Dodaj do ulubionych

Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon

20.04.12, 23:28
Gdy przychodzi sezon na te "okropne zielenizny" kupuję w większej ilości, ciacham na drobnicę, wrzucam do pudełeczek i zamrażam. Zimą mam zielone do zup, ziemniaków, innych dań i nie muszę wspomagać się torebkową zieleniną. Co parę dni pudełeczka należy wstrząsnąć, by zawartość się wymieszała.
Co jeszcze i jak zamrażacie na zimę?
Proszę nie podawać przepisów na słoiki, bo o to poproszę w osobnym wątku. smile
Obserwuj wątek
    • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 20.04.12, 23:32
      aga.r.72 napisała:

      > Co jeszcze i jak zamrażacie na zimę?

      Kompletnie nic smile Szkoda mi prądu i miejsca w zamrażarce.
      Tutaj przechowuję jedynie mięso i ryby na zapas, jakieś awaryjne pierogi oraz wódkę wink
      A wszystko, czego mi potrzeba ze świeżej zieleniny mogę kupić przez cały rok w sklepie lub na rynku.
      • aga.r.72 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 00:02
        robitussin napisał:
        wódkę wink
        > A wszystko, czego mi potrzeba ze świeżej zieleniny mogę kupić przez cały rok w
        > sklepie lub na rynku.
        >
        Po pierwsze to ja też znam miejsce wódki big_grin big_grin
        Po drugie szczęście masz, że świeże warzywa u siebie zimą kupisz na rynku. U mnie nie ma takiej opcji. Dlatego mrożę.
    • feniks_z_popiolu Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 07:17
      Mrożę ale jeszcze nie teraz. Z zielenin to koperek, natka pietruszki, szczaw, szpinak. Z innych warzyw kalafior i pociętą paprykę, czasem grzyby. Pomidory przez chwilę, na późniejsze przetwory słoikowe. Generalnie sporo owoców: truskawki, maliny, borówkę amerykańską, śliwki, gruszki, jabłka, porzeczki. Wszystkiego po trochu. Potem mam na kompot, wrzucam do deserów na bazie galaretki, na dżemy, do ciasta.
      • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 08:27
        Naprawdę Ci się to opłaca finansowo? Pytam z ciekawości, bo moi rodzice uparcie przez x lat utrzymywali zamrażarkę, taką chyba na 200 l i trzymali tam wszystko, co tylko dało się zamrozić. "Bo taniej, niż kupne". Tak sądzili. Dopiero jak sobie przekalkulowali w końcu na spokojnie, ile koszmarnej kasy kasy idzie na prąd, to puknęli się w czoło i wywalili cholerstwo. Teraz mrożonki kupują tylko wtedy, gdy faktycznie tego potrzebują. Odpadł poważny koszt magazynowania zapasów. Zwłaszcza, że zdecydowaną większość artykułów można teraz kupić przez cały rok jako świeże.
          • mitta Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 11:49
            Robitussin, ale ty mówisz o oddzielnej zamrażarce. Ja mam taką z lodówką i osobno nie działają, dlatego zamrażam, aby wykorzystać miejsce, bo i tak "chodzi". Zamrażam jednak tylko to, co w zimie jest trudno dostępne i drogie: grzyby, szparagi, bazylię i inne zieloności, maliny, porzeczki i to chyba wszystko.
            • irenazu Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 18:52
              Zamrażarka chodzi mniej więcej tyle samo co i lodówka a jeżeli jest zapakowana i niepotrzebnie się jej nie otwiera to mniej niż lodówka. Zamrażam zioła, przede wszystkim miętę, na zimę jest świetna do zaparzania, zamrażam warzywa, które mam w nadmiarze lub których nie mogę zużyć na bieżąco( za duży na raz kalafior, tanio kupione pieczarki). Szykuję porcje warzyw na własne zupy jarzynowe.
              • irenazu Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 18:55
                Aha, w ubiegłym roku mroziłam odważone porcje owoców na dżem bo zabrakło mi słoików i nie chciało mi się lecieć do sklepu. A zresztą w tym roku zrobię tak już celowo, bo słoiki z dżemem własnej produkcji szybko się u mnie opróżniająsmile
              • drzewkopomaranczowe Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 20:44
                a jak zamrażasz kalafior czy pieczarki-tak po prostu czy je jakoś blanszujesz-poproszę o dokładne sprecyzowanie bo ja kiedyś zamroziłam surowy kalafior i po odmrozeniu to była masakra a faktycznie czasami kupie duzy i potem musze wywalac bo nie wiem co z nim zrobić
              • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:15
                irenazu napisała:

                > Zamrażarka chodzi mniej więcej tyle samo co i lodówka a jeżeli jest zapakowana
                > i niepotrzebnie się jej nie otwiera to mniej niż lodówka.

                Z całym szacunkiem, ale nie przekonasz mnie, że do utrzymania temp. -13 do -20 stopni zużywa się tyle samo energii, ile do utrzymania temperatury +3 do +6 stopni smile

                > zamrażam warzywa, które mam w nadmiarze lub których nie mogę zużyć na bieżąco( za
                > duży na raz kalafior, tanio kupione pieczarki).

                Fakt, w tych przypadkach zamrażarka sprawdza się idealnie.
                Chociaż ja osobiście nie lubię mrożonych warzyw.

                > Szykuję porcje warzyw na własne zupy jarzynowe.

                Jak wyżej - zupa mrożonki (nawet własnej) to jednak nie to samo, co ze świeżych smile
        • kasia-em Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 20:53
          >Zwłaszcza, że zdecydowaną większość artykułów można teraz kupić przez cały rok jako świeże.

          Hm, owszem, "świeże", ale czy dobre? Co z tego, że w styczniu mogę kupić truskawki czy pomidory, skoro smakują tak, że już nigdy do ust takich "świeżynek" nie wezmę?

          W mrożeniu chodzi głównie o to, że kupuje się owoce/warzywa/zieleninę w momencie tzw. "górki", tzn. wtedy kiedy jest ich naturalny moment występowania w przyrodzie... wtedy są tańsze, smaczniejsze i na pewno uboższe w sztuczne dopalacze.

          Zresztą producenci mrożonek też mrożą wtedy, kiedy produkty są najtańsze i jest ich najwięcej na rynku.

          A odpowiadając na pytanie: mrożę głównie paprykę, cukinię, dynię (na zimowe leczo) oraz truskawki i maliny.
          • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:24
            > Co z tego, że w styczniu mogę kupić truska
            > wki czy pomidory, skoro smakują tak, że już nigdy do ust takich "świeżynek" nie
            > wezmę?

            A czy mrożone pomidory czy truskawki przypominają świeżego pomidora i świeżą truskawkę? smile Też nie.
            Ja truskawki jem tylko i wyłącznie w sezonie. Pomidory również (chyba, że uda mi się kupić jakieś prawdziwe - czasem się zdarzają) albo suszone. Mrożonych szczerze mówiąc nawet nie spotkałam - nadają się chyba tylko na przecier czy zupę, bo przecież nie na sałatkę czy do kanapki smile
            Aby mrożenie miało faktycznie sens, to tych zapasów trzeba byłoby mieć naprawdę sporo na całą zimę. A to automatycznie wiąże się z kosztami eksploatacji zamrażarki. Z kolei zamrożenie po kilka kg owoców czy warzyw nie ma imho większego sensu, bo taki zapas wykorzysta się w 1-2 miesiące.
            • dolmadakia Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:35
              Ale jak można zamrażać wódkę ??? toż butelka pęknie!

              Ja zamrażam truskawki-zjada je tylko jedno moje dziecko-reszta rodziny brzydzi się rozmrożonymi truskawkami. I fasolkę szparagową. I trochę ziół-jeśli zdołam upolować odpowiedni moment. I jakies warzywa-jak mam nadmiar.Zamrażarkę mam małą i trzymam w niej mięso i ryby-jak się zdarza promocja to kupuję.
              • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:48
                dolmadakia napisała:

                > Ale jak można zamrażać wódkę ??? toż butelka pęknie!

                A co koleżanka miała z chemii/fizyki? wink
                Etanol zamarza w dużo niższej temperaturze niż woda.
                Pomijam też fakt, że nie zwiększa objętości przy zamarzaniu.
                Wódki zresztą nie zamrażam, tylko solidnie schładzam. Polecam smile
                • dolmadakia Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:55
                  robitussin napisał:

                  > dolmadakia napisała:
                  >
                  > > Ale jak można zamrażać wódkę ??? toż butelka pęknie!
                  >
                  > A co koleżanka miała z chemii/fizyki? wink
                  >

                  Nooo..z .koleżanki to humanistka jestsmile myślałam,że ciecz w butelce poddana mrożeniu rozsadzi butelkę. Skoro piszesz,że nie-to chyba wiesz co mówisz/piszesz.Przyjmuję to z pokorą i podziwem dla fizyka/chemika.
                  • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 22:13
                    > Nooo..z .koleżanki to humanistka jestsmile myślałam,że ciecz w butelce poddana mr
                    > ożeniu rozsadzi butelkę.

                    Tylko woda smile
                    Ale z napojami alkoholowymi to też nie tak do końca hop-siup, bo piwa nie proponuję zamrażać wink Chłop mój kiedyś włożył "tylko na 10 minut, żeby się porządnie schłodziło" i zapomniał. Za godzinę miałam przymusowe czyszczenie zamrażarki wink
                    • dolmadakia Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 23:20
                      robitussin napisał:

                      > > Nooo..z .koleżanki to humanistka jestsmile myślałam,że ciecz w butelce podd
                      > ana mr
                      > > ożeniu rozsadzi butelkę.
                      >
                      > Tylko woda smile
                      > Ale z napojami alkoholowymi to też nie tak do końca hop-siup, bo piwa nie propo
                      > nuję zamrażać wink Chłop mój kiedyś włożył "tylko na 10 minut, żeby się porządni
                      > e schłodziło" i zapomniał. Za godzinę miałam przymusowe czyszczenie zamrażarki
                      > wink
                      >
                      Jam ,co prawda, laik w tej dziedzinie,ale mam w rodzinie eksperta i własnie zasięgnęłam u niego opinii. Otóż wódka ,która ma np.40% rozsadzi butelkę przy mrożeniu,gdyż składa się w 60-ciu % z wody. A 40 % etanolu to za mało,by ja przed tym uchronić.O! Więc musiałby to byc dużo mocniejszy alkohol,żeby butelki nie zamroziło.

                      Człowiek całe życie się uczy...
                      • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 22.04.12, 09:10
                        > Jam ,co prawda, laik w tej dziedzinie,ale mam w rodzinie eksperta i własnie zas
                        > ięgnęłam u niego opinii. Otóż wódka ,która ma np.40% rozsadzi butelkę przy mroż
                        > eniu,gdyż składa się w 60-ciu % z wody.

                        Uwierz, nie rozsadzi smile Ekspert rodzinny nie ma niestety racji. Nie od wczoraj przechowuję wódki (także smakowe, więc alkoholu mniej) w zamrażarce i kompletnie nic się nie dzieje. Wódka robi się jedynie taka jakby oleista, gdy się ją leje.
                        A temp. mam w zależności od potrzeb -13 do -20 stopni. Musiałbym mieć dużo mniej, by wódka ZACZĘŁA zamarzać.
            • kasia-em Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:37
              Tu nie chodzi o to, że przypominają świeże, tylko, że są zdrowsze i na pewno bardziej wartościowe od tych kupionych w zimie.
              Mrożenie ma sens, dla tych, którzy sens w nim widzą. Ja widzę smile Ty wykorzystasz parę kg w miesiąc, a komuś wystarcza na całą zimę smile
              Pomidorów mrozić się nie da (choć widziałam gdzieś raz jedyny jakiś przepis), podałam je jako przykład - bo przecież też są dostępne cały rok.
              • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 21:53
                > Mrożenie ma sens, dla tych, którzy sens w nim widzą. Ja widzę smile Ty wykorzystas
                > z parę kg w miesiąc, a komuś wystarcza na całą zimę smile

                No niestety, u nas 2 kg truskawek schodzi na jedno posiedzenie wink Więc musiałabym mieć pół zamrażarki załadowanej samymi truskawkami, żebyśmy ich nie pożarli w miesiąc wink

                A co do tego, czy mrożone zdrowsze od tych pozasezonowych. W niektórych przypadkach owszem, ale mrożenie jarzyn na zupę, pieczarek czy grzybów czy nawet zieleniny nijak tutaj nie pasuje, bo te produkty są zdrowe także i poza sezonem.
              • gosza26 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 22:00
                kasia-em napisała:

                > Tu nie chodzi o to, że przypominają świeże, tylko, że są zdrowsze i na pewno ba
                > rdziej wartościowe od tych kupionych w zimie.
                ------------------
                Nie mrożę nic, ale nie neguję gdy ktoś lubi. Ale to zdanie zostało obalone przeze mnie podczas tegorocznej zimy. dietetyk zalecił mi do 0,5kg warzyw dziennie. Ponieważ pracuję najwygodniej było mi zabierać, pomidory, paprykę ogórki. Po 2 m-cach zrobiłam badania abosultnie wszytkie wyniki miałam dobre, nawet te nad którymi do tej pory załamywali lekarze ręce.
        • feniks_z_popiolu Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 22.04.12, 08:16
          Mam lodówkę z zamrażarką. Jednoagregatową, no frost. Mrożę, nie dlatego, że mi się opłaca ale dlatego, że 1/ zamrażarka i tak działa 2/ w zimie mam wygodny zapas, a nie zawsze mam czas i ochotę biec do sklepu. Gdyby tak patrzeć tylko na koszty, to w ogóle życie jest nieopłacalne smile. Zapasy w mojej zamrażarce oczywiście rotują i różne ilości ich są w różnym okresie.
          Pomidory są tylko w sezonie gdy ich tanio i dużo. Z przeznaczeniem na sos, zupę pomidorową, przecier np. do leczo gdy robię je w słoiki. Pomidorom po zamrożeniu genialnie odchodzi skórka (wystarczy wrzucić do miski z wodą i zdjąć skórkę). Owoce z początku lata (jeśli tanie) mrożę a potem wczesną jesienią z części z nich robię dżem. Robię też taki deser. Galaretka (z torebki) i do gorącej wrzucam owoce prosto zamrażalnika. Galaretka szybko stygnie a owoce są jędrne. Kompoty z zamrożonych owców też robię (np. porzeczkowy lub śliwkowy w środku zimy), dodaję do jogurtów naturalnych, maślanki i robię shaki. Warzywa to raczej korzystam z sezonowych ale zblanszowany kalafior czy fasolkę, pociętą w paski paprykę, grzyby w drobnej ilości też mam.
          A poza mrożeniem sezonowym to przewija się chleb, mięso, gulasze, bigos, porcje startych warzyw na zupę, rosół, kiełbasa, pasztet i milion innych rzeczy. Zamrażarka to mój ogromny pomocnik - dużo pracuję i w domu bywam późno.
        • jagoda85 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 22.04.12, 15:57
          Z tą koszmarną kasą to chyba trochę przesadzasz. Mam zamrażarkę 150 litrów, taką 25 letnią, nie stwierdzam, żebym płaciła jakieś koszmarne rachunki za prąd. Mam porównanie z resztą rodziny, i znajomymi, którzy nie mają zamrażarek. Oczywiście, że zamrażarka prąd pobiera, ale u mnie jest to tyle samo co lodówka, poza tym mam sporo owoców i warzyw z własnej działki, więc dla mnie jest ok. Znajomi zlikwidowali taka zamrażarkę, o której piszesz i rachunek za prąd zmniejszył im się minimalnie, na dodatek nie jedzą wielu rzeczy, które jedli wcześniej, bo jest dla nich za drogo, za to co wcześniej mieli w zamrażarce.
          • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 22.04.12, 17:46
            jagoda85 napisała:

            > Z tą koszmarną kasą to chyba trochę przesadzasz.

            No właśnie nie, bo wiem, jakie rachunki rodzice mieli wcześniej, a jakie po wyrzuceniu zamrażarki. Wiem też o ile spadły rachunki mi, gdy wymieniłam lodówkę 1-agregatową, gdzie całość chodziła łącznie, niezależnie od moich potrzeb, na 2-agregatową, gdzie mogę osobno włączyć lodówkę, a osobno zamrażarkę (i były okresy, gdy chodziła tylko sama lodówka).

            > Oczywiście, że zamrażarka prąd pobiera, ale u mnie jest to tyle samo co lodówka

            A możesz mi wyjaśnić jakim cudem? Perpetuum mobile czy co? wink Może da się to odwrócić i zrobić tak, że ogrzanie 150 m2 domu do temp. 22 C będzie pobierało tyle samo energii, co ogrzanie 50 m2 do temp.15 C? smile
            • jagoda85 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 22.04.12, 21:39
              Ano, jestem w stanie sprawdzić. Pierwsza rzecz, to w instrukcji obsługi wyraźnie pisze ile kilowatów bierze. Druga sprawa sprawdzaliśmy to poprzez wyłączenie wszystkich urządzeń a pozostawienie włączonej samej zamrażarki.
              • jagoda85 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 22.04.12, 21:44
                I wiesz co możne jestem tępa, ale nie rozumiem twojej sugestii ogrzania mieszkania 150 m, i 50 m. Jak się ma zużycie prądu zamrażarki, i lodówki do ogrzewania mieszkania? Co ma piernik do wiatraka. Lodówka zużywa określona ilość prądu, a zamrażarka również, chyba, że ty nie masz pojęcia ile "bierze" prądu lodówka, a ile zamrażarka.
                • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 23.04.12, 08:58
                  jagoda85 napisała:

                  > I wiesz co możne jestem tępa, ale nie rozumiem twojej sugestii ogrzania mieszka
                  > nia 150 m, i 50 m.

                  Przeczytaj dokładnie to, co napisałam, ze szczególnym uwzględnieniem wyrazu odwrotnie.

                  > Jak się ma zużycie prądu zamrażarki, i lodówki do ogrzewania mieszkania?

                  Ech ...
                  Twierdzisz, że u Ciebie zamrażarka mrożąc do temp. minusowej pobiera tyle samo energii, ile lodówka chłodząc do temp. plusowej. Więc zapytałam żartem, czy nie da się tego patentu przełożyć na sytuację odwrotną i zrobić tak, by do ogrzewania domu wystarczyło tyle samo energii, co do ogrzania małego mieszkania.

                  > Lodówka zużywa określona ilość prądu, a
                  > zamrażarka również, chyba, że ty nie masz pojęcia ile "bierze" prądu lodówka,
                  > a ile zamrażarka.

                  Ja wiem, ile zużywają, natomiast Ty się upierasz, że obie zużywają tyle samo.
                  No cóż - w bