Dodaj do ulubionych

Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:)

18.03.09, 17:32
Bo nam bidulka ucieknie z Pogaduszek hehesmile
Prosie uprzejme-wpisywac przepisy,zalozenia diety i wogolesmileMoze sie komus
przydasmile
Mnie nie-bo to zdecydowanie miesna dietasmile
Obserwuj wątek
    • aleksandra999 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 13:30
      tu nizej wklejam taki niezły kawałek, który mnie do tej diety zainspirował
      jesienią, bez histerii stosowałam zasady miesiąc, schudłam 8 kg, minęło ok 5
      miesięcy przytyłam nazad około 1 kg bo zwyczajnie zasad się od dawna nie
      trzymamsmile wniosek warto było i głodna nie chodziłamsmile
      cytat teraz:
      Inną, niezwykle skuteczną i mniej wyczerpującą dietą, jest - obecnie
      najmodniejsza - dieta proteinowa. Składa się ona z czterech etapów (nigdy
      osobiście nie udało mi się dojść do trzeciego, ale nie tracę nadziei). Pierwszy
      - same proteiny, drugi - na zmianę z jarzynami, trzeci - utrwalenie rezultatów i
      czwarty, który powinien trwać do końca życia. Pierwszy etap - mięso, może być
      wołowe i cielęce, wieprzowina wykluczona. Podroby mile widziane. Kury i indyki,
      ale bez skórki i skrzydełek, także ryby i owoce morza takie jak krewetki, raki,
      langusty, muszelki, ostrygi. Jajka (białko jest najczystszą proteiną), mleko,
      ser i jogurty, najlepiej beztłuszczowe. Pić minimum półtora litra wody dziennie,
      herbata i kawa bez ograniczeń (ale bez cukru) może być coca - cola light, ale
      nie więcej niż szklaneczka dziennie. Należy jeść jedną - dwie łyżeczki dziennie
      otrębów zbożowych lub owsianych, by ułatwić trawienie. Ten pierwszy etap może
      trwać od dwóch do siedmiu dni, najlepiej pięć. Podobno głód ustępuje po trzecim
      dniu, podczas pierwszych trzech dni można się czuć zmęczonym, od czwartego jest
      się w euforii a zapchanie organizmu następuje po czwartym. Potem następuje etap
      drugi, który ma trwać tyle samo dni: taka sama ilość i częstotliwość posiłków
      (absolutnie dowolne) plus jarzyny (surowe i gotowane): pomidory, rzodkiewki,
      szpinak, pory, szparagi, fasolka szparagowa, kapusta, grzyby, selery, cykoria,
      wszystkie sałaty, cukinia. Nie wolno jeść ziemniaków, ryżu, kukurydzy, groszku,
      soczewicy, fasoli ani avocado. Do sosu można użyć oleju, musztardy, octu, albo
      jogurtu czy sera białego. Jarzyn też można jeść dużo, ale lepiej nie przesadzać.
      Po rozpoczęciu drugiego etapu (proteiny + jarzyny) waga może wzrosnąć, nie
      należy się tym przejmować. Te dwa etapy kontynuować w tym samym rytmie, znaczy
      pięć dni na pięć, ale może być też siedem na siedem, albo dwa na dwa, albo nawet
      jeden dzień protein - jeden protein z jarzynami (ale nie owocami). Można też
      zrobić dwa dni protein i siedem dni mieszanych, albo wyłącznie dwa dni protein i
      pięć zupełnie normalnych, jak zawsze - ale oczywiście odchudzanie idzie wtedy o
      wiele wolniej. Nie należy się tym zamartwiać! Zacisnąć zęby i zajadać biały ser
      o smaku wapna, gdy inni obżerają się smakowitymi ciasteczkami (fuj, jakie to
      wulgarne i prymitywne!).

      Te dwa etapy należy stosować aż do uzyskania upragnionej wagi. Potem
      przechodzimy do etapu trzeciego, który trwa dziesięć dni za każde stracone kilo.
      Jeśli więc chcemy schudnąć cztery kilo, trzeba liczyć cztery razy dziesięć,
      czyli czterdzieści dni diety, jeśli trzy kilo - miesiąc, a jeśli uda wam się jak
      mojej przyjaciółce - malarce schudnąć siedemnaście kilogramów, trzeci etap musi
      trwać siedemnaście razy dziesięć, czyli równe sto siedemdziesiąt dni!

      Trzeci etap: wciąż proteiny i jarzyny, plus porcja owoców dziennie - najlepsze
      byłoby jabłko, ale wolno wszystko, prócz czereśni, winogron, bananów i suchych
      orzeszków. Dziennie można zjeść dwa kawałki chleba, jedną porcję sera (ale nie
      fermentowanego - lepiej twardego, typu gouda lub holenderski), dwie porcje
      fekulantów tygodniowo (makaron, kasza, soczewica - ostatecznie tylko ryż albo
      ziemniaki). Dochodzi szynka, wieprzowina - i dwa razy w tygodniu dwa posiłki
      (ale nie dwa pełne dni!) dowolnego napychania się byle czym. Wtedy też lepiej
      nie pożreć wszystkiego naraz, tylko skubać kulturalnie. Delektować się z
      wyszukaną - wszak wrodzoną nam - elegancją. Podczas ostatniego, czwartego etapu
      należy zachować jeden dzień czystych protein w tygodniu. Najlepiej do końca
      życia zawsze ten sam dzień. Podczas czwartego etapu trzeba zjeść codziennie trzy
      łyżki do zupy otrąb owsianych. Jeśli nie pożre się co dzień tych otrąb, które
      działają jak szczoteczki wymiatające nasze wnętrze, to cały efekt diety
      przepadnie i nasze wysiłki zdadzą się psu na budę.
      • pietnacha40 Kochana :) 19.03.09, 15:42
        big_grin Fetti jesteś niezawodna.Tak zupełnie,to bym nie uciekła.Podglądam
        przez dziurkę od klucza big_grinbig_grinbig_grin
      • pietnacha40 aleksandro imienniczko moja 19.03.09, 17:00
        a dlaczego Ci się nie udało do trzeciego etapu dojść ? To etap
        stabilizacji,który jest prawie normalnym jedzeniem.Wiem,że
        prawie ,itd.... winkale mnie to zaciekawiło.zaczynam dopiero i mam
        nadzieję,że nawet jak nie schudnę tyle,ile planowałam,to dam radę
        pociągnąć na stabilizacyjnej.A tu zaskoczenie,że może się nie udać.
        A na ten moment jesz nadal wg diety ? Chodzi mi o jeden dzień
        proteinowy + otręby.
        • aleksandra999 Re: aleksandro imienniczko moja 19.03.09, 20:39
          od czasu do czasu robię sobie dzień proteinowy, albo proteinowo warzywny
          bardziej dla zmiany smaka smile ale nieregularnie
          do trzeciego etapu nie doszłam bo zachorowałm, potem swieta były, okres
          noworoczny itd..... z efektu -8 a potem + 1 i tak jestem zadowolna, bo to dobry
          wynik jak na miesiąc stosowania tzn 1 tydzień protein a potem 3 tygodnie warzyw
          z proteinami ( sporadycznie w tych 3 tygodniach pojedyncze dni proteinowe),
          pierwszy tydzień schudłam 4 kg potem po 1 na tydzień
    • kreola Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 16:01
      To ja sie tez ciesze z tego watku, bo ja tez na proteinowejsmile
      Moze pojawia sie fajne, nowe przepisy to chetnie skorzystam.
      Jestem na diecie od poczatku lutego jest i schudlam 7,5 kg dotychczas.
      • ewa9717 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 16:29
        A powiedzcie, co jecie, czyli jak komponujecie poszczegółne posiłki
        w fazie pierwszej?
        • gumisia02 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 16:36
          piszcie, piszcie!!! Jam jest mięso i warzywożerna może bym dała
          radę? Tylko makarony musiałabym do piwnicy wynieśćsmile
          • pietnacha40 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 17:11
            Przypomniałam sobie dzisiaj o tzazikach.Przy okazji mizerii.Może (na
            pewno) nie były to tzaziki,ale ogórek zielony ,chudy ,biały
            serek,czosnek i grillowany indyk.pyyyyycha big_grin "Tylko mi wina brak w
            tym miejscu ,tylko mi wina brak wina tu " big_grin
            • ewa9717 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 18:03
              A jakieś zestawy z tej pierwszej fazy?
              • aleksandra999 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 20:46
                najważniejsze bez histerii jak zamiast chudego twarogu zjesz póltłusty nic się
                złego nie stanie, można go posypać ziołami, pieprzem albo polać jogurtem, ja
                nauczyłam się jeść go pokrojony w plasterki na zmianę z plasterkami chudego
                mięsa i plasterkami jajka, mogłam tak codziennie na sniadanie
                mozna jeść wszystkie ryby i te najtłustsze też
                można zrobić np kawałki jajka a twardo zawinięte w plasterki łososia
                albo puszkę tuńczyka albo wędzoną makrelę z jajkiem połączyć
                filety z ryby fajnie smakują ugotowane z warzywami w małej ilości wody z ziołami
                i potem na maxa odparowane,
              • pietnacha40 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 19.03.09, 20:56
                moja ulubiona sałatka - tuńczyk,jajo,okórek konserwowy
                Łosoś z folii - łososia obkładam cytryną ,pieprz
                cytrynowy,oregano,sól i do piekarnika.Pod koniec pieczenia otwieram
                folię,żeby się opalił.
                gulasz wołowy - dużo cebuli,czasami dodaję potartego ogórka kiszonego
                rolady z cycków - posmarowane musztardą,cebulka,korniszon,jajko na
                twardo
                tatar
                A tak wogóle,to niech się kreola wypowie (wypisze),bo ona ma świetne
                pomysły big_grin
                • aleksandra999 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 20.03.09, 17:31
                  smile ale to już na drugi etapsmile z tego co pamiętam w dniach proteinowych to
                  żadne korniszonki ani cebulki, musztardki, ani inne ogóreczki, same proteinysmile

                  poszukam swoich przepisów na te proteinowo - warzywne dni i tez coś podrzucęsmile)
                • ewa9717 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 20.03.09, 20:05
                  Zapytam nieśmialutko: a soli nic, ani ociupinki?
                  • pietnacha40 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 21.03.09, 14:15
                    ja ociupinki używam,nie zawsze,ale jednak.No i te
                    cebulki,korniszony,wyczytałam ,że można.A może chciałam tak
                    wyczytać ? Sprawdzę,bo alex zamilkła big_grin
    • pietnacha40 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 21.03.09, 14:36
      Sprawdziłam - można wszelkie przyprawy.Sól ,musztarda ( np.jako
      dodatek do sosu),korniszony też,ale umiarkowanie.Korniszony,cebulka
      mają być dodatkiem wzogacającym smak.
    • kreola Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 23.03.09, 16:12
      Tu jest sporo przepisow ciekawych:
      www.dukan.wu.pl/
      • ewa9717 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 23.03.09, 17:56
        No, to się nazywa ściąga! wink))
        Dzięki!
    • fettinia podciagam dla Kasia:) n/t 25.05.09, 09:42

      • kasia_bzdeta_wons Re: podciagam dla Kasia:) n/t 25.05.09, 14:06
        dzięki smile)) na mnie czas. tz ja sie nigdzie nie wybieram , ale moje kilogramy juz muszą, byle dalej wink))
    • ilekobietamalat Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 26.05.09, 11:07
      dobra, madre kobiety, teraz mnie poratujcie;D
      szanowna rodzicielka ciagle w fazie 2 tej diety, a teraz dzien
      matki, za chwile jej urodziny.. jedne co potrafie to gotowac.. i na
      wszelkie okazje po prstu jej cos do jedzenia robilam.. a teraz, z ta
      dieta, to nie mam pojecia co mozna zrobic,zeby bylo chociaz troszke
      'odswietne' wink
      jakies pomysly?tongue_out
      • pietnacha40 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 26.05.09, 19:30
        Możesz upiec sernik.Zrobić łososia w folii,albo na grillu.Pyszny
        jest pstrąg z grilla.Można zrobić strogonowa -
        wołowina,pieczarki,sos pomidorowy.Zabielam to serkiem turek
        5%.Krewetki i inne owoce morza.Jak potrafisz gotować,to musisz tylko
        zastosować tworzywo zastępcze.Piekę na teflonie,podlewam winem albo
        wodą,zamiast śmietany ten serek turek właśnie - fajnie zagęszcza
        sosy i zupy.Zamiast zwykłej mąki - kukurydziana,ale ostrożnie.Można
        zrobić pyszne naleśniki z truskawkami na deser właśnie na mące
        kukurydzianej.Paszteciki z mielonym mięsem.Szynkę posmarować serkiem
        wymieszanym z chrzanem,dodać słupki ogórka konserwowego,zwinąć w
        ruloniki.Byle beż tłuszczu,cukru i odtłuszczone.Ratatuj -
        bakłażan,papryka,cukinia,cebula,pomidory i dusimy.
        • ilekobietamalat Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 26.05.09, 22:38
          oosmile natchnelas mniewink musze sie z tym przespac, i w koncu cos
          dobrego mojej niezdolnej kulinarnie matce zrobic;D
          ta dieta mnie przeraza przez brak podsatwowych produktow mojej
          diety;P (cukier, maka, zolty ser, smietanabig_grin! ja nie wiem jak mozna
          bez tego zyc;P)
          ten ratatuj mnie najbardziej kusi. bo o ile matka ryby jada(obie
          jestesmy bezmiesne), to ja niestety ryby nie dotkne nawet w
          przygotowywaniu, wiec odpadajawink)
          ostatnio jak mnie wzielo i zrobilam lososia(mam tak raz na rok) jak
          musialam dotknac pletwy to mi bylo bardzo nieprzyjemnie jakosuncertain a
          wcale nie jestem bezmiesna przez jakas ideologie..

          boszz, jakie ja ostatnio slowotoki mam;D
          • pietnacha40 Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 26.05.09, 23:17
            Ja kupuję ryby - gotowce.Nie potrafię "obrabiać",więc total filet
            bez płetw big_grin Z produktów,które mi brakują,to są wszelakie sery.Bo za
            białym akurat najmniej przepadam.Mąki,cukru praktycznie nie
            używam,śmietanę raz na jakiś czas,jak robięprzyjęcie dla
            przyjaciół.Dla mnie ta dieta jest wyjątkowo przyjazna i łagodna big_grin
            Cieszę się,że się na coś przydałam.
            • pani.serwusowa Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 15.06.09, 14:56
              Pietnacho! Jak Ci idzie? smile Wlasnie czytam o tej diecie i chyba sie
              przymierze. Doczytalam, ze dieta jest w Twojej opinii przyjazna i
              lagodna, chodzi mi bardziej o wymierne efekty. Mozesz cos wiecej
              napisac? Czy gimnastykujesz sie? Jak szybka i czy stala jest utrata
              wagi? Pozwalasz sobie na jakies odstepstwa, czy trzymasz sie
              restrykcyjnie zasad?
              • pani.serwusowa Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 27.08.09, 12:21
                Jaaaacie! To bylo nie tak dawno jak pytalam, a ja juz na III
                fazie. big_grin
                • wilowka Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 28.08.09, 10:14
                  I co, poszło jakoś?
                  Bo się przymierzam nieśmiało, macie jakieś złote rady?
                  Ja tam lubię twarożek (jeszcze) wink
                  • pani.serwusowa Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 28.08.09, 10:36
                    Pewnie, ze poszlo. big_grin 8.6kg w 2 miesiace. smile Jeszcze 1 kg i
                    wrocilabym do wagi idelanej, ktora mialam na studiach. Teraz jestem
                    w duuzo mniej restrykcyjnej fazie, ale mam nadzieje, ze jeszcze ten
                    jeden kg mi sie uda zrzucic.
                    • wilowka Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 28.08.09, 19:15
                      Nooo to podziwiam! Może się skuszę bo by mi się przydało zrzucić, ale najpierw
                      muszę się nastroić psychicznie smile

                      Dalszych powodzeń życzę ! smile
                      • pani.serwusowa Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 28.08.09, 20:37
                        Dziekuje, Wilowko. smile Teraz trzeba sie pilnowac, aby wage utrzymac. Nie wiem, co
                        trudniejsze. wink
                        • wilowka Re: Proteinowy watek/dieta/ dla Pietnachy:) 31.08.09, 01:06
                          Dasz radę smile
                          Świadomość takiego wysiłek i sukcesu przede wszystkim na pewno Ci pomoże.


                          A ja teraz czytam sobie przepisy i się namyślam i nastawiam...ech

                          smile
                          • pietnacha40 Serwusowa 31.08.09, 17:03
                            O big_grin wstrzeliłaś się z tym pytaniem w mój urlop,dlatego nie
                            odpowiadałam big_grin No ,a teraz to już ekspert jesteś smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka