djness
15.09.14, 18:45
Nie będę sie użalać na sobą, nie będę pisać jak strasznie mam dosyć...bo śpię tak, jak sobie pościeliłam. Chcę rozwiać swoje wątpliwości i mam nadzieję, że ktoś z was mi pomoże.
Jestem 10 lat w związku ( w styczniu 2015 bdz 6 lat po ślubie).
Mam z mężem dwoje dzieci.
Ale ni o to chodzi..
Kiedyś mąż mnie zdradzał, ale poptem strasznie załował bla bla bla...wybaczyłam.
Był jakiś czas spokój, nawet można by rzecz, że byliśmy małżeństwem idealnym.
Jednak wszystko co dobre....właśnie.
- złapałam męża na pisaniu smsów z inna kobietą ( treści nie znałam, ale dało mi do myślenia, że nazwał ją ksywą faceta, pisał smsy o najrózniejszych porach, ale najczęsciej jak nie było mnie w pobliżu). Jak mu powiedziałam, że wiem o niej, próbował sie wykrecić, że to facet jest, ale jak już mu wygarnęłam , to powiedział, że to koleżanka z pracy i ona ma męża i to niewinne kumpelskie smsy, a nie mówił mi o nich, bo nie chciał bym się złościła, że pisze z inna. Okazało się, żę ta kobieta nie ma męża.
-kasuje najróżniejsze wiadomości..ostatnio po pijaku zapomniał skasować smsa do innej kobiety( drugiej) o treści " fajnie,że traktujesz mnie jak zabawke, jest mi przykro"
- rozmawiał przez tel z tą kobieta po nocach( jak był w pracy, po 1,5 h z nia gadał o 2 w nocy np)
Stwierdził, że to koleżanka z dawnych lat i że to temat zamknięty.
- po pracy wraca podpity
-odkryłam zadrapania na plecach, gdy mu o nich powiedzialam, stwierdzil ze nie wie skad sie wziely i zaczal sie smiac, ze jestem gluptas
-wyłacza telefon
-ostatnio wybuchnał na mnie z byle powodu, że jestem beznadziejną żoną i nie jestem prawdziwą kobietą, po czym na drugi dzień przyniósł bukiet czerwonych róż na przeprosiny( a to mu sie nie zdaza)
- klamie, że jest gdzieś, gdzie go nie ma...jest w zupełnie innej czesci miasta
-odebral ssapany telefon, po czym powiedzial, ze niedlugo bedzie, ze bateria mu pada i wylaczyl telefon
-zaczał bardziej dbać o higienę
- jak mowie, ze ma kogoś to mowi ze jestem nienormalna i cos sobie ubzdurałam
Myslicie, ze Zdradza? Mi sie wydaje, ze tak, w sumie jestem tego pewna, ale to staram sie wypierac. Sciagnijcie mnie na ziemie.
Chcialabym go trafic na goracym, ale nie stac mnie na detektywa.
Ostudzcie mnie, zebym zaczela racjonalnie myslec. CO MYSLICIE O JEGO ZACHOWANIU?
Dzieki