chyba;>
dialog dziejszy moj i lubego:
ja: oj, moj telefon w koncu nie wytrzymal i pekla mu szybka
(wszyscy wiedza,ze jesem typ ktoremu ciagle telefon wypada z kieszeni, spada ze schodow itp..)
luby: ojej, usiadlas na nim?
ja wiem ze on to tak nieswiadomie i z dobrego serca,i wcale nie mial na mysli tego ze jestem gruba(mam nadzieje!

).. no ale narodzie!
inna sprawa, ze jego okulary to juz tak kilka razy zginely smiercia tragiczna pod moim posladkiem;D