Jakiś czas temu byliśmy u znajomych na działce. były psy nasze i psy znajomych. ( te psy są ważne

)
Znajoma dała psom piłkę do zabawy ( moim psom jej psy to już staruszki i piłką się nie bawią ) mówiłam jej, że młodszy pies może przegryźć piłkę i jeśli tak się stanie to ja jej odkupię piłkę ( piłka jej syna, który wtedy był u dziadków ) znajoma stwierdziła, że ok jeśli ja tak chce to może być i tak.
Pies jednak przegryzł piłkę. Więc w poniedziałek zabierając swoje dziecko z przedszkola zabrałam też synka znajomej ( tak było ustalone ) i pojechałam do znajomej, żeby we 4 wybrać się do sklepu i odkupić piłkę młodemu.
Syn piłkę wybrał, mama zaakceptowała wybór syna ja zapłaciłam.
No i niby sprawa zakończona tak?
No właśnie nie. dzisiaj dostaję maila od znajomej
" Musisz kupić drugą piłkę bo tą, którą kupiłaś nie sprawdza się i Karolowi się już nie podoba"
Odpisałam " sami wybieraliście piłkę dlaczego teraz się nie podoba i dlaczego "muszę" kupić nową?"
i co dostaję w odpowiedzi?
" mój mąż ( swoją drogą ten mąż to burak ale to już moja opinia nie znajomej ) stwierdził, że Karolek powinien mieć lepszą piłkę a skoro wasze psy naszą przegryzły to powinniście odkupić taką jaką my chcemy "
Owszem piłkę jej odkupiliśmy bo ma rację nasze psy ją przegryzły. Odkupiliśmy lepszą ( jej syn miał taką gumową a wybrał sobię piłkę nożna droższą od tej, którą miał ) więc w czym do cholery problem?
No i pytanie :
Odkupić? ( a prędzej się jadem zapluję niż odkupię ale może ja burak jestem a nie mąż znajomej? )
czy olać sprawę? bo to jednak ten mąż jest burak .