobuzerskim chłopakiem.
Obserwuj wątek
    • blanka.g1 Re: 10 latek zdziecinniał 11.07.08, 14:27
      daj spokój przejdzie....a co złego w opiekuńczym chłopczyku ???
    • paszczakowna1 Re: 10 latek zdziecinniał 11.07.08, 14:57
      > z króliczkiem. Wiem że tą zabawką bawią się przedewszystkim
      > dziewczynki . Może niepotrzebnie panikuję, jak wrócę z pracy to
      > pogadam z młodym. NIech tam w domu się opiekuję króliczkiem, ale
      > jednak wśród kolegów , niech pozostanie tym łobuzerskim chłopakiem.

      Mysle, ze Twoj syn wie znacznie lepiej niz Ty, co wsrod jego kolegow "wypada", a
      co nie.

      Biedni swoja droga ci chlopcy sa, chce sie 10-latek pobawic pluszakiem, i od
      razu problem...
      • verdana Re: 10 latek zdziecinniał 11.07.08, 17:49
        Idiotyczny problem. Niech sie bawi.
    • agatka_s Re: 10 latek zdziecinniał 11.07.08, 19:57
      Mój 13-latek, 173 cm wzrostu, spec od F1, marzący o własnym skuterze
      (Po moim trupie!!!!) z zainteresowaniami historio/polityko/
      naukowymi, wpadł w histerie (no tzn to była jak na niego histeria,
      bo powiedział "po moim trupie") kiedy zaproponowałam, że zlikwiduje
      mu galerie misiow pluszowych i innych takich na półkach-robiąc
      miejsce na ksiązki (bo tego miejsca jak zwykle mało)-i to mimo że
      regularnie gości kolegów ("co by se mogli pomyśleć")-absolutnie się
      uparł że miśki mają zostać.

      Nie sądze aby zabawa polegająca na opiekowaniu się miała jakiś żłe
      skutki (tym bardziej w dobie obowiązkowych urlopów tacierzyńskich o
      których właśnie dyskutowano w TVN24-ja tak jednym uchem słucham a
      jednym palcem pisze...)
      • marta.uparta Re: 10 latek zdziecinniał 13.07.08, 23:23
        a mój 13latek (174 cm wzrostu, stopa numer 42), pasjonat gitary
        elektrycznej, Pink Floyd i gier typu rpg, z równie zdecydowanym
        oporem nie pozwolił na usunięcie z półek książek o znamiennych
        tytułach: "Krecik-becik", "Zajączek łakomczuszek" oraz hitu z czasów
        wczesnoprzedszkolnych "Przyjaciele kaczuszki". Stoją sobie dumnie
        między Tolkienami a serią "Legenda Drizzta" i absolutnie nie są
        powodem do wstydu przed kolegami.
    • wieczna-gosia Re: 10 latek zdziecinniał 11.07.08, 23:39
      lepszy lobuziak niz czuly i wrazliwy chlopiec opiekujacy sie kroliczkiem i wiwat
      stereotyp.
      • mama_kotula O. Podwieszone ;) 12.07.08, 15:00
        Nie widzę w tym nic złego, że chłopak ma taką fazę. Przejdzie, tak samo jak
        przyszła. I sam się będzie z tego śmiał.
        Jak już napisałam w innym wątku, razem z koleżankami z kolonii w wieku 13-14 lat
        budowałyśmy zamki z piasku, plotłyśmy do nich księżniczki z trawy i takie tam.
        Jednocześnie nie przeszkadzało nam to w całowaniu się z kolegami na dyskotekach tongue_outtongue_out

        A teraz rozsiądę się wygodnie z popcornem i colą - i poczekam na Acornsa i jego
        dłuuuugi wywód na temat tego, że syn autorki będzie miągwą, całe miasto będzie z
        niego ryczeć ze śmiechu, i że w ten sposób nie da sie wyhodować prawdziwego
        mężczyzny tongue_out
        • pryszczella_warchlinska Re: O. Podwieszone ;) 12.07.08, 18:19
          no to generalnie czytając tego typu posty widzę, że w mniemaniu co niektorych mój synek to baba... ma osiem lat i uwielbia niemowlaki do tego stopnia, że wracając z nim ze szkoły nie mogę dojśc do domu bo on musi zajrzeć do kazdego wózka i twórczo podyskutowac z mamą malucha... na dokładkę bawi się z najmłodszą siostrą pluszakami, gotuje z nią na plastikowej kuchence... ehhhh jest wrażliwcem, kocha kwiaty i zwierzęta... znakiem tego tragedia straszna... tongue_out chyba kupię mu ze dwie plastikowe spluwy i każę leciec na podwórko bawić się w wojnę smile))))))) nie no... bardziej powaznie... dlaczego generalnie jest tendencja do robienia czegoś nienormalnego z wrażliwego i upiekuńczego chłopca???? przypomnijcie sobie etap szukania życiowego partnera - czy nie czasem właśnie uczuciowośc i opiekuńczość Was zachwycała w dorosłych mężczyznach czy może powychodziłyście za mąż za super twardzieli bez grama uczuć???? ja tam wolę tych bardziej uczuciowych jednak smile))
          • kwirynia Re: O. Podwieszone ;) 13.07.08, 08:35
            A mój też ma skończone 10 lat i lubi się bawić pet-shopami i lalkami
            barbi razem z siostrą.
            Ze dwa lata temu - jak był w pierwszej klasie - uparł się, że na
            spacer wyjdzie... zwózkiem z lalką.
            To ja się trochę wstydziłam (dobrze, że siostra szła koło neigo)
            Ania
    • zebra12 No, to moja 11 latka też zdziecinniała w takim raz 13.07.08, 09:02
      Ostatnio zachorowała na śmieciarę Wadera. Skończyło się na gigantycznej
      wywrotce, mniejszej wywrotce i spychaczu, oraz autku Tonka z Play School. A moja
      córa to już kobieta...
    • mama-sara Re: 10 latek zdziecinniał 14.07.08, 08:31
      Być może faktycznie trochę przesadzam, wiem, że syn jest bardzo
      wrażliwy, uwielbia muzykę klasyczną, chociaż nie wzgardzi Metalica w
      wersji symfonicznej. Na filmach, bajkach wzrusza się, płacze. Ale
      obawiałam się reakcji kolegów. I miałam rację. Zwierzył się ostatnio
      koledze, pokazał kolorkę i teraz jest problem, bo chłopcy wołają na
      niego baba, albo dzidziuś. Na szczęście wyjeżdża na kolonie jutro, i
      mam nadzieję że trochę ta sprawa przycichnie do czasu gdy wróci. ALe
      wczoraj nikt nie chciał z nim grać w piłkę, bo z babami się nie
      gra. Dla mnie nie jest to problem że syn bawi się taką zabawką, ale
      stało się to nagle w wieku 10 lat, i to mnie trochę zaniepokoiło. Bo
      gdyby tak było zawsze, to nie było by problemu, po prostu taki jego
      urok, ale tak nagle? Oczywiście rozmawiałam z synem o zachowaniu
      kolegów, zrozumiał (mam nadzieję) że niektórzy nie mają takich
      uczuć, nie przejmują się drugą osobą i krzywdzą innych wokół, a on
      ma się tym nie przejmować i postępować dobrze, zgodnie ze sobą, a
      nie ulegać innym. Wygląda że zrozumiał i się nie przejmuje, ale tak
      samo było z kotem, też wydawało się że jakoś pogodził się z
      zaginięciem kotki, ale jednak widzę , że podświadomie bardzo za nią
      tęskini (kupno takiej zabawki). I w takim nastroju ma jechać na
      kolonie, mam nadzieję że będzie dobrze, króliczka zostawia, żebym ja
      się opiekowała (jednak kolegów na kolonii się obawia).
      • pryszczella_warchlinska Re: 10 latek zdziecinniał 14.07.08, 13:44
        mama-sara... bo widzisz... zawsze Ci wrażliwi mają problem z adaptacją w środowisku rówiesników..zawsze się znajdzie jakis baran który wyżwie od bab albo slamazar i trzeba miec wiele siły w sobie i samozaparcia, żeby pozostać sobą. Moj Jakub wielokrotnie miał takie sytuacje kiedy został skrytykowany prez kolegów, raz nawet oberwał kamieniem w głowę od kolegi którego skrytykował za to, że tamten deptał klomb z kwiatami - efekt?? ano taki, że Jakub ma swój świat, pieknie rysuje, nadal jest cudownie wrażliwy i wcale nie ma zamiaru się zmieniac... sam mówi, że jak ma mieć kumpli chuliganów to woli ich nie mieć wcale.Hmmm generalnie jest trudno czasem dziecku wytłumaczyć różne zachowania innych, ale też nie da się obronić najwiekszego nawet wrażliwca przed kontaktem z twardymi realiami kontaktow rówieśniczych.. może to co piszę nie jest do końca na temat i odpowiedzią na Twój post, to taka moja ... lużna dygresja bardziej w temacie relacji miedzy dziećmi.. mam trójkę i te starsze ciągle mi jakieś rewelacje rówieśnicze znoszą do domu... cóż robię.. słucham, tłumaczę, rozmawiam i uważam, że najtrudniej jest przekonac dziecko, że najcenniejsze jest.. pozostanie sobą. Może wtedy koło człowieka mniej znajomych, ale ci ktorzy są, to są dlatego, że akceptują nas takich jakimi jestesmy naprawdę.. tak mi się przynajmniej wydaje.. choć.. czasami mam wrażenie, że im dalej w życie tym mniej je rozumiem smile
    • ja-kingusia30 Re: 10 latek zdziecinniał 14.07.08, 14:31
      wszystko samo minie,mam w rodzinie 15-latkę co nie zaśnie bez kciuka
      w dziobie,a jakby mogła to by smoczek ciągła,wiem,bo spała u mnie,a
      mam dzieci smoczkowe i zdarzało się! A dziecko inteligentne i
      rezolutne! Czasami do wszystkiego trzeba samemu dorosnąć,więc nie
      martw sie taka błahostką..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka