Dodaj do ulubionych

Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ?

29.12.11, 08:48
Liczycie każdą złotówkę i zapisujecie wydatki? Czy zdarza się wam w amoku kupić coś niepotrzebnego, czy trzymacie się planu wydatków? Odkładacie pieniądze na czarną godzinę?
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 09:59
      Nie oszczędzam, nie planuję, zakupy robię chaotyczne. Nie bardzo ogarniam swój budżet sad Od Nowego Roku zamierzam to zmienić, zapisywać, jednym słowem - oszczędzać. Forum "Oszczędzamy" jak sądzę będzie mi natchnieniem, muzą i pomocą smile
      • agatha_christie_0 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 10:48
        Zbieram paragony, wpinam w kalendarz. W excelu mam tabele do "segregacji "wydatków. Osobne do porównywania rachunków za prąd, gaz, itp. Formuły w tabelach dostosowałam do własnych potrzeb i dane mam od razu we wszystkich przekrojach, które mnie interesują. Uwielbiam zarządzać finansami. JUŻ (szczęśliwie od kilku lat) nie robię chaotycznych zakupów, nawet spożywczych. Co się da, to kupuję przez internet. Zachowania kompulsywne mnie nie dotyczą, mimo że w galeriach handlowych bywam bardzo często, ale zawsze w konkretnym celu albo w sprawach towarzysko-rozrywkowych. Nad wydatkami panuję całkowicie i młodzież też do tego przyuczam. Jestem racjonalna niczym Temperance Brennan, ale dobrze mi z tym, bo to moja natura i do niczego się nie zmuszam. Bardzo wszystkim polecam kontrolę wydatków, a zwłaszcza tym, którzy wiecznie jęczą i biadolą, że na coś brakuje im pieniędzy.
    • kisia81 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 10:48
      u nas co jakiś czas zbieranie paragonów z kilku miesięcy pod rząd - już kwartał daje pożądany obraz na co idą pieniądze i gdzie "uciekają". Wiadomo że pracując nie sposób odmówić sobie wszystkiego i przeznaczać pieniądze jedynie na konieczności, czasem wręcz trzeba sobie pozwolić na "małe co nieco" ale ogarnięcie wydatków też dużo daje, czasem nie zdajemy sobie sprawy ile pieniędzy idzie na zbędne rzeczy.
      My powoli wdrażamy oszczędzanie wody - po kąpieli córki (małe dziecko, 2 latka) w głębokim brodziku nie wypuszczamy wody, wybieramy ją do wiader i używamy potem zamiast wody ze spłuczki (oczywiście do momentu aż wystarczy, potem spłukujemy standardowo smile albo używam jej np do namoczenia ręczników czy skarpet przed planowanych praniem a nie zalewam tego prania "nową" wodą. Może dla innych sposób idiotyczny i nie wart zachodu ale powoli zaczynamy widzieć efekty.
    • marzeka1 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 10:55
      Wolę tradycyjny zeszyt i długopis; od kilku lat zapisuję wypadki, w 3 kolumnach: rachunki, jedzenie , tzw. reszta (chemia, kosmetyki, książki,ubrania)- dlatego WIEM, na co idzie nasza kasa dokładnie, który miesiąc był trudny, gdzie zaszaleliśmy, a kiedy jest spora nadwyżka gotówki. Mnie pomaga do zdyscyplinować wydatki.
      Zawsze część pieniędzy mam odłożoną, nawet lata temu gdy zarabialiśmy niedużo minimum 10% zarobków odkładaliśmy. Oduczyłam się z kolei dawno temu zakupów kompulsywnych.
    • agpagp Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 11:09
      Zapraszamy na forum "oszczędzamy" smile
      Od dwóch lat prowadzę zeszyt ( jest mi wygodniej niż w exelu ) wiem na co ile wydałam, co zdrożało , szukam okazji a co najważniejsze odkładam na czarną godzinę , na wakacje , na poduszkę bezpieczeństwa itd itp.
    • johana75 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 11:29
      Nie licze każdej każdej złotówki, bo nie muszę, ale lubię oszczędzać dlatego przy dobrym miesiącu, gdzie nie ma nieprzewidzianych wydatków, lub większych planowanych zakupów potrafię zaoszczędzić 50% naszych pieniędzy, w innych miesiącach mniej ale 30% to minimum którego nie przekraczam. Dzięki temu uzbierała sie okrągła sumka na lokatach, 75% zaciągniętego kredytu mieszkaniowego (kredyt nieduży). Zbieramy na większe
      mieszkanie z ogrodem, a najlepiej na jakiegoś małego bliźniaka ;P
      Nie chce brać kredytu więc policzyliśmy że przez 5 lat powinniśmy uzbierac na ten cel, przy małym kredycie na remont.
      Zakupy planuje, ale na jedzeniu nie oszczędzam za bardzo, na nasza trójke wydaje 1200-1500zlo na jedzenie.
      Mam nie duże opłaty stałe, ale wiecznie cos kupujemy, ostatnio np. ekspres do kawy, a planuje jeszcze kupić sobie laser domowy (ROI Pro)...ale to z dodatkowych jakiś
      pieniędzy....;P
      Wiem ile wydaje i kiedy oszczedzamy a kiedy szalejemy ;p
      W steyczniu OC to az 1000zł, więc oszczędności tez się zmniejszą ...
    • budzik11 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 12:14
      Nie liczę każdej złotówki, chociaż oszczędzamy. Począwszy od
      - oszczędzania wody (zakręcanie wody podczas mycia zębów, korzystanie z prysznica zamiast wanny, zmywarka),
      - energii: gaszenie świateł, nieotwieranie bez powodu lodówki, dogotowywanie na wyłączonej kuchence, gotowanie z przykrywkami i tylko na takiej mocy, jaka jest potrzebna (np. jeśli ziemniaki gotują się już na 4 to nie gotuję na 9); korzystanie ze zmiennej taryfy prądu (i przestrzeganie godzin), pranie i zmywanie na odpowiedniej, mozliwie najniższej temperaturze.
      - Zakupy - z listą w ręce (oczywiście kupuję też rzeczy spoza listy, ale dzięki liście mam to, czego będę potrzebowała w najbliższym czasie, dzięki temu nie będę musiała "wyskakiwać" do pobliskiego sklepiku, w którym jest dużo drożej.
      - Poza tym - planowanie posiłków wg tego, co mam w domu a nie wg tego, co mi przyjdzie do głowy (nie myślę: "dziś ugotuję to i to - co mi jest do tego potrzebne, co muszę do tego kupić?" tylko "Co mam w domu i co mogę z tego zrobić? Brakuje mi <np.> mięsa, nie mogę zrobić mielonych -zamiast lecieć do sklepu po mięso zrobię np. racuchy drożdżowe.
      - Nie marnuję jedzenia, czerstwiejący chleb zużywam np. na grzanki (french toasts) zamiast wyrzucać, dużo mrożę lub przerabiam na coś jadalnego, jeśli mam pełną lodówkę - najpierw zużywam to, co psuje się najszybciej
      - korzystam z programów lojalnościowych gdzie mogę - dzięki temu część pieniędzy do mnie wraca - np. w hipermarkecie, w którym od lat robimy zakupy - mam już sporo wartościowych "prezentów", a jak nie ma nic ciekawego, to bierzemy np. kawę czy proszek do prania.
      - nie chodzę z gotówką, bo to zachęca do jej wydawania. Tu złotówka, tam 3zł i się rozchodzi nie wiadomo gdzie i na co
      - nie kupuję rzeczy, które nie są mi potrzebne albo które mam już - bo jest taniej, bo jest promocja itp., staram się nie kupować impulsywnie.
      • toya666 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 17:01
        budzik11 napisała:
        > - nie kupuję rzeczy, które nie są mi potrzebne albo które mam już - bo jest tan
        > iej, bo jest promocja itp.


        Zgadzam się z Tobą we wszystkim poza tą jedną rzeczą. Jeśli jest promocja na produkt, który i tak mi w domu zejdzie, to kupuję nawet jeśli mam w domu (oczywiście nie dotyczy przesadnie dużych zapasów produktów szybko psujących się).
        Przykład: tydzień temu kupiłam płyn do prania, dziś była promocja tegoż. Wzięłam, bo tak czy siak będę musiała ten płyn kupić jak mi się skończy napoczęta butelka. A w ten sposób zaoszczędziłam paręnaście złotych (butla maxi smile).
        • budzik11 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 30.12.11, 00:27
          toya666 napisała:

          > Zgadzam się z Tobą we wszystkim poza tą jedną rzeczą. Jeśli jest promocja na pr
          > odukt, który i tak mi w domu zejdzie, to kupuję nawet jeśli mam w domu

          Zgadzam się z Tobą w zupełności, jednak ja miałam na myśli (nie napisałam tego) rzeczy które nie "schodzą" - kolejny komplet garnków, parę butów, piątą zmianę pościeli, 15 obrus, 38 ręcznik czy 101-wszą podkoszulkę itp. Znam takich (moja babcia np), co biorą, nie patrząc, czy potrzebują, czy nie - bo TANIO, bo okazja. A potem rozdają, bo nie mają gdzie trzymać. Babcia za czasów PRL gromadziła np. mydła - bo dostawała w pracy. A potem je myszy żarły w szopce i nam dawała takie nadgryzione uncertain
    • hela6 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 13:58
      Liczyłam każdy grosz z programem dla gospodyń domowych i wyszło mi że nie mam gdzie oszczędzić.
      Odżywiamy się bardzo skromnie, odziewamy również, o mieszkania dbamy średnio.
      Poza żelaznymi wydatkami - opłaty, pieniądze na studia zamiejscowe dziecka, prawie całą resztę pochłaniają wydatki na hobby.
      Czyli sprzęt sportowy i odzież, sprzęt fotograficzny, wypady na plenery czy na narty, karnety fitness i bilety na basen. No i małżonek jest kolekcjonerem big_grin
      Trochę grosików zostaje, ale nie są to kolosalne sumy.
      Za to nie chodzę do kina ani teatru, książki czytam z biblioteki, nie bywam w towarzystwach a mój telewizor ma ponad 20 lat i nie narzekam.

      • pamana Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 14:46
        Nie liczę co na co bo co z tego ,że zdrożało ? nie kupie masła ? kupie.
        Być może nie w Almie ale Tesco.

        Zakupy większe przemyślane lub codzienne tylko co w danym dniu potrzebuję.

        Nie kupuje gazet,mało używam kosmetyków a jeśli już to nisko-średniopółkowe.
        Nie chodze do kosmetyczki itp bo nie lubię, fryzjer raz na -2-3 miesiące i to osiedlowy nie żaden :"żę,żą"
        Pytanie czy warto się zarzynać/odmawiać/kombinować/skąpić dla oszczędności rzędu X rocznie ?
        p.

        • the_kami Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 15:22
          pamana napisała:

          [...]
          > Pytanie czy warto się zarzynać/odmawiać/kombinować/skąpić dla oszczędności rzęd
          > u X rocznie ?

          Dla oszczędności jako takich, czyli dla samego faktu posiadania pieniędzy - pewnie nie. Ale poduszkę finansową warto mieć. Taką na wypadek gdyby np.: pracodawca zmienił zdanie na temat dalszej współpracy. Podobno minimum to 3 standardowe pensje w zapasie.
        • marzeka1 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 16:23
          "Pytanie czy warto się zarzynać/odmawiać/kombinować/skąpić dla oszczędności rzędu X rocznie ? "

          - nie, zarzynać się nie warto, warto jednak tworzyć sobie tzw. fundusz bezpieczeństwa, gdy np. utraciłoby się pracę, przyszłaby choroba. Ponieważ zawsze miałam odłożone jakieś pieniądze, to np. zakup nowego sprzętu, gdy zepsuł się stary nie był problemem: szło się i kupowało: nowy telewizor, komputer, lodówkę czy zmywarkę.
          Warto na pewno Z SENSEM wydawać zarobione przez siebie pieniądze.
        • agpagp Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 16:36
          Pytanie czy warto się zarzynać/odmawiać/kombinować/skąpić dla oszczędności rzędu X rocznie ?


          Skąpić? Zarzynać? Nie smile Ale tak jak dziewczyny piszą .. nigdy nic nie wiadomo. Czuję się bezpieczniej kiedy wiem że gdyby coś się stało ( utrata pracy, wypadek i długotrwałe leczenie) to jestem zabezpieczona.Podoba mi się też fakt że kiedy zepsuła się pralka poszłam do sklepu i po prostu kupiłam nową bez kredytu.
          Z moich obserwacji wynika że oszczędności mają najczęściej Ci którzy wynieśli taki wzór z domu lub z wysoka spadli boleśnie w dół i dopiero zaczęli się uczyć. Sama nie miałam przykładu więc zaliczyłam glebę i ostro potłukłam tyłek. Zaliczyłam spiralę długów i to nie dlatego że potrzebowałam nowe auto czy płaski tv tylko z konieczności i ... zmądrzałam. Dziś namawiam każdego by na wszelki wypadek próbował coś odłożyć.
          • marzeka1 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 16:42
            Agpagp- mam identyczne podejście do pieniędzy.
            • pyzzi Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 17:15
              Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Ja od niedawna w ogóle zaczęłam przyglądać się finansom domowym i mam wrażenie, że jak się z domu nie wyniesie, porażki nie zaliczy, a pieniędzy z grubsza wystarcza na życie, to trudno w ogóle zabrać się za liczenie, bo niby po co. A potem ręka w nocniku wink .
              Ciekawe, dlaczego w szkole nic o tym nie mówią np. na przedmiocie przygotowanie do życia w rodzinie.
              Ha, tak z ciekawości rzuciłam temat, ale idę zobaczyć, co robią na " Oszczędzamy".
              • johana75 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 21:45
                Na forum " oszczędzam" jestem juz od dłuższego czasu. Chociaż całe życie oszczędzałam jak miałam z czego, bo miałam też momenty w życiu kiedy nie miałam z czego a i jeszcze brakowało, wiec wiem ze jest to potrzebne. Czuje sie duuuzo bezpieczniej!
                Poza tym wynos lam to z domu i dzieki temu radzimy sobie. Za to mój partner ile ma tyle wyda...na szczęście kontroluje to wink Choć nie jestem skąpa.
                Jesli cos kupujemy to dobrej jakości, żeby było na dłużej. chociaz marzy mi sie KA to szkoda mi na niego kasy. Myślę ze jak mój Simens odmówi współpracy to pomyśle o nim wink tak na serio...
                Nie kupuje na pokaz bo tego nie lubię, ciagle mamy stary 15 letni Sony ktory nie chce sie zepsuć ;p
                Lubię mieszkać i otaczać sie ładnymi rzeczami ( co nie koniecznie musi oznaczać drogimi).
                Np. po pomalowaniu łazienki na brudny fiolet kupiłam ciemno-śliwkowe ręczniki to łazienki aby było pod kolor i jestem w trakcie wymiany dodatków...lubie cos zmieniać i upiększać i trochę pieniędzy na to idzie ;P
            • hugo43 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 17:23
              mi juz dawno nie chce sie wydawac pieniedzy na glupoty.nie zalujemy na jedzenie,rachunki place,reszte odkladam na czarna godzine,na wakacje,na ew.nowe inwestycje.galerie handlowe mnie mecza,jesli juz kupuje,to szukam okazji,promocji.kosmetyki kupuje rzadko,ale dobre,tak samo ubrania,agd,samochod.na dluzsza mete to sie oplaca.przyznam,ze mialam etap "zachwytu" galeriami,teraz wiem,ze to rodzaj uzaleznienia,jak kazdy inny.i pamietam jak moja sp.babcia mowila:najpierw jest hul .upa,pozniej stul .upasmilejakze prawdziwe.
          • pamana Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 29.12.11, 18:51
            No ok tylko czy mówimy o wydawaniu całej pensji czy liczeniu każdego grosza?

            bo to lekka różnica w rozumieniu słowa oszczędzam.Odkłada i oszczędza bez jednoczesnego skąpienia i martwienia się ten co może i wracamy do sedna sprawy-co dla kogo jest drogie,za drogie,priorytety,itp. A to juz zagladanie do portfela czego nie chce smilep
            p.


            • budzik11 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 30.12.11, 00:35
              Jest różnica między skąpieniem i żyłowaniem się na wszystko a rozsądnym wydawaniem. Co innego parzyć z oszczędności 5 herbat z jednej ekspresówki a co innego kontrolować swoje wydatki i nie przepuszczać pieniędzy między palcami na "beleco" - bo dzięki gospodarowaniu z głową możemy za tę samą ilość pieniędzy kupić fajniejsze, lepsze rzeczy czy odłożyć na coś porządniejszego, hobby, spełnienie jakiegoś marzenia smile
              • misiowazona Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 30.12.11, 14:51
                Wszyscy obsmiewają to parzenie kilku herbat z jednej torebki, a ja sie przyznam, że tak robię; albo 1 torebka na dzbanek, albo 1 na 3 kubki. I to nie ze skąpstwa, ale nie lubimy az takich mocnych naparów, żeby trzymać sie proporcji 1 tarebka= 1 kubek. Ale nie suszę mokrych torebek "na później", gdy nie potrzeba na raz 3 kubków herbaty, co to, to niesmile
    • kamunyak Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 30.12.11, 01:20
      U mnie w domu nigdy się nie oszczędzało bo nie było z czego, w PRLu cała pensja szła na życie. Teraz właściwie też tak mam, nie bardzo jest z czego oszczędzać, musiałabym zwyczajnie skąpić żeby coś odłożyć. Za to odkładam co miesiąc ustalone sumy ale na konkretne cele/wydatki ponoszone raz-dwa razy w roku, np. teraz wyjęłam okrągłą sumkę uzbieraną na święta i nie musiałam zarzynać się z wydatkami jedynie z ostatniej pensji. Podobnie zbieram na samochód /ubezpieczenie/.
      Na czarną godzinę nie odkładam ale tak jakoś się składa, że zawsze pewna sumka ekstra jest ulokowana, "sumki" to np. jubileuszówka, takich pieniędzy nie wydaję na bieżące cele. Dodatkowo jestem ubezpieczona jakby co, mąż też.
      Wydatki kontroluję, w bardzo prosty sposób - wiem jakie mam dochody, Po odjęciu stałych wydatków resztę dzielę na 30/31 dni miesiąca i wiem ile dziennie mogę wydać. Więcej nie wydaję bo mam świadomość, że w innym przypadku zabraknie mi na chleb pod koniec miesiąca. Nawiazując do przytoczonego tu masła - jeśli masło byłoby zbyt drogie to nie kupiłabym, zastąpiłabym je jakimś tańszym zamiennikiem, z przyczyn jak wyżej. Zresztą tak właśnie było, smakowało mi masło irlandzkie ale kiedy zdrożało o 40 % przerzuciłam się na inną firmę.
      Na razie nie muszę liczyć każdej złotówki, wystarczy jak racjonalnie nimi gospodaruję.
      • marionaud_1 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 30.12.11, 08:56
        TAk, oszczędzam i kontroluję, choć nie mam niedoborów, wprost przeciwnie zarabiam łatwo i duzo. Uważam, że brak kontroli nad wydatkami to wyrzucanie w błoto owoców własnej pracy. Zapisuję wieksze wydatki niecodzienne (kwity z karty pomagają), reszta wchodzi w tzw. "życie" . Od lat wydatki na "życie" utrzymują sie na stałym poziomie przy zadowalającym nas standardzie, więc szczegółowo ich nie kontroluję. Raz w miesiącu siadamy z mężem i robimy miesięczny bilans przychodów, wydatków i zasobów - 1 kartka w zeszycie. Lubimy to, daje nam poczucie panowania nad fiansami i - nie ukrywam - satysfakcję z ich stanu. Wiemy na co nas stać natychmiast, a na co raczej trzeba poczekac. Nie uwierzycie, ale mam te zapiski w kolejnych zeszytach porwadzone od ok. 25 lat i one sa szczególną historią naszej rodziny: jest tam i zmiana samochodów, i wesele syna, i kupno mieszkań dla dzieci i inne ważne sprawy. Czasem je przeglądam, szczególnie w chwilach z kłopotami, aby sobie potwierdzić, że nieźle dajemy sobie radę w życiu i pewnei te kłopoty też miną.
        A co do oszczędzania - jestem zwolenniczka dobrze zaopatrzonej spiżarni i dość systematycznego gotowania. Jadamy zasadniczo w domu i raczej nie zdarza się wyrzucanie żywności przygotowanej w nadmiarze - czasami jakieś resztówki o świętach czy gościach. ZAkupy "masówki" robię przez internet - na bieżaco prowadze sobie listę potrzeb, dokupuję świeże wazrywa, owoce, pieczywo. Osczędność czasu jest priorytetowa.
    • kasia-em Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 30.12.11, 15:56
      Tak, kontrolujemy wydatki od dokładnie dwóch lat. Nie wynika to z potrzeby wielkiego oszczędzania, ale z chęci panowania właśnie nad tą sferą życia. Zapisujemy KAŻDY wydatek. Nie ze skąpstwa, nie rozliczamy się nawzajem, to po prostu kolejna informacja o naszym gospodarstwie domowym. Nawet gdybym zarabiała 10x tyle co obecnie, nie wyobrażam sobie nie wiedzieć ile wydałam w danym miesiącu i na co. Mamy bardzo dobrze dopasowany do swoich potrzeb arkusz w excelu, który umożliwia nam później dowolne podsumowania, symulacje, określenie potrzeb na następne miesiące. Nie jest to dla mnie męka czy jakieś specjalne poświęcenie, lubię mieć tę sferę poukładaną i szanuję naszą ciężką pracę.
      Jeśli chodzi o zakupy - coraz rzadziej zdarzają mi się wpadki, czyli kupienie czegoś, czego nie potrzebuję, nasza lodówka nigdy nie pęka w szwach, a zawsze jemy porządne posiłki, nie wyrzucamy jedzenia NIGDY - po prostu kupujemy mniej a częściej.
      • sniezynka22 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 15.03.12, 11:00
        Ja próbowałam robić arkusze w excelu, ale nie miałam czasu zapisywać, albo zapomniałam co tam było kupione, więc zawsze noszę przy sobie malutki zeszycik i na bieżąco sobie każdy dzień podliczam. Na początku miesiąca ustalam sobie budżet i wiem ile mogę wydać. Jak jednego dnia mam nadwyżkę, to wrzucam jako oszczędności. Czasem uda się jakąś fajną kwotkę uzbierać. Ale od dłuższego czasu zastanawiam się co by tu z taką małą kwotą zrobić, żeby ją jakoś pomnożyć???
        Jak to u Was wygląda? Co robicie z nadwyżką gotówki? Wydajecie na przyjemności czy wrzucacie na konto i niech leży?
        • johana75 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 16.03.12, 08:18
          Do tej pory wrzucałam na lokaty bezbelkowe, teraz po wejściu Belki trzeba zobaczyć co będzie sie opłacało. jak na razie oferty sa marne i Banki dają bardzo mały procent na lokatach. trzeba poczekać do kwietnia. Jak sie w dłuższej perspektywie czasu nic nie zmieni to zdecydowałam się na spłatę k. mieszkaniowego z oszczędności tak aby zostawić sobie jakąś "poduszkę" finansową.
          • sniezynka22 Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 18.03.12, 14:44
            No właśnie obecne oferty lokat mi nie odpowiadają. Może faktycznie coś się od kwietnia ciekawego pokaże. Ale zastanawiałam się także jakby małymi kwotami operować, żeby jakoś ograniczyć ryzyko do minimum, a zarobić, nawet niewielkie kwoty. Interesuje mnie rynek forex, bo tu faktycznie ten wkład początkowy nie jest aż tak wysoki, a można sporo ugrać. Ale trzeba sie najpierw do tego przygotować, informacji jest bardzo dużo i ciężko wybrać te źródła, które faktycznie dobrze przygotują do działania.
            Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?
    • morgen_stern Re: Domowe finanse - jak sobie radzą WDPD ? 16.03.12, 11:57
      Mam arkusz w excelu z wszystkimi opłatami i większymi wydatkami. Inaczej bym tego nie ogarnęła, mam w sumie dwa mieszkania (jedno wynajmuję), więc niemal wszystko podwójnie, wpisuję też wszystkie wpływy, nawet jak tatulo przeleje dwie stówki wink i robię sobie coś w rodzaju miesięcznego bilansu.
      W zeszłym roku sporo sprzedałam rzeczy na allegro i zrobiłam sobie na koniec roku bilans - ile sprzedałam, ile kupiłam i ile miałam opłat za sprzedaż.
      Zrobiłam tez sobie pod koniec roku zestawienie z wydatkami na spożywkę/chemię i ciuchy, ale tylko te płacone kartą (czyli większość). Trochę mnie to przeraziło... smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka