jan_stereo
20.09.07, 10:29
czyli jak sie rodza przeklamania :"))
Tej nocy snilo mi sie, ze obserwuje przez lunete niebo i nagle
zauwazylem na jego tle komete/meteor przecinajacy nasza stratosfere
(?) w kierunku horyzontu (jak zawsze) w pewnym momencie
stwierdzilem, ze leci zbyt nisko i zdecydowanie uderzy w Ziemie,
ostatecznie nie wiem co sie z nim stalo bo zniknal mi z pola
widzenia. Natomiast rano w drodze do pracy przegladajac gazete
znalazlem wiadomosc, ze meteoryt pieprznal w Peru w okolicach
Carancas robiac krater na 20m szerokosci i 5 m glebokosci :")
Fajnie co ? Gdybym byl jakims czubem odnosnie snow to juz bym zarzal
dopisywac sobie jakie to widzenie bylo i inne duperele, a tak jest
dla mnie oczywiste ze to byl najzwyklejszy w swiecie zbieg
okolicznosci. Nachodzi mnie jednak mysl, ile takich zbiegow zostalo
nadinterpretowanych w przeszlosci i zyjemy tym teraz nieslusznie.