Gość: tomasz
IP: *.acn.waw.pl
15.03.03, 10:52
Np. na Ursynowie byłoby nie do pomyślenia, aby dwupasmową ulicą biegnącą
przez ciągle rozbudowujące się osiedle nie jeździł żaden autobus. Na Gocławiu
za kościołem (tym przy jeziorku) przybyło w ostatnich latach bardzo dużo
bloków, jednak układ komunikacyjny Gocławia się nie zmienił, przez co
mieszkańcy tej części osiedla muszą wędrować niemal kilometr do najbliższego
przystanku (do Bora - Komorowskiego lub do Ostrobramskiej). Sytuację
poprawiłoby znacząco skierowanie chociaż jednej linii ul. Abrahama. ZTM
twierdzi, że nie wprowadza tam autobusu, bo nie ma zatoczek w środkowym
fragmencie ulicy, a za ich budowę odpowiada Zarząd Dróg Miejskich, którego ta
sprawa nie obchodzi. Ulice Meissnera i Umińskiego są oddalone od ul. Bora-
Komorowskiego dokładnie tyle, co ul. Abrahama, jednak posiadają autobusy.
Kiedyś jeździło tędy 301, ale nie odgrywało żadnej roli, bo nie miało gdzie
się zatrzymać, więc ZTM go wycofał. Po prostu absurd i zamknięty krąg
niemożności.