fregata
11.10.06, 00:38
Przyznam się, że jestem laikiem w kwestii świadczeń dla niepełnosprawnych.
Mam stwierdzoną agorafobię z lękiem napadowym, trudno mi poruszać się
środkami komunikacji miejskiej i nie wyobrażam sobie zupełnie długich
konsultacji, w których miałabym brać udział, nad przyznaniem mi czegokolwiek,
choćby statusu niepełnosprawnego bez prawa do renty. Jak to więc jest z
tymi "komisjami", jest ona jednorazowa? Gdybym bez problemu mogła jeździć na
nie nie byłabym chora na to co jestem.
A po drugie, jakie świadczenia mogą mi przysługiwać (gdyby nie przyznano
renty), zniżki na komunikację mnie nie interesują, w autobusie nie byłam od
pół roku ;). Ale ubezpieczenie zdrowotne jest opłacane?