Dodaj do ulubionych

Mam dość :(

11.06.12, 10:53
Piszę żeby się wyżalić ...
Mój synek ma dopiero niecały miesiąc, od początku karmie go odciągniętym mleczkiem i mam już dość sad Po prostu nie wytrzymuje już tego maratonu, nie mam na nic czasu, nigdzie nie wychodzimy, byłam dwa razy na spacerze po pół godziny bo na dłuższy nie ma czasu, przez cały czas żyję z myślą, że zaraz muszę odciągnąć pokarm. Jak już pisałam w innym wątku, mój maluch strasznie długo . Zastanawiałam się czy go nie przekarmiam, ale jak daje mu mniej to domaga się więcej. Jego posiłek trwa czasem godzinę. Karmię go butelką habermana - to może dlatego, bo ona jest ciężka dla dziecka do ssania, ale nie chcę, żeby stracił odruch ssania z piersi bo cały czas próbuję go przystawiać. Ostatnio nawet lepiej nam to szło, ale tu pojawia się kolejny problem. Na jego posiłek ściągam mu pokarm z dwóch piersi i on to wszystko zjada. Natomiast sam z piersi nigdy tyle nie wyssie więc po piersi jest głodny. To moja wina, bo odciągając pokarm zawsze ugniatam i masuję pierś - wtedy dużo szybciej i więcej leci. Ale teraz przez to, on wysysa dużo mniej pokarmu, bo karmiąc go nie mogę ugniatać, a nie robiąc tego można opróżnić może połowę piersi. I tak się chyba zapętliłam, bo teraz nie wiem, czy dalej karmić tą butelką i cały czas przystawiać, ale czy to nie bez sensu skoro on nie opróżni piersi bez ugniatania. A ściągać po każdym karmieniu i podawać mu resztę jest bez sensu, to już lepiej ściągać wszystko. Czy może olać już tą pierś i kupić normalną butelkę, z której będzie pił szybciej. A tak w ogóle to mam ochotę przejść na mleko modyfikowane, bo nie mam już siły sad Nie mogę patrzeć na laktator sad Chcę bardziej normalnie żyć, wychodzić, spotykać się z ludźmi, a nie wciąż myśleć, że za pół godziny trzeba odciągać sad Wkurza mnie ta nagonka na kobiety które nie karmią piersią. Przez to, na samą myśl o przejściu na mm, czuje się jak wyrodna matka.
Obserwuj wątek
    • pysia_35 Re: Mam dość :( 11.06.12, 11:46
      miałam to samo...po 4 miesiącach przeszłam na mm i teraz zastawiam sie czemu tak późno...
    • lilkase Re: Mam dość :( 11.06.12, 12:05
      Ja przez miesiac karmilam piersia ale mala slabo ssala wiszac godzinami na cycu i slabo przyrastala. Potem zaczelam dodatkowo po karmieniach sciagac laktatorem i to mleko podawalam butelka - kalma - tez niby nie zaburza ssania z piersi.Tak wiec ok 40 min.-1 godz mala na cycu, potem butla - z tej butli mala tez wolno jadla - 30-40 minut, potem odbijanie sciaganie pokarmu mycie i wyparzanie sprzetu i prawie moglam zaczynac kolejne karmienie. Tez mialam dosc. Zdecydowalam ze bede sciagac wylacznie laktatorem i podawac w butli. Zdecydowanie szybciej. Na poczatku dawalam przez kalme bo mala bardzo lapczywie ssala z normalnej butli i potem plakala bo sie mnostwa powietrza nalykala a teraz jakos juz jej przeszlo i daje z normalnej (lovi). Na chwile obecna nie zaluje ze zaczelam sciagac mleko wylacznie laktatorem bo mimo ze moge sie przespac 2 godziny a w nocy nawet 3 miedzy karmieniami i tak jestem padnieta. Wczesniej zasypialam z laktatorem w reku a na spacer wychodzilam najdluzej na godzine i to w takim biegu ze szkoda gadac. Ogolnie to wogole bardziej wyluzowalam z tym odciaganiem bo wczesniej to regularnie co 3 godziny bez minuty spoznienia nawet w nocy. Teraz wychodze z zalozenia ze nawet jakbym musiala podac raz na jakis czas mm to swiat sie nie zawali. Moze dzieki temu mam teraz wystarczajaco mleka a wczesniej jak sie tak napinalam z tym sciganiem to bywalo roznie.
      • bullet-proof Re: Mam dość :( 11.06.12, 17:56
        Ja cię doskonale rozumiem, też mam czasem dość karmię inaczej już 7 tygodni. Mimo wszystko jestem zdeterminowana jak już zaistnieje konieczność to daję mm ale póki co 3 butle mojego mleka stoją w lodówce więc nie jest tak źle. Co do tej regularności to u mnie z tym ciężko, zdarzało mi się być i na weselu (mogłam sobie w trakcie poodciągać nawet) i na dłuższym spacerze aczkolwiek obarczony myślą, że trzeba wracać żeby odciągnąć smile Wydaje mi się, że powinnaś się zdecydować albo karmisz piersią albo odciągasz, ja próbowałam obu metod jednocześnie i niestety miałam dokładnie tak samo jak Ty czyli ani dziecko nie nakarmione piersią ani ściągnięte w butelce. Ostatecznie teraz tylko odciągam i daję radę, mam chwilę dla siebie. Staram się stosować tę metodę 77-55-33 ale coraz częściej rezygnuję z tych ostatnich 6 minut. Teraz staram się ściągać 7 razy chociaż wolałabym 6 jednak boję się, że to zmniejszy laktację.
    • anagat1 Re: Mam dość :( 11.06.12, 12:14
      Lucy, ja zaczęłam odciągać jak mały miał 6 tyg. wcześniej też walczyłam o normalne karmienie.
      Jedno , co mogę powiedzieć, to to że ja masowałam pierś od zawsze- bez tego mały wcale by nie ssał . Nie wiem czy coś nei tak z moimi cyckami, że mleko i laktatorem , i bez nie wypływa bez masażu. Zresztą tak poradziła mi doradczyni laktacyjna.. Miałam ugniatać pierś, jak synek za długo się 'zamyślał' nad piersią, ale robiłam to w zasadzie od początku każdego karmienia.

      Może spróbuj?? Próbowałaś TYLKO przystawiać i zwiększać laktację odciągając po każdym karmieniu przez 10-15 min? Jeśli Twój syncio ładnie ssie, a Ciebie nie boli za bardzo, to ja bym walczyła o normalne karmienie.

      Ja też nienawidzę laktatora, ale mam jakieś chore wyrzuty sumienia za to że nie karmię normalnie piersią, i te wyrzuty sumienia każą mi odciągać.. Mały ma 10 tygodni.. nie wiem ile jeszcze pociągnę.

      Ostatnio po prostu odpusciłam i nie odciągam jak w zegarku co 3 godziny. Jak mam ochotę wyjść na spacer, to wychodzimy, a nadrabiam z laktatorem później.
      Ja wiem, że dziewczyny tu piszą, że kluczem jest regularność.. Mi się wydaje, że kluczem jest ilość ściągniętego mleka.
      Tak jak przy normalnym karmieniu.. im więcej dziecko wyciągnie z cyca, tym więcej potem w tym cycu będzie.

      Ja od początku nie mam tyle mleka , żeby małemu starczyło na cały dzień, ale ilość mleka wzrosła dopiero, jak zaczęłam odciagać dłużej niż 30 min (nie zawsze) i nie odciagam już 775533 (bo ten system mi nei odpowiadał- mniej mleka zbierałam) powiedziałam sobie -ile wyciągne, tyle będzie. MM też jest dla ludzi.

      Tobie starcza Twojego mleka? Czy dokarmiasz też mm?
      Twój synek dobrze ssie? Czemu w zasadzie dokarmiasz zamiast znowu przystawić?

