czarne_wino
17.01.10, 21:24
kiedy widze,jak kolejne osoby ulegaja uludzie ,jaka jest astrologia...
z astrologia "poznalam sie" kiedy mialam 20 lat i...wpadlam po uszy.
przez wiele lat ocenialam potencjalnych kandydatow na malzonka pod
katem,jaki ma znak horoskopu. o dziwo,najlepiej wspominam znak, ktory
we wszelkich wrozbach jest dla mojego niedobry. (dwoch osobinkow spod
tego samego znaku poznalam). zakochalam sie po uszy w facecie spod tego
samego znaku,co ja. na szczescie,bo nie bylam tak zdesperowana,zeby
wychodzic za maz jedynie dlatego,ze pasowal mi znak. i co? ano rypnelo
sie po 20 ponad latach.zreszta cale te lata to nie byla sielanka tylko
przeciaganie liny,albo, jak kto woli, wieczna emocjonalna hustawka.
chcialam przestrzec tym watkiem , ale watpie, ze mi sie udalo.