Dziś przedstawiciel BPH złożył mi ofertę. Bank ma specjalną umowę
wynegcojowaną z moim developerem i przedstawione warunki odnosza się ponoć
jedynie do klientów tego developera, więc podobno oferta ta jest wyjątkowo
atrakcyjna, tak przynajmniej zarzekał się ów pan

A oto warunki:
PLN
30 lat
oprocentowanie 4,65 (tak więc marża tylko 0,45)
z tym, że prowizja aż 3,5 proc, czyli w moim wypadku 8610 zł (biorę kredyt
246000)
za niski wkład własny zapłacę jakieś 1000 zł
Niby koszmarne koszty kredytu przez tą prowizję, ale jak sobie porównałem z
innymi ofertami (gadałem też z Millennium, mbankiem i Pekao SA) to wyszło mi,
że i tak na dużo niższym oprocentowaniu dużo oszczędzam, w sumie na 30-
letnich odsetkach co najmniej ponad 20 tys. (30 tys. minus ta prowizja).
Jak opowiedziałem o tej ofercie doradcy z Pekao to nie mógł w to uwierzyć i
stwierdził, że tu musi być jakiś przekręt (jakieś inne ukryte koszty)
Do ekspertów: czy oferta jest rzeczywiście atrakcyjna?