gitmajonezxdd 27.12.09, 20:03 Jak nauczyć rocznego shih-tzu komendy "na plecki"? Proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tenshii Re: Na plecki. 27.12.09, 20:20 Wyłapywać momenty, w których sam kładzie się na plecy, i nagradzać, najlepiej z klikaniem. Kliker czyni cuda. My też się obecnie klikamy i mamy rewelacyjne wyniki :) Odpowiedz Link
gitmajonezxdd Re: Na plecki. 27.12.09, 20:28 Dzięki. Jak nauczyć psa daj głos? (Mój maluch szczeka kiedy mu się podoba). Odpowiedz Link
tenshii Re: Na plecki. 27.12.09, 20:34 To samo. Wyłapywać. Nagradzać samo zachowanie, a potem dodać komendę Odpowiedz Link
gitmajonezxdd Re: Na plecki. 27.12.09, 20:40 Tylko boję się, że jak będę nagradzała za to mojego żarłoczka, to będzie bez przerwy szczekał. Odpowiedz Link
tenshii Re: Na plecki. 27.12.09, 20:41 Wtedy ignorujesz to co niepożądane. Jeśli szczeka kiedy nie chcesz to udajesz że nie słyszysz. Odpowiedz Link
gitmajonezxdd Re: Na plecki. 27.12.09, 20:48 Dzięki. Mam nadzieję, że się powiedzie. Muszę się pochwalić, iż mój mały potrafi siad, daj łapkę, proś i waruj. Najśmieszniej wychodzi mu warowanie. Robi taką słodką minkę. Odpowiedz Link
gitmajonezxdd Re: Na plecki. 27.12.09, 21:18 Mam jeszcze jeden problem. Mój Tofik nie pozwala się czesać. Jest to bardzo uciążliwe, gdyż ma długie włosy i nie mogę dać rady. Kiedyś była to przyjemność, a teraz kara. Nie wiem co mu się stało. Czy można temu zaradzić? Odpowiedz Link
gitmajonezxdd Re: Na plecki. 30.12.09, 17:44 Czy "espree" to dobry szampon? Byłam z moim psem w salonie i taki mi polecili. Proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link
paulaop Re: Na plecki. 29.01.10, 19:50 moj weterynarz powiedzial, ze nawet jak popiskuje i sie wyrywa trzeba go czesac az sie w koncu przyzwyczai, a potem go nagrodzic :) Odpowiedz Link
tenshii Re: Na plecki. 30.01.10, 15:46 W ten sposób jeszcze bardziej przerazisz psa szczotkowaniem. Odpowiedz Link
paulaop Re: Na plecki. 04.02.10, 01:22 ty za to jestes madrzejsza nawet od weterynarzy i hodowcow...no prosze Cie...a co? mam mu dac smakołyk skoro zle sie zachowuje i przestac czesac? jakos moj pies sie nie przerazi, przeciez go nie targam za wlosy po calym domu, nie robie nic na sile, a ze popiskiwal i sie wyrywał, bo mu sie nie podobało...trudno.na koniec dostawal cos dobrego. I za ktoryms razem sam zaczal pzrychodzic i wykladac sie ladnie jak tylko wyciagnelam grzebyk, wiec chyba twoja teoria nie musi zdawac egzaminu Odpowiedz Link
tenshii Re: Na plecki. 04.02.10, 11:24 Wiesz, ile weterynarze mają zajęć z behawioryzmu w trakcie całych studiów? Zaśmieszająco mało. Nawet mój weterynarz, którego cenię za olbrzymią wiedzę medyczną, zaczął mi ostatnio opowiadać o teorii dominacji. Jeśli mój pies jest chory - oddaję swojego psa w jego ręce bez żadnych obiekcji, natomiast nigdy nie słucham jego rad wychowawczych, bo najwyraźniej nie ma o tym zielonego pojęcia. Weterynarz to nie behawiorysta. Za to ludzie często myślą, że weterynarz to się na takich rzeczach zna. Nic bardziej mylnego. Jeśli Twój pies pomimo czesania na siłe, pomimo tego że piszczał i się wyrywał, teraz przychodzi do czesnia sam - to miałaś ogromne szczęście... aż dziwne wręcz. Taka metoda to metoda awersyjna, która może narobić więcej szkody niż pożytku. Psa należy przyzwyczajać do czesania, kąpania czy innych "strasznych" rzeczy stopniowo, korzystając z metod skojarzeniowych, odwrażliwiania na dotyk szczotki itd. Gorzej jak się chce coś zrobić szybko i bez wkładania w to dużej ilości pracy, czyli na siłę. Mialaś naprawdę duże szczęście jeśli faktycznie on SAM przychodzi się czesać. Jeśli ktoś zechce powtórzyć taką metodę to może się nieźle zdziwić... A potem sporo napracować, żeby odkręcić to dwukrotnie.... Odpowiedz Link
blue_label Re: Na plecki. 04.02.10, 14:09 paulaop napisała: > moj weterynarz powiedzial, ze nawet jak popiskuje i sie wyrywa trzeba go czesac > az sie w koncu przyzwyczai. Chyba do bólu. Po co stresować psa, skoro są inne łagodniejsze sposoby. A weterynarze niech się zajmą leczeniem a nie szkoleniem - do dzisiaj spotyka się takich, którzy proponują wkładać psi nos w odchody, by nauczyć szczeniaka czystości :( Odpowiedz Link
paulaop Re: Na plecki. 05.02.10, 22:02 jeju. wy chyba myslicie, ze moj pies wył i piszczał w nieboglosy a ja go targałam na siłe... popiskiwal cos tam warczał, ale nie z bolu, bo nigdy nie szarpnelam czeszac go, ja mu nie popuszczałam, jak sie wyginal i mnie podgryzał, a zawsze po nagradzałam. nie wygladal mi na zestresowanego, wiem kiedy sie stresuje... Odpowiedz Link
tenshii Re: Na plecki. 05.02.10, 22:10 Od parunastu dni uczę mojego psa kąpieli wannowych. Pierwsza próba - wstawienie psa do wanny, ale chciała wyskoczyć więc jej odpuściłam. Druga próba - wstawienie psa do wanny z kilkoma centymetrami wody, było istne szaleństwo. Trzecia próba po jakimś czasie - wstawienie psa do kilku centymetrów wody z odkręconym kranem - było super Dziś wstawiłam psa do wanny i chciałam odkręcić prysznic, bała się, więc ją wypuściłam. Jeszcze widocznie nie czas. Wyrywała się i chciała wyskoczyć. Nic jej nie bolało, ale nie chciała. Nie trzymałam jej siłą. Jutro spróbujemy znów. A jak to przejdziemy będzie próba szamponowa Gdybym przytrzymała ją w wannie siłą, nie miałabym pewności, czy w przyszłości przełamałaby się pod wpływem przymusu do wanny z prysznicem, czy musiałabym ją tam zawsze wkładać na siłę. O to tylko i wyłącznie mi chodzi, o podejmowanie coraz śmielszych prób, rodzenie pozytywnych skojarzeń, o cierpliwość. O nic więcej ;) Odpowiedz Link
adzikkkkk Re: Na plecki. 05.02.10, 13:40 ja własnie ucze mojego "na plecki" i jest bardzo zabawnie:) idzie troche opornie bo mały robi wszystkie komendy po kolei żeby tylko cos dostać, a zapomina o właściwej, ale momentami juz "kapuje" o co chodzi:) Odpowiedz Link
paulaop Re: Na plecki. 05.02.10, 22:03 haha moj tez tak robi jak czuje, ze mam jakis smakolyk, siad, lezec, lapa i daj glos. nawet nic nie musze mowic :D Odpowiedz Link
gitmajonezxdd Re: Na plecki. 06.02.10, 08:24 Mój chodź jest żarłoczny komendy robi bez smakołyków. Stosuje je tylko do nauki. Gdy opanuje daną komendę przestaję dawać smakołyki i za dobrze wykonane zadanie dostaje "głaska". Pozdrawiam ;D Odpowiedz Link
paulaop Re: Na plecki. 06.02.10, 20:54 tez tak robie :) albo ucze go na zabawke, zanim rzuce mu jego kapcia czy maskotke podaje komende. Na smakolyk dziala tak jak powyzej, robi wszystko na raz i sie nie skupia Odpowiedz Link
paulaop Re: Na plecki. 06.02.10, 20:58 Ja tez mojego teraz glaszcze. Albo na zabawke, zanim rzuce mu jego maskotek podaje komende. Jak mam w rekach smakolyk jest jak powyzej, wcale sie nie skupia Odpowiedz Link
tenshii Re: Na plecki. 06.02.10, 21:20 Bo psu nie można pokazać smakołyka przed wykonaniem komendy ;) Odpowiedz Link