O krytyce

06.06.11, 15:23
Chociaz nadal znajda sie tacy, ktorzy uwazaja, ze jest niepotrzebna, jednak napisze. Bo uwazam, ze uczciwa, grzeczna i rzeczowa krytyka jest o wiele wiecej warta, niz nieszczere, merkantylne (ja pochwale ciebie, to i ty mnie bedziesz musiala pochwalic) zachwyty spod sztancy.

Dlatego krytykujmy, namawiam. Jesli zarzut jest prawdziwy, warto nad nim pomyslec, jesli nieprawdziwy, mozna sobie nim nie zawracac glowy. I warto przy okazji wyksztalcic w sobie madrosc, ktora pozwoli odroznic jeden od drugiego.

Chcialabym, zeby krytyka na kuchni i GP spelniala wiekszosc, jelsi nie wszystkie z tych warunkow:

* odnosila sie do dziela, nie autora/autory (czyli nie jestes glupia, skoro wymyslilas takie polaczenie tylko nie sądzę, aby to polaczenie moglo byc smaczne)
* byla poparta argumentami (czyli nie ...bo ja tak nie lubię ale ...bo majeranek z mlekiem kokosowym sa nie tylko odlegle geograficznie, ale i smakowo)
* miala szanse trafic do autora/ki krytykowanego pogladu (czyli najlepiej umiescic te krytyke w wątpliwym wątku albo na forum, o ktorym wiadomo, ze autor/autora tam zagląda)
* i nie byla aluzyjna (niektorzy to..., jak sądzę, pewne forumowiczki wiedzą o kogo chodzi...)
* byla, w miare mozliwosci, pozbawiona emocji (chyba, ze zostaniemy obrazeni)
* i, skoro wlasciwie zaadresowana, BARDZO GRZECZNA
* odbywala sie pod naszym wlasnym nickiem (a nie stworzonym specjalnie do tego celu)
* nie skupiala sie na autorze krytyki - tzn chodzi mi o takie sytuacje, w ktorych krytyke wykorzystuje sie do podpompowania wlasnego ego (beznadziejne te twoje propozycje. U MNIE w domu nikt by nigdy o takich smieciach do jedzenia nawet nie pomyslal, a co dopiero podał gosciom)
* i w ogole nie sluzyla wysmiewaniu/ponizaniu autora krytykowanej wypowiedzi, tylko raczej rozwiazania problemu albo zaproponowania alternatywy
* i zebysmy, do jasnej anielki, byli wobec siebie zyczliwsi na tych dwoch forach i nie czepiali sie ortów oraz torta, bo po co?
    • krysia2000 Re: O krytyce 06.06.11, 20:24
      Będzie trudno, i to bardzo. Kuchnia jest jak pole minowe i nawet internetu do rozpalonych dyskusji nad przypalonymi garami nie trzeba było wymyślać.

      Zgadzam się jednak z tym, że uwagi krytyczne powinnyśmy wymieniać. Trzeba przygotować się na to, że coś może być nie w smak komuś, czy to wizualnie, czy... Właściwie to tylko wizualnie, bo 80% prezentowanych potraw nie jest testowana przez czytelniczki potem, no chyba, że to ciaaaaacho. Pod tym względem to niektóre komcie na co popularniejszych blogach są przekomiczne: "Jezuniu, jakie to musi być pyszne, tak ślicznie wygląda! Zjadłabym, ale nie umiem gotować, a poza tym cierpię na jadłowstyd." Nie wiem, jak Wy, ale ja wolę jak ktoś się konkretnie przyczepi do tego, co zrobiłam, niż pod niebiosa będzie wynosić... zdjęcie jedynie. Oj, jak bym chciała poczęstować zainteresowane tym, co umiem, niż się męczyć 20 minut z aparatem, czekać na odpowiednie słońce i potem wklepywać jakieś grafomańskie dyrdymały. Cóż, jest jak jest. Ale jeśli ktoś się wybiera w okolice Ballymun, to serdecznie zapraszam i coś się tam wymyśli.

      No i czas oddzielić prawdziwe pichcenie od publikomanii. Nie wiem, jaka idea przyświecała GP w momencie powstania, ale wydawało mi się, że się chcieli użytkownicy podzielić przepisem. Ze zdjęciem, żeby było jaśniej. A teraz tyle blogów, że aż strach własnego zakładać... ;o)
      • bene_gesserit Re: O krytyce 06.06.11, 22:04
        Wiec podobno mozna juz przesylac zapachy przez internet. Fachowcy od bilokacji, teleportacji czy czego tam podobno tez pracują i moze dozyjemy czasow, w ktorych da sie zazipowac ciasteczko i przesłac mejlem.

        Blogi sa, ale - bez obrazy - w wiekszosci nudne. Tzn wtorne wobec tego, co sie dzieje na blogach angielskojezycznych. Dla mnie najciekawsze są francuskie i te z krajow bylych demoludow - rumunskie, bulgarskie, rosyjskie, chorwackie, wegierskie - tam sie dzieje (o ile autory i autorzy nie ulegną czarowi brownies, bo wtedy zaczyna byc nudno). Imo szanse maja te, ktore wyraznie sie specjalizują - jak np Dorotus w wypiekach, albo np w jakiejs prawdziwej, solennej polskiej kuchni, albo wylacznie w kulinarnych nowosciach, albo wlasnie etnicznie itd.

        Na GP przestalam bywac, bo mi ten cukier bokiem wychodzil. A przeciez mozna doprawic post czym innym i to tak, ze autor/ka watku podziękuje.

        PS Truskawki z kremem czekoladowym? Nie lepsze z waniliowym po prostu?
        wink
        • edyta95 Re: O krytyce 06.06.11, 22:29
          piec podobno umiem i lubię, ale zdjęć za cholerę nie potrafię, zatem jak się okazuje GP i inne cuda nie dla mnie. Trochę mnie to irytuje, że zdjecie przestało być dopełnieniem przepisu, a stało się potrawą główną. Ale cóż, trza się dostosować.
          Krytykę popieram, ale konkretną z dowodami. Do szału za to doprowadza mnie poprawianie błędów i cierpienia z powodu niepoprawnej polszczyzny. Sama robię czasem błędy (choć kiedyś nigdy), a przecinków niecierpię z całego serca i upieram się stosować dowolnie.
          Coś mądrego i na temat chciałam wam napisać, ale zapomniałamsmile
          • a74-7 Re: O krytyce 06.06.11, 22:51
            najbardziej chyba krytykuja osoby ktore nigdy albo bardzo sporadycznie wstawiaja swoje dziela i gnioty w kuchni .
            • bene_gesserit Re: O krytyce 07.06.11, 01:29
              No tak, ale jesli krytyka jest rzeczowa, to chyba nie ma znaczenia?
            • zwiatrem Re: O krytyce 08.06.11, 09:34
              a74-7 napisał:

              > najbardziej chyba krytykuja osoby ktore nigdy albo bardzo sporadycznie wstaw
              > iaja swoje dziela i gnioty w kuchni .

              Alez skad takie przypuszczenie, ja tam sie pokazuje niezmiernie rzadko, bo klimat nie ten, a krytykowac nawet nie zamierzam.
          • bene_gesserit Re: O krytyce 07.06.11, 01:29
            Moze sobie przypomnisz smile

            A przepisy mozesz wrzucac na kuchni przeciez.
        • krysia2000 Re: O krytyce 06.06.11, 23:20
          Z waniliowym? Waniliowe są za... waniliowe. ;o)

          Ok zatem. Już słodyczy nie pokazuję.
          • bene_gesserit Re: O krytyce 07.06.11, 01:31
            Cukier dotyczyl cukrzenia w watku, nie slodyczy.

            A swoja droga, mogles do tego kremu chociaz dopaprac kardamonu. Albo zamiast waniliowego zrobic kardamonowy wlasnie. Ale ok, ok - juz nie krytykuję.
            • krysia2000 Re: O krytyce 08.06.11, 23:29
              Kardamonu, powiadasz? Dodam, jak kawowo-orzechowy deser zrobię...
              • ania_m66 Re: O krytyce 09.06.11, 00:00
                jak kawowo-orzechowy deser krysia zrobi, to niech krysia go zaprezentuje.
                bo kawa i orzechy, to to, co ania deserowo lubi najbardziej smile
    • fettinia nie chcialam wywolac burzy tamtym watkiem 07.06.11, 10:29
      sorry-nie pomyslalam i wyslalam posta-a pozniej bylo za pozno na skasowanie
      ech..robie i tak chwilowa przerwe forumowa-bede pilnowac watkow okolicznosciowych,ale ogolnie to tak jakby mnie nie bylo
      • bene_gesserit Re: nie chcialam wywolac burzy tamtym watkiem 08.06.11, 00:45
        Burza to jest dobra rzecz. Nie rozumiem, czemu z jej powodu mialabys nie bywac na wlasnym forum? Warto przy okazji przemyslec to i owo po prostu.
        • fettinia Re: nie chcialam wywolac burzy tamtym watkiem 08.06.11, 12:38
          Nie tylko na wlasnym-na kazdym.Real mnie dogonil i stad przerwa.
      • zla_wiedzma Fettinia 08.06.11, 12:56
        Chciałam Cię bardzo przeprosić jeśli swoimi postami, miałam wpływ na Twoją decyzję. Nie miałam zamiaru..
        • fettinia Re: Fettinia 08.06.11, 20:05
          No co ty WiedzmosmileNapisalam,ze na wszystkich forach sie prawie nie udzielam-problem lezy w realnych problemach z ktorymi sie musze zmierzyc i dlatego czas na forum jest nikly..
    • momas Re: O krytyce 07.06.11, 17:12
      generalnie sie zgadzam, aczkolwiek mam mieszane uczucia odnosnie punktu
      * i zebysmy, do jasnej anielki, byli wobec siebie zyczliwsi na tych dwoch forach i nie czepiali sie ortów oraz torta, bo po co?
      Konkretnie o ostatnie slowa mi chodzi....

      Moze sprobujmy uzywac poprawnej polszczyzny? No poprubujmy chociaz.... Ta torta, jak i ta brokula, ten pomarancz etc budza we mnie glosny sprzeciw...Tak samo jak nadmierne zdrobnienia.
      Jezeli przymyka sie na to oko - tzn na nieprawidlowosci jezykowe - daje sie nieme przyzwolenie do degradacji naszego jezyka. Choc wiem, ze ktos powie, ze to ewolucja....

      Mozna zwrocic uwage taktownie....
      Jak pisalam - to sa moje mieszane uczucia.Biora sie one stad - ze mam po prostu dosyc sluchania obecnej polszczyzny. Ja juz nie mowie o radiu, czy TV, bo nie chce sie denerwowac.
      Czasami mam wrazenie, ze nie zwracanie uwagi na dobor słow, ich poprawnosc itd doprawadzil do tego, ze duzo ludzi nie umie sie poprawnie wyslowic.

      na temat ortografii - hmmmm, juz nic nie powiem. Sama jestem nie bez winy.

      Takie nieme przyzwolenie na degradacje nastepuje na wielu polach. Nie tylko na polu językowym...
      I chyba przeszkadza mi to bardzo.

      To tak na szybko, pewnie gdybym dluzej mogla posiedziec nad tym postem, napisalabym to wszystko inaczej, ale mam mocno ograniczony dostep do komputera...
      Mam cicha nadzieję, ze w miare jasno wyjasnilam o co mi chodzi i skad moje mieszane uczucia.
      • momas Re: O krytyce 07.06.11, 17:14
        hehehe.... jak widac swieta nie jestem... tak sie starałam spróbowac napisac bez orta
        big_grin
        • bene_gesserit Re: O krytyce 08.06.11, 00:44
          Noi wlasnie min o to chodzi.
          Czlowiek robi piec rzeczy, pisze w miedzyczasie post, wali blad, a piec tysiecy zyczliwych od razu musi na niego wskazac. Watek sie rozwala, ort byl wynikiem braku uwagi i przedawkowania netu itd.
          Po co?
          • daxter Re: O krytyce 08.06.11, 07:37
            Podzielam zdanie, krytyka ma być taka,
            aby nie obrażając autora a zwrócic mu uwage w sposób kulturalny na popełniony błąd itd ,
            Podobała mi sie krytyka np ancyka na GP
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,125927152,125928174.html w wątku załozonym
            przez blogowiczkę , która wątki zakłada i jak kukułka zupelnie się swoim jajkiem nie zajmuje.
            Nie chodzi o to jajko na miekko czy pastę do chleba , które są banalne w wykonaniu ,
            ja swego czasu tez wrzuciłam sposób na smalczyk i wątek miał powodzenie a też trudno to nazwac potrawą .To co dla jednych jest oczywiste dla innych jest juz wtajemniczeniemsmile
            Ale mnie sie nie podoba sosób w jaki blogowiczki traktują swój wątek i innych na forum,wrzucają i dalej sie nie interesuja pomimo pytań , widocznie chcą odpowiadać juz na swoich blogach i wtedy to jest dla mnie oczywisty lans . Dlatego ignoruje takie wątki bo przecież nie o to chodzi na GP.smile
            • a74-7 Re: O krytyce 08.06.11, 14:33
              osobiscie uwazam, ze jesli jest podejrzenie ze ktos tylko i wylacznie reklamuje swoje blogi w ten sposob - moderatorzy powinni przejac paleczke i za kulisami porozmawiac z autorem takich watkow.
              Inaczej wyglada na to ze gazeta aprobuje ten rodzaj krytyki ktora w nastepnym poscie przeksztalci sie w zwykle chamstwo .
              A przeciez nie o to chodzi smile
          • ania_m66 bene, calkowicie offtopowo 08.06.11, 13:17
            jutro jedzie ode mnie kurier do warszawy.
            ty cukiernicza jestes, a ja mam jezcze kilka fasolek tonka na stanie. moge odpalic 2-3 (kazda mozna uzywac przynajmniej 2x) jakbys chciala.
            odbior w wawie, albo kolega wsadzi w koperte i wysle.
            • bene_gesserit Re: bene, calkowicie offtopowo 08.06.11, 17:30
              O rany, bardzo chetnie! Jeszcze jak!
              Nie bardzo moge ruszyc sie przez najblizsze tygodnie z domu, ale jesli mozna to wyslac, bede wniebowzięta, przesle adres mejlem. Tylko nie wiem, jak ci sie odwdzieczyc?
              • ania_m66 Re: bene, calkowicie offtopowo 08.06.11, 19:32
                jest to drobiazg nad drobiazgami. jedno ziarenko fasolki wychodz tak po 10-15 centow, wiec jakos przezyje ta finansowa ruine wink
                mialam jej sporo, ale powydawalam. jakby to najrozsadniej z wawy wyslac?
    • shachar Re: O krytyce 09.06.11, 20:20
      Dziewczyny, a jeśli chcecie kogoś po prostu ordynarnie oplotkować od góry do dołu, dlaczego sobie nie pofolgować? smile

Pełna wersja