ali.zee 13.01.09, 20:10 Czy ktoś zna , miał do czyniena z tym panem ? Proszę o poważne wypowiedzi. Dzięki :-) www.favore.pl/30231_egzorcysta-egzorcyzm-uzdrowienie-skutecznosc-opole-opolskie.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ja Re: egzorcysta IP: *.centertel.pl 14.01.09, 22:02 Brak słów ......pozostawiam do każdej indywidualnej i przemyślanej oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
kristoferson Re: egzorcysta 15.01.09, 10:29 Jakiś psychol i naciągacz, jezus-maria hehehe za 1000zeta :-P rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: egzorcysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 12:09 Hmm, jezuschrystus...ciekawy nick sobie gosc wybral. Widzialam juz takiego co sie za Napoleona mial ale zeby Jezus? Ano tego nie widzialam, ale 1000 zl nie zaplace za to zeby zobaczyc heh Odpowiedz Link Zgłoś
kristoferson Re: egzorcysta 15.01.09, 15:10 Napoleonami to się zazwyczaj mianują chorzy psychicznie, fobiści, psychopaci, schizorenicy maniakalni ;-) Ten osobnik z nickiem trafił w sedno. Niech Cie nie dziwi ten nick,ta nazwa: przecież nikt inny jak sam Jezus Chrystus był największym egzorcystą w dziejach. Przykro tylko że ten koleś posługuje się takim zacnym mianem, sam będąc zwykłym hochszatplerem.... Odpowiedz Link Zgłoś
angelbell Re: egzorcysta 15.01.09, 15:16 Kris, merytorycznie mnie to nie dziwi, oczywiscie ze wiem kim byl Jezus, ale z owego goscia taki Jezus jak z mojego sasiada Napoleon- o to mi chodzilo- stopien tozsamosci ze wzorcem identyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
ewajonline Re: egzorcysta , angel 15.01.09, 18:53 a nie lubisz sąsiada? wśród psychiatrów krązy taki dowcip. pewien sąsiad uważał się za anioła. ponieważ próbował latać, przebudowano mu nieco osobowość, coby sobie karku nie skręcił. wczepiono mu osobowość Jezusa. no i jaki był finał? facet poszedł chodzić po wodzie. niestety, się utopił. to tylko dowodzi tego, że manipulacje ludzką psychiką mogą mieć skutki nieoczekiwane. szczególnie przy tak zwanym awansie społecznym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: egzorcysta , angel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 19:33 A lubie sasiada a raczej lubilam, nic do niego nie mam,jego zycie jest jego nie moje, mnie nie szkodzil. Chodzilo mi raczej o tozsamosc ze wzorcem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewajonline Re: egzorcysta , angel 15.01.09, 19:57 ja też lubię moich sąsiadów, lubienie to dobry punkt wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: egzorcysta , angel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 20:36 Ewa, fajnie, że się pojawiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
ewajonline Re: egzorcysta , angel 17.01.09, 19:30 ;) nooo, razem z tym Jezusem co znowu przybył na ziemię i bierze tysiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @->-- Re: egzorcysta , angel IP: 212.160.234.* 18.01.09, 18:30 Znak naszych czasów - gdyby teraz Jezus żył, zbiłby majątek godny Bill'a Gates'a... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewajonline Re: egzorcysta , angel 18.01.09, 18:40 raczej nie, a przynajmniej nie na pomocy. żyć z czegoś trzeba, a w takich przypadkach zawsze rozum kłóci się z sumieniem. można wziać pieniądze za np. 15 minut rozmowy online. mozna za kilkutygodniową czy kilkumiesieczna terapię. ale do cholery, ile można twoim zdaniem wziąć za czyjeś życie? 5 tys., 20 tys? w tej sferze akurat jest troszkę inaczej. Jeus nie brał pieniędzy - korzystał z gosciny, czyli pieniędzy, tych, którzy je mieli lub niewiele mieli, ale chętnie się dzielili. często żył powietrzem niemalże i miał tylko jedną, choć tkana wyjatkowo, szatę. w dzisiejszych czasach Jezus musiałby gdzieś pewnie opłacić czynsz, r-ki za internet, prąd itp Byłby w systemie ewidencji ludności, no chociaż raz go tam "wciągnięto". Mógłby uciec w góry ameryki płn z przyczepą i czekać na to, że ktoś mu z serca pomoże. ale chyba i tak musiałby coś w końcu kupić. a tak już poważnie - pamiętasz rybę z monetą w środku, z monetą która miała być na opłacenie podatków cezarowi? tak to działa - Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @->-- Re: egzorcysta , angel IP: 212.160.234.* 18.01.09, 21:28 Za uratowanie życia - tyle ile ktoś chce dać (branie to też okazywanie komuś szacunku), w pieniądzu, ziemii, innej rzeczy/usłudze.... Wiesz, ja tak dokońca nie sądzę że życie w ubóstwie jest cnotą. Ja uważam że należy dążyć do poprawy swojego bytu, oczywiście wykorzystując wiedzę i uczciwą pracę. Nic w tym nie ma złego. Roztropność i zaradność to uważam za cnoty :-) Odpowiedz Link Zgłoś