gooo123
14.01.10, 16:09
Witam.
Opisze wam nasza historie 2,5 letniego zmagania sie z
niejedzeniem.Moze sie komus przyda.Od pierwszego dnia zycia moje
dziecko nie chcialo ssac piersi wiec sciagalam pokarm i przez
butle.Wszystko bylo pieknie do 2 tygodni.Zaczely sie biegunki i
straszliwe bole brzuszka.Darl sie 24h na dobe.Ale dziecko jadlo
ladnie.Lekarze stwierdzili ze to silne kolki.Ale to bylo nie do
wytrzymania(potem okazalo soe ze to nietolerancja laktozy)Po 2
miesiacach lekarz zdecydowal zeby przejsc na sztuczne mleko.I wtedy
sie zaczelo.Wprowadzali nam coraz to nowe mleka.Na nutramigenie
przestal jesc i pic wogole.Trafilismy do szpitala.Oczywiscie po seri
badan nic nie wyszlo.Podejzenie refluksu i wypuscili nas do
domu.Sama zmienilam mleko na b amino i wtedy sie troche polepszylo
na tyle ze udawalo mi sie nakarmic dziecko tylko na spiaco i to tez
musialam skakac po lozku zeby sie nie obudzil.Wspominam to jak
koszmar.Jak zaczol jesc lyzeczka to juz butli nie chcial widziec.I
zaczely sie cuda,zabawiania,bajki przy jedzeniu.Lekow przerobilismy
kupe od peritolu,ketotifenu i probiotykow ,naturalnych duzo by
wymieniac.Lekarzy zwiedzilismy jeszcze wiecej.Kazdy mowil ze maly
jest zdrowy i jest ok.A ja nie moglam wrocic do pracy bo maly nic
nie zjadal ani nie pil.Kazdy posilek to byl koszmar.Dziecko jako 2,5
latek nie jadlo sniadan a i czasem i zup.Zacztnalo od 2 dania.To
chyba troche chore prawda?Trafilismy do homeopaty.Przeprowadzil
wywiad dal jakies kuleczki i powiedzial zeby odbudowac flore w
jelitach.Po tygodniu mialam dzwonic i powiedziec jak efekty.Efektow
nie bylo!Ale myslac o tym co powiedzal poszlam ta droga.Chcialam
podac jakis porzadny probiotyk bo homeopatka powiedziala ze te nasze
leki tylko przelatuja.Poszperalam w necie i trafilam na
optime.Zamowilam i zaczelam podawac.Nie wierzylam ze to moze pomoc
ale jadnak!!!!Teraz nie moge dziecka nakarmic bo ciagle glodne.Nigdy
tak nie bylo przez 2,5 roku(az tak nawet po peritolu).Jestem
przeszczesliwa!Dochodze do wniosku ze po prostu po tych biegunkach
jak byl noworodkiem caly czas mial wyjalowiony uklad pokarmowy.A ja
juz podejrzewalam najgorsze choroby i robilam setki badan.POZDRAWIAM.