Dodaj do ulubionych

Wróżby a Wiara

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 17:17
Zawsze lubiłam czytać horoskopy,interesuje sie tarotem i wróżbą.
Jestem załamana po ostatniej rozmowie ze znajomym księdzem podczas której
wspomniałam przy okazji o moich zainteresowaniach.nie spodziewałam się takiej
ostrej reakcji z Jego strony .Powiedział zdenerwowany że okultyzm to grzech i
powinnam się z tego wyspowiadac.Jestem osobą wierzącą i bardzo mnie to
załamało,do tej pory myślałam ,ze to tylko zabawa takie hobby w którym jest
troche prawdy, a teraz już nie wiem co robić :(
Czy wy też spotkaliście sie z taką reakcją duchowieństwa i co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Wróżby a Wiara 30.06.05, 00:38
      Nie wiem czy to grzech.
      Wiem jednak, ze nie nalezy traktowac tarota jak zabawki.
      • Gość: mimi Re: Wróżby a Wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 21:44
        wiem ze Swiadkowie Jehowy uważają żw wróżby grzech i pogańskie zwyczaje
    • chocolate.coffee Re: Wróżby a Wiara 01.07.05, 09:55
      Po pierwsze, to co napisała Anahella, powinno być duzymi literami i na
      czerwono. Tarot to nie 'tylko zabawa takie hobby'.

      A co do grzechu - wiadomo powszechnie, że wszelakie próby przepowiadania
      przyszlosci są w oczach Kosciola grzechem, bo kieruje tym szatan. Tylko skoro
      tak, to po co Biblia zawiera jeszcze Apokalipse? I skoro tak, to dlaczego
      wszyscy apostołowie nie 'smażą się w piekle', tylko sa uznani za swietych? I co
      maja zrobic ludzie, ktorzy nawet nie chcac, widza przyszlosc? Uznac sie za
      przekletych i powiesic na drzewie?

      Zbyt duzo jest w tym koscielniej checi panowania nad tym co mysla ludzie,
      starego przeswiadczenia o tym, ze nie masz rozumiec, masz wierzyc.
      Skomplikowany temat.

      cc.
      • llukiz Re: Wróżby a Wiara 20.09.05, 14:54
        Z Twojego posyu można by odnieść mylne wrażenie, że przypowiadanie przyszłości
        jest możliwe. A jak dotąd jeszcze nikomu nie udała się ta niemożliwa sztuka...
        Oczywiście można coś przewidzieć na podstawie posiadanych danych albo też
        zgadnąć gdy się takowych danych nie posiada, ale mówić o przewidywaniu
        przyszłości w sensie naadprzyrodzonym to gruba przesada.
    • chocolate.coffee Pytanie do znawcow tematu: 01.07.05, 09:58
      czy Tarot to już okultyzm?

      Nie sądzę...
      Karty wymyślono 'zaledwie' kilkaset lat temu i nie maja wiele wspolnego z tymi
      wszystkimi 'grzesznymi' rzeczami, ktore chcialby w nich widziec Kosciol.

      cc.
      • vivka7 Re: Trochę o okultyźmie 01.07.05, 11:03
        Okultyzm - to wiedza tajemna, ezoteryka, hermetyka.. Są to nauki ukrywane przed
        ludźmi. Nie wszyscy chcą, a nawet jeśli chcą to i tak nie wszyscy mają do nich
        dostęp. Dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego, że ludzie, którzy wychowani są
        przez cywilizację w egoiźmie i współzawodnictwie nie są w stanie PRAWIDŁOWO ich
        zrozumieć, ocenić i "poczuć", więc zachodzi uzasadniona obawa, że tacy właśnie
        ludzie mogą tę wiedzę wykorzystywać do realizacji własnych egoistycznych celów
        i niecnych planów. I tak niestety również się dzieje. Wszystkie "zabiegi"
        okultyztyczne wykonywane przed takich ludzi, którzy nie zgłębili tej wiedzy, a
        jedynie powierzchownie się z nią zaznajomili - są złem, burzą harmonię w
        uniwersalnych prawach przyrody i nie mają nic wspólnego prawdziwym okultyzmem,
        bo ten wyklucza przejawy egoizmu, zawiści, czy "złożeczenia" innym.
        To tyle na razie. Pozdrawiam :-)
      • anahella Nie jestem znawca co prawda 01.07.05, 19:01
        chocolate.coffee napisała:

        > czy Tarot to już okultyzm?

        Ale napisze co mysle;)

        Tarot to jest wedlug mnie okultyzm. To talia z symbolami magicznymi. Moge sobie
        zrobic dzisiaj przedmiot magiczny i to tez bedzie okultyzm.
    • Gość: Alex Re: Wróżby a Wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:49
      Oficjalne stanowisko Kościoła jest jednoznaczne:
      www.opiekun.kalisz.pl/133/tekst_2.htm
      • vivka7 Re: Ezoteryka i Kościół 01.07.05, 18:56
        Alex - byłam na tej stronie i przeczytałam artykuł wskazany przez Ciebie.
        Napisałam nawet do księdza- autora tego artykułu. Wklejam tu fragment mojego
        maila do Niego :
        " /.../ ezoteryka na na celu nauczyć człowieka żyć w zgodzie z naturą. Człowiek
        tylko wtedy może być tak naprawdę z Bogiem, kiedy portafi zajrzeć do swojego
        wnętrza i zrozumieć siebie, poznać samego siebie. Ezoteryka wypełnia lukę,
        którą Kościół jej zostawił. Ezoteryka przemawia "ludzkim językiem" - Kościół -
        dogmatami. Co bardziej przemawia do ludzi? Co bardziej trafia do nich, kiedy
        potrzebują pomocy? Modlitwa - owszem. Ale nie zawsze to wystarcza. Pan Bóg jest
        daleko, a ich przyziemne problemy tuż obok, albo w nich samych. Wtedy chcą
        zrozumieć, szukają pomocy, której niestety w Kościele nie znajdują, bo
        ksiądz "mówi innym językiem", często niezrozumiałym, a książki o rozwoju
        duchowym czyta się z otwartym sercem. I wtedy, kiedy uzupełni się to "brakujące
        ogniwo" można kochać Pana Boga prawdziwie, nie uczestnicząc w Mszach Świętych
        ciałem tylko - z przyzwyczajenia... bo tradycja, bo sąsiedzi....itd.
        Ezoteryka nie odwraca od Boga. Ona właśnie do Niego prowadzi. /.../
        • anahella Re: Ezoteryka i Kościół 01.07.05, 19:08
          Jak sama slusznie zauwazylas, KK przemawia dogamatami. Nie spodziewaj sie wiec
          nie dogmatycznej odpowiedzi.

          Zajmowanie sie ezoteryka niesie ze soba pewne niebezpieczenstwo. Otoz uwazam,
          ze latwo popasc w pyche. Nie ukrywam, ze mile lechca mnie maile, ktore dostaje
          na piv, pelne szacunku dla wiedzy, ktora tu prezentuje. Na szczescie mialam do
          czynienia z pysznymi astrologami i dziekuje Bogu za te nauczke (mimo ze
          spotkanie z nimi wiele mnie kosztowalo).

          To mile lechtanie moze byc wstepem do pychy. Fakt, ze ktos mi napisze
          "sprawdzilo mi sie co powiedzialas" moze popchnac mnie w kierunku postawy "wiem
          wszystko, klekajcie narody". Zatem uwazam, ze astrologia, numeologia, wrozeniem
          powinny zajmowac sie osoby o twardym kregoslupie, ktore nie uwazaja ze maja
          misje do spelnienia. Nie wiem czy moj kregoslup jest twardy. Wielokrotnie bywal
          mieciutki jak policzek niemowlaka. Na szczescie wiem ze sztywnieje z dnia na
          dzien. Moze kiedys bede mogla o sobie powiedziec "jestem twarda ale pelna
          pokory".


          Dlatego rozumiem czesciowo postawe osob duchownych: do zawodu wrozenia nikt tak
          naprawde nie przygotowuje. Do zawodu kaplana - tak.
          Zly czlowiek w osobie wroza moze narobic tyle samo szkod w umysle czlowieka co
          zly czlowiek-kaplan. A moze nawet wiecej:(
          • comma Re: Ezoteryka i Kościół 06.07.05, 10:55
            Uważam, że osoby, które czują się mocno związane Kościołem Katolickim, religią
            chrześcijańską - nie powinny sięgać po Tarota, chodzić do wróżek, itp. Znam
            osobę, niemłodą już, wierzacą i praktykującą - która w chwilach trudnych, gdy
            nie wie jak postąpić lub czegoś się obawia - modli się do Anioła Stróża oraz do
            świętych. Prosi o wskazówki - i otrzymuje je - w postaci snów lub wydarzeń,
            mających charakter podpowiedzi - na przykład ktoś opowiada jej, że jego znajomy
            miał taki problem, z którym tak sobie poradził. Dziękuje za tę pomoc poprzez
            składanie większych ofiar podczas mszy, poprzez uczynki - zobowiązuje się do
            zrobienia czegoś, czego na codzień nie lubi. W ten sposób otrzymuje
            nadprzyrodzoną pomoc, nie łamiąc zarazem zasad wiary, którą wyznaje i nie
            popada w konflikt sumienia.
            • landrynka8 Re: Ezoteryka i Kościół 06.07.05, 11:32
              Absolutnie zgadzam sie z Tobą, Comma.

              Jednak jest dużo osób wróżących którzy jednoczesnie są praktykujacymi
              katolikami, choćby z ITV: wróżka sybilla, Wielgoradesz, Christin o reszcie pań
              niewiem. Chciałam podac przykład osób, które są widoczne.
              • incognito9 Re: Ezoteryka i Kościół 24.07.05, 19:05
                WITAJCIE,
                A DLACZEGO KOSCIOL ZABRANIA WROZENIA??? NIBY TO JEST ZABRONIONE W BIBLII ALE
                PRZECIEZ SAMI KSIEZOWIE PRZYCHODZA NA WROZBY DO WROZBIAZY.CIEKAW JESTEM CZY DAJA
                NATYCHMIASTOWO ROZGRZESZENIE...OK,DOSC KPIN.SAM WROZE I NIE PRZESZKADZA MI TO W
                ZADNYM STOPNIU BYC CHRZESCJANINEM.MOZE DO KOSCIOLA NIE CHODZE,ALE NIE LUBIE
                ZORGANIZOWANEJ RELIGII I NIESTETY (DLA NIEKTORYCH) JESTEM SZCZESLIWY Z WYBOROW
                ZYCIOWYCH KTORE OBRALEM.
                POZA TYM LECZE DOSC SKUTECZNIE I DUSZE I CIALA UZYWAJAC NIEKONWENCJONALNYCH
                SPOSOBOW.CZY ZA TO MIALBYM BYC POTEPIONY??? WATPIE,SAM BOG NIE CHCIALBY TEGO.
                POZDRAWIAM WSZYSTKICH Z ODWAGA NA TYM FORUM
                INCO
        • Gość: Alex Vivko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 14:03
          Z ciekawości pytam, czy dostałaś jakąś odpowiedź od tego księdza?
          • Gość: Vivka7 Re: Vivko IP: *.chello.pl 16.09.05, 23:09
            Niestety - nie dostałam, a miałam nadzieję na ciekawą dyskusję... :-)))
            Pozdrawiam
            • Gość: Alex Re: Vivko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:17
              No - ja też :-), szkoda.
              Pozdrawiam również.
    • Gość: Ania Re: Wróżby a Wiara IP: *.client.insightBB.com 06.07.05, 01:59
      Stanowisko Kosciola jest jednoznaczne i tak to zrozumialam z artykulu Ks. J.
      Baka.
      Cytuje ostatnie zdanie z tego artykulu :"Zapomina się jednak, że wiedza
      pochodząca z magii, jasnowidztwa i wróżb może pochodzić od działania
      szatańskiego i jest w stanie zniszczyć nie tylko religijność człowieka, ale i
      całą jego osobowość."
      Szatan to nie wymysl Kosciola - On istnieje i jest potezny. Jesli nie wierzycie
      spytajcie sie waszego ksiedza o Szatana i egzorcystow (to tez nie wymysl
      Hollywoodu), jest ich coraz wiecej, bo coraz wiecej ludzi nawet wierzacych
      zaczyna grac w niebezpieczna az bardzo atrakcyjna gre - tarot, wrozenie.
      Watpie, ze mozna poznac przyszlosc przez Boga, On mam zostawia wolnosc do
      konca, a wiedzac co nas spotka juz nie jestesmy wolni, leczyc mozna przez Boga
      (widzialam cuda dokonane przez Boga) albo przez Szatana. Wielu obecnych
      cudotworcow - bioenergoterapeutow leczy przez Szatana jak sprawdzic - modlcie
      sie w mysli w czasie takiego spotkania. Jak lecza przez Boga spotkanie bedzie
      przebiegalo normalnie i nic wyraznego po nim nie odczyjecie jak nie odczujecie
      to wyraznie.
      Ktos moze powiedziec jak ma pomoc to nie wazne przez co sie leczy, Szatan
      jednak nie daje nic za darmo...
      Nie wiem jak jest z dokryciem przyszlosci, ale jesli to tez pochodzi od Szatana
      napewno nie jest za darmo.

      • Gość: Renatina Re: Wróżby a Wiara IP: *.chello.pl 06.07.05, 10:10
        Aniu, co Ty robisz zatem na forum "WRÓŻBIARSTWO"? Szatan Cię tu ciągnie?
        Przeczytaj wcześniejsze komentarze zanim zaczniesz powielać "jedynie słuszną"
        prawdę kościoła i Twojego księdza z parafii.
        • Gość: Wilia Re: Wróżby a Wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:08
          Albo człowiek jest przedmiotem służącym do spelniania czyjejs - a choćby i
          CZYJEJŚ woli, albo podmiotem, któremu dano najbardziej w przyrodzie
          skomplikowany mózg, by z niego korzystał i czynił w s z y s t k o w tym
          kietunku by zrozumieć jak się rzeczy mają, czym jest to co jest. I nikt nie
          powiedział, że to jest łatwe i bezpieczne bez względu na to czy pracujesz w
          laboratorium chemicznym czy okultystycznym - wiedza ma swą cene. Nie tylko ta,
          którą jak straszy kościół feruje szatan. Od tego można stracić zdrowie i
          spokój. Można zachorować na raka jak Maria Skłodowska - Curie, narazić się
          władzy i stracic wolność a nawet życie jeśli żyje się w reżimach lub podlega
          totalitarnym instytucjom, albo można znalezć sie na granicy obłędu czego nie
          ukrywał w zamiszczonym tu rok temu w liście otwartym znawca i praktyk magii
          Suljan (Jan Witold Suliga). A jednak nie sposób postawić ludziom, którzy łakną
          wiedzy tam, których by nie przerwali i właśnie te spoleczeństwa w których
          dochodziło do częstego przerywania tych tam najbardziej sie rozwijały. Ale ja
          jakby trochę nie na temat bo na początku było pytanie o grzech. Odpowiedz brzmi
          jednoznacznie: kościół to wszystko uważa za grzech. Ale czsami mam wrażenie ,
          że to tylko kwestia nazewnictwa. Kiedy ksiązkę o jasnowidzeniu pisze wróżka ,
          to jest to zakazana literatura okultystyczna a kiedy naukowiec pisze rzecz o
          badaniach nad możliwosciami prekognicji w jakichś tam warunkach i stosuje
          właściwy sobie aparat badawczy ...o to mamy doczynienia z godną polecenia pracą
          naukową. A ja dalej bębę stała na stanowisku ze zadaniam człowieka i godnym
          człowieka, jest użyć maksymalnie możliwości swego mózgu bo głupio by było gdyby
          zaczęły robic to za nas nasze psy. (Swoją drogą,coraz częsciej odnoszę
          wrażenie , ze to robią). Pozdrawiam






          \\\\\\\\\\\\\\\\\\
          • comma Re: Wróżby a Wiara 06.07.05, 16:04
            Rzecz w tym, ze tak jak pisala Anahella, bardzo latwo sie w tym wszystkim
            pogubic, zatracic dystans, pokore. A jesli jeszcze ktos wkracza na
            sciezke "okultyzmu" z poczuciem winy (np. podswiadomie uwazajac ze to grzech),
            to juz prosta i pewna droga do problemów. Stad potem przerazajace swiadectwa -
            ze karty Tarota sprowadzaja nieszczescie itp.
        • Gość: Ania Re: Wróżby a Wiara IP: 129.79.155.* 07.07.05, 01:46
          Renatino, co mnie ciagnie na wrozbiarstro - ciekawosc i otwartosc umyslu,
          szegolnie temat tej rozmowy "wrozby a wiara". Zanim zdecydowalam sie cos
          napisac przeczytalam wczesniejsze komentarze. Co znalazlam, ze ludzie wierzacy
          nie maja swiadomosci z kim sie bawia w ta gre. Jako naukowiec jak najbardziej
          jestem za zgnebianiem tajemnic i poznaniem, ale nalezy byc swiadomym tego jak
          takie poznanie moze sie skonczyc. Nigdy nie rozmawialam o tym z ksiedzem z
          parafii. Rozmawialam za to z ludzmi ktorzy na wlasnej skorze odczuli dzialanie
          Zlego, i ktorzy na poczatku mowili bardzo podobne rzeczy ktore tu przeczytalam.
          • Gość: Renatina Re: Wróżby a Wiara IP: *.chello.pl 07.07.05, 09:24
            Prawda jest taka, jak myślisz, że jest. Skoro więc wierzysz, że TO jest złe, to
            takim jest dla Ciebie.Napisałaś :"Co znalazlam, ze ludzie wierzacy
            > nie maja swiadomosci z kim sie bawia w ta gre. Jako naukowiec jak najbardziej
            > jestem za zgnebianiem tajemnic i poznaniem, ale nalezy byc swiadomym tego jak
            > takie poznanie moze sie skonczyc." Faktycznie. Jeśli człowiek próbuje się
            bawić czymś co zabawą nie jest i grać np Tarotem dla rozrywki to to jest złem i
            nie dlatego, że NIEZNANE jest złe. Dlatego, że POWIERZCHOWNOŚĆ działań takiej
            osoby jest zła. I sam tej osoby stosunek do okultyzmu (potraktowanie go jak
            zabawę, podczas, gdy KAŻDE NASZE DZIAŁANIE wymaga od nas właściwiego
            zaangażowania i szacunku)jest zły. Złe jest też zajmowanie się czymś do czego
            nie mamy przekonania, że JEST DOBRE, a wręcz przeciwnie- podświadomość nasza
            uznaje to za grzech. Więc? Uważam, że nie powinny TYM zajmować się osoby, które
            się tym BAWIĄ oraz te, które mają wewnętrzne przekonanie o tym, że jest to
            grzechem, bo to kłoci się z ich przekonanianmi, więc dla tych ludzi JEST ZŁEM.
            PS.
            Księgowa też przecież nie może bawić się w rachunki, tylko rzetelnie wykonywać
            swoją pracę. Albo pracuje z pełnym zaangażowaniem albo ... zwyczajnie zwolnią
            ją z pracy. Nieprawda?

            Pozdrawiam - Renatina
            • Gość: Ania Re: Wróżby a Wiara IP: *.client.insightBB.com 08.07.05, 04:20
              Musze przyznac ze sie z Toba zgadzam prawie w 100%. Tylko pojecie tej prawdy
              czy mowily o uniwersalnej czy o swoim poczuciu prawdy, jak to drugie to zgadzam
              sie w 100%. Napewno okultyzmem powinny zajmowac sie osoby swiadome tej sily,
              konsekwencji i z prostym kregoslupem jak to bylo wczesneij napisane. Tylko ze
              ten kregoslup rzadko u ludzi jest prosty, ma tendencje do wyginania sie. A jak
              nawet jest prosty, tzn mamy (macie) pelna pokore do tej sily, tzn komus
              zawierzacie ta sile i mowicie ja jestem tylko narzedziem (ja tego nie
              potrafie) - tylko narzedziem kogo ? (no i znowu mi sie budzi pytanie, czy mozna
              z pokora byc narzedziem Szatana ?
              O.k dewota nie jestem ale pytania to zawsze mam.

              Ja napewno nigdy nie bede tego dotykac, nawet do wrozki nie pojde - po prostu
              sie boje, moze mam za duza swiadomosc. Tak ze podziwiam osoby ktore to
              uprawiaja za ich odwage (nie bawia sie bron Boze).

              Swoja droga, pod koniec znowu ja swoje - ciekawe jak wyjdzie jesli w czasie
              wrozb ktos sie bedzie modlic (ale modlic prawdziwie). Naczytalam sie ze
              niejeden "magik" wpadl w wscieklosc ze nic nie wychodzi, a moja mama bardzo
              dotkliwie to odczula u znanego bioenergoterapeuty ...) - moze to naiwne ale
              napiszcie prosze jak wyprobujecie dla czystej ciekawosci poznania.

              Pozdrawiam Wszystkich ! Ania
              • Gość: Renatina Re: Wróżby a Wiara IP: *.chello.pl 09.07.05, 00:33
                Napisałaś: " komus zawierzacie ta sile i mowicie ja jestem tylko narzedziem
                (ja tego nie potrafie) - tylko narzedziem kogo ? (no i znowu mi sie budzi
                pytanie, czy mozna z pokora byc narzedziem Szatana ?"
                A dlaczego Szatana? To Twoja PRAWDA. Nie będę się z nią ( tą Twoją
                prawdą) "kłócić". Bo jest Twoja. Moja jest inna. Ja nie współpracuje z
                szatanem. Dla mnie Bóg wyznacza kierunki i do Boga się modlę - nie do Szatana.
                Tak - jestem osobą wierzącą, chodzę do Kościoła i wcale nie przeszkadza mi to w
                prognozowaniu przyszłości za pomocą kart Tarota ani bioenergoterapii, którą też
                się zajmuję. Przecież jesteśmy stworzeni na PODOBIEŃSTWO BOGA. BÓG JEST
                WSZEDZIE, a więc i w nas samych również. Bóg dał nam siłę, rozum i wolną wolę.
                Każdy z nas może więc z tych darów korzystać. Co złego jest w tym, że ktoś
                usiłuje pomóc drugiemu człowiekowi za pomocą np. bioenergoterapii? Czy lekarz
                też nie powinien leczyć, bo Bóg zechciał, przywołać jakąś osobę do Królestwa, a
                więc lekarz sprzeciwia się Jego woli? Bioenergoterapeutą może być każdy - sam
                dla siebie nawet i nie trzeba mieć do tego żadnych szatańskich mocy! Wszyscy
                mam taką zdolność daną od Boga - tylko nie wszyscy z tego daru chcą i potrafią
                skorzystać. Pozdrawiam
                PS.
                Ja w trakcie zabiegu bioenergoterapeutycznego również się modlę i czuję
                wówczas, że Pan Bóg mnie wspiera w tym działaniu.
                • Gość: wilia Re: Wróżby a Wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 16:08
                  Wydaje mi się ,że za każdym naszym działaniem, na każdej ścieżce stoi nasz
                  anioł i nasz diabeł stróż. A przecież po owocach mamy poznawać kto jest kto.
                  Jeśli owocem jest choroba i złe samopoczucie to niekoniecznie musi to być efekt
                  działania mocy piekielnych, ale np przemęczenia... Dla mnie takim kryterium
                  jest przede wszystkim wzrost zdolności do współczucia i empatii z jednej strony
                  a wzrost pychy z drugiej. Jeśli rośnie to pierwsze to naprawdę nie ma powodu
                  podejrzewać o to sztana bo to przecież nie jego interes by sie ludzie coraz
                  berdziej kochali, co innego - to drugie. Zgadzam się jednak, że należy sie
                  bardzo kontrolować na ścieżkach okultyzmu, bo tutaj popaść w pychę jest
                  szczególnie łatwo, jako że dysponuje się extra wiedzą i umiejętściami (raz
                  przepowiem i się sprawdzi, drugi, trzeci ... i jak tu kurcze nie nabrać takiej
                  pewności siebie, że pewnego dnia gdy przestaniemy sie na moment kontrolować to
                  popadniemy w pychę? )
                  • Gość: luiza Re: Wróżby a Wiara IP: *.chello.pl 09.07.05, 16:17
                    Pycha jest grzechem. I z tym każdy się zgadza przecież...
    • llukiz Oto widać jasno 10.07.05, 20:20
      Kościół katolicki jest konkurencjny w stosunku do okultyzmu, więc nic dziwnego
      że go zwalcza.
      W każdym razie jedno i drugie zaciemnia prawdziwy obraz rzeczywistości.
      Kościół składa się w wiekszości z ludzi których głównym celem jest zdobywanie
      pieniądzy... niemniej przestrzeganie jego nauk w większości przypadków jest jak
      najbardziej sensowne
      • Gość: nie lubie zakonnic Re: Oto widać jasno IP: *.autocom.pl 24.07.05, 23:40
        Znam księdza, który stawia tarota i jest spoko gościem.
        Duchowieństwo jest baaardzo wierzące o czym powszechnie wiadomo, co nóż rodzą
        się jakieś dzieci- owoce związku z księdzem.
    • agrentowy4321 Re: Wróżby a Wiara 07.03.23, 16:00
      Obłędne
    • irona.sonata Re: Wróżby a Wiara 28.04.23, 06:41
      Sprawdź czy nie ma Ciebie za ściana dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka