To dzisiejszy dzień dla mnie
Rano uzupełniałam swoją mapę marzeń i skarbów, potemszyłam woreczek z
maleńkimi lusterkami dla Dori na jedna z jej talii, a poza tym zrobiłam pranie
i farbowałam włosy henną - mamy w końcu Ksieżyc w Lwie

))
Potem miałam klientkę, która była m.in. w sprawach sercowych. Pojechałyśmy na
szamańską sesję nad najbliższe jeziorko i w trakcie sesji widziałyśmy dwa
pływające w wodzie węże

))
Potem szybkie zakupy, m.in. zakup duuużej paczki kotletów sojowych - a soja ma
dobroczynny wpływ na zeński układ hormonalny, podobnie jak niepokalanek,
czarna malwa, jasnota biała czy geranium
Następnie pisałam symbole sabiańskie dla jednego z klientów, popisałam trochę
w necie, po czym poszłam i oddałam zaległą książkę do biblioteki ("Półksiężyc"
Diany Abu-Jaber, polecam

)). Maj to miesiac oddawania zaległych książek bez
płacenia kary - i trafiłam akurat na wszystkie trzy bibliotekarki, ale obeszło
się bez ekscesów
Potem poszłam do koleżanki na herbatkę i niedawno od niej wróciłam
Teraz będę kontynuować pracę z symbolami sabiańskimi. Taki to dzień