jovian
06.02.16, 01:27
Sam nie wiem co o tym sądzić - jak powiedział król Desmond...
Niby rzecz się jakoś tam bazuje na komiksie Mike Careya ale wygląda na to że tak niekoniecznie.
I można by zakończyć na tym stwierdzając że dupa i w ogóle nie trzyma się źródeł - do zakopania i zapomnienia, ale jednak ogląda się. Może dupy nie urywa, ale po dwóch odcinkach wygląda to całkiem fajnie mimo wspomnianych, bardzo ogólnie rzecz nazywając, rozbieżności ze źródłem.
Aż się boję co się będzie działo z nadchodzącą niedługo premierą Kaznodziei - ekranizacją następnego "kultowego" i mocno kontrowersyjnego komiksu.