      Pozdrawiam i rozumiem.. powodzeniasmile

      • lucy-lu Re: Mam dość :( 11.06.12, 14:39
        Dzięki dziewczyny za zrozumienie, spodziewałam się raczej krytyki smile
        Mojego mleka mu wystarcza jeśli odciągnę go laktatorem.
        Mały ładnie ssie tylko karmienie jest bardzo chaotyczne, on nie umie ssać kilka minut bez przerwy, po chwili puszcza albo zasypia. W ten sposób karmienie trwa całymi godzinami a on nie opróżnia mi do końca piersi, pewnie dlatego że jej nie ugniatam nie umiem jej ugniatać jak on je, mam małe piersi i gdy to robię to mu zabieram pierś z buźki. Dodatkowo jak tak poprzystawiam go cały dzień, to na drugi dzień mam bardzo mało mleka, zaburza mi się wszystko i nie mam wtedy nawet co odciągać więc też nie robię tego za często.
        Poza tym mały chyba ma alergie, bo jest wysypany na twarzy i schodzi mu skóra na czole, kupki trochę wodniste i śluzowe, a ja nic nie jem co jest zabronione sad Jego tata jest alergikiem być może mały jest już skazany na alergie, tylko że ja nie mogę się już bardziej restrykcyjnie odżywiać sad Generalnie to masakra z tym karmieniem.
      • lucy-lu Re: Mam dość :( 11.06.12, 15:10
        Aha i jeszcze jedno - no właśnie, niby mm też jest dla ludzi, a ja mam wrażenie że wszyscy to odbierają jakbym chciała go karmić mlekiem dla gorszej rasy. Moja mama też miała problemy z karmieniem mnie i w rezultacie karmiła mnie od pierwszego miesiąca rozcieńczonym z wodą mlekiem krowim (!) bo tak kazał jej lekarz i jakoś żyję i nigdy nie byłam zbyt chorowita, nie mam żadnych alergii, wad wymowy ani innych takich.
        • anagat1 Re: Mam dość :( 11.06.12, 16:49
          Kochana, co mamy nie rozumiec? Mysle ,ze wiekszosc z nas nie kocha laktatora..Skoro Twój maluszek ssie dobrze, moze powalcz jeszcze o karmienie cycusiem?? Byłas u doradcy laktacyjnego?

          No i... ja tez mam piersi miniaturki...ugniata sie od pachy do srodka.. jak to tu ktos opisal..jakbys prasowala piers..
          Kurcze..zazdroszcze,ze starcza Ci mleczka.. mi niecrying
          • anagat1 Re: Mam dość :( 11.06.12, 16:51
            Aaa no i jeszcze tu gdzie mieszkam- Irlandia- 90% kobiet w ogole nie rozwaza karmienia cycem... od razu mm... A jakos Irole zyja i nawet dosc dlugowieczni sa.. buziam!
    • dele_mele Re: Mam dość :( 11.06.12, 18:28
      Dobrze wiem co czujesz, przeszłam przez to samo. Przez 7 tygodni próbowałam mała przystawić do piersi. Jednocześnie ściągałam jej pokarm. załamywałam się bo jak już dało się ją przystawić i trochę possała to jeszcze wciągała całą porcję z butli. Po tych 7 tygodniach przeszłam na samo odciąganie. I z miesiąca na miesiąc przekładałam sobie datę końca. Dziś myślę że jeśli z drugim dzieckiem KP mi nei wyjdzie to od razu przejdę na mm. KPI to męczarnia. Wiem że dla dziecka każda kropla maminego mleka jest na wagę złota, ale ja nie mam sił przechodzić przez to raz jeszcze. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję że kryzys minie. Pamiętaj też że przejście na mm to nie porażka. Ale jeśli wytrzymasz jeszcze troszeczkę to może poukładasz sobie wszystko i będzie łatwiej? Może warto ściągać rzadziej i dać raz czy dwa na dobę mm? Pamiętaj że Ty też jesteś w tym wszystkim ważna. Ściskam wirtualnie i przesyłam trochę pozytywnych fluidów!
    • toya666 Re: Mam dość :( 12.06.12, 08:31
      Wiesz, myślę, że przechodzisz kryzys 1-go miesiąca. Też tak miałam w tym czasie. Czułam się jak dojna krowa, na nic nie miałam czasu... Poza tym strasznie mi zależało, żeby synek jadł też z piersi.

      Piszę, żeby Cię podnieść na duchu smile
      Po pierwsze polecam odciąganie pokarmu podczas karmienia butelką. Połóż synka na łóżku, jedną ręką go karm, a drugą trzymaj butelkę podłączoną do laktatora (mam nadzieję, że masz elektryczny laktator?). Wtedy zaoszczędzisz sporo czasu.

      Po drugie przystawiaj też synka do piersi tak, jak robisz. Mój nauczył się w ten sposób ssać (choć butelkę miał najprostszą z Rossmanna, nie żadną specjalistyczną). Na początku ssał bardzo nieefektywnie, po każdym posiłku dokarmiałam go butelką. Teraz już daje radę się trochę najeść, choć tak samo jak Twój - zazwyczaj nie opróżnia nawet 1 piersi na posiłek, podczas gdy z butelki zjada porcję z 2 piersi. Ale o dziwo zazwyczaj nie krzyczy, że głodny. Po prostu wcześniej domaga się kolejnego posiłku (po piersi po 2h, po butelce po 3-4h).
      Dla mnie jego umiejętność ssania z piersi była o tyle ważna, że teraz mam komfort wyjścia z domu na dłużej i nie przejmowania się, że będzie głodny, że nie będzie gdzie podgrzać mleka... Ale już nie mam parcia, żeby jadł tylko z piersi. Pogodziłam się z opcją podłączenia do laktatora i już nie narzekam. Całkiem mi z tym dobrze smile

      Życzę Ci powodzenia, mam nadzieję, że pozostaniesz przy swoim mleku, bo dajesz swojemu synkowi to, co najlepsze. Ale możesz też przejść na system mieszany. Np. jak wychodzisz na spacery czy na spotkania z koleżankami, to dasz mu mm, a w domu swoje mleko. Wilk syty i owca cała smile
      • lucy-lu Re: Mam dość :( 12.06.12, 17:45
        Laktator mam ręcny Avent, kupilam elektryczny Lansinoh na dwie piersi ale niestety ma tak małą siłę ssania, że nie ma porównania z aventem. Trochę się nim namacham, ale jest wydajny. Niestety nie wiedzialam, że Lansinoh będzie taki kiepski.
        Nie mogę też jednocześnie odciągać i karmić bo do obu czynności używam obu rąk.
        A w ogóle to już stwierdziłam, że jeśli w najbliższych tygodniach wciąż będę się tak męczyć, to dam sobie spokój i zacznę cieszyć się macierzyństwem zamiast żalić.
        • anagat1 Re: Mam dość :( 12.06.12, 19:07
          Toya, jakbym próbowała karmić synka z butelki i jednocześnie odciągać to

          1-udusiłabym dziecko- on je zachłannie, jak nie jest w pozycji pionowej to się zachłystuje, dodatkowo tak macha lapkami, że w życiu bym mu jedną ręką butli nie utrzymała..

          2-nic bym nie ściągnęła, bo tak jak Lucy, do odciągania potrzebuję musowo obu rąk, mimo że mam elektryczny laktator

          Lucy, ja mam mini electric- ma dobrą siłę ssania. Może jeszcze warto zainwestować, chociaż w używany?
          • lucy-lu Re: Mam dość :( 12.06.12, 20:30
            Mini electric mam pożyczony i ściąga w tym samym tempie co avent a jest bardzo głośny więc nocą go nie użyje, zresztą bolą mnie po nim brodawki. Zastanawiałam się nad swingiem, ale teraz nie wiem czy chcę jeszcze inwestować. W sumie jakoś bardzo mi nie przeszkadza ten avent. Zamieniłabym go ew. na taki, którym będę ściągać szybciej, a póki co wszystkie są gorsze lub porównywalne.
        • jagienka_77 Re: Mam dość :( 16.06.12, 01:36
          Ściągałam ręcznym aventem 9 m-cy dla drugiego dziecia, ponad 10 m-cy dla trzeciego. Pierwsze jadło moje mleko 1 m-c i miewa się też nieźle.
          Dokładnie wiem o czym piszesz, każdy szczegół opisany przez ciebie przypomina mi moje ściągnie i karmienie. W sumie ściągałam z takich samych powodów, i podobnie - też dusiłam piersi aż do bólu. Ściągałam raczej na ilość niż na czas - jak wydusiłam 60 ml, to później znowu 60 ml się naprodukowało, tego się trzymałam.
          Bywało mi potwornie cięzko, miewałam okropne kryzysy. Wahałam się, czy to ma sens ale jakaś siła kazała zacisnac zęby i działać tak dalej.
          Nienawidziłam spacerów i obciążenia psychicznego spowodowanego ściaganiem. Jednocześnie wielką satysfakcje dawał mi każdy miniony dzień karmienia w ten sposób. Jeśli chcesz, poczytaj sobie moje starsze posty, może będzie ci łatwiej, lżej, a może stwierdzisz, że nie warto się męczyć - i tez będzie dobrze. MM to nie trucizna. W tych czasach te mleka są naprawdę świetne. Mieszane karmienie to też dobre wyjście; u mnie paradoksalnie podanie przez kilka dni 1 butelki mm w nocy, wyspanie się, a potem odciągniecie podwójnej porcji z piersi - nie zaburzyło laktacji.

          PS. Obiecywałam sobie, że po skończeniu KPI laktator rytualnie roztrzaskam o ścianę. I co? Stoi w pudełku i jakoś żal mi go - tyle godzin, nocy, dni na nim wisiałam... Jakiś dziwny sentyment smile
    • anka.83 Re: Mam dość :( 12.06.12, 22:05
      Ja bym przeszła tylko na laktator, sprzedała lansinoha i kupiła jakąś medelę czy amedę (ja mam m. swing i jest genialny). Dlaczego? Uno - bo dla alergika mm może być szkodliwe (brak apetytu, wysypki, rozwolnienia a przez to odparzenia i inne cuda, a mleko matki chroni układ pokarmowy przed alergenami). Due - kiedyś się trzeba wyspać. Masz na to większe szanse z samym laktatorem, niż teraz. I podpowiedź - jak jest na prawdę źle z czasem i chęciami, to możesz podać mm, dziecko się naje, będzie spokojne a Ty na luzie ściągniesz sobie mleko na zapas. W sytuacjach kryzysowych trzeba sobie ułatwić działanie.
      • lucy-lu Re: Mam dość :( 13.06.12, 14:35
        No właśnie brak apetytu, wysypki, rozwolnienia i inne cuda to nam się chyba zaczynają teraz przy moim leku, mały cały czas ma na coś uczulenie a ja nic nie jem co jest niedozwolone, więc obawiam się, że moje mleko nie jest dla niego takie super extra dobre.
        • shoja Re: Mam dość :( 13.06.12, 21:58
          ajm sori, że się wtrącam, ale:
          1. po pierwsze masz maleńkie dziecko, a to "chaotyczne" ssanie o którym piszesz, czyli possie, puszcza, pośpi itd. to zupełnie normalne przy ledwo miesięcznym dziecku
          2. skąd wiesz, że jest głodny po jedzeniu z piersi?
          3. prawie miesiąc - czyli jak mniemam 3-4 tygodniowe dziecko to zwykle pierwszy kryzys laktacyjny i dzieci zwykle spędzają dzień "wisząc" na piersi
          4. skoro, jak piszesz, młody ładnie ssie, to może spróbuj po prostu go karmić piersią, bez odciągania, bo zasadniczo (takie moje doświadczenie) dużo więcej mleka płynie od dzieciowego ssania a nie od nawet najlepszego laktatora
          5. jeśli się nie najada, jak piszesz - to jakie ma przyrosty? ile pieluszek moczy? kupy robi? bo tak naprawdę, to tylko to jest wytyczną czy dziecko się najada z piersi czy nie, a nie twoje subiektywne przeczucie, że nie dojada.
          6. więc zamiast ściągać, po prostu przystaw dziecko do piersi jednej, drugiej, trzeciej
          7. bo zasadniczo to karmienie się normuje jak ci dziecko rośnie, i to dość szybko (u mnie koło 3 miesiąca, wcześniej była masakra)
          8. wysypka na twarzy to zwykle jest trądzik dziecięcy a nie mityczna alergia, jeśli takową podejrzewasz to najpierw idź do dobrego alergologa dziecięcego (nie pediatry) a potem rób jakieś ograniczenia w diecie, w drugą stronę to bez sensu.

          no a przede wszystkim, to trochę spokoju ducha życzę i za to kciuki trzymamsmile
          • lucy-lu Re: Mam dość :( 13.06.12, 22:28
            No więc to, że się nie najada z piersi poznaje po tym, że:

            1. Po odciągnięciu z dwóch piersi laktatorem:
            - piersi są lekkie i miękkie
            - dziecko jest najedzone, nie marudzi

            2. Po przystawieniu do piersi (obu) i godzinie-dwóch ciumkania mały w końcu nie chce już ssać, tylko zaczyna płakać i marudzić, piersi nie są miękkie, a po podaniu butelki z wcześniej odciągniętym mleczkiem wypija i idzie spać

            A z tą alergią to pewnie masz rację.
            • shoja Re: Mam dość :( 14.06.12, 17:43
              a przyrosty jakie ma?
              bo wiesz, z tym ciumkaniem i marudzeniem to jest tak, że on może po prostu chce być blisko ciebie bo tam mu najlepiej. a próbowałaś go w chustę wrzucić po karmieniu i tak z nim chodzić? wszystko można zrobić a dzieci na ogół się uspokajają.
              poza tym masz małego maluszka i tak jak pisałam jedzenie mu się unormuje dopiero za chwilę. jeśli chcesz karmić piersią to warto to przeczekać.
              piersi czy są miękkie czy nie to żadnego znaczenia przy w miarę unormowanej laktacji nie ma.
              co to znaczy że ciumka godzinę czy dwie? napisz dokładnie jak wygląda karmienie.
              bo jeśli ci dzieciak ładnie ssie to się trochę sama na minę wpychasz z tym odciąganiem.
              polecam ci forum karmienie piersią, napisz tam dziewczynom dokładnie jak to wasze karmienie wygląda to może ci coś poradzą (nie wszystkie są faszystkami laktacyjnymismile)
              forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
              • shoja Re: Mam dość :( 14.06.12, 18:54
                i jeszcze a propos tego ciumkania.
                zasadniczo, jak dziecię dobrze ssie, to powinno sobie wyssać co potrzebuje od paru minut do jakiś 20. a potem sobie ciumkać dla ciumkania. więc może jednak on nie ssie dobrze? po czym poznajesz, że jest dobrze przystawiony? jakiś porządny (podkreślam porządny) doradca laktacyjny na was patrzył?
    • boogie_lass Re: Mam dość :( 16.06.12, 03:13
      Myślę, ze przede wszystkim warto zdecydować się na konkretny sposób karmienia.

      Sama miotałam się jakieś dwa tygodnie, teraz uważam, że niepotrzebnie. Tyle, że ja laktator lubię i szanuję i nikomu nie oddam wink Jeśli zdecydujesz się odciągać dalej, może warto zainwestować w gadżety oszczędzające czas.

      Polecam:
      1. przede wszystkim: dobry laktator na dwie piersi (też masuję w czasie odciągania, ze stanikiem do odciągania można to robić z takim laktatorem - nie trzeba kupować drogiego gotowca, wystarczy stary biustonosz z wyciętymi otworami, przez które włozysz lejki przed każdym odciąganiem)
      2. normalne butelki (zwariowałabym, gdyby karmienie tyle trwało), najlepiej kilka, żeby myć i sterylizować jak najrzadziej;
      3. sterylizator - oszczędza sporo czas, jeśli do tej pory wygotowywałaś lub wyparzałaś sprzęt;
      4. woreczek na zatrzask, do którego zmieścisz lejek laktatora (na zagranicznych forach sporo dziewczyn pisze że myją lejki raz na dobę, a w międzyczasie przechowują w lodówce)
      5. jeśli chcesz karmić i odciągać jednocześnie - znowu stanik do odciągania + poduszka (fasolka, rogal) do karmienia,
      6. smoczek wink
      • lucy-lu Re: Mam dość :( 16.06.12, 23:07
        Dzięki za wszystkie rady, ja muszę obie to wszystko przemyśleć, poukładać i trochę wyluzować smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka