Witam!!!
Chciałem ostrzec wszystkich którzy zamierzają skredytować swoją nieruchomośc
przy pomocy DomBanku.Napisze w skrócie na czym polega problem natomiast za
kilka dni opisze wszystko podając daty oraz osoby z którymi miałem do
czynienia.Na decyzje banku czekam już 10 dni mimo że mówiono że max 3 i już
mam odpowiedz.Oczywiście dzisiaj już zadzwoniłem sam i tradycyjnie przełożono
decyzje na poniedziałek(bo analityk już wyszedł do domu,bo jest chory,bo
zajmuje się już tym inny analityk,bo itd)Podejście doradców kredytowych jak za
komuny czyli najlepiej jakbyś nie przeszkadzał.Odpowiedz analityka dlaczego
mimo że umówiliśmy się na telefon nie zadzwonił cyt"nie dzwoniłam bo nie
miałam dla Pana decyzji".Dzwonie do analityka do placówki-miła Pani informuje
mnie że mojego doradcy nie ma i jest w domu,osoby która powinna ja zastępować
też nie ma-CYRK!!!!!!!!Zaznaczam że nie jestem jakimś ciężkim przypadkiem
odnośnie kredytu- spokojnie mogę otrzymać kredyt w Millenium czy PTFie ale
skusiłem się na oprocentowanie DomBanku

(((( Przepraszam za bałagan ale tak
mnie denerwuje ta sytuacja że cięzko utrzymać składnie.Jak pisałem na wstępie
w następnym tygodniu opisze dokładnie moją dwutygodniową przygode z
DomBankiema będzie to ciekawa opowieść.Na dziś podsumowanie i moje wnioski

1.analityk-błędna interpretacja moich zarobków (wpłaty na konto z ostatnich 3
miesięcy są nieadekwatne do tego co jest w Picie,brak informacji że pewne
zawody w Polsce nie płacą ZUSu)
2.wiedza,prawdomówność,rzetelnośc,zaangażowanie w pracy,dbałośc o klienta na
zerowym !!!! poziomie
Swój kredyt załatwiałem z trójmieście.Skrócony opis wyraziłem
najłagodniejszymi słowami na jakie mnie dzisiaj było stać lecz polecam swą
lekture w najbliższych dniach gdzie pewnie wiele osób połączy się ze mną w
bólu.POzdrawiam!!!