Dajmy na to, że wygrałem licytację mieszkania organizowaną przez
spółdzielnię. Czy jest szansa, że na zapłacenie wylicytowanej kwoty dostanę
kredyt w jakimś banku?
Kiedyś był o tym artykuł w GW, ale to już było jakiś czas temu i nie mogę
tego znaleźć - tak czy inaczej pamiętam, że tam pisano, że na takie coś banki
niechętnie dają kredyty, bo np. wypłacają pieniądze zawsze PO akcie
notarialnym, a z kolei spółdzielnia nie podpisze aktu, jeśli najpierw nie
dostanie pieniędzy... Czyli kółko się zamyka.
Czy ktoś z was się spotkał z takim przypadkiem? Może expander coś podpowie
(powinni mieć doświadczenie w takich sytuacjach?).
Jeśli da się dostać kredyt, to czy banki wymagają czegoś szczególnego
(jakichś dodatkowych dokumentów, zabezpieczeń?). Czy trwa to dłużej niż przy
normalnym kupnie mieszkania?
Byłbym b. wdzięczny za jakieś wskazówki