Dodaj do ulubionych

doxy? Amoxy?

22.09.07, 16:36
Wpada przestraszony gość na forum, bo złapał borelioze.
Nawet lekarz go specjalnie nie zignorował, dostał antybiotyk na
miesiąc, ale chciał sobie poczytac o chorobie - ludzkie nie?

I czyta... miesiąc to mało, rok to też może byc mało, ja biorę 6
gram doxy, a ja 0.2 amoxy, a może odwrotnie? A czy to wazne? Ja się
na antybiotykach nie znam, antybiotyk, to antybiotyk - jak zwał tak
zwał, ważne ze antybiotyk. Brata ciotki stryj jest lekarzem to
wystawi recepte, a ciotki brat jest weterynarzem, też wypisze, coś
się w apteczce znajdzie z wczesniejszych chorób, A tak napawdę to w
małej Aptece w małym miasteczku, możesz kupić dowolny lek - bez
recepty!!!
I wspomagamy leczenie.

Niemozliwe? A jednak:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=69395765&a=69415575
wypowiedź irena903

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=69273240
wypowiedź autora watku.

A to sa przyklady raptem z 3 dni.

To jak to jest z tym Forum? Pomaga czy zagraża życiu?
Obserwuj wątek
    • rudi9 Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 18:39
      na ludzką głpotę nie poradzisz.

      Ale nie jesteś konsekwentny i nie piszesz, co Artur na to
      odpowiedział.

      Tutaj jest link

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=69273240&a=69275899&t=1190478952883
      • pionek1 Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 20:05
        Jakbys poszukał, to byś znalazł na tym forum, ze jestem konsekwentny
        i o reakcji Artura napisałem.
    • obywatel_dx Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 18:49
      Znam człowieka który nie wie o forum, leczył się standardowo, teraz mając 50 lat
      jest wrakiem człowieka (serce-zawał, stawy, zero sił itp. itd), pomagają mu
      ...70 letnie sąsiadki.

      Widziałem 28 letniego człowieka wchodzącego do lekarki opartego o chodzik.
      Lekarka widząc go powiedziała że tu jest zakaźnik a nie ortopeda i ma iść do
      innego pokoju, a on na to ze nie pomylił się bo on z bb przyszedł. Lekarce
      szczeka opadła na jego widok.

      Wiem że wielu z nas bez porządnego leczenia nie wychowałoby swoich dzieci.

      Ja sam boję się tak długiego leczenia, ale znam osoby (zresztą tez tak miałem),
      że przy bb sa takie stany że rozsadza własne ciało że człowiek nie jest w stanie
      żyć, nie da sie do tego przyzwyczaić i takie leczenie nie jest fanaberią
      rozhisteryzowanych dzieciaków lecz ostatnią deska ratunku.

      Ludzie uwierzyli w tamte forum i podjęli leczenie bo c i e r p i ą człowieku. Ja
      ich znam, niektórych widziałem.
      • pionek1 Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 20:03
        Czuję się jakbym rozmawiał z pacjentami Zbigniewa Nowaka.
        • obywatel_dx Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 20:40
          pionek1 napisał:

          > Czuję się jakbym rozmawiał z pacjentami Zbigniewa Nowaka.

          Dziwny jesteś, bo lekceważysz tych ludzi o których pisałem.
          Ja leczę sie u uzdrowiciela od roku, nie chcałem abx, ale tym się różnie od
          ciebie że ja rozumiem tych ludzi.

    • nataszkam Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 19:45
      pionek1 napisał:
      > I czyta... miesiąc to mało, rok to też może byc mało, ja biorę 6
      > gram doxy, a ja 0.2 amoxy, a może odwrotnie? A czy to wazne? Ja
      się
      > na antybiotykach nie znam, antybiotyk, to antybiotyk - jak zwał
      tak
      > zwał, ważne ze antybiotyk.


      Drugi akapit z wstępu do forumBORELIOZA od samego poczatku- po dziś
      dzień- brzmi własnie tak:

      Leczenie boreliozy jest niebezpieczne i może być przeprowadzone
      wyłącznie pod ścisłym nadzorem lekarza. Na forum można wymieniać
      idee, ale wszelkie zmiany i modyfikacje w leczeniu mogą być dokonane
      po dyskusji z własnym lekarzem.

      =====
      Wiesz po czym poznac, że ktoś jest dorosły? Po tym, że sam podejmuje
      decyzje i sam ponosi ich konsekwencje.

      A teraz zrób sobie rachunek sumienia i odpowiedz na pytanie- czy sie
      różnisz od stawianych zarzutów pod adresem Artura i forum Borelioza?
      Otóz z jednej strony uważasz, że tamto forum ludziom szkodzi, a jak
      sam postępujesz??? Nawet nie masz podstawowej wiedzy, ale uwazasz
      się za wyrocznię! Co pisałeś na usenecie i gatago- nie pamiętasz???
      Ze 30% zdrowych osób na dodatnie wyniki na boreliozę!!!! Teraz sobie
      wyobraź, że trafia na tę wypowiedź człowiek, który ma dodatnie
      wyniki na borelioze, ale lekarz mu mówi, że jest zdrowy, bo on nie
      ma objawów boreliozy (czytaj- nie są zajęte stawy- bo tak większość
      zakaxników pojmuje boreliozę). Ale ten człowiek siada przed kompem,
      bo chce poczytac o chorobie-ludzkie, nie? I co się okazuje? Że
      pionek tez tak twierdzi, jak jego lekarz! I zamiast sie prawidłowo
      leczyć, to sobie odpuszcza i dalej szuka choroby, a w tzw.
      międzyczasie rozlatuje mu sie życie rodzinne i zawodowe.
      Albo inny człowieczek podejrzewa u siebie boreliozę, ale robi
      badania (ELISA)- ujemne, lekarz nie stwierdza choroby (bo wiadomo-
      objawy go nie interesują), ale człowieczek siada i grzebie w necie.
      i natrafia na wypowiedzi Wilickiego, że zawsze da się potwierdzić
      chorobę badaniem, tylko trzeba powtarzać te badania. Bidak z coraz
      chudszym portfelem siada po latach przed kompem i nadal szuka, co mu
      jest. Wraca temat boreliozy- może PCR?? No i jest- pozytywny wynik!
      Ale nie- bo Wilicki pisze, że to badanie wykrywa też inne bakterie,
      niezjadliwe dla człowieka (to Twoje określenie). Czyli co- nie
      borelioza? I zamiast podjąć własciwe leczenie, to czeka na pozytywny
      wynik testu serologicznego, który może nigdy taki niebyć mimo
      choroby.
      A jeszcze do tego ten watek o ELISIE- Ty człowieku chcesz prowadzić
      forum i "ratować" tych z forum BORELIOZA, jeśli nie potrafisz
      przeczytac ze zrozumieniem artyklułu, który Ci zalinkowałam!!! Jak
      możesz prowadzić to chore forum, jeśli nie wiesz, że indywidualne
      przypaki (jak Ty i ta cała twoja ELISA) nie wyznaczają
      obowiązujących zasad w medycynie!!!
      Kiedy do Ciebie dotrze to, że możesz zaszkodzić ludziom, którzy
      poczytaja Twoje wypowiedzi, na ktorych stwierdzasz tak kategorycznie
      swoje "prawdy", mimo, iz nie mają one najmniejszego pokrycia w
      aktualnej wiedzy!!! I Ty masz czelność zwracać Arturowi uwagę?!
      • pionek1 Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 20:02
        Wiesz po czym poznac, że ktoś jest dorosły? Po tym, że sam podejmuje
        decyzje i sam ponosi ich konsekwencje.

        I tego się trzymajmy.

        Jak na razie to w trzy dni dwa przypadki na forum Borelioza.

        A i jeszcze jedno. To troszkę nudne z tym Wilnickim, nie wiem kto to
        jest, a cały czas prypisujesz mi jego słowa.
        • nataszkam Re: doxy? Amoxy? 22.09.07, 20:45
          pionek1 napisał:

          > Wiesz po czym poznac, że ktoś jest dorosły? Po tym, że sam
          podejmuje
          > decyzje i sam ponosi ich konsekwencje.
          >
          > I tego się trzymajmy.
          >

          Czy w tym watku bedziesz wypisywał wszystkie posty z portalu GAZETA
          świadczace o głupocie osób, uznających się za dorosłych? To może być
          niebezpieczne, zwazywszy na to, że jeśli pójść Twoim tropem
          myslenia, to trzeba bedzie zamknąć wszystkie fora sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka