Dodaj do ulubionych

Czy niejedzenie kiedyś mija?

22.08.12, 14:39
Forum to pomaga mi już od 4 lat. Kiedyś nawet tu pisałam i dostałam bardzo cenne wskazówki od mam innych niejadków. Synek mój to 4 letni notoryczny niejadek od urodzenia, przebadany od stóp do głowy i nic. Stwierdziliśmy z meżem że to wada genetyczna która dotyczy ośrodka sytości i głodu. Niejedzenie miało różne oblicza od braku odruchów ssania i nie budzeniu się na karmienia - noworodek, nie połykaniu i chlustajacych wymiotach- niemowlak. Wymuszaniu wymiotów - 2-3 latek. Przeszliśmy etap odwrażliwiania jamy ustnej bo dziecko miało nawet odruchy wymiotne na wargach i czubku języka. Teraz walka trwa nadal o każdy kilogram. A syn mój absolutnie nie interesuje się jedzeniem, nie je potraw jak normalny 4 latek. Wszystko na wcisk, posiłki trwają godzinami, zero ulubionych potraw. Wiele razy już nie dawałam rady, a teraz lada chwile urodzę drugie dziecko jak pomyślę że będzie tak samo to jestem załamana. Zastanawiam się tylko czy niejedzenie mija? . Kiedyś nasz pediatra powiedział coś mądrego - "proszę się nie martwić że nie przybiera najważniejsze zeby nie spadał na wadze" - tego się trzymałam wiele razy jak waga ani drgneła przez wiele miesięcy.
Obserwuj wątek
    • ewelajnawrocek Re: Czy niejedzenie kiedyś mija? 28.08.12, 18:29
      Tak, u nas minelo jakois pol roku temu, maly ma 3 lata i 8 mcy, i ciagle sie drze ze chce jesc..co bylo kiedys..szkoda słow, mialam depresje ze hohoh..karmienie na spiocha tylko itd..teraz je ale nadal nie przybiera, przez rok góra pol kilo..mam tez noworodka, ktory sie nie budzi na jedzenie, wiec chyba czeka mnie znow horror..
      • dianaro Re: Czy niejedzenie kiedyś mija? 30.08.12, 00:44
        Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że na razie niejadztwo u mojego ponad 5-letniego syna nadal trwa. Od niedawna zaczął jeść kanapki, bo wczesniej żadnego pieczywa nie tknął i jedzenie jednej kromki cienkiego chleba z wędliną zajmuje mu prawie godzinę. Tak samo jest z zupą, nie wspomnę o drugim daniu - kotleta schabowego nie przegryzie, jedynie klops lub miękkie mieso np. karkówka duszona. Mimo, że dostaje Apetizer to poprawy nie wiedzę. Przestałam się już dawno przejmować, czasem po 5 godzinach przerwy między posiłkami potrafi sam powiedzieć że jest głodny - czyli jak widać wie co to znaczy. Poza tym wszystkie wyniki ma dobre, więc tym samym nie zamartwiam się, z przemianą materii też w porządku.
        • sylwkasz Re: Czy niejedzenie kiedyś mija? 30.08.12, 12:11
          Gdybys odnalazla moje stare posty moglabys zobaczyc, ze moje dziecko nie jadlo prawie nic przez 18 miesiecy zycia, pilo tylko mleko z piersi. Przybierala tyle co kot naplakal, miedzy 3, a 6 miesiacem przytyla 200 gram. Poniewaz jednak przez pierwsze 3 miesiace zycia jadla jak szalona i tyla jak szalona nikt nie widzial problemu bo wciaz byla na wysokim centylu. Nawet jak spadla z 90 centyla na 10 to dalej nie robilo to na nikim wrazenia, bo przeciez miesci sie w siatce. Jednak teraz, a ma 2,5 roku jest znaczaca poprawa chociaz zaburzenia odzywiania pozostaly, ale nie nazwe juz corki niejadkiem, bo wiem co to znaczy prawdziwy niejadek i nie osmielilabym sie naduzywac tego slowa, co inne mamy czynia nagminnie. W wieku 25 miesiecy odstawilam dziecko od piersi, ale juz od kilku miesiecy zaczela cos tam jesc. Malo bo malo, ale wiedzialam juz ze sie nei zaglodzi. Z czasem jadla coraz wiecej, zaczela tez przybierac na wadze, czasem upominac sie nawet o jedzenie. Wczesniej nie przybierala, bo po prostu nie jadla. Wciaz ma nadwrazliwosc podniebienia i odruchy wymiotne ale znacznie slabsze [obstawiam ten problem jako glowna przyczyne niejedzenia]. Nie je zadnych warzyw, ma tylko kilkanascie produktow ktorre je na okraglo, ale jednak je i dla mnie to juz ogromna ulga. Mam nadzieje, ze z czasem sie przelamie do nowosci.
    • vanillafields Re: Czy niejedzenie kiedyś mija? 06.09.12, 03:03
      U nas w koncu widze swiatlo w tunelu.. Mala ma prawie 3.5 lat. Od urodzenia nie chciala jesc (wczesniak hipotrofik 1.5 kg), refluks, rzyganie, awersja do butelki, alergie na mleko, karmienie na spiocha, zabawianie, nadwrazliwosc jezyka i przelyku, krzuszenie sie byle grudka co sie nie zmiksowala na gladko. Dalej je wg rozkladu, 4x dziennie, miksowane jedzenie ale probuje nowe rzeczy, coraz lepiej gryzie i przezuwa, ma kilka ulubionych potraw i co najwazniejsze, domaga sie nowych rzeczy z naszych talerzy. Na rok wazyla 6 kg tylko, teraz dobija w koncu do 12. Wzrost w koncu w siatce, ale szczuplutka jest, taka laleczka ;). Za to energii za dwoch ma.
      • lizbetka Re: Czy niejedzenie kiedyś mija? 06.09.12, 21:46
        Jestem chyba mamą najstarszego niejadka z forum Gazety- Asia ma w tej chwili ponad 10 lat.
        Nie wiem czy Cię pocieszę ale zmiana na lepsze u nas nastąpiła gdzieś ok. rok temu.
        W tej chwili Asi je całkiem, całkiem, na siatce centylowej jest wagowo i wzrostowo na 10 c.
        Przez prawie 10 lat była dużo poniżej 3 c. Była wielokrotnie hospitalizowana, konkretnej przyczyny w sumie nie znaleziono.
        Ja mam swoja teorię- Asia przez wiele lat miała zaniedbaną i nieleczoną niedoczynność tarczycy (spowodowana zanikową postacią choroby Hashimoto), zlekceważoną przez prawie wszystkich lekarzy. Od 1,5 roku przyjmuje Euthyrox, od roku powoli zaczęła rosnąć, tyć i jeść. Je w tej chwili bez zmuszania, namawiania, chętnie, choć jak na dziesięciolatkę stosunkowo niedużo.
        Żeby nie było zbyt optymistycznie, ciągle borykamy się z realną groźbą cukrzycy, niestety. Asia ma strasznie rozchwiane poziomy glukozy. Ciekawa jestem czy drastyczne niejadzenie, wielodniowe głodzenie się Asi nie doprowadziło w jakiś sposób do osłabienia czynności trzustki i stąd stan przedcukrzycowy :(
        • majenkir Re: 07.09.12, 14:10
          lizbetka napisała:
          > Żeby nie było zbyt optymistycznie, ciągle borykamy się z realną groźbą cukrzycy
          > , niestety. Asia ma strasznie rozchwiane poziomy glukozy. Ciekawa jestem czy dr
          > astyczne niejadzenie, wielodniowe głodzenie się Asi nie doprowadziło w jakiś sp
          > osób do osłabienia czynności trzustki i stąd stan przedcukrzycowy :(

          Cukrzyca typu 1 to choroba immunologiczna, czyli jak to mowia, co ma byc to bedzie.
          Na pocieszenie napisze, ze z cukrzyca tez mozna dobrze i zdrowo zyc :).
          • lizbetka Re: 07.09.12, 22:20
            Ja wiem że cukrzyca jest choroba autoimmunologiczną, jak Hashimoto zresztą. Ale wielodniowe niejedzenie, nieregularne posiłki, na pewno dały w kość trzustce Asi.
            Właściwie siedzimy jak na bombie zegarowej- c-peptyd sporo poniżej normy, insulina na czczo poniżej normy, przeciwciała insulinowe (jako jedyne) powyżej normy, glikowana w górnej granicy normy, cukry-od 40 do 280 :(. No, ale dopóki zbyt wysokie poziomy same spadają, nic nie możemy robić, tylko czekać. Oby jak najdłużej .
    • ameliawaw Re: Czy niejedzenie kiedyś mija? 11.09.12, 22:11
      Na czym polegało odwrażliwianie jamy ustnej ? Czy wiecie ,że taka wybiórczość i niejedzenie to jeden z objawów Zespołu Aspergera ? Ja nie podejrzewałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka