Dodaj do ulubionych

ZANIM skorzystasz z porady "wróżki".

07.10.04, 22:13
Droga Przyjaciółko/ Drogi Przyjacielu.

Znalazłeś się najprawdopodobniej na zakręcie swojego życia, skoro usiłujesz
znaleźć tu odpowiedź na ważne dla Ciebie pytania.

Jako, że "wróżenie" jest procesem wykorzystującym i angażującym emocje,
podświadomość oraz psychikę, chciałbym przekazać Ci kilka porad jak:
- uniknąć uzależnienia od "porad";
- weryfikować uwagi i spostrzeżenia "przepowiadających";
- uniknąć wykorzystania danych, które możesz przekazywać całkiem nieświadomie.

Zacznę od ostatniego punktu. Jeżeli masz pytania o dwa pierwsze, napisz do
mnie: warka_strong@gazeta.pl.

Droga Użytkowniczko Forum/Drogi Użytkowniku Forum.
Możesz nie wiedzieć o tym, ale osoby "przepowiadające" potrafią być zdolnymi
detektywami. Możesz nawet nie wiedzieć o tym, że przekazujesz im pewne dane w
sposób nieświadomy.

Przede wszystkim NIE KORZYSTAJ z tego forum będąc niezalogowanym. Jeżeli masz
mało doświadczenia lub nie znasz dokładnie struktury strony na której oglądasz
forum, wskażę Ci jeden jej bardzo ważny element.

Zwróć proszę uwagę na górną część strony. Obok informacji o autorze wypowiedzi
znajduje się informacja o adresie IP (częściowym). Jest to adres sieciowy
komputera z którego wysyłasz swoją wypowiedź. Jeżeli swoją prośbę piszesz na
komputerze będącym równocześnie stanowiskiem Twojej pracy, zostawiasz
informację o firmie, w której pracujesz. Może nie wiesz o tym, ale istnieją
serwisy, w których można sprawdzić lokalizację komputera. Do informacji tej
dołączany jest adres Twojej firmy. Możesz nieświadomie narazić się na problemy.

Teraz zwróć uwagę na to, że przy moim wpisie nie znajdziesz informacji o moim
IP. W przypadku umieszczania wypowiedzi przez osoby zalogowane, adres ten
pozostaje ukryty (widzą go jedynie osoby z administracji portalu). Dlatego też
sugerowałbym Ci założenie konta w tym portalu. Nawet, jeżeli będziesz go
wykorzystywać jedynie do zalogowania na to forum.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

P.S. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania: warka_strong@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • j.wojak dokończ tamto! 08.10.04, 09:02
      Dokończ lepiej poprzedni swój wątek!
      • warka_strong Re: dokończ tamto! 08.10.04, 09:32
        Pamiętam o tym. Niemniej jednak ZANIM opublikuję informację o przypadku
        niewiarygodności "przepowiadającego" MUSZĘ sam zweryfikować fakty związane z
        tym, o czym piszę.
        Przede wszystkim, czy informacja prasowa nie jest typowym bleffem. Wątek o
        oszustwach "wróżek" może być w kazdej chwili uzupełniony. Teraz na przykład mam
        ciekawe materiały związane z popularną w Stanach i znaną z programu "The
        paranormal borderline" "przepowiadającą". Muszę to jednak nieco uporządkować.
        W każdym razie nie zapominam o tamtym wątku.
        Pozdrawiam.
    • Gość: ag. Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". IP: *.crowley.pl 08.10.04, 10:27
      A co powiesz na wrózby cyganek które w mojej rodzinie kilka razy sie spełniły
      mimo tego ,że wszyscy jesteśmy mocno wieżący w Boga!!!!????
      • warka_strong Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 08.10.04, 11:00
        Gość portalu: ag. napisał(a):

        > A co powiesz na wrózby cyganek które w mojej rodzinie kilka razy sie spełniły
        > mimo tego ,że wszyscy jesteśmy mocno wieżący w Boga!!!!????
        >
        ===
        Nie jest to dla mnie czymś dziwnym. Istnieją pewne techniki "przepowiadania"
        powodujące "sprawdzalność wróżby".

        Wiara w Boga [lub jej brak] często ma znaczenie drugoplanowe. W trakcie "seansu"
        nie konfrontujemy opowieści "przepowiadającego" z naszym stosunkiem do wiary.
        Podobnie rzadko analizujemy przebieg "seansu" pod kątem jego kompatybilności z
        realiami. Tu warto zauważyć, że zdecydowana większość spośród osób
        korzystających z usług "przepowiadaczy" nie jest w stanie odtworzyć przebiegu
        "seansu".

        Wracając do Twojego pytania. Musiałbym znać nieco szczegółów, aby na nie
        odpowiedzieć. W przeciwieństwie do "przepowiadających" nie posługuję się
        kartami, szklaną kulą, czy też innymi "przedmiotami magicznymi". Aby cokolwiek
        powiedzieć trzeba znać choćby ogólny przebieg "wróżenia"; trzeba wiedzieć
        jakiego rodzaju informacje zostały "wróżącemu" dostarczone, jaki zostały w
        wyniku "seansu" uzyskane.

        Część odpowiedzi uzyskasz, zapoznając się z moją wypowiedzią w tym wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=14815902&a=14819012
        Pozdrawiam.
        • Gość: ag. Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". IP: *.crowley.pl 08.10.04, 12:49
          Cyganka złapała mnie na ulicy i o nic nie pytała
          • warka_strong Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 08.10.04, 16:08
            To, że nie "zadawała pytań" nie świadczy o tym, że miało miejsce zjawisko
            niewyjaśnione.

            Jak już wspomniałem, proces "wróżenia" opiera się na zaangażowaniu emocji oraz
            psychiki. Mówiłem już także, że pewne informacje przekazujemy "wróżącym" w
            sposób nieświadomy.

            Zapewne wiesz, że istnieją dwa rodzaje komunikacji: werbalny oraz niewerbalny. Z
            reguły najwięcej informacji w trakcie rozmowy odbieramy poprzez narząd słuchu [z
            wyjątkiem osób niedosłyszących lub niesłyszących]. I jest to dla nas czymś
            normalnym. Jednak dla "wróżących" istotniejszy jest drugi rodzaj przekazu, ten w
            którym udzielamy informacji bez wypowiadania słów. Nie chodzi mi bynajmniej o
            "telepatię".

            Drugim z elementów "wróżenia" jest wykorzystanie tzw. "profili
            psychologicznych". Czy uwierzysz, że istnieje możliwość przypisania osoby do
            profilu w czasie krótszym niż minuta? W tym czasie "wróżący" może spokojnie
            wygłosić krótszy lub dłuższy wstęp. Istotą tego wstępu jest wykorzystanie tzw.
            "efektu Barnuma". Efekt ten polega na wykorzystaniu szablonu i przypisaniu go do
            profilu.

            Kombinacja tych dwóch elementów pozwala na wytworzenie wrażenia, że mimo braku
            pytań ze strony "wróżącego", on i tak wiedział o mnie wiele. Aby jednak wrażenie
            to było jeszcze pełniejsze jest jeszcze jeden czynnik, który musi zostać
            wpleciony "między wiersze".

            warka_strong@gazeta.pl
    • warka_strong Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 11.10.04, 11:43
      Te porady są naprawdę ważne.
    • warka_strong Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 14.10.04, 17:28
      Istotne porady!!
      • comma W życiu byłam u kilku wróżek 15.10.04, 11:54
        Oraz wróżów. Choć jestem osobą "introspektywną" z natury, w sytuacjach
        konfliktów emocjonalnych zdarza mi się tracić dystans, niezbędny do prawidłowej
        oceny wydarzeń. Kontakt z wróżącymi przyczyniał się do nabycia tego dystansu. Z
        reguły, wychodząc, wiedziałam już co i jak powinnam zrobić (niekoniecznie
        stosując się do usłyszanych wskazówek). Choć przyznaję - zdarzyło mi się kupić
        medalik, gdy doradziła to wróżka, by chronić dziecko przed nieszczęściem.
        Generalnie nie czułam się oszukiwana, bo nie szłam po to, by ktoś przedstawił
        mi ze 100-procentową trafnością przyszłe koleje mego losu, tylko by opowiedział
        o moim życiu i wydarzeniach w nim zachodzących z własnej perspektywy.
        • warka_strong Re: W życiu byłam u kilku wróżek 15.10.04, 13:19
          Zgoda. Tyle tylko, że istnieje niemała wcale grupa osób, które nie potrafią
          owego dystansu utrzymać. Nie zawsze potrafią one prawidłowo ocenić relacji
          pomiędzy "wróżeniem" a rzeczywistością.

          Tego typu osoby są dość podatne na sugestie "przepowiadających", co może
          [aczkolwiek nie musi] skutkować stopniowym uzaeżnianiem się od "porad".
          Uzależnienie to ułatia fakt, że istnieją sposoby manipulacji zarówno emocjami
          jak i umysłem. Niestety, "przepowiadający" znają te sposoby, co znacznie
          ułatwia odpowiednie pokierowanie sposobem myślenia osoby, która tego zagrożenia
          nie dostrzega.
          • comma Re: W życiu byłam u kilku wróżek 15.10.04, 15:23
            Miałam znajomą, która tak długo chodziła do różnych wróżek, aż usłyszała
            dokładnie to, co chciała usłyszeć. Już kiedyś podawałam ten przykład na tym
            forum. Była osobą patologicznie zazdrosną o swego partnera i przekonaną, że ten
            ją zdradza. U wróżek szukała dowodów zdrady, w postaci odkrycia przez nie
            okoliczności, w jakich partner ją oszukuje. Potem czyniła mu wymówki, opierając
            się na wywróżonych "rewelacjach". Nie muszę chyba pisać, do czego to
            doprowadziło.

            Niemniej nie potępiałabym w czambuł wszystkich wróżbitów. Jedno z moich spotkań
            było naprawdę zadziwiające i zaważyło na moim podejściu do życia.
            • warka_strong Re: W życiu byłam u kilku wróżek 01.03.05, 17:38
              comma napisała:

              > Miałam znajomą, która tak długo chodziła do różnych wróżek, aż usłyszała
              > dokładnie to, co chciała usłyszeć.
              >
              ===
              Jest to najczęściej występujący element "wróżenia". Nota bene bywa on wykorzystywany do uzależnienie klienta od "wróżenia".
    • warka_strong Re: Warka_strong to llukiz! [Dementi] 02.03.05, 09:04
      Niestety, jestem zmuszony zdementować tę "rewelację".

      Jakkolwiek mam wraz z "llukizem" zbliżone nieco poglądy, to jednak mnie interesuje nieco inny zakres tematów, związanych z "wróżeniem", "czytaniem" czy też "jasnowidzeniem".

      Pozdrawiam serdecznie.
    • luna15 Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 02.03.05, 10:56
      A nie przyszło wam do głowy, że wrózby to nie musi być zagrywka psychologiczna
      (pomijam tu klasycznych naciągaczy), ani rady życzliwych duchów- objawiających
      przyszłośc poprzez usta medium (wrózki)na podstawie rozłożenia kart, a zupełnie
      coś innego?
      Katechizm kościoła katolickiego zakazuje wrózenia nie dlatego ze to zabobon,
      ale dlatego ze wrózka (świadomie lub nie) posługuje się wiedzą (mam na mysli
      prawdziwe wrozki)którą czerpie na podstawie kontaktu ze złym duchem (demon,
      diabeł jak kto woli).Dlatego często faktycznie wrózby sie spełniają, tu nie
      musi byc rachunku prawdopodobieństwa...Znam przypadki gdy osoba która weszła z
      ulicy do salonu wrózb usłyszała nie tylko o przyszłości, ale i o swojej
      przeszłości i to konkretne rzeczy typu: miałas 2 mężów, pierwsze dziecko
      poroniłaś itp;Osoba ta nic ani werbalnie ani niewerbalnie o sobie nie
      powiedziała....A straconego dziecka naprawde nie wyczyta sie z mimiki.Zreszta
      wrózka, mająca faktyczna moc wynikajaca z kontaktu ze złym duchem, nie musi
      ryzykować "wpadki" ona naprawde to widzi w kartach.
      Czemu czasem pewne wrozby prawdziwych wrozek nie spełniaja się? Jest to kolejna
      manipulacja złego ducha zmierzającego do uzależnienia od wrózb ludzi,
      pogmatwania im życia , ograniczenia wyboru...Cos nie sprawdziło się, no ale
      kilka spraw tak, to może pojde jeszcze raz, upewnie sie...itd.
      Czy wszystkie wrózki mają świadomie ten kontakt z diabłem? Wiele pewnie nie,
      mysla ze pomagaja ludziom i sobie też nie szkodzą, ale to do czasu...niestety.
    • tamaya_lunaris Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 02.03.05, 11:34
      O ludzie znowu nagonka na wróżbitów. Ale się uwzięliście. Sama zajmuję się
      ezoteryką i uważam, że są dobre i złe wróżki. Zresztą logiczne, że gdyby to
      stanowiło zagrożenie to zakazano by im publicznej działalności na dużą skalę.
      Pozdrawiam, Tamaya
      • luna15 Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 02.03.05, 11:46
        Są dobrzy i źli ludzie...tak jak powiedziałam, wierze ze prawdziwa wrózka może
        mieć dobre intencje, być serdecznym, życzliwym człowiekiem-ale to co robi i to
        co może zobaczyć w kartach ma swoje źródło...i to niestety nie jest nic
        dobrego.
      • warka_strong Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 02.03.05, 13:04
        tamaya_lunaris napisała:

        > O ludzie znowu nagonka na wróżbitów. Ale się uwzięliście.
        >
        ===
        Nie jest to żadna forma "nagonki". Poza tym warto by było, żebyś zwróciła uwagę na datę pierwszego postu.

        Zainicjowałem ten temat z banalnego, wydawać by się mogło, powodu. Bardzo znikoma część osób korzystających z porad "wróżek" zdaje sobie sprawę z tego, jakie mechanizmy wykorzystywane są w procesie "wróżenia".

        W moim odczuciu ważne jest nie tylko to, co dana osoba usłyszy od "wróżki". Pewna część osób może nie wiedzieć tego, że istnieją pewne sposoby na wywarcie wrażenia "wiarygodności" ze strony "przepowiadającego".


        >Sama zajmuję się ezoteryką i uważam, że są dobre i złe wróżki.
        >
        ===
        Proszę, nie traktuj tego osobiście, ale pojęcie "dobre i złe wróżki" kojarzy mi się raczej z baśniami.


        > Zresztą logiczne, że gdyby to
        > stanowiło zagrożenie to zakazano by im publicznej działalności na dużą skalę.
        > Pozdrawiam, Tamaya
        >
        ===
        Tu się z Tobą zgodzę. Z jednym jednak zastrzeżeniem. Nie stanowi to zagrożenia do momentu, gdy "wróżka" nie stosuje technik ułatwiających manipulację emocjami swojego klienta.

        Pozdrawiam ciepło.
      • llukiz Re: Tamaja :-) 02.03.05, 21:34
        > Zresztą logiczne, że gdyby to stanowiło zagrożenie to zakazano by im
        publicznej > działalności na dużą skalę.

        Nie koniecznie. Nie zakazano tego by nie tworzyć martwego prawa. Z podobnych
        przyczyn nie zakazano palenia papierosów i picia alkoholu.
        • tamaya_lunaris Re: luna15, warka_strong, llukiz 03.03.05, 11:58
          luna15 napisała:

          > Są dobrzy i źli ludzie...tak jak powiedziałam, wierze ze prawdziwa wrózka
          może
          > mieć dobre intencje, być serdecznym, życzliwym człowiekiem-ale to co robi i
          to
          >
          > co może zobaczyć w kartach ma swoje źródło...i to niestety nie jest nic
          > dobrego.

          Skąd pewność, że przez wróżbiarskie narzędzia musi przemawiać zawsze coś złego,
          czy mówiąc łagodniej szkodliwego. Może jednak przyjazne siły też tu mają coś do
          powiedzenia. Myślę, że jeżeli wróżba dobrze służy człowiekowi to nie może
          pochodzić od złego. Kiedyś zetknęłam się z przestrogą na temat spirytyzmu i tam
          wyjaśniano, że jak przyjdzie duch marny to będzie zmyślał, aby skorzystać z
          okazji bycia z człowiekiem, czyli nie koniecznie powie prawdę.
          _________________
          warka_strong napisał:

          > Nie jest to żadna forma "nagonki". Poza tym warto by było, żebyś zwróciła
          uwagę
          > na datę pierwszego postu.
          >
          > Zainicjowałem ten temat z banalnego, wydawać by się mogło, powodu. Bardzo
          zniko
          > ma część osób korzystających z porad "wróżek" zdaje sobie sprawę z tego,
          jakie
          > mechanizmy wykorzystywane są w procesie "wróżenia".
          >
          > W moim odczuciu ważne jest nie tylko to, co dana osoba usłyszy od "wróżki".
          Pew
          > na część osób może nie wiedzieć tego, że istnieją pewne sposoby na wywarcie
          wra
          > żenia "wiarygodności" ze strony "przepowiadającego".
          >
          Zwróciłam uwagę na cały temat. Nie zamierzałam Cię urazić, ale non stop
          powtarzają się tutaj tego typu tematy. Zgadzam się, że istnieje mozliwość
          łatwego manipulowania człowiekiem, który jest zagubiony, ale większość
          wypowiedzi jakie tu przeczytałam były w moim odczuciu naładowane przekonaniem,
          że prawie same szkody płyną z interesowania się przyszłością. A jednak tutaj
          obie strony wróżka i klient wpływają na skutek wróżby.


          > Proszę, nie traktuj tego osobiście, ale pojęcie "dobre i złe wróżki" kojarzy
          mi
          > się raczej z baśniami.
          >
          >
          Nie ma sprawy. Brzmi tak jak Ci się kojarzy niestety.:P
          ____________________________
          llukiz napisał:

          > > Zresztą logiczne, że gdyby to stanowiło zagrożenie to zakazano by im
          > publicznej > działalności na dużą skalę.
          >
          > Nie koniecznie. Nie zakazano tego by nie tworzyć martwego prawa. Z podobnych
          > przyczyn nie zakazano palenia papierosów i picia alkoholu.
          >

          Cóż miałam na myśli, że wróżka idzie do urzędu wpłaca opłatę rejestracyjną i
          pracuje w swoim zawodzie jak normalny obywatel, a nawet ma dyplom. To
          mimowolnie dodaje zainteresowania ludzi. Tak jak idziesz tak i tutaj masz
          takiego lekarza duszy. W końcu dodatkowo wszędzie roreklamowane. A nie jeden
          skoro ma płacić psychologowi może uzna że płacenie za terapię u wróżki więcej
          mu pomoże. I wreszcie gdyby faktycznie czegoś w tym nie było jeden drugiemu by
          odradził i skończyło by się.
          A Alkohol jest szkodliwy w nadmiarze, więc go nie zakażą tylko dlatego, że
          niektórzy nie zachowują umiaru
    • Gość: niezalogowany Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.03.05, 14:38
      co za bzdura... to sobie sprawdz moj adres :P
      • warka_strong Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 03.03.05, 15:56
        Gość portalu: niezalogowany napisał(a):

        > co za bzdura... to sobie sprawdz moj adres :P
        >
        ===
        Chyba nie przeczytałaś/eś moojej wypowiedzi ze zrozumieniem.
    • agrentowy4321 Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 08.03.23, 13:03
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • irona.sonata Re: ZANIM skorzystasz z porady "wróżki". 29.04.23, 03:02
      Sprawdź czy nie ma Ciebie za ściana dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka