Pierwszy wolny dzień po prawie pół roku ciężkiej pracy

Cieszę się
z niego ogromnie. Pójdę sobie do miasta, połażę po sklepach, zrobię
zakupy- czyli wszystko to, co normalny człowiek może sobie robić o
każdej porze dnia, nie tylko o 17.00 kiedy to ma godzinę do
zamknięcia sklepów/urzędów i śpieszy się jak głupi, żeby tylko
zdążyć.