Dodaj do ulubionych

Here I am, Constantinople!

14.11.13, 00:08
Pozdrowienia dla ekipy Kuchennych Pogaduszek, ze Stambułu tym razem, w którym zresztą mieszka zaglądająca tu czasem Fajter22 i mnie dziś, znaczy już wczoraj spotkała, przekarmiła, spoiła wesołym tureckim czerwonym i teraz nie mogę spać i wywołuję zdjęcia i wrzucam kilka, no bo co innego robić można o pierwszej nad ranem?

Wiem, wiem, zaraz mi tu pewnie znajdziecie o wiele ciekawsze zajęcia dla kawalera na urlopie w obcym mieście, ale to chyba nie dla mnie, cokolwiek macie na myśli...

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/Vtfa96iawOxmTsBtxB.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/i25pDNlK9aF6iQVvWB.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/a9L1mQMHbHgQugn6bX.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/a7awVSdHew6r0lHCoB.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/0UE4TL4tL8t6upUMDB.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/gZhLz0H2fmBdr4FcKB.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/Zw0cHjTzSvwwWuYU5B.jpg


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/vBeiOP1c9tl7rw6ZpB.jpg
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Here I am, Constantinople! 14.11.13, 01:02
      super zdjecia
      chcialabym kiedys odwiedzic to miasto
    • pani.serwusowa Re: Here I am, Constantinople! 14.11.13, 11:38
      Pozdrowienia, baw sie dobrze. smile
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Here I am, Constantinople! 14.11.13, 23:30
      Skoro takim odzewem cieszy się ten wątek, to czuję, że jeszcze muszę coś dorzucić, tym razem z rozwlekłym komentarzem. A może wszyscy się na Instagram przerzuciliście?

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/t5iwi6i5jk1b018khB.jpg


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/v9g4UeDHUJpLq5ZDeB.jpg


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/MOaw1uB98QMpvmEyGB.jpg

      Zastanawiacie się pewnie z coraz większym niepokojem, dlaczego na tylu zdjęciach nie ma nikogo. To nieprawda. Tam są moi wyimaginowani przyjaciele.


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/pgEKDJCUknzAboRypB.jpg

      Mówiłem Wam już kiedyś, że bardzo często jestem pytany o drogę, nawet wtedy kiedy ewidentnie nie wyglądam na miejscowego? Oto Wieża Galaty, znana także pod nazwą Wieży Chrystusowej - charakterystyczny punkt topograficzny części Istambułu położonej na północnym brzegu Złotego Rogu i pozostałość genueńskiej cytadeli strzegącej dostępu do zatoki. Nawet godzina nie minęła od zameldowania się w aparthostelu, mój pierwszy wieczorny spacer po tej części miasta, pierwszy przystanek i rozejrzenie się po okolicy, a tu podbiega do mnie śniady, starszawy, łysawy brunet (na oko miejscowy, czego o mnie powiedzieć nie można, przynajmniej bez posiłkowania się jakimś zmyślonym janczarskim rodowodem) i łamaną angielszczyzną pyta się którędy do Galata Tower. Obaj stoimy pod Galata Tower, już bliżej bez wejścia do środka nie można... Was that a tricky question?


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/JrriHmnMQ4SCbCZWFB.jpg

      Tę parkę napotkałem w parku. Poprosili mnie, żebym zrobił im zdjęcie, na co przystałem. Dziwne, ale mimo, iż zwracają się do mnie miejscowi przechodnie po angielsku, to pytają, czy nie jestem Francuzem... po czym następuje seria coraz osobliwszych pytań, na których udzielanie odpowiedzi w pewnym momencie trzeba stanowczo przerwać, gdyż sytuacja staje się seksualnie niepokojąca. Na szczęście te dwa worki okazały się być szczerymi, prostolinijnymi workami z prowincji na zakładowej wycieczce w stolicy i jedyne co z ich stony mnie spotkało, to prośba o wykonanie jeszcze zdjęcia całej grupie. Na co też się zgodziłem.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/pTis6J3QohlMZb8HIB.jpg



      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/2OVYZlk58vO56IudPX.jpg

      Jeśli miałbym zobrazować Wam mój obecny stan duszy, to chyba wybrałbym to zdjęcie. There's a hole in my soul like a cavity... A skąd takie nastroje, ale dlaczego? Tylko spójrzcie na następne zdjęcie, dziedzińca Meczetu Książecego.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/NGAGDNVLaGkGnjVjAB.jpg
      Nikogo na nim nie ma, prawda? Wchodząc tam dziś przypomniałem sobie, że już tam byłem. 17 lat i dwa miesiące temu. Było dość tłoczno, turystycznie dusznawo. Pamiętam, że przy jednej z tych kolumn stała prześliczna Japonka, a towarzyszący jej chłopaczkowie, takie typowe japońskie jajogłowce w okularach robili jej zdjęcia kosmicznym jak dla mnie wtedy sprzętem. Stałem wtedy i komentowałem z moją dziewczyną. Nie było dziś Japonki, nie było jej platonicznych adoratorów. Moja dziewczyna wyszła za mąż. 14 miesięcy temu. Nawet nie wysłała mi oschłego sms-a z informacją. Wytłumaczyła, że nie chciała mnie zasmucać, bo tak przecież kuśtykam przez życie...


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/UgaOtLBhDZkxMblLqB.jpg
      Tym między innymi się obecnie zajmuję, więc Was przynudzę i się cieszcie, że na statek natrafiłem, a nie wlazłem na przykład do jakiegoś sklepu z ręcznikami i pościelą, bo bym Was pozaginał znajomością kolorów i parametrami termoizolacyjnymi kołder.
      To jest Maersk Lota (nr IMO 9526954), kontenerowiec o max. ładowności 8600 TEU (jednostek dwudziestostopowych) pływający pod banderą Singapuru (choć jak wiadomo, Maersk to skromna duńska firemka transportowa). Pamiętajcie o tym, dzieciaczki kochane, że SCAC Maerska to MAEU. Nigdy nie wiadomo, kiedy takie wiadomości mogą Wam się przydać - a nuż przesłanie agentowi docelowemu kopii konsonamentu ekspresowego nie wystarczy i takim Amerykanom trzeba jeszcze przygotować deklarację importową "10+2", w której podać trzeba takie pierdoły, jak SCAC i nazwę faktycznej linii oceanicznej, która dokonuje frachtu. Jak widać na zdjęciu, statek załadowany jest w większości czerdziestkami - jedynie cztery pierwsze rzędy od dzioba to kontenery dwudziestki. Każdy kontener ma swój unikalny numer identyfikacyjny, składający się z czterech liter identyfikujących właściciela (taki SCAC kontenerowy) i siedmiu cyfr, przy czym ostatnia czasem podana jest w nawiasie, albo po kresce i niektórzy o niej zapominają i jest wtedy zmoka, bo się numer nie zgadza. Maksymalna pojemność dwudziestostopowego kontenera to 1050 stóp sześciennych, lub 30 metrów sześciennych: przeważnie wystarcza, aby spakować dobytek trzypokojowego domu, tylko bez samochodu. Na bambetle z samochodem potrzebna będzie czterdziestka, albo osobny transport na pokładzie ro-ro. Ja pie... przecież na wakacjach jestem...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/kQsSnLSSL88PfDNROB.jpg
      Na afiszach jest Hikmet Kywyldżymly. Tak jak Atatjurk jest Ojcem Wszystkich Turków, tak Hikmet jest ojcem wszystkich tureckich hipsterów. ;o)

      No to na koniec tej serii kilka fotek typowo stambulskich, żeby nie było, że wcale tam nie poleciałem, tylko w bylejakim mieście bylejakie scenki uliczno-parkowe utrwaliłem. Mata i paczta!

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/tgOAdoCC96N5ShJIBB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/BxGztq4ZcZPEhfsy3B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/IZyVkKPwvBhWKW1aNB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/lNsYUwvdM1xvZZAbpB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/rBvYkC7oKygzsoFycB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/7Z7RIxIy2Hj271aFDB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/B9bs2COzRJb453oUAX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/nqGoaD1gycBhQ2Qk1X.jpg
      • mariposa Re: Here I am, Constantinople! 26.11.13, 11:30
        Cudne zdjecia! smile

        jak w takim zatloczonym miescie udalo ci sie znalezc tyle wyludnionych miejsc?

        sama tez kiedys robilam w transporcie morskim i mam do statkow ogromny sentyment... ech, chcialabym bardzo posiedziec sobie gdzies na nadbrzezu w jakims cieplym miejscu i godzinami gapic sie na przeplywajace kontenerowce...

        pozdrawiam,

        m.
        • czekolada72 Re: Here I am, Constantinople! 26.11.13, 12:13
          Fantastyczne fotki!!! I opisy takze!
          Zwlaszcza jak za oknem ma sie sniezna bryje sad
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Here I am, Constantinople! 27.11.13, 21:00
          > ech, chcialabym bardzo posiedziec sobie gdzies na nadbrzezu w jakims ciepl
          > ym miejscu i godzinami gapic sie na przeplywajace kontenerowce...

          Usiądź zatem na brzegu kaloryfa i załącz aplikację "El Portacondenedores Pasa" na ajfonie. ;o)

          > jak w takim zatloczonym miescie udalo ci sie znalezc tyle wyludnionych miejsc?

          Lata medytacji w komorze deprywacji sensorycznej i dochodzisz do istoty rzeczy tak blisko, że zaczynasz dostrzegać przerwy między włóknami rzeczywistości. Pamiętaj, żeby w takich momentach mieć przy sobie aparat. ;o)
    • alinka_li Re: Here I am, Constantinople! 26.11.13, 16:11
      Świetne zdjęciasmile
      Trochę wypadłam z forumowego obiegu: na statku teraz pracujesz? Tak jakoś mi się nasunęło, nie wiem czemuwink
      • kanuk Re: Here I am, Constantinople! 26.11.13, 16:43
        reportazu daje 5*
        wspaniale zdjecie kebabiarzy na moscie.
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Here I am, Constantinople! 27.11.13, 20:51
          To są balykczy, a nie kebabiarze. Łowią cały dzień i noc ryby na moście Galata, a potem sprzedają straganom i restauracyjkom zaraz obok. Jak się któryś dorobi, to otwiera najpierw budkę z balyk ekmek, a po uzbieraniu 20,000 gwiazdek i osiągnięciu poziomu 12 może zakupić i prowadzić restaurację, najpierw na dworze i plastikowych stolikach, a potem w miarę kolejnych upgrade'ów pod złotą kopułą z obsługą w wykonaniu półnagich hurys, zaklinaczy węży i tańczących niedźwiedziów. Taki Farmville, tylko prawdziwy. ;o)
          • kanuk Re: Here I am, Constantinople! 28.11.13, 14:14
            zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

            > To są balykczy, a nie kebabiarze. Łowią cały dzień i noc ryby na moście Galata,
            > a potem sprzedają straganom i restauracyjkom zaraz obok. Jak się któryś dorobi
            > , to otwiera najpierw budkę z balyk ekmek, a po uzbieraniu 20,000 gwiazdek i os
            > iągnięciu poziomu 12 może zakupić i prowadzić restaurację, najpierw na dworze i
            > plastikowych stolikach, a potem w miarę kolejnych upgrade'ów pod złotą kopułą
            > z obsługą w wykonaniu półnagich hurys, zaklinaczy węży i tańczących niedźwiedzi
            > ów. Taki Farmville, tylko prawdziwy. ;o)

            -wink a ja myslalem ,ze jedyne ,co mozna zlowic w tamtej wodzie to kebaba.
            co, pamietam z dziecinstwa, na warszawskiej plazy sie zdarzylo. a ci ze zdjecia juz chyba tymi restauratorami nie zostana ? w kazdym razie wiecej zdjec i opisow poprosze tez !
      • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Here I am, Constantinople! 27.11.13, 14:52
        W firmie przeprowadzkowej robie, jako biurwa, znaczy sie move coordinator i nawet nie staram sie w profesjonalizmie dorownac mojej siostrze blizniaczce.
        • pietnacha40 Re: Here I am, Constantinople! 27.11.13, 19:05
          Weszłam w wątek i się zachwyciłam. Opowieścią i zdjęciami smile Hasło z wakacji ciśnie mi się na usta, a właściwie pod palce - bierzemy go na rejs!
          • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Here I am, Constantinople! 27.11.13, 21:07
            Nie prowokować, bo jeszcze zdjęć dorzucę!
            • pietnacha40 Re: Here I am, Constantinople! 27.11.13, 22:38
              Dawaj! I komentarze też smile
              • czekolada72 Re: Here I am, Constantinople! 28.11.13, 09:05
                Dorzucaj, dorzucaj!
                • daxter Re: Here I am, Constantinople! 28.11.13, 16:46
                  super zdjecia smile
                  • buka007 Re: Here I am, Constantinople! 28.11.13, 18:25
                    jeju, Ara Güler by sie nie powstydził smile
    • zlosliwiec.zlosliwiec Ara Güler? 29.11.13, 22:18
      Buka sobie raczy żartować. Jego zdjęcia dziś historycznej wręcz wartości nabrały, o mistrzowskiej, analogowej jeszcze technice nie wspomnę. Z moim nieudolnym talentem się najwyżej na fotografomana nadaję. Ale cóż, najwyraźniej zapotrzebowanie na sztukę letką, choć ciężką ręką zapodaną jest większe, niż by się mogło elytom zdawać. Chcieliście, no to macie!

      Tak jak nikt dokładnie nie wie, ilu ludzi zamieszkuje miasto nad Bosforem, tak tym bardziej trudno oszacować stambulską populację psów i kotów. W kilku już miastach ze znaczną populacją bezpańskich futrzaków byłem, ale Stambuł to klasa sama w sobie. Nie dość, że psy wyglądają na zadbane, odkarmione (niektóre aż nadto, jak jeden taki psowieprz, dyżurujący pod cukierniami na Istiklalu) i nie nękane przez znudzonych nicponiów, to jeszcze okolczykowane są i zaszczepione, wszystko na koszt miasta. Z tego, co zauważyłem i co później wyjaśniła mi Mrs. Fajter, kolczyki psy mają w różnych kolorach, odpowiadających poszczególnym dystryktom miasta. Jeśli się zatem któremuś z brysiów zdarzy zabalować u funfli na innej dzielni i potem do domu trafić nie mogą, to służby miejskie zapakują w vana i odwiozą do domciu. Poniżej jeden taki, najwyraźniej wczorajszy delikwent, drzemiący na trawce (po trawce?) pod pomnikiem Niepodległości na pl. Taksim.


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/6zQsqKpEdWa5RQqrAB.jpg

      Ten diabeł, razem z braciakiem rezyduje pod wieżą Galata, zaraz obok 'zachodnioeuropejskiej' kawiarni-baru, tej z markizami Guinnessa. To co mu wyrasta pod brodą, to kawałek mojej dłoni i to jest jedyne zdjęcie ze mną z całej wycieczki.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/5MlzgBBbgpWBHg1wzB.jpg

      Koty, choć fałszywe, dwulicowe, bezczelne, złe i do cna zepsute, to czasem ciekawszego materiału do zdjęć dostarczają. Ten na przykład obniża diabłu samoocenę zauważając, że tamten łysieje na czubku głowy.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/ahDZDJfkQ95BZHv4dB.jpg

      Ta parka całymi dniami wysiaduje pod sklepem i się natrząsa z garderobianych niedostatków przechodniów.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/IZiAyfSmua2RCjpVhB.jpg

      Ta dwójka natrętniejsza była od stambulskich sprzedawców dywanów, ale takich sprzed 17 lat. Dziś jest ok, wciągania na siłę turystów do sklepów nie zauważyłem, ale to może dlatego, że miałem obstawę. ;o) Te kociaki napadły mnie jednak, kiedy samotnie przechadzałem się ul. Kennedy'ego. I nie odpuściły dopóki nie zostały na kolana wzięte i wytarmoszone od czubków uszu po poduszki na tylnych łapach.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/z6hJBtn25e9ilgwEtB.jpg

      Ul. Kennedy'ego przebiega wzdłuż bosforskiego nabrzeża konstantynopolskiej części Istambułu. W chwili obecnej za murami Biznacjum od tej strony znajduje się Topkapy Saraj, czyli kompleks pałacowy, stanowiący rezydencję otomańskich sułtanów do roku 1856, kiedy to z inicjatywy Sułtana Abdulmedżida I ukończono budowę nowej siedziby głowy państwa, Pałacu Dolmabahcze na Besziktaszu, rezydencji w iście europejskim, eklektycznym stylu, ze schodami z marmuru, kryształowymi balustradami i równie kryształowymi żyrandolami, największy z których ważył 4 i pół tony, czyli jakieś 37 i pół Najdżeli. Ale dość o Dolmabahcze, przeszliśmy się z Fajterową i nic szczególnego, jak zresztą przewodniczka ostrzegła, ale dopiero po nabyciu biletów. ;o) Przedmurze Topkapy też nic szczególnego, nawet psa z kulawą nogą... bo ten pies nie kulał.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/1qp3Zr5rZX6S7l22fX.jpg

      Z drugiej strony można sobie posiedzieć nad Bosforem, ryby połowić, koty pogłaskać, chrześcijańskie cegiełki poukładać...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/R8mNMm4gi2naWGJbpB.jpg

      Poniższe zdjęcie to żywy (martwy?) dowód na zgniliznę moralną Zachodu, który w końcu ugiąć się musiał pod naporem nieskazitelnej mądrości Wschodu. Te sepulkralne płaskorzeźby dobitnie świadczą o tym, co głowy i główki zaprzątało elitom Bizancjum: tylko kakałko, kakałko, kakałko, a dla dodatkowego pieprzyka kundel paniusi mógł popatrzeć. I porobić fotki. ;o) Ktoś im w końcu musiał wygarnąć z grubej rury...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/kzkVGSMpK2Q7i4cVQB.jpg


      ... i za karę pozamieniać w gołębie.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/yagOeB1gZ4SuT43xNB.jpg

      Mimo tego, pedrylskiej zarazy nie udało się doszczętnie wytępić. Cwaniaki lepsze od naszych, musieli wiedzieć, jak trudno podpalić betonowe schody.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/CpmtZsb9cRkb1H1xmX.jpg

      No dobra, idziemy dalej...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/a9I6zLgwug6eb7wW7B.jpg

      Przez park Gjulhane...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/dpe8kbrybxJNNqxcEB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/GmcNgQnnSpVDLnGd5X.jpg

      Port...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/2JmpgYwoGH8DPUIAbB.jpg

      I pod górkę do...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ji/ea/pe3b/b8LC2lacMM4gEbs2NB.jpg

      ... napisałbym domu, ale ja bezdomny jestem przecież, jak te psy i koty.
      • buka007 Re: Ara Güler? 29.11.13, 23:21
        etam, Bucefału, masz talent i tyle, drugim Ara Güler nie musisz być, zostań sobą, i fajnie że się meldujesz czasem, ale ja na przykład sobie wyobrażam, że piszesz felietony, do WO, albo nie wiem.. cos wielkiego w każdym razie
        Strasznie lubie ten wątek, strasznie lubię Stambuł, jeju .. to jest jakieś magiczne miejsce.. a mogę też wrzucić tramwaj na Taksim, budkę z simitami i kotka ? smile


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/ra9rZwQ4tIUgK07EiB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/3NwBcBYpoaO0f6Q25B.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/P4gNDxkGjSMG7z6ByB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/Z2HoeUdobYyslYjigB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/5W75OKl1adzjK0UfRB.jpg
        • roseanne Re: Ara Güler? 30.11.13, 00:48
          kiciur wylegujacy sie na lawce przeuroczy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka