Mole spożywcze

13.03.10, 18:35
Miesiąc temu zaczeły latać małe ćmy po mieszkaniu. Nie było ich dużo. Szybko zorientowałam się, że to mole spożywcze. Gniazdo zlokalizowałam i wszystko wyrzuciłam, wszystkie szafki zostały umyte. Był spokój, ale po dwóch tygodniach widziałam latające dwa dorosłe osobniki, wszystko znów zostało sprawdzone i ani śladu larw. Po dwóch tygodniach znowu dwa laające po mieszkaniu i znów nic nie znalazłam. Gdzie one moga być jeszcze???
    • lee_na Re: Mole spożywcze 13.03.10, 19:37
      polecam Ci płytki GLOBOL pewnie mole mają jeszcze gdzieś gniazdo,
      moje miały nawet w wazie... a zaczęło się wszystko od fistaszków,
      które były w szafce, a o których zapomniałam.
    • dzambii Re: Mole spożywcze 13.03.10, 19:42
      U Mamy było to samo. Po wysprzątaniu przez jakieś 6 tygodni
      pojawiały się znikąd w kuchni,łazience i pokoju. Prawdopodobnie
      siedziały za/pod meblami. Tego nie sposób sprawdzić (zwłaszcza
      zdejmowanie szafek w kuchni trochę upiorne). Musisz uzbroić się w
      cierpliwość i tłuc wszystkie jakie się pokażą. Nie wiem jak Ty, ale
      Mama wyrzuciła wszystkie sypkie itp produkty razem z pojemnikami. A
      w czym Ci się zalęgły - bo u Mamy w łuskanych orzechach laskowych.
    • ag-su Re: Mole spożywcze 13.03.10, 19:58
      Mogą być za szafkami - przerabiałam,
      mogą być w szparach pod zakrętkami słoików - przerabiałam,
      mogą być w torebkach np. z grochem (nieotwieranych) - potrafią
      przegryźć folię - przerabiane,
      mogą być w szparach między półkami a ściankami szafek - również
      przerabiałam.
      W Auchanie kupiłam plastry przyciągające te "gady" - działają.
      • w_olg Re: Mole spożywcze 13.03.10, 21:58
        U mnie zalęgły się w ryżu, który długo leżał w szafce i kaszy jęczmiennej-
        wszystko wyrzucone. Wyjęłam przed chwilą wszystkie szuflady i znalazłam jeden
        kokon z niewylęgniętym się jeszcze dorosłym molem- okropność. Wymyłam wszystko
        domestosem i spryskałam Raidem. Plastry mam już rozwieszone cztery. Mam
        nadzieje, że się uda, ale kokony mogą być wszędzie...
        • mancipi Re: Mole spożywcze 13.03.10, 22:50
          przede wszystkim mogą być u sąsiadów i przelatywać przez kratki wentylacyjne.
          ja mam zawsze pod ręką przylepiec na nie z raida, jak tylko pojawi się pierwszy osobnik to wyciągam i tyle. skutkuje od 2 lat
          do tego całe pożywienie, które mogłoby je zainteresować trzymam w plastikowych i szklanych słojach
          • ag-su Re: Mole spożywcze 14.03.10, 19:33
            mancipi napisała:
            > przede wszystkim mogą być u sąsiadów i przelatywać przez kratki
            wentylacyjne.
            > ja mam zawsze pod ręką przylepiec na nie z raida, jak tylko pojawi
            się pierwszy
            > osobnik to wyciągam i tyle.

            Ostatniego lata w mojej klatce ktoś robił porządki w piwnicy i
            "wypuścił" całe stada tego stworzenia. Wpadało to do domu każdą
            szparą, latały całe stada po klatce. Przylepiłam przylepiec w kuchni
            i te stada z całego bloku waliły drzwiami i oknami. Powinniśmy byli
            przylepić te plastry w piwnicy, a nie u siebie w mieszkaniu.
            • smutas13 Re: Mole spożywcze 16.03.10, 07:30
              ag-su napisała:

              > Ostatniego lata w mojej klatce ktoś robił porządki w piwnicy i
              > "wypuścił" całe stada tego stworzenia. Wpadało to do domu każdą
              > szparą, latały całe stada po klatce. Przylepiłam przylepiec w
              kuchni
              > i te stada z całego bloku waliły drzwiami i oknami. Powinniśmy
              byli
              > przylepić te plastry w piwnicy, a nie u siebie w mieszkaniu.

              To prawda. Ludzie trzymają w piwnicy stare fotele lub krzesla z
              tapicerką i tam gnieżdżą się mole.
              • misself Re: Mole spożywcze 16.03.10, 08:49
                smutas13 napisała:
                > To prawda. Ludzie trzymają w piwnicy stare fotele lub krzesla z
                > tapicerką i tam gnieżdżą się mole.

                W tapicerce to odzieżowe, a temat się tyczy spożywczych, które się gnieżdżą w
                jedzeniu smile
    • misself Re: Mole spożywcze 13.03.10, 22:56
      Mogą być za szafkami, pod szafkami, a nawet w złączeniach szafek, jeśli szafki
      masz nie pierwszej młodości. Wyrzuć wszystko, umyj wszystkie szafki octem
      (Domestosu nie polecam do kuchni...), nowe produkty przesyp do szczelnych
      pojemników (szczelnych - czyli nie słoików i nie puszek, pokrywka musi szczelnie
      przylegać, zdają egzamin pojemniki plastikowe i/lub próżniowe albo takie niby
      weki, z uszczelką gumową pod pokrywką), kup płytki z feromonami.
      Aha, i zmień miejsca, w których kupujesz produkty, które lubią mole -
      najprawdopodobniej przyniosłaś je do domu z ryżem czy mąką, a jeśli były w
      jednym opakowaniu, to prawdopodobnie opanowały cały magazyn.
      • w_olg Re: Mole spożywcze 15.03.10, 22:38
        Wywiesiłam aż cztery płytki z feromonami na mole, wczesniej wymyłam szafke
        Domestosem i jak dotąd nic sie nie przykleiło do lepa ani nic nie latało. Mam
        nadzieję, że to koniec.
        • gaska.balbinka.78 Re: Mole spożywcze 17.03.10, 15:34
          Na wszelki wypadek nie pozbywaj się jeszcze płytek feromonowych. U mnie problem
          od zeszłego lata - po pierwszym "nalocie", kiedy wybijałam ich dziennie po
          kilkadziesiąt sztuk, teraz jeszcze co kilka miesięcy pojawiają się pojedyncze
          osobniki. Przejrzyj wszystko sypkie, co masz w kuchni, nie tylko kaszę, fasolę
          czy ryż - ja je miałam nawet w nieotwartych przyprawach i fixach (opakowania
          papierowe). Dorwały się nawet do makaronu sojowego...
          • klara551 Re: Mole spożywcze 17.03.10, 17:02
            Ja po takiej molowej /też w nastroju/ przygodzie wszystkie kupowane
            sypkie łącznie z przyprawami i psim jedzeniem przechowuję w
            szklanych słoikach z zamknięciem takim jak kiedyś miały butelki. a
            słoiki są różnych rozmiarów,bo od 1,5 do 0,1 litra.To niestety nie
            jest tanie,ale wyrzucenie całych zapasów też kosztowało.Psie
            jedzonko trzymam w drogim pojemniku specjalnym do tego celu,ale
            szczelnym.A reszta?Juz zdarzało mi się wyrzucić kaszę gryczaną,bo
            zauważyłam w słoiku coś w rodzaju pajęczyny/to kolejny szkodnik/.Ale
            to był np. 1 kg kaszy,a nie wszystko co miałam w szafie
            • misself Re: Mole spożywcze 17.03.10, 19:10
              klara551 napisała:
              > zauważyłam w słoiku coś w rodzaju pajęczyny/to kolejny szkodnik/

              Pajęczynka to też mole - oznacza obecność larw.
              • kotka67 Re: Mole spożywcze 17.03.10, 19:33
                U mnie w ciągu ostatnich 2 tygodni pojawiły się 2 sztuki takich
                latających w rozmiarze XXL.Ubiłam,ha!
                Spożywcze one czy garderobiane? I tu i tu mam trochę rzeczy do
                wyrzucenia,jak myślicie,bo domu nie wywalę do góry nogami!
                Larw w szafce spożywczej nie ma od dawna,wytrzebiłam,sprawdziłam,no
                chyba,że w tej czekoladzie,która jest,a której nie jem,się zalęgły.
                Może tak być?
                • misself Re: Mole spożywcze 17.03.10, 20:57
                  kotka67 napisała:
                  > Spożywcze one czy garderobiane? I tu i tu mam trochę rzeczy do
                  > wyrzucenia,jak myślicie,bo domu nie wywalę do góry nogami!

                  Różnią się kolorem. Te spożywcze są ciemniejsze, w plamki, a odzieżowe całkiem
                  jasne. Spożywcze żywią się nasionami (kasze, mąka, makarony, ale i wszystko, co
                  skrobię zawiera - przyprawy, zupy w proszku, herbata, a nawet grzyby), więc i w
                  czekoladzie mogą siedzieć.
                  • kotka67 Re: Mole spożywcze 17.03.10, 21:08
                    misself napisała:
                    > Różnią się kolorem. Te spożywcze są ciemniejsze, w plamki, a
                    odzieżowe całkiem
                    > jasne.

                    Nie było czasu się przyglądać. A rozmiar? Te co ubiłam były naprawdę
                    duże! A jednak pamiętam,ciemne były!
                    To co,znów walka na całym froncie?
                    • misself Re: Mole spożywcze 17.03.10, 21:21
                      Maksimum 1 cm mają, to maleńkie wg mnie smile
                      Wyłóż płytki feromonowe, przejrzyj zapasy, jeśli miałaś wszystko w szczelnych
                      opakowaniach, nie powinny zeżreć smile
              • klara551 Re: Mole spożywcze 17.03.10, 23:25
                Nie, pajęczyna to zupełnie inny robal
                • misself Re: Mole spożywcze 21.03.10, 09:56
                  klara551 napisała:

                  > Nie, pajęczyna to zupełnie inny robal

                  U mnie było coś w rodzaju pajęczynki w zaatakowanych słoikach. To są
                  pozostałości po kokonach larw.
        • ola_pozytywna Re: Mole spożywcze 17.03.10, 18:22
          Koniec będziesz mogła odtrąbić za 70 dnismile
          Jeśli w tym czasie nie pojawi się nic nowego, to znaczy, że walka wygrana.
    • aniani7 Re: Mole spożywcze 20.03.10, 16:15
      Poczytaj o nich w internecie. Ja dosyć szybko je zauważyłam, zalęgły się w
      musli. Walczyłam z nimi tylko przez tydzień. Podobno, jeżeli przez pół
      roku nie zobaczysz żadnego, to wygrałaś. Wszystko wyrzuciłam, przeglądanie
      kasz i ryżu nic Ci nie da, bo to ochydztwo jest za małe. Wzięłam latarkę i
      w biały dzień przeszłam całe mieszkanie przeglądając centymetr po
      centymetrze wszystkie styczne ścian i ścian/sufitu, bo larwy, jak już się
      nażrą odchodzą jak najdalej od miejsca, gdzie się żywią. Jedną znalazłam w
      kuchni pomiędzy ścianą a sufitem, a druga już dotarła do pokoju (też
      ściana/sufit). Powybijałam te latające i przykleiłam te ich feromony Raid -
      jeden mi się przykleił. Potem długo jeszcze kupowałam ograniczone ilości
      sypkich produktów i trzymałam je w zamrażalce, żeby robale nie miały czym
      się karmić. Z tego, co wyczytałam, kwestia przechowywania wszystkiego w
      słoikach nie jest taka prosta, bo potrafią dostać się do jedzenia mimo
      takiej przeszkody, podobno tylko jakichś słoików z Ikei nie są w stanie
      sforsować, ale ja nie próbowałam, bo szybko poradziłam sobie z problemem.
      Zabezpieczyłam też wszystkie ciuchy, ale to już z obsesji, bo przecież do
      ciuchów jest potrzbny inny rodzaj molów.
      • misself Re: Mole spożywcze 21.03.10, 09:58
        aniani7 napisała:

        > Z tego, co wyczytałam, kwestia przechowywania wszystkiego w
        > słoikach nie jest taka prosta, bo potrafią dostać się do jedzenia mimo
        > takiej przeszkody, podobno tylko jakichś słoików z Ikei nie są w stanie
        > sforsować, ale ja nie próbowałam, bo szybko poradziłam sobie z problemem.

        Jak już pisałam...
        zdają egzamin pojemniki plastikowe i/lub próżniowe albo takie niby
        weki, z uszczelką gumową pod pokrywką)


        Zaopatrz się w takowe, bo to, że wytępiłaś, nie oznacza wcale, że nie
        przyniesiesz znowu ze sklepu. Magazyny to wylęgarnia szkodników.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja