Dodaj do ulubionych

Pytanie do forumowiczow amerykanskich w sprawie

14.05.15, 18:44
dostępnosci.
w moim wątku o szapragach pojawiły się wasze komentarze, ze szparagi są u was dostępne przez cały rok więc widzicie w nich niczego nadzwyczajnego w maju. Zastanowiło mnie to, bo ja równiez mogę kupić szparagi przez cały rok, podobnie jak truskawki i pomidory, ale jemy je tylko w sezonie, kiedy pojawią się lokalne, ponieważ te pozasezonowe (przeważnie chilijskie, hiszpanskie, marokanskie) smakują na nic. Dlatego chciałam was zapytać, jak to wygląda u was.
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 14.05.15, 23:41
      nie wiem , czy sie kwalifikuje smile, bom kanadyjka

      szparagi w sezonnie kebeckie sie zaczely, kosztuja dwakroc tego co sprowadzane, zielone
      ale sa swiezsze, sztywniejsze, szybciej sie gotuja i maja mniej odpadu
      mam rowniez dostep do dzikich szparagow, ktore co prawda maja wiekszy odpad ale sa najsmaczniejsze z wszelkich mozliwych
      sprowadzane sa z Peru lub Meksyku, teraz rowniez z USA - te majowo czerwcowe ok, kupuje czesciej lokalne, bo trzeba wspoierac rolnikow smile

      zimowe sprowadzane sa takie sobie, mrozone smaczniejsze

      z pomidorami podoba bajka - najcudowniejsze lokalne gruntowe, od sierpnia do pazdziernika,
      druga kategoria to lokalne szklarniowe - lotnisko Mirabelle zostalo przerobione na wielka hale rolnicza smile
      sprowadzane przestaly mi smakowac juz dawno
      • buka007 Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 06:18
        Roseane, amerykanskich w sensie kontynentu, Mysiulek tez jest amerykanski i się kwalifikuje.
        Dzieki za odpowiedz, własnie o to mi chodziło: kwestię smaku artykułow dostępnych u was przez cały rok.
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 01:01
      W USA jest kilka zagłębi szparagowych (Kalifornia, Waszyngton, Michigan m.in.) i z racji klimatycznej różnorodności kilka sezonów szparagowych tam jest. Oczywiście wczesna wiosna jest głównym sezonem. Do tego dochodzą importy z południowej półkuli, tak samo jak zresztą w całym zglobalizowanym rynku rolnym i wszystko w sumie jest dostępne cały rok.
      • buka007 Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 06:35
        Złośliwcze, dostępne cały rok tak, ale czy też cały rok smaczne?
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 11:14
          To już pewnie kwestia smaku. Wiadomo, jakimi smakoszami szparagów są Niemcy. Dla nich pewnie chilijskie importy to nie będzie to. W sumie podziwiam Niemców, Polaków i w ogóle mieszkańców kontynentalnej Europy, że w dobie 'fresh groceries all year round' tak dbają o sezonowość płodów rolnych, przynajmniej jeśli chodzi o warzywa i owoce "nieegzotyczne". Tymczasem w globalnym oglądzie rolnictwo podporządkowane zostało uświatowionemu podniebieniu białego konsumenta. Sady jabłkowe jak nie owocują w Europie to owocują w Południowej Afryce, Chile, Argentynie, Nowej Zelandii... Najlepszy czas na szparagi w Australii to sierpień, wrzesień i październik. Zapakować w argon, na palety i lecim na Szczecin! Ofertę grzybową ograniczyć można do hodowlanych pieczarek i już nie są darem jesieni. Świeże zioła? Do czego są szklarnie i hydroponiki? Ano do kolendry irlandzkiej. Truskawki trochę za twarde i bez smaku? Przecież takie właśnie mają być: wielkie, twarde, jasnoczerwone, styczniowe i serwowane z owsianką z miodową mieszanką "unijną i pozaunijną". USA poza własnym wielkoobszarniczym rolnictwem od homarowych wybrzeży Maine przez kukurydziany Midwest, aż po winnice Napa Valley ma jeszcze Meksyk i awokado w Illinois tańsze bywa od ziemniaków. W marcu i kwietniu. O zbytkownych produktach żywnościowych (kawa, herbata, przyprawy) nawet nie ma co wspominać. Od dawien dawna nie podlegają zasadom sezonowości, jeśli chce się na ich obrocie zbić fortunę. A można i to niemałą, o czym świadczy powiedzenie o zbijaniu kokosów. Portugalia rządziła przez długie lata połową świata zaszczepiając w Hindusach i Chińczykach miłość do chili i zakładając w Nowym Świecie tyle plantacji trzciny cukrowej, że się dziś wiele osób dziwi, że cukier nie narodził się w Ameryce.

          There's no business like food business...
          • mysiulek08 Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 14:40
            Rydze w Polsce sa z Chile tongue_out
    • mysiulek08 Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 14:35
      Swieze. lokalne mam tylko zielone, kupowane na targu/w warzywniaku. Biale z Peru. Co do smaku, to my nie smakosze, wiec trudno wychwycic roznice, tym bardziej, ze dokladnie sprawdzam co kupuje (jedrne, bez twardej koncowki, spod paznokcia ma trysnac sok, itp).

      A, tak na marginesie, my tu w Chile to jestesmy takie Kopciuszki. Kraj rolniczo produkuje swietne rzeczy, owoce/warzywa, od porzeczki po ziemniaki. Tylko, ze ten pierwszy, swietny sort wedruje za dulary do wyzszej siostry Ameryki i starszej Europy. I tak Rose ma w siebie w sezonie przecudne czeresnie z Chile taniej niz my psiary, ktore zostaly. Podobnie z pomidorami, pyrami, avocado, winogronami i co tam komu sie zamarzy.

      Owszem, na wiekszych targach sa resztki exportowe, w marketach dzial warzyw i owocow exportowych (ceny duzo wyzsze) ale tak na co dzien, pod reka to skazani jestesmy na drugi/trzeci sort, albo import z innych krajow, chocby wspomniane szparagi z Peru, czy cytrusy i pomidory z usa tongue_out

      Tak wiec, kjesli natkniecie sie na owoc/warzywo madeinchile, to pamietajcie, ze od ust go Mysiulkowi odjeto tongue_out
      • roseanne Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 14:46
        oj, za Twoje zdrowie wiec wsune miseczke czeresnii
        choc czesciej sa z USA

        lokalnie za zimno
        • super.halusia Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 15.05.15, 22:44
          U mnie szparagi są tylko w sezonie
        • mysiulek08 Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 16.05.15, 06:10
          na zdrowie smile
          • kwieta4 Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 17.05.15, 22:45
            w zach. Kanadzie klimat jest fajny. wlasnie jem swoje poziomki i truskawki - owocuja do poznego pazdziernika.
            pomidorow nie da sie w zimie jesc, tylko pewne odmiany i to musza polezec w mieszkaniu dobrych pare dni.
            truskawki tylko mrozone, glownie przez siebie, inne sa niejadalne i bujnie plesnieja po jednej nocy. maliny natomiast sa bardzo dobre i dorodne, ale drogie. $5 za garstke.

            szparagi...nie mam porownania. nigdy wczesniej nie jadlam, choc mialam w Polsce kuzynow, ktorzy czekali na sezon. ja bylam zielona w tym temacie, jedlismy to co bylo ogolnie dostepne i bylo fajnie. jemy je tylko pare razy do roku, bo one jak rabarbar i szpinak sa przyczyna podagry - a komu takie bole potrzebnesmile teraz jest sezon na te wszystkie 'szczawiany', widze stale jak ludzie cierpia, bo niestety te delicje sa w sezonie bardzo popularne.

            melony itp sa w dietetyce zakazane w ogole, zrodlo niebezpiecznych grzybow i plesni, ale widze, ze caly rok maja powodzenie. w zimie nie sa jednak smaczne, za wczesnie widac zerwane i bez slonca kiepsko dojrzewaja.
            ziola mam swoje, mroze lub susze jesienne plony. czasem kupie koperek. spod folii, ale pachnacy.
            • roseanne Re: Pytanie do forumowiczow amerykanskich w spraw 17.05.15, 22:54
              wielkie przeklenstwo ta podagre, dlatego nie moge sie az tak opychac szparagami, jakbym chciala
              ze trzy na tydzien to dla mnie bezpieczna dawka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka