roseanne
06.02.11, 21:53
ot, wczesniejsze walentynki

pensjonacik prywatny, z wanna w pokoju
sniadania podawana na miejscu
wielce przyjazna menazeria - dwa persy mruczace jak traktory, jeden bernanrdyn podsuwajacy glowy pod reke co chwila i bokser co ptzy przechodzeniu obok osoby musial sie z karzdym razem obetrzec
no i clou wieczoru - masaz szwedzki, moj pierwszy w zyciu + kapiel czekoladowa
w sasiedniej wsi byl festiwal zimowy - tu tego na peczki
zdjecia:
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2607740,2,1,festiwal-rzezb-lodowych-St-Come-QC.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2607741,2,2,festiwal-rzezb-lodowych-St-Come-QC.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2607742,2,3,festiwal-rzezb-lodowych-St-Come-QC.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2607730,2,6,festiwal-rzezb-lodowych-St-Come-QC.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2607745,2,4,festiwal-rzezb-lodowych-St-Come-QC.html