Dodaj do ulubionych

WDPD a parapetówka

20.11.09, 20:29
Dziewczyny pocieszcie, bo się chyba niewłaściwych seriali naoglądałamsad
Kupiliśmy niedawno mieszkanie z rynku wtórnego. (Po analizach finansowych,
przemyśleniach, dodatkowym fakcie spłodzenia potomka wyszło, że jednak warto
mieć niewynajmowany kąt.) Mieszkanie w dobrym stanie, czyste, doszorowane
dodatkowo przez nas. Ściany pomalowane, wytapetowane, panele są. Już z meblami
w kuchni, kafelki w łazience i wc, wyposażone w AGD. Wszystko to miało dla nas
znaczenie, bo ani kasy, ani czasu, ani siły by zaczynać od wielkiego remontu
nie mamy. Kupiliśmy więc tylko porządne łóżko i dwie tanie szafy. Resztę mebli
mamy taką zbieraną od rodzin, bo w poprzednim wynajmowanym mieszkaniu nie
mieliśmy praktycznie nic swojego. A więc teraz mamy jakiś pstrokaty dywan pod
dwa stare fotele, moje krzesło obrotowe jeszcze ze studiów, komodę i
biblioteczkę w kontrastowych kolorach - na pewno potraficie to sobie wyobrazićsmile
Nam to w ogóle nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, cieszy nas taki "folklor" i
"późne rokokoko", bo wszystko własne, ogarniamy się jakoś finansowo, są widoki
na przyszłość.
Ale - nie starczy w żaden sposób kasy na urządzenie mieszkania nowymi meblami,
wymianę blisko 10letnich kafelek (bo kilku tez brak), nawet na przysłowiową
już chyba kanapę z IKEI nie ma. Możemy sobie powiedzmy pozwolić raz w miesiącu
na zakup jakiejś jednej skromnej rzeczy do domu, ale w perspektywie urodzenia
dziecka skupiamy się bardziej na potrzebach typu wózek, łóżeczko.
No i teraz - jak tu przyjmować ludzi w takich warunkach? Najbliższa rodzina
wie jaką mamy sytuację finansową, przyjaciele też się mniej więcej orientują,
ale czy to w ogóle wypada sadzać gości dosłownie na podłodze? Mam w głowię
taką kliszę, że jak się robi parapetówkę to od razu w pięknie urządzonym
mieszkaniu. Wiecie, wszyscy zwiedzają i podziwiają gust właścicieli itd. My
się chcemy dzielić naszą radością i czekanie na pełne urządzenie wydaje się
wiecznością. Ale np zaproszenie szefa (a pomógł nam przy kredycie i mamy z nim
dobry kontakt) wymaga już chyba lepszej oprawy.
Się rozpisałam, ale już sama nie wiem. Może to obciach pokazywać taką chałupkę?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: WDPD a parapetówka 20.11.09, 20:43
      inn-ka napisała:


      > ale czy to w ogóle wypada sadzać gości dosłownie na podłodze? Mam w głowię
      > taką kliszę, że jak się robi parapetówkę to od razu w pięknie urządzonym
      > mieszkaniu. (...) Może to obciach pokazywać taką chałupkę?

      Kochana, nazwa PARAPETÓWKA pochodzi stąd, że nie masz w domu nic i wódkę z
      zakąską stawiasz na PARAPECIE. Niech się więc wasi goście cieszą, że mogą usiąść
      na panelach a nawet na dywanie a nie na kartonach po płytkach czy styropianie,
      bo tak właśnie wygląda PARAPETÓWKA. Tyle w tym temacie.
      • odzim22 Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 14:26
        Dokładnie, naszą robiliśmy w pustostanie, ech fajnie było...
        • ardzuna Re: WDPD a parapetówka 22.11.09, 00:17
          Na parapetówkę powinnaś wynieść z domu wszystkie meble, jakie są! A
          nie urządzać coś tam.
    • the_kami Re: WDPD a parapetówka 20.11.09, 20:43
      No daj spokój smile Zapraszasz znajomych i przyjaciół po to, żeby z miejsca
      własnego/nowego się cieszyć. Tu nie chodzi o najnowsze kolekcje mebli i
      błyszczące nowością AGD. Ja bym zaprosiła.
      Zresztą sama zapraszam dokładnie za tydzień, a też nie mamy mieszkania i mebli
      spod igły, część po poprzednich właścicielach, coś tam nowego, część ze starego
      mieszkania. Chodzi o spotkanie, a nie lans. O!
      • inn-ka Re: WDPD a parapetówka 20.11.09, 20:59
        No niby wiem, parapetówka, wódka w słoiczkach, chleb ze smalcem, to nawet ma
        swój uroksmile No ale co z tym nieszczęsnym szefem?

        Poza tym serio - to jak wygląda moje mieszkanie, mieszkania niektórych moich
        znajomych czy rodziny dramatycznie różni się od tych pokazywanych chociażby w
        "Dekoratorni", o zachodnich tego typu produkcjach nie wspominając. Może ja w
        jakimś patologicznym środowisku się obracam? U Was jest spod igły wszystko?
        • misself Re: WDPD a parapetówka 20.11.09, 22:27
          inn-ka napisała:

          > No niby wiem, parapetówka, wódka w słoiczkach, chleb ze smalcem, to nawet ma
          > swój uroksmile No ale co z tym nieszczęsnym szefem?
          >
          > Poza tym serio - to jak wygląda moje mieszkanie, mieszkania niektórych moich
          > znajomych czy rodziny dramatycznie różni się od tych pokazywanych chociażby w
          > "Dekoratorni", o zachodnich tego typu produkcjach nie wspominając. Może ja w
          > jakimś patologicznym środowisku się obracam? U Was jest spod igły wszystko?

          Co do szefa, to nie poradzę, dotąd żadnego nie podejmowałam w domu smile

          A telewizję z przymrużeniem oka traktuj. Po pierwsze, na filmie czy zdjęciach
          wszystko wychodzi dużo ładniej niż w rzeczywistości. Po drugie, nie, nie jest u
          nas nic spod igły smile Ja mam mieszkanie świeżo po remoncie, a nadal pełne
          prowizorek i gołych żarówek, to jest najzupełniej NORMALNE. Ważne, żeby czysto
          było i robale nie biegały smile
        • the_kami Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 01:27
          Spod jakiej igły, błagam Cię! smile Mamy nową kuchnię (starą trzeba było, ekhm,
          wyrąbać) i kilka nowych mebli. Staroci więcej, meble ze starego mieszkania,
          noszące ślady używania przez koty ;-> Brak nam jeszcze gdzieniegdzie listew
          przypodłogowych. I lustra w przedpokoju. I półki w łazience. I porządku (TŻ-ta
          będę musiała zmolestować).
          Ale spod igły to nie jest, i nie dość, że odbiega od mieszkań pokazywanych w
          "Dekoratorni", to nawet od tych z forum "Wnętrza mieszkań: tongue_out
    • misself Re: WDPD a parapetówka 20.11.09, 20:56
      Parapetówka z definicji opiera się na tym, że parapet służy za krzesło, stół,
      bar itd.

      Nie przejmuj się tak strasznie smile Przyszykuj jakieś przekąski do pogryzania "w
      biegu" (ostatnio oglądałam jak Anna Olson robiła taką imprezę, podała zupę w
      kubkach! i jakieś takie jakby koreczki na jeden kęs) i nawet nie przepraszaj, że
      nie mają na czym siedzieć smile

      Możesz też znaleźć na targu staroci jakieś krzesła i stół, ale to wymaga czasu i
      starań. Ja sobie nie wyobrażałam życia bez stołu, więc kupiliśmy stół na
      Allegro. Za 49 zł smile
    • izunia_milo Re: WDPD a parapetówka 20.11.09, 22:28
      Zdecydowanie oglądasz niewłaściwe stacje TV big_grin.

      U nas była pierwsza parapetówa jakieś 10 lat temu i siedzieliśmy bezpośrednio na
      podłodze, nawet lodówkę mieliśmy pożyczoną i materace ze szkoły obok, bo spać
      nie mieliśmy na czym.

      Niedawno druga. Też nie ma teraz kasy na meble, bo dużo w remont włożone i np.
      jak przyszli współpracownicy moi, to położyłam na podłodze, na środku salonu
      deskę, przerzuciłam przez nią obrus, ustawiłam świecznik i wazonik z kwiatkami,
      na około talerze, sztućce i takie tam inne kieliszki. Zrobiłam bigos, golonki,
      był smalczyk, własnego wypieku chleb, ogórki kiszone i takie tam domowe
      przystawki. I było bardzo wesoło i fajnie.

      Na 100% to żaden obciach. Powodzenia!
    • microtune moja parapetowka 21.11.09, 11:52
      jak sama nazwa wskazuje odbyla sie praktycznie na parapetach. jedyne
      co bylo w mieszkaniu skonczone to lazienka (wiadomo), do tego plytki
      i woda w kuchni i tyle. klepka polozona ale nie wycyklinowana i nie
      pomalowana (co bylo dobrym pomyslem bo wino sie porozlewalo), sciany
      tez jeszcze przed malowaniem (tez sie okazalo ze to nie byl glupi
      pomysl), goscie siedzieli na karimatach, a na pytanie co maja mi
      kupic do domu prosilam zeby przyniesli ze soba jakies szklo wink
      impreza zakonczyla sie o 14,00 dnia nastepnego, jedna z
      najfajniejszych na jakich bylam,
      warunek - fajni znajomi i po prostu uprzedz ludzi zeby sie nie
      ubierali na galowo
      p.s. moj szef tez byl, baa... nawet prezes wink
    • sapalka1 Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 13:27
      Co do parapetówki - to już wiesz, że nie ma się co przejmowac wystrojem wnętrza,
      ważne żeby atmosfera była ok smile
      Ale odnośnie wystroju jeszcze: jesli masz zdolności (minimalne nawet)
      plastyczne, możesz spróbować zmienić meble tak by bardziej pasowały do siebie
      (np. pomalować). Jesli się pogłówkuje - można naprawdę bardzo tanim kosztem
      odremontować stare meble. Poszukaj, popytaj na odpowiednich forach o szczegóły,
      pooglądaj wnetrza, czasem wystarczy po prostu farba (nawet bez pędzla) smile
      Udanej imprezy
    • lavinka Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 13:34
      Za moich czasów parapetówa to była impreza przed wstawieniem mebli.
      Siedziało się na materacach,jadło z papierowych talerzyków, piło z
      plastikowych kubków i o to chodziło w parapetówie właśnie smile

      W urządzonym mieszkaniu? Przeca zniszczy się podczas imprezy wink
      • extrafresh Straszne problemy dzieci neostrady... 21.11.09, 15:00
        • inn-ka Re: Straszne problemy dzieci neostrady... 21.11.09, 15:47
          obyśmy tylko takie problemy mieli!smile

          A serio - to dzięki za pocieszenie i dobre radysmile Czyli mam normalny domsmile

          W przyszłym tygodniu przychodzą teściowie i rodzina M, więc będzie próba przed
          szefem...

          • m.dawid Re: Straszne problemy dzieci neostrady... 21.11.09, 16:28
            Ciesz się Kochana , że masz wreszcie swoje ściany i nie musisz pytać
            czy mozesz wbić gwóźdź!! Cala reszta to "pikuś"smile)))) w serialach tv
            nawet studenci mieszkają we wnętrzach a la com40 albo kler - sofy
            za 14 tys i łazienki za 25uncertain
            Szkoda , że się tak dajemy nakręcać na to, że my też tak musimy,
            powinniśmy,a jak nie mamy to obciach...
          • clementinne Re: Straszne problemy dzieci neostrady... 21.11.09, 18:35
            inn-ka napisała:

            > W przyszłym tygodniu przychodzą teściowie i rodzina M, więc będzie
            próba przed
            > szefem...
            >

            Tak a propos tego szefa: przecież on wie ile Ci płaci, wie jaką masz
            sytuację finansową (skoro pomagał przy kredycie), więc wiadomo, że
            nie spodziewa się 180m2 apartamentu cud, miód i orzeszki wink

            Nie stresuj się tak szefem, to tylko człowiek wink A tak naprawdę, im
            swobodniej będziesz się zachowywać, im normalniej, tym lepiej dla
            Ciebie smile

            Jak szef chce superwykończonego mieszkanka, to niech Ci potroi
            pensję ;P
      • misself Re: WDPD a parapetówka 22.11.09, 12:52
        lavinka napisała:

        > Za moich czasów parapetówa to była impreza przed wstawieniem mebli.

        A te meble przed wstawieniem to gdzie były? (To nie ironia, autentycznie jestem
        ciekawa.)
        • budzik11 Re: WDPD a parapetówka 23.11.09, 12:31
          misself napisała:

          > lavinka napisała:
          >
          > > Za moich czasów parapetówa to była impreza przed wstawieniem mebli.
          >
          > A te meble przed wstawieniem to gdzie były? (To nie ironia, autentycznie jestem
          > ciekawa.)


          W sklepie??
          • misself Re: WDPD a parapetówka 29.11.09, 19:52
            budzik11 napisała:
            >
            > W sklepie??

            Zatem zdziwię się raz jeszcze: przeprowadzając się kupuje się wszystko nowe?
    • agus2412 Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 15:06
      WDPD na głównej stronie big_grin
    • theorema Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 15:54
      Mój bardzo bogaty znajomy zaprasza od wieków swoich bardzo bogatych i sławnych
      znajomych na wino na dywanie. Elementem szpanu jest fakt, że dywan jest biały, a
      wino zawsze czerwone - ma to świadczyć o luzie właściciela i, że jakby co stać
      go na czyszczeniesmile
      Ileż tam ludzi już się przewinęło. Ile interesów się załatwiło...ma jeszcze
      tylko mnóstwo płyt i kolumny w salonie - muzyka jest dodatkową, a często główną
      atrakcjąsmile
      więc szefa zapraszaj bez mrugnięcia okiem, moim zdaniem.
      • inessta Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 17:10
        Dwa lata temu kupiłam sobie mieszkanko. stan był bardzo lumpiarski. Po zakupie zorganizowałam impreze pt: slumsy. Menu też było odpowiednie słoikowe i proste. Po remoncie, i wyposażeniu mieszkania meblami z allegro i innych składów używanych mebli( brak kasy na lepsze meble) ci sami goście zostali zaproszeni na kolejną imprezę. Do dziś mnie podziwiają, że małym kosztem tak ładnie odremontowałam i wyposażyłam mieszkanko. Nie wstydż się swojego mieszkania, mało kto wyposaża od razu dom w piękne meble z najdroższych salonów. Grunt żeby było czysto i przytulnie. życzę Ci powodzenia w wyposażaniu mieszkania. a szefem się nie przejmuj, wie, że nie macie za wiele forsy więc was zrozumie, ze nie macie salonowych mebli.
        • ewa9717 Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 18:21
          Tylko się nie wstydź! Zgrabnie przejdź do ataku, dowcipnie
          oprowadzając po swoim wczesnym rokokoko, serwując z humorem krótkie
          opowiaski o wybranych "eksponatach" wink
    • mrowkojad2 Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 19:58
      Czym ty się przejmujesz. Gdy my kupiliśmy nasze mieszkanie, to było tak
      zasyfione i zapuszczone, że szok. Pomalowaliśmy ściany i tyle, nawet na głupi
      żyrandol nie było nas stać, więc powiesiliśmy najtańszą papierową kulę z Ikei z
      jedną żarówką. Teraz, po 4, no prawie 5 latach, ludzie nie wierzą, że to to samo
      mieszkanie, gdy pokazujemy zdjęcia. Na wszystko trzeba czasu, parapetówka to
      parapetówka, choć teraz przy przyjęło się nazywać parapetówkami imprezy, gdzie
      ludzie pokazują swoje wygładziowane mieszkanka z ogrzewaniem podłogowym i
      wannami z hydromasażem.
      • misself Re: WDPD a parapetówka 22.11.09, 12:55
        mrowkojad2 napisała:

        > Czym ty się przejmujesz. Gdy my kupiliśmy nasze mieszkanie, to było tak
        > zasyfione i zapuszczone, że szok. Pomalowaliśmy ściany i tyle, nawet na głupi
        > żyrandol nie było nas stać, więc powiesiliśmy najtańszą papierową kulę z Ikei z
        > jedną żarówką.

        My podobnie smile Papierowe kule z IKEI, stara kuchnia odnowiona za pomocą okleiny
        i Mamy, kilkuletnia prowizorka. To normalne przecież, że jak się kupuje
        mieszkanie, to rzadko się ma jeszcze na urządzanie na tip-top.
    • kol.3 Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 21:03
      Nie szczyp się i zaproś gości. Skoro macie mało forsy zrób proste
      przyjęcie - chleb ze smalcem, ogóreczki, bigos itp. rodzaj bufetu,
      samoobsługa, wszyscy siadają gdzie się da, obowiązują stroje sportowe,
      umożliwiające usadzenie się na podłodze. Liczy się pomysł, gościnność
      i atmosfera.
    • maciundo Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 22:11
      Wyluzuj, na start jest okej! Podstawa zeby za 5, 10 , 15 lat te meble o których
      mówisz nie stały u Was tylo żebyście coś fajnego wymyślili. Zebyście nie byli
      bierni. Teraz nie ma kasy co nie zmienia faktu ze za pare lat będzie i wtedy
      zmienicie. Mysl jak gdzie co itp. Bedziesz dobrze teraz i za x lat.
    • eara Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 23:16
      Rób jak najszybciej - mówię poważnie. Im dłużej będziesz zwlekać,
      tym bardziej będzie Ci głupio, że JESZCZE nie jesteście urządzeni na
      tip-top. Tzn. wcale nie musi Ci być głupio, ale skoro o tym piszesz
      to pewnie tak będzie.
      My robiliśmy parapetówę równo 6 lat temu, w pierwszy weekend po
      wprowadzeniu się - a wprowadziliśmy się na drugi dzień po zwolnieniu
      mieszkania - okropnego, starego mieszkania z potencjałem.
      Goście siedzieli na poduchach na podłodze, stołem była konstrukcja
      utworzona z dwóch plastikowych skrzynek, fragmentu kuchennego blatu -
      i na to obrus. Mieliśmy tylko kilka starych mebli... ech łezka się
      kręci. Dostaliśmy wtedy od 2 różnych, nieznających się osób dwie
      identyczne malutkie juki, które teraz są już olbrzymami. No, to
      sobie powspominałam...
      • joankb Re: WDPD a parapetówka 21.11.09, 23:38
        W parapetówie najfajniejsza jest ta możliwość podzielenia się z przyjaciółmi
        radością, że nareszcie. Po trudach, udało się. I marzeniami - tu chciałabym tak,
        tu będzie to, a tu sama nie wiem...
        Po to jest parapetówa. I zauważ, że już nigdy więcej (na ogół) aż tak luzackiej
        imprezy pewnie nie zrobisz...
    • geehee Masz się czym przejmować ... 22.11.09, 01:51
      Każdy tak zaczyna, twój szef pewnie też, większość normalnych ludzi żyjących w
      tym kraju tak ma, że jak im starczy na mieszkanie, to remont i meble muszą
      poczekać, chyba faktycznie się reklam i seriali naoglądałaś, gdzie pielęgniarka
      jeździ nowym volvo a początkujący prawnik ma 100 - metrowy apartament z widokiem
      ... Rób tą parapetówkę i najlepiej jeszcze część gratów wynieść albo poupychaj
      żeby jak najwięcej miejsca było, kup plastykowe kubki i talerze i powieś balony
      i dobrej zabawy do rana, tylko nie drażnij zanadto sąsiadów!
      • kluska2cv Re: Masz się czym przejmować ... 23.11.09, 12:29
        u mnie nie dawno była parapetówka- tez miałam opory bo moja chatka
        jest troche odnowiona z fuszerką- krzywe sciany odpada tynk, panele
        krzywe(czasem idzie sie pod górkę) dlatego plan był ze ma byc
        ognisko- ale tego dnia padało wiec wyszło ze impreza ma byc w srodku-
        mamy kupiona na allegro uzywana kanape (200zł) i na szybko
        skombinowalismy stolik z 3 felg samochodowych i kawałka blatu- było
        czadowo- poszłam spac o 4wink
    • brytyjka Re: WDPD a parapetówka 29.11.09, 17:14
      Myślę, że nie ma się co tak bardzo przejmować. Wasza sytuacja finansowa jest
      podobna do wielu innych par, a poza tym to zrozumiałe, że wolicie przeznaczyć
      środki na przygotowanie się na narodziny dziecka.
      Skoro szef pomagał przy kredycie to zna waszą sytuację i wie, czego się
      spodziewać. Nie chodzi o to, żeby się "pokazać", ale by w miłej atmosferze
      wspólnie cieszyć się nowym mieszkaniem. Z tego, co piszesz, to wszystko, co
      potrzebne, w nim jest. Jak ktoś wcześniej wspominał, możesz zarządzić zwiedzanie
      z przymrużeniem oka, opowiadając historie kolejnych mebli/przedmiotów.

      Będzie dobrze!
      • nyame Re: WDPD a parapetówka 29.11.09, 18:13
        jak ja robilam parapetowke to mialam urzadzona kuchnie i lazienkesmile w sypialni
        bylo tylko lozko a w drugim pokoju-kanapa i lawa..
        przyszlo prawie 40 osob-kazdy na wejsciu dostal mala poduszke z ikeii (na
        promocji, chyba 1,80zl kosztowalybig_grin) i na niej siadal pod scianasmile wodka i
        napoje na podlodze, lawa zastawiona salatkami i innymi przekaskamismile do tego
        papierowe talerzyki i impreza do ranasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka