Dodaj do ulubionych

Nasze komputerowe wpadki

26.02.08, 21:51
No właśnie jak to wyglądało, jak zaczynaliście Waszą przygodę z kompem. Ja
byłam beznadziejna. Kiedy zdecydowałam się kupić komputer nie miałam zielonego
pojęcia o jego obsłudze. Kiedy przyszli do mnie panowie zamontować to całe
ustrojstwo, to udawałam, że kumam co do mnie mówią, ale na koniec zapodałam
mniej więcej taki tekst: to teraz proszę mi powiedzieć jak to się włącza i
wyłącza.
Sierota jakich mało wink
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Nasze komputerowe wpadki 26.02.08, 22:00
      Hihihihiiih.
      Moja wpadka może nie była tak spektakularna ale też śmieszna dość big_grin. Komp ostał
      zakupiony do pisania pracy mgr. Umiałam robić tabelki i wykresy i takie tam
      rzeczy - w końcu miałam zajęcia na studiach hihihi. Więc... siedzę sobie w domku
      i tworzę moje wypociny i nagle stanęłam bo pojawiła się ogromna przeszkoda - jak
      sie pisze literkę "ź". Wszystkiego próbowałam i po pół godzinie rzucania różnych
      obelg pod adresem mojego nowego przyjaciela zdecydowałam się zadzwonić do
      kumpeli, która siedziała u siebie w domu w Koszalinie big_grinDDDDDD. Brachtałyśmy się
      z tego straszliwie i do tej pory jak sobie przypomnimy to się śmiejemy big_grin.
      • asiaw73 Re: Nasze komputerowe wpadki 26.02.08, 22:53
        Dobre smile Kupiłam stary komputer od mojego kolegi, podejrzewam że po
        tygodniu bardzo tego żałował, bo za każdym razem gdy komp się
        zawieszał lub pojawiał koszmarny niebieski ekran, dzwoniłam do niego
        po instrukcje. Najlepsze było jak pół godziny skomplikowanie
        tłumaczył co mam robić (informatyk) a na koniec mówił naciśnij
        ctrl+alt+delete albo naciśnij reset i wyjdzie na to samo smile
        • ilekobietamalat Re: Nasze komputerowe wpadki 27.02.08, 08:25
          widac ze jestem najmlodsza;> bo nie mam najmniejszych problemow z
          komputerem,od poczatkow jego posiadania.
          inna sprawa ze bedac dzieciem, posiadalam cos co zwalo sie amiga500
          i bylo taka namiastka komputera..
          i tu rzeczyxwiscie mialam wpadke(ale bylam mozxe gora w drugiej
          klasie podstawowki). przegrywanie dyskietek amigowych to nie bylo
          takie hop siup, zwlaszcza dla malej dziewczynki.ale moj przyjaciel
          mial taki maigiczny program ktory byl super latwy w obsludze,i
          wlasnie do przegrywania sluzylsuspicious
          przyniosl mi ten program, wlozyl dyskietke, po czym ja pobieglam po
          mamusie zeby przegrala bo ja nie umiem. jak mi powiedzieli ze
          przeciez po to ten program jest,i teraz moge tym banalnie prostym
          programem to przegrac,to zrobilam im awanture ze to napewno nie
          tak.. ojezu wstydzilam sie potem chyba przez kilka latsuspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka