strzalka501
05.03.08, 08:14
Witam.
Dziewczyny,ostatnio rozmwiałam z pewną kobieta,która dała mi wiele
do myślenia.Powiedziała do mnie,że mam cisnąc na badania hormonalne
u endokrynologa,poniewaz ją tez wszyscy olewali i zbywali,a później
okazało sie,że jej synek ma niedoczynnośc przysadki mózgowej i
dlatego nie rośnie i nie przybiera na wadze.Przyznam,że odrobinę się
przeraziłam.
Historia była taka.
Jej synek był niejadkiem od urodzenia.Na swoje 1urodziny wazył 7700g
(moja wazyła 8kg).Po kuracji Peritolem(my mięlismy Ketotifen)mały
zaczął jesc.Ale...nie przybierał na wadze:(
Ona sie martwiła.a lekarze ją zbywali,mówiąc,że będzie ok.
Jednak trafiła na dobra alergolożke i ta dała namiary na
endokrynologa.Po badaniach okazało się,ze mały ma problemy z
hormonem tarczycy-czyli niedoczynnośc przysadki ,mózgowej.
Od 10lat codziennie ma podawane hormony i jest ok.Teraz (ma 12,5roku)
ma 143cm wzrostu.Hormon będzie podawany do osiagnięcie 180cm
wzrostu.Tzn.będzie refundowany.M-cznie to koszt 4x1500zł.Więc
duzooo.Ale NFZ to refunduje.
I ta historia mnie bardzo poruszyła.Gdyby nie uparta matka-chłopiec
osiagnąłby maks 130cm i oczywiście byłby opóźniony w rozwoju
intelektualnym:(
Lekarze mają w dupie to co mówimy.Poprostu nas olewaja.
I nie mówię tu o niejadkach,które są na 50centylu,tylko o takich jak
moja córka,która aktualnie ma 20m-cy i wazy nadal 8800g:/
Mówię o dzieciach poza siatka centylowa.
My mamy wizytę umówioną na czerwiec(6m-cy oczekiwania w kolejce)do
endokrynologa w CZD.Chociaz tak jak mi mówiła ta kobieta -oni nie
chcą badac dzieci do 3roku zycia.Moja wtedy będzie miała prawie
2lata.Zobaczymy co powiedza???