mmgk
22.08.12, 14:39
Forum to pomaga mi już od 4 lat. Kiedyś nawet tu pisałam i dostałam bardzo cenne wskazówki od mam innych niejadków. Synek mój to 4 letni notoryczny niejadek od urodzenia, przebadany od stóp do głowy i nic. Stwierdziliśmy z meżem że to wada genetyczna która dotyczy ośrodka sytości i głodu. Niejedzenie miało różne oblicza od braku odruchów ssania i nie budzeniu się na karmienia - noworodek, nie połykaniu i chlustajacych wymiotach- niemowlak. Wymuszaniu wymiotów - 2-3 latek. Przeszliśmy etap odwrażliwiania jamy ustnej bo dziecko miało nawet odruchy wymiotne na wargach i czubku języka. Teraz walka trwa nadal o każdy kilogram. A syn mój absolutnie nie interesuje się jedzeniem, nie je potraw jak normalny 4 latek. Wszystko na wcisk, posiłki trwają godzinami, zero ulubionych potraw. Wiele razy już nie dawałam rady, a teraz lada chwile urodzę drugie dziecko jak pomyślę że będzie tak samo to jestem załamana. Zastanawiam się tylko czy niejedzenie mija? . Kiedyś nasz pediatra powiedział coś mądrego - "proszę się nie martwić że nie przybiera najważniejsze zeby nie spadał na wadze" - tego się trzymałam wiele razy jak waga ani drgneła przez wiele miesięcy.