29.04.10, 12:19
https://priv.reactiv.pl/houseworkmini.jpg

Też tak myślicie? wink
Obserwuj wątek
    • ola_pozytywna Witamy w Klubie Domowych Nie-Bogiń! 29.04.10, 13:42
      Witamy w Klubie Domowych Nie-Bogiń! Jest to największa w Wielkiej
      Brytanii organizacja dla kobiet, które trzymają w oblodzonych
      ściankach swego zamrażalnika przeterminowane lody. Klub został
      założony kiedyś tam – nikt dokładnie nie wie kiedy, bo członkinie
      zapomniały wpisać datę do kalendarza. Działa od hasłem: "Natura nie
      znosi próżni, a my odkurzania".
      Klub nie znosi nawet odkurzaczy marki Dyson. Na ostatnim dorocznym
      walnym zgromadzeniu akcjonariuszek podjęto decyzję o ich wyklęciu,
      uznano bowiem, że fajny wygląd i duża siła ssania w niczym im nie
      pomogą, a członkinie i tak nie dadzą się nabrać. Protokół z
      ostatniego zgromadzenia jest dostępny na życzenie, ale dopiero
      wtedy, jak zostanie zgubiony, znaleziony, zgubiony, znaleziony,
      zgubiony i wreszcie odnaleziony na dnie miski z owocami pod
      puchatym, brązowym czymś, co kiedyś mogło być śliwką, ale równie
      dobrze nakładką na dziecięcy długopis w kształcie misia koala. Teraz
      trudno już rozstrzygnąć.
      Klub Domowych Nie-Bogiń oczekuje od swych członkiń, że będą cały
      czas ustawiać sobie poprzeczkę jak najniżej. Każda pani, która mniej
      więcej zdąża z prasowaniem, będzie musiała udzielić wyczerpujących
      wyjaśnień, a ta, która w pełni wywiązuje się z tego zadania,
      zostanie natychmiast wydalona. Kobiecie, która od lat nie tknęła
      żelazka i próbuje każdy kawałek odzieży przedstawić jako
      stuprocentową bieliznę osobistą, zostanie przyznane dożywotnie
      darmowe członkostwo. To samo tyczy się pań, które robią kawę
      podstawiając filiżankę pod kran z gorącą wodą – niezależnie od tego,
      czy im się śpieszy – a ścielą łóżko kolejnym gościom przekładając
      poduszkę na "świeżą" stronę.
      Rada Klubu Domowych Nie-Bogiń w razie zaczernienia garnków jest
      następująca: odmocz, odmocz, odmocz, a potem wyrzuć, kiedy nikt nie
      będzie patrzył. Klub radzi także nigdy nie zastanawiać się, dlaczego
      w szufladzie na bieliznę brakuje tylko dziada z babą, ale na pewno
      nie małego rycerzyka, jakichś drobnych monet (powiedzmy 87 pensów),
      książki o roślinach domowych i trzech dropsów owocowych. Łamanie nad
      tym głowy może tylko zaszkodzić naszemu zdrowiu psychicznemu. Co do
      dziurawych skarpetek, Klub Domowych Nie-Bogiń zaleca odłożyć je do
      zacerowania, a potem wyrzucić, kiedy nikt nie widzi. Radzi także
      nigdy, przenigdy nie dokopywać się do dna kosza na brudną bieliznę,
      bo coś tam może sobie żyć. Pełną akceptacją Klubu cieszy się
      natomiast następująca opcja: otworzyć wieko kosza, westchnąć z
      niechęcią i szybko go zamknąć.
      Wszystkie członkinie Klubu powinny mieć na dnie co najmniej jednej
      szafki kuchennej następujące przedmioty: puszkę syropu cukrowego z
      niedomkniętą przykrywką (dopuszczalna jest także melasa), stary
      słoik ze słodką posypką, dziurawą torebkę dziesięcioletniej
      soczewicy, kilka butelek barwników do żywności (wszystkie zielone),
      kolekcję egzotycznych marynat i sosów, które kiedyś miały się
      przydać, dowolną liczbę opakowań herbat ziołowych o tak kuszących
      nazwach jak Karnawał Mango czy Tropikalna Fiesta, których nikt nie
      pije, bo zajeżdżają sadzawką, lepkie słoiki z przyklejonymi
      kawałkami skrzydeł ćmy zawierające coś, co trudno już identyfikować,
      rozsypaną soczewicę przyklejoną do papierków po babeczkach.

      Jeśli chodzi o resztki ze stołu, Klub radzi ostrożnie przełożyć je
      do plastikowych pojemników, wstawić na tydzień do lodówki, a potem
      wyrzucić, gdy nikt nie patrzy. Możliwe jest także drugie wyjście:
      wstawić do zamrażalnika, zostawić na dziesięć lat i wyrzucić, gdy
      nikt nie patrzy. Nigdy nie wyrzucaj od razu czegoś, co możesz
      przechować i wyrzucić później.

      Klub popiera wszystkie panie, które próbowały rozmrozić kurczaka w
      wannie albo wysuszyć kostium kąpielowy z ubiegłotygodniowej wizyty
      dziecka na basenie przez powieszenie go sobie na głowie. Tym, które
      mają 19-letnie zaległości w prasowaniu, Klub radzi: zbierzcie
      wszystko i wyrzućcie, kiedy nikt nie patrzy. Można też zakopać na
      tyłach ogródka razem ze złotą rybką, której akwarium służyło za
      popielniczkę, ale która mimo to zmarła z przyczyn naturalnych.

      Mamy nadzieję, że z przyjemnością przeczytaliście to wprowadzenie do
      Klubu Domowych Nie-Bogiń Wielkiej Brytanii i że będziecie odtąd
      występować w obronie beznadziejnych pań domu. Niektórzy twierdzą, że
      kłopot z beznadziejnymi gospodyniami domowymi polega na tym, że są
      leniwe i cały dzień siedzą z założonymi rękami, czytając pismo
      plotkarskie "Hello!". Tymczasem w rzeczywistości bardzo ciężko
      pracują. Tyle że mnóstwo czynności wykonują wtedy, gdy nikt nie
      patrzy.
      • misself Re: Witamy w Klubie Domowych Nie-Bogiń! 30.04.10, 21:00
        Cudowne!
        • marta_pl69 Re: Witamy w Klubie Domowych Nie-Bogiń! 30.04.10, 23:11
          Swietne ! Tutaj takich Nie-Bigin jest cale mnostwo wink Z moich
          obserwacji i opowiadan ludzkich wynika,ze byc Angielka i wyleciac a
          tego klubu jest wrecz niemozliwe smile
    • dwapsyikot Re: :) 01.05.10, 19:21
      rewelacja!zapisuję się natychmiast
    • budzik11 Re: :) 24.05.10, 17:54
      https://lh3.ggpht.com/_3V_El5zcwFM/S_mU0oSPoyI/AAAAAAAAAso/1LsmiA7HEmE/s512/KOBIETY.gif

      To z włoskiego spamowego łańcuszka, amatorskie tłumaczenie koleżanki, ale warto przeczytać, bo jest kilka fajnych zdań (zwłaszcza to, które pogrubiłam wink):
      CytatKOBIETY!!!pamietajcie,ze warstwa kurzu chroni meble....Dom jest ładniejszy jesli mozna napisac palcem na meblach "kocham Cię".Ja pracowałam 8 godzin jak nadchodził weekend zeby doprowadzic wszystko do perfekcji"w razieja jakby ktos przyszedł".
      W koncu zrozumiałam ,"że nikt nie przychodził", dlatego ,że wszyscy żyli swoim zyciem, dobrze sie bawiąc!!!!!
      Obecnie jak ktos przychodzi nie mam potzreby tłumaczenia się z tego jak wyglada mój dom, sa bardziej zainteresowani tym co ciekawego robiłam, jak spedzam swoje zycie....w przypadku jakbys sie nie zorientowała...ŻYCIE JEST KRÓTKIE -CIESZ SIĘ ŻYCIEM!!!!!Sprzataj jak jest taka potrzeba!
      ...byłoby lepiej namalowac obraz, napisac list, przygotowac cos słodkiego, zasadzic kwiat......albo.... zastanowic sie nad róznicą pomiędzy czasownikami:
      CHCIEC i MUSIEĆ....
      Sprzataj jak jest taka potrzeba....ale pamietaj ,ze czasu jest niewiele...
      Sa plaże i morza do pływania, góry do zdobycia, rzeki do przepłyniecia, piwko do wypicia, muzyka do odsłuchania, ksiazki do przeczytania, przyjaciele do kochania i zycie do przezycia....
      Sprzataj jak jest taka potrzeba...ale.....
      Na zewnatrz jest ŚWIAT, promienie słonca na twarzy....wiatr we włosach...padajacy snieg......ten dzień się nie wróci....
      Sprzataj jak jest taka potrzeba.....ale...
      pamietaj, ze nadejdzie starosc i nie bedzie tak jak teraz....
      i jak nadejdzie Twój czas zamienisz sie w proch....
      • kk345 Re: :) 24.05.10, 19:58
        Widziałam kiedyś taki magnes na lodówkę:" kurz jest mniej widoczny, gdy leży
        równomiernie"... żałuję, ze nie kupiłamsmile
    • loola_kr Re: :) 24.05.10, 20:12
      nie smile
      nienawidzę sprzątania ale milion razy bardziej wole zajmowanie się domem i
      dziećmi niż praca zawodową tongue_out
    • hela6 Re: :) 24.05.10, 20:33
      Gdzieś ostatnio padło, ze największymi pracoholikami są gospodynie domowe,
      człowiekowi korporacji zostały jeszcze resztki godności....

      To prawda. Ja nie jestem pracoholiczką, ale wychodząc rano do pracy jest mi
      przykro ze zostawiam za sobą coś niemiłego dla oka. Czemu w większości nie
      zarabiamy tyle by móc powierzyć dom profesjonalistom?
      • krakowskim_targiem Re: :) 31.05.10, 19:29
        non stop czysty i zadbany dom to dom niezamieszkany. jakkolwiek
        porządek lubię, tak utrzymać za żadne skarby nie potrafię. raz na jakiś
        czas organizuję sobie grubsze porządki, inny system u mnie się nie
        sprawdza big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka