Gdy przychodzi sezon na te "okropne zielenizny" kupuję w większej ilości, ciacham na drobnicę, wrzucam do pudełeczek i zamrażam. Zimą mam zielone do zup, ziemniaków, innych dań i nie muszę wspomagać się torebkową zieleniną. Co parę dni pudełeczka należy wstrząsnąć, by zawartość się wymieszała.
Co jeszcze i jak zamrażacie na zimę?
Proszę nie podawać przepisów na słoiki, bo o to poproszę w osobnym wątku.