Jutro.. nie, dzis. W pon 11 sierpnia zrobie... cos.
Co?
I jak poszlo?
Pisze "poszlo", a nie "pojdzie" bo to przed poludniem, wiec kto bedzie kladl karty, to juz po fakcie raczej.
.
Zachecam i zycze czytelnych rozkladow

. .
W tym tygodniu mamy dlugi weekend, jesli wiekszosc wyjedzie - to odp bedzie np. w poniedzialek. Jakos sie musimy namowic. Sama nie mam pewnosci, czy mnie nie poniesie, ale do pon bede na pewno.