Dodaj do ulubionych

Historia zaszkodzi Euro 2012? [Rz, 14-15.06.]

14.06.08, 12:46
Zbliżająca się 65. rocznica rzezi wołyńskiej wywołuje wśród części
Ukraińców wielkie emocje. Zdaniem Bohdana Czerwaka z Organizacji
Ukraińskich Nacjonalistów polskie obchody tego wydarzenia mogą
poważnie zagrozić wspólnym polsko-ukraińskim przygotowaniom do
mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. „Nie może być tak,
żeby w Polsce nie przewidziano negatywnych skutków tej
antyukraińskiej kampanii” – napisał Czerwak na łamach popularnej
internetowej „Ukraińskiej Prawdy”.
Autor oburza się, że w Polsce działa komitet obchodów rocznicy.
Drażni go również jego nazwa – Ogólnopolski Komitet Obchodów 65.
Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Ludności Polskiej
Kresów Wschodnich – oraz to, że na jego czele stoi wicemarszałek
Sejmu Jarosław Kalinowski z koalicyjnego PSL. „Nazwa komitetu
świadczy o jego konfrontacyjnym wobec Ukrainy charakterze” – uważa
Czerwak. Według ekspertów w Kijowie łączenie upamiętnienia masakry z
Euro 2012 jest pomysłem „dość oryginalnym”.
– Obchody 65. rocznicy tragedii wołyńskiej w Polsce nie zagrożą
organizacji mistrzostw. Martwiłbym się raczej zbyt powolnymi
przygotowaniami do tej imprezy – tłumaczy „Rz” Bohdan Ołeksiuk z
Instytutu Pamięci Narodowej w Kijowie. – Polskie uroczystości mogą
jednak pogorszyć relacje między naszymi krajami – dodaje.
Ołeh Soskin, szef kijowskiego Instytutu Transformacji Społecznej,
uważa, że autor artykułu w „Ukraińskiej Prawdzie” chce wprowadzić w
błąd czytelników. – Znam Czerwaka. Mam wrażenie, że zależy mu na
skłóceniu Polaków z Ukraińcami. Sprawa Wołynia nie ma nic wspólnego
z mistrzostwami w piłce nożnej – mówi „Rzeczpospolitej” Soskin.
Publikacją „Ukraińskiej Prawdy” zaskoczona jest również strona
polska. – Łączenie sprawy obchodów rocznicy Wołynia i Euro 2012 jest
absurdem – tłumaczy „Rz” wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski
(PSL). – Podpisuję się pod tym, co powiedział premier Donald Tusk:
relacje między państwami trzeba budować na fundamencie prawdy. A
prawdą jest to, że UPA wymordowała ponad 100 tysięcy Polaków i tego
nie można ignorować. Nie chcemy wcale pogorszyć stosunków z Ukrainą,
tylko oprzeć je na prawdzie – podkreślił.
www.rp.pl/artykul/148348.html
Obserwuj wątek
    • pisz_pan_na_berdyczow Re: Historia zaszkodzi Euro 2012? [Rz, 14-15.06.] 14.06.08, 17:32
      tonący Euro 2012 się chwyta wink
      • liberum_veto Re: Historia zaszkodzi Euro 2012? [Rz, 14-15.06.] 15.06.08, 08:35
        artykuł nacjonalisty ukraińskiego w oryginale
        www.pravda.com.ua/news/2008/6/12/77473.htm
        Готуючись до відзначення чергової річниці подій на Волині, Комітет,
        в особі його чільних діячів, виступив з низкою заяв антиукраїнського
        змісту: зокрема всіляко наголошується, що події на Волині у 1943
        році, це "спланований злочин, реалізація ідеології ОУН-УПА", що за
        Волинь мають відповісти "сучасні українські політики".
        Комітет оприлюднив низку вимог до парламенту, серед яких: "визнати
        ОУН та УПА, а також інші формування українських націоналістів, що
        співпрацювали з німцями, злочинними організаціями" та "вшанувати
        жертв геноциду, здійсненого на Кресах".
        Крім того, ставиться вимога закрити популярну українську газету
        Польщі "Наше слово" тільки за те, що вона на своїх шпальтах
        висвітлює діяльність ОУН і УПА.
        Комітетчики також мають намір здійснити ревізію навчального процесу,
        шляхом запровадження до шкільних програм тем, які
        розкривають "злочини ОУН і УПА".
        • mat120 Re: Historia zaszkodzi Euro 2012? [Rz, 14-15.06.] 15.06.08, 10:07
          liberum_veto napisał:

          > artykuł nacjonalisty ukraińskiego w oryginale

          "Крім того, ставиться вимога закрити популярну українську газету
          Польщі "Наше слово" тільки за те, що вона на своїх шпальтах
          висвітлює діяльність ОУН і УПА."

          Takich zadań Komitet sobie nie stawia, chociaż wielu jego członków
          jest zdania, że nagradzanie tego nacjonalistycznego piśmidła
          kilkusettysięczną dotacją z polskich podatków za jawne uprawianie
          antypolskiej polityki jest przejawem wyjątkowej głupoty polskich
          władz. I trudno się z tym nie zgodzic. Oby otrzeźwienie nie przyszło
          za póżno.
    • liberum_veto dyskusja na forum GW 16.06.08, 07:54
      ciekawa dyskusja na temat artykułu Rzepy na forum Gazety
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=80860436&a=80861138
      Ukrańcy wmordowali 90% mojej rodziny
      Autor: jurek42 14.06.08, 11:04
      trauma mordów Ukraińskich na narodzie polskim istnieje do dzisiaj.
      Powiedzenie "ty Ukraińcu" jest największa zniewagą w narodzie
      polskim. Zbrodnia katyńska jest epizodem przy zbrodniach dokonanych
      przez sąsiadów Ukraińców na Wołyniu.
      Ukraińcy zakradali się nocą i mordowali wszystkich kto stanął w ich
      zasięgu wzroku. Mordowali małe dzieci, kobiety w ciąży, starców w
      sposób tak okrutny jaki normalny człowiek nie potrafi sobie
      wyobrazić. Niewielu ludzi, którzy przeżyli te pogromy lecza się do
      dzisiaj z koszmarów.
      Poznałem historię swojej rodziny. Uważam, że przemilczanie tych
      zbrodni jest gorsze niż przemilczanie Katynia. W Katyniu ginęli
      żołnierze, na Wołyniu bezbronne dzieci. Ukraińcy to wredny podstępny
      tchórzliwy naród. Nie potrafili nigdy stanąć otwarcie przeciwko
      siłom zbrojnym, mordowali nocą i bezbronnych.
      Uważam, że dopóki rząd ukraiński nie potępi bandytów spod znaku
      tryzuba to obślinianie się z nimi jest hańbą dla Polski i
      znieważaniem ofiar tych bandytów.
      • liberum_veto Riezac Lachow do siodmego pokolenia 18.06.08, 07:17
        Autor: rakunica 14.06.08, 20:32
        Poczytaj ksiazki Wiktora Poliszczuka - chociazby "Gorzka prawda" i
        inne o nacjonalizmie ukrainskim.
        Cierpieli nie tylko Polacy chociaz to nas nalezalo zgladzic.
        Cierpieli takze Ukraincy, stajacy w obronie okrutnie z sadyzmem
        mordowanych lub ci z malzenstw mieszanych.
        Tak, niewyobrazalne barbarzynstwo, obejmujace okolo trzystu metod
        wymyslnych tortur prowadzacych i tak do smierci, to zbrodnia gorsza
        niz katynska. Strzal w tyl glowy wroga (zolnierza) a wypruwanie
        jelit z brzucha za pomoca noza malemu dziecku na oczach matki - to
        jednak roznica. Obcinanie nog, jezykow, wydlubywanie oczu,
        przecinanie pila - to inne "cywilizowane" metody "walki" OUN
        UPA z bezbronna ludnoscia. Repertuar obejmowal okolo trzystu
        wymyslych tortur.
        O cywilizacji nie moze tu byc w ogole mowy. Narodowi ukrainskiemu
        nalezy sie ta prawda - oni takze ciepieli z rak zwyrodnialcow.
        Trzeba miec swiadomosc tej prawdy i odciac sie od zbrodniarzy jesli
        chce sie znalezc wsrod narodow cywilizowanych.
        Stawianie pomnikow zbrodniarzom do tego nie prowadzi.
        Troche informacji tutaj:
        www.lwow.com.pl/wolyn.html
        Tam znajdziesz inne linki.
        Anna Kozlowska
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=80860436&a=80877975
      • mat120 Re: dyskusja na forum GW 18.06.08, 19:26
        Dyskusja ciekawa owszem. Najważniejsze jednak co dostrzegam, to
        pewiem przełom w polskiej świadmości. Już nikt nie daje wiary klice
        zorganizowanych barbarzyńców, grasującym pod różnymi nickami na
        forach. Jest w tym pewnie i trochę naszej zasługi.smile
      • liberum_veto Ukraina nigdy nie będzie przyjacielem Polski 20.06.08, 06:51
        I jeszcze niezawodny p. Marian Kałuski z dalekiej Australii
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=80860436&a=80888264
        Nie dla Ukrainy w UE. Czy to tragedia?
        Autor: marian.kaluski
        15.06.08, 02:47
        Po odrzuceniu przez Irlandczyków traktatu lizbońskiego niektórzy
        piszą, że skutki dla Polski z powodu nie wejścia Ukrainy do UE "w
        dłuższej perspektywie są dość opłakane".
        Doprawdy?
        Ukraina, podobnie jak Rosja, nie jest i nigdy nie będzie
        przyjacielem Polski i Polaków. I to z wielu powodów. Przede
        wszystkim przez naszą wspólną historię i z powodu rywalizacji
        Warszawy i Kijowa o pierwszeństwo w Europie Wschodniej.
        Nacjonalistyczny Kijów uważa, że ma misję dziejową do spełnienia w
        Europie Wschodniej, a na drodze w jej realizacji stoi... Polska.
        Jakim przyjacielem Polski i Polaków mogą być Ukraińcy myślący o
        ukraińskim Przemyślu i Chełmie (proszę wskazać mi chociaż jednego
        polityka ukraińskiego, który uznaje obecną granicę polsko-ukraińską,
        która, jako że narzucona nam przez Stalina, i tak już krzywdzi
        stronę polską), stawiający pomniki Stepanowi Banderze, moralnie
        odpowiadającemu za ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu i w
        Małopolsce Wschodniej, prześladujący mniejszość polską na Ukrainie
        (chociażby sprawa kościoła Marii Magdaleny we Lwowie) czy
        przetrzymujący POLSKIE pamiątki narodowe, które ukradł nam Stalin?!
        Czy wejście Ukrainy do UE zmieniło by coś z tego? Na pewno nie,
        czego przykładem jest np. stosunek władz litewskich do Polaków w
        Wilnie i na Wileńszczyźnie; wbrew prawu i "dobrym obyczajom" w UE
        prześladuje się tam jawnie Polaków, chociaż Litwa jest członkiem UE.
        W związku z tym można postawić pytanie: czy ew. wchłonięcie Ukrainy
        przez Rosję zmieniło by cokolwiek na wschodniej granicy Polski na
        niekorzyść Polski? Osobiście uważam, że jeden wróg zastąpiłby
        drugiego! A jedyną widoczną, ale nie koniecznie od razu odczuwalną
        zmianą, byłaby dłuższa granica z Rosją. Ale czy to ma naprawdę aż
        tak wielkie znaczenie w DZISIEJSZYM świecie, a szczególnie kiedy
        jesteśmy w UE i w NATO?!
        Poza tym należy pamiętać, że przyjęcie bardzo biednej i wielkiej
        Ukrainy do UE oznaczałoby zmniejszenie funduszy przyznawanych
        Polsce. A bez nich Polska będzie zawsze biednym krajem, skąd będą
        uciekać młodzi Polacy w pogoni za lepszym życiem.
        I gdyby ze zmniejszenia dotacji dla Polski była jakaś wymierna
        korzyść w stosunkach polkso-ukraińskich, to by było pół biedy.
        Każde, powtarzam: każde państwo zawsze dbało i dba o swoje interesy.
        Niech Polska przestanie zbawiać świat i troszczyć się o innych.
        Niech zacznie wreszcie troszczyć się o samą siebie. Czas najwyższy
        przestać być frajerami walczącymi o czyjeś sprawy przy jednoczesnym
        ignorowaniu własnych czy działać nawet na własną szkodę.
        Czy tragiczna historia Polski w ostatnich 400 latach niczego Polaków
        nie nauczyła?!
        Czas najwyższy dziwne hasło XIX-wiecznych Polaków: "Za WASZA wolność
        i naszą" zamienić na hasło: "Za NASZA wolność i waszą". Pamiętajmy,
        że przelaliśmy morze naszej krwi w walce o wolność innych. W tym
        samym czasie nikogo (nawet Watykan!) nie obchodził los Polaków pod
        zaborem rosyjskim, niemieckim i austriackim i prawie nikt nie
        przelewał swej krwi w walce o wolną Polskę, o prawa i dobro
        Polaków.
        Tak, w imię człowieczeństwa walczmy również o wolność i lepsze życie
        innych. Ale niech ta walka o prawa i dobro innych nie podważa
        naszych praw i naszego dobra.
        Marian Kałuski, Australia
        • pisz_pan_na_berdyczow Re: Ukraina nigdy nie będzie przyjacielem Polski 20.06.08, 21:59
          liberum_veto napisał:

          > I jeszcze niezawodny p. Marian Kałuski z dalekiej Australii
          > W związku z tym można postawić pytanie: czy ew. wchłonięcie
          Ukrainy
          > przez Rosję zmieniło by cokolwiek na wschodniej granicy Polski na
          > niekorzyść Polski? Osobiście uważam, że jeden wróg zastąpiłby
          > drugiego! A jedyną widoczną, ale nie koniecznie od razu odczuwalną
          > zmianą, byłaby dłuższa granica z Rosją.

          Granica na całym wschodzie z odrodzonym światowym imperium, którym
          Rosja stałaby się po wchłonięciu Ukrainy. I samotna Polska między
          wielkimi Niemcami a wielka Rosją. Po prostu "końcówa". No to juz z
          dwojga złego wole Ukraine rządzoną przez banderwoskie kanalie...A
          Kałuski cierpi na totalny brak wyobraźni politycznej.
          • mat120 Re: Ukraina nigdy nie będzie przyjacielem Polski 20.06.08, 23:14
            Rosja i bez Ukrainy stanowi imperium i ma granicę z Polską. Może się
            mylę ale przecież bardzo prawdopodobny jest scenariusz secesji
            wschodniej części Ukrainy. Dla nas byłaby to idealna sytuacja. Od
            Rosji oddzielałoby nas małe, zacofane państewko banderowskie,
            skłócone ze wszystkimi a co najważniejsze całkowicie niestrawne dla
            Moskwy. Mając tak zabezpieczoną wschodnią granicę moglibyśmy
            spokojnie wziąc sie do popierania ruchów separatystycznych w
            Niemczech.smile
        • optyaga Re: Ukraina nigdy nie będzie przyjacielem Polski 23.06.08, 16:29
          A może wspólne regaty dzieci pozwolą na więcej: mikroregaty.blogspot.com

          Aga
    • liberum_veto Włochy chcą nam zabrać Euro 2012 21.06.08, 07:36
      Bardziej od zaszłości historycznych i opinii jakiegoś ukraińskiego
      faszysty neobanderowskiego mogą nam zaszkodzić opóżnienia
      organizacyjne, na Ukrainie nawet większe niż w Polsce. Czytałem, że
      rozważana jest też taka opcja, aby większość meczów rozgrywana była
      w Polsce, tak aby piłkarze i kibice mogli przebywać w cywilizowanych
      warunkach. Na Ukrainie grałaby pewnie tylko jedna grupa z Ukrainą smile
      www.dziennik.pl/sport/article195005/Wlosi_chca_nam_zabrac_Euro.html
      UEFA uspokaja Polskę i Ukrainę w sprawie organizacji Euro 2012, ale
      wciąż daje nadzieję Włochom. "Tak, mogę to potwierdzić: UEFA nigdy
      nas nie skreśliła. Wciąż możemy zorganizować mistrzostwa Europy za
      cztery lata" - mówi DZIENNIKOWI prezes włoskiej federacji (FIGC)
      Giancarlo Abete.
      Już wiele się mówiło na temat tego, że mistrzostwa mogą Polsce
      zostać odebrane, ale jeśli Włosi nie tylko na ten temat mówią, lecz
      i jawnie działają w tym kierunku, to znaczy, że traktują tę sprawę
      naprawdę poważnie. Abete ostatni raz rozmawiał w tej sprawie z
      prezydentem UEFA Michelem Platinim na początku czerwca, podczas
      konferencji FIFA w Sydney. W trakcie Euro panowie nie mogą się
      spotkać, aby omówić szczegóły, bo po prostu im nie wypada. Ale
      rozmowy będą kontynuowane tuż po zakończeniu turnieju.
      "To też mogę potwierdzić. Pewnie jeszcze w lipcu spotkam się z
      Platinim" - mówi DZIENNIKOWI Abete. "Będziemy dyskutować. Wtedy
      zapewne okaże się, czy Euro 2012 aby na pewno będzie w Polsce i na
      Ukrainie".
      Abete przyznaje, że Platini przed podjęciem ostatecznej decyzji musi
      dokładnie przeanalizować sytuację - dowiedzieć się na jakim etapie
      przygotowań znajdują się oba kraje. W tym celu Francuz osobiście
      zjawi się w Polsce. Chce to zrobić jak najszybciej, tuż po Euro
      2008, ponieważ potencjalny zastępca Polski i Ukrainy nie może być
      długo trzymany w niepewności. Trzeba jak najszybciej poinformować
      go, że od tej pory to na nim spoczywa ciężar organizacji.
      "Nie wiem dokładnie, czy tak to właśnie wygląda, ale wiem, że lipiec
      będzie decydujący. Nic więcej nie powiem. Teraz koncentrujemy się
      tylko na tych mistrzostwach, które właśnie trwają" - stwierdził
      Abete.
      • mat120 Sprawa przesądzona - Euro 2012 we Włoszech? 24.06.08, 18:20
        Piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku odbędą się jednak we
        Włoszech i Francji - pisze we wtorek "Il Giornale".

        sport.onet.pl/0,1248770,1775339,wiadomosc.html
        Według włoskiej gazety niedługo szef UEFA Michel Platini pojedzie na
        Ukrainę i oficjalnie przyjmie do wiadomości po wizytacji,
        że "niemożliwa jest organizacja Euro" w tym kraju oraz w Polsce.

        Dlatego - spekuluje gazeta - mistrzostwa zostaną przeniesione do
        Włoch i Francji.

        Chyba nikt rozsądny nie miał wątpliwości, że mistrzostwa EURO-2012
        Polsce i Ukrainie przyznano mocno na wyrost i nie rzeczywiste
        możliwości sportowo-organizacyjne naszych krajów tu zdecydowały.
        Skoro jednak UEFA wzięła sobie na głowę ten kłopot to powinna byc
        konsekwentna a mistrzostwa chocby na klepisakch i z kibicami
        koczującymi pod namiotami, powinny zostac rozegrane.
    • liberum_veto Euro 2012 zrobimy razem z Niemcami 29.06.08, 09:47
      Na zlosc ukrainskim faszystom banderowskim w rodzaju Czerwaka smile
      michalpol.blox.pl/2008/06/Euro-2012-zrobimy-razem-z-Niemcami.html
      „Odbiorą nam Euro 2012!” „Mecz otwarcia w Rzymie, finał w Paryżu!” -
      takimi tytułami epatowały nas Polaków (no, nas tu na Euro może
      trochę mniej) w ostatnim tygodniu czołówki niektórych gazet i
      portali. Cały naród rwie włosy z głowy „odbiorą czy nie odbiorą?”
      niczym przed laty pamiętne „wejdą nie wejdą?”.
      Ja tu w Wiedniu zachowywałem spokój, ponieważ źródło tych
      informacji, czyli włoscy dziennikarze, samo do mnie przyszło,
      machając ręką z zakłopotaniem na wartość tych informacji. - Sezon
      ogórkowy w czystym włoskim wydaniu. Nawet nie myślenie życzeniowe,
      bo nikt w Italii specjalnie nie pali się do organizacji Euro 2012.
      Stadiony nie gotowe, ciężko byłoby znaleźć choć cztery, a i to
      trzeba by je gruntownie przebudować. Premier Silvio Berlusconi
      niczego nie obiecywał, nie ma na to pieniędzy. Dla niego o wiele
      ważniejsza jest choćby budowa mostu z Włoch na Sycylię, która
      pochłonie miliardy, ale i da zarobić komu trzeba - mówił mi Franco
      Zuccala.
      Kolejne źródło, czyli szef UEFA, Michel Platini, który będąc
      Francuzem i byłym zawodnikiem Juventusu Turyn, miałby przeć ku
      rozwiązaniu włosko-francuskiemu, nas zapewnił dzisiaj rano, że póki
      co nie planuje nigdzie przenosić turnieju i zrobi wszystko, a nawet
      więcej, żeby Euro 2012 odbyło się w Polsce i na Ukrainie. - Na dziś
      nie mamy żadnego planu B. Plotki o przeniesieniu turnieju do innych
      krajów są bardzo niefortunne. Do tak dramatycznej decyzji jak
      przeniesienie turnieju gdzie indziej mogłoby dojść tylko w jednym
      przypadku: gdyby w stolicach obu krajów miało zabraknąć stadionów -
      powiedział Platini.
      Powiedzmy, że mu wierzymy. Ale, ale. Znamienne, że najbardziej o
      stan przygotowań do Euro 2012 pytali Platiniego dziennikarze nie z
      Polski (nie dorwałem sie do mikrofonu) czy z Ukrainy, ale z...
      Niemiec. Co mówią w kuluarach? Że Polska jeszcze, jeszcze, ale
      sytuacja na Ukrainie jest bardzo zła. W lipcu potwierdzi to
      specjalna komisja UEFA, a we wrześniu w Bordeaux komitet wykonawczy
      powierzy organizację turnieju Polsce i... Niemcom. Ponoć w naszym
      kraju był już z tajną misją słynny Horst R. Schmidt, szef komitetu
      organizacyjnego MŚ w Niemczech, a obecnie MŚ w RPA, gdzie FIFA
      wysłała go by swą żelazną ręką ratował organizację turnieju.
    • liberum_veto Możemy to Euro zorganizować sami 03.07.08, 20:21
      Ukraińscy faszyści neobanderowscy niechaj się obejdą smakiem smile
      www.sport.pl/pilka/1,80056,5418923,Miecugow__Mozemy_to_Euro_zorganizowac_sami.html
      W Austrii pojawił się temat następnego Euro. Możemy mieć problemy z
      organizacją ?
      - Niestety tak. Martwi mnie nieobliczalność Ukrainy. Martwi mnie
      też, że nie mamy dobrych kontaktów z Ukrainą na poziomie
      operacyjnym. Niewiele się dzieje, nie ma wspólnych komitetów, które
      zastanowiłyby się na przykład, jak udrożnić drogi między krajami.

      A jak sytuacja wygląda na samej Ukrainie?
      - Musimy pamiętać, że to jest zupełnie inny kraj, gdzie obowiązują
      inne standardy. Ludzie mogą się tam pogubić. Jeśli słyszę, że w
      ukraińskiej publicznej radiofonii dziennikarze część pieniędzy
      dostają oficjalnie, a część pod stołem, to nie jest to w porządku.
      Jeśli pracownika ambasady polskiej nie stać na mieszkanie w centrum
      Kijowa, bo to jedne z najdroższych miast w Europie, a zarobki są tam
      10 razy mniejsze niż w Polsce to mogą być komplikacje. A takich
      przykładów pewnie znalazłoby się więcej.

      Zastrzeżenia są też wobec Polski.
      - Jeśli argumentem przeciw Euro w Polsce jest obawa przed przyjazdem
      100 tysięcy ludzi do Warszawy, to dla mnie to jest argument za
      mistrzostwami. Kiedy do Warszawy przyjechał Papież to w Warszawie
      było pół miliona ludzi i się pomieścili, mieli gdzie spać, a to było
      dawno temu. Budujemy obwodnicę, która połączy nas z autostradą
      wielkopolską. Budujemy hotele, stadiony. Ten czas jest wystarczający
      żeby dobrze przygotować się do turnieju.

      Jaka może być alternatywa wobec problemów Ukrainy?
      - Zgadzam się z opinią, że Polska może zorganizować te mistrzostwa
      sama. Jesteśmy dużym krajem i moglibyśmy zorganizować turniej dla 16
      drużyn. Powstają stadiony chociażby w Krakowie, czy w Poznaniu i
      pewnie nic by się nie stało, gdybyśmy zorganizowali Euro sami.
      Martwi mnie to natomiast z punktu widzenia Ukrainy. Wierzyłem, że
      dzięki Euro 2012 ten kraj zrobi wielki krok naprzód. Nadal mam
      nadzieję, że tak będzie.
      • krouk Re: Możemy to Euro zorganizować sami 04.07.08, 16:03
        Na Ukrainie politycy nie mają czasu na budowę infrastruktury
        przydatnej na EURO 2012 bo teraz skupieni są na ważniejszych
        sprawach i budowlach - rok Bandery za pasem (2009) i stulecie
        urodzin "Wielkiego Przywódcy Narodu". Jak czytam informacje z
        Ukrainy to pachnie mi to typowym kultem jednostki - vide Stalin,
        Lenin itp. smile))

        Ciągle słychać o jakiś planach dotyczących nowych pomników Bandery,
        ulic Bandery itd. - "szopka" jak za komuny, tylko inny "bohater" smile)
        • mat120 dwa przykłady:))) 05.07.08, 23:30

          Wiadomości
          26.06.2008 17:45
          W Tarnopolu zostanie wzniesiony posąg Stepana BanderyDzisiaj, 26
          czerwca, głowa Tarnopolskiej PAO Jurij Czyżmar przeprowadził naradę
          wyjazdową na temat stanu wykonania pomnika Stepana Bandery, który
          zostanie wzniesiony w Tarnopolu. Narada odbyła się w pracowni, gdzie
          wykonywano prace rzeźbiarskie. W zebraniu uczestniczyli kierownicy
          oddziałów administracji obwodowej, którzy biorą udział we
          wzniesieniu pomnika - dowiedział się ZAXID.NET w biurze prasowym
          Tarnopolskiej PAO.
          Pomnik jest wykonywany przez zespół rzeźbiarzy na czele z
          architektem Romanem Wilhuszyńskim. Obecnie wykonano już 40% z całego
          obszaru prac plastycznych.

          Kierownik PAO, zapoznawszy się z przebiegiem prac, akcentował to, że
          pomnik przywódcy OUN ma być wykonany jakościowo i wzniesiony w
          wyznaczonym terminie - do setnej rocznicy od dnia urodzenia Stepana
          Bandery, 1 stycznia roku 2009

          www.zaxid.net/newspl/2008/6/26/174531/
          "Dlatego pozycja mera jest nam conajmnie niejasna. Dla godnego
          uszanowania pamięci Stepana Bandery trzeba nzawac jego imieniem nie
          jedną z ulic Łucka ale cały prospekt."

          www.zaxid.net/newspl/2008/7/1/114643/


    • liberum_veto Całe Euro 2012 w Polsce 06.07.08, 09:51
      Scenariusz coraz bardziej realny...
      www.sport.pl/pilka/1,80056,5428728,Cale_Euro_2012_w_Polsce___co_by_to_oznaczalo_.html
      Jak donosi źródło zbliżone do Michela Platiniego, UEFA już teraz
      rozważa odebranie Ukrainie części spotkań, jakie miały zostać
      rozegrane na jej terytorium, na rzecz Polski. Możliwy jest nawet
      scenariusz, w którym oba półfinały i finał przeniesione zostaną do
      naszego kraju. Czy podołalibyśmy samodzielnej organizacji turnieju i
      co oznaczałoby to dla Polski?
      Stadionowy urodzaj
      W Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, Chorzowie i Krakowie
      przygotowywane są stadiony, które mają służyć na Euro 2012. Jeśli
      okazałoby się, że Polacy muszą zorganizować imprezę bez pomocy
      Ukrainy, koniecznością byłoby rozszerzenie liczby piłkarskich aren
      do ośmiu. Wówczas - wskazują piłkarscy działacze - do gry mogłyby
      wkroczyć Zabrze ze stadionem Górnika oraz Warszawa ze stadionem
      Legii (drugim, obok Stadionu Narodowego).
      Bardzo wiele na samodzielnej organizacji zyskałaby więc polska liga,
      która aktualnie odstrasza poziomem infrastruktury. Nowe,
      funkcjonalne stadiony zachęcą większą rzeszę kibiców do oglądania
      krajowej piłki na żywo. Być może, z odpowiednim wsparciem
      marketingowym, udałoby się dzięki temu nakręcić koniunkturę na
      polski futbol.
    • liberum_veto szok na Ukrainie 08.07.08, 18:13
      Ukraińcy już trzęsą portkami... Finał Euro 2012 w Warszawie, a nie
      na Dzikich Polach smile A wszystko przez tego OUNanistę Czerwaka wink
      www.sport.pl/sport/1,65025,5433605,Ukrainska_prasa__Polska_chce_zagarnac_Euro_2012_.html
      Polska chce zabrać ukraińską część Euro! - alarmuje
      ukraińska "Gazeta 24"
      UEFA nie wierzy w Ukrainę. Polska przygotowuje się do organizacji
      finału Euro 2012!, wtóruje portal newsru.ua, powołując się na
      artykuł z Gazety Wyborczej "Więcej Euro w Polsce, a nawet całe?".
      Poinformowaliśmy w nim, że UEFA rozważa rozegranie meczów trzech
      grup zamiast dwóch oraz obydwu półfinałów i finału nad Wisłą, a nie
      w Kijowie.
      Głos w tej sprawie zabrał nawet Hryhorij Surkis, szef Ukraińskiego
      Związku Piłki Nożnej, który rzadko komentuje doniesienia medialne. -
      Rozmawiałem w tej sprawie z Michałem Listkiewiczem - powiedział
      ukraińskiemu portalowi Gazeta 24 - Obaj twierdzimy, że gramy w
      jednej drużynie. Niepotrzebnie więc dziennikarze wkładają nam kij w
      nogi. I tak już dużo czasu straciliśmy.
      Według prezesa ukraińskiej federacji póki co to na Ukrainie na
      ukończeniu jest budowa dwóch stadionów w Dniepropietrowsku i
      Doniecku. - A o takim zaawansowaniu prac Polacy mogą sobie jeszcze
      tylko marzyć - powiedział.
      Surkis odniósł się też do słów ministra sportu Mirosława
      Drzewieckiego, który zadeklarował gotowość Polski na przyjęcie
      większości meczów Euro 2012. - Mam nadzieję, że tak poważny człowiek
      nie fantazjuje, a po prostu, jego słowa zostały przeinaczone przez
      dziennikarzy.
      Także "Radio Swoboda" wiele uwagi poświęciło artykułowi z Gazety
      Wyborczej. Odnosząc się do informacji przypomniało też, że
      największy niepokój władz UEFA wywołuje stan ukraińskiej
      infrastruktury - w szczególności lotnisk i hoteli. I to zaniedbania
      w ich budowie mogą zaważyć na przeniesieniu części spotkań do Polski.
      Surkis pytany o przeniesienia finału Euro 2012 do Warszawy
      zadeklarował w "Radiu Swoboda", że jeśli UEFA zdecyduje się na taki
      krok dalsza organizacja mistrzostw nie będzie miała sensu.
    • natka134 Re: Historia zaszkodzi Euro 2012? [Rz, 14-15.06.] 08.07.08, 21:23
      >>napisał Czerwak..
      >> marian.kaluski napisal..
      >>l(L)ipiec będzie, albo i nie..
      >>"Il Giornale" cos tam..
      >>newsru napisal..

      Michaił Bułhakow napisał:
      "А нельзя ли, чтобы вы репортеров расстреляли? - спросил Персиков,
      глядя поверх очков
      Этот вопрос развеселил чрезвычайно гостей [с Лубянки]... "
      "Роковые яйца"-"Fatalne jaja"

      Michel Platini napisał..?
      • liberum_veto stadion w Kijowie nie powstanie 08.07.08, 21:37
        Hryhorij Surkis powiedział:
        - Jeśli rozbiórka centrum rzeczywiście została przerwana, to krok
        ten może ostatecznie pogrzebać nasze wszelkie nadzieje (dotyczące
        organizacji Euro 2012 przez Ukrainę).
        Poinformował jednocześnie, że prezydent UEFA Michel Platini, podczas
        wizyty w Kijowie w ubiegły czwartek oświadczył, iż chce otrzymywać
        co tydzień zdjęcia, potwierdzające postępy demontażu "Trojickiego".
        UEFA domaga się likwidacji centrum handlowego ze względu na
        bezpieczeństwo widzów turnieju. Jej zdaniem istnienie tego obiektu
        może poważnie skomplikować ewakuację.
        Tymczasem doniesienia o zatrzymaniu rozbiórki "Troickiego"
        potwierdził Wałentyn Kejbis, przedstawiciel firmy Kyjiwmetrobud,
        prowadzącej prace w okolicach Stadionu Olimpijskiego.
        - Mamy ludzi i sprzęt, ale nie mamy pieniędzy. Od 1 lipca, kiedy
        zaczęła się rozbiórka, Kyjiwmetrobud nie otrzymał na nią ani grosza -
        powiedział "Sport-ekspresowi na Ukrainie".
        W ostatnią sobotę, dwa dni po wizycie Platiniego na Ukrainie, rząd
        premier Julii Tymoszenko ogłosił, że na modernizację Stadionu
        Olimpijskiego wydzielił ponad 10 milionów dolarów.
        www.sport.pl/pilka/1,80056,5435794,Stadion_w_Kijowie_nie_powstanie___Nie_mamy_pieniedzy_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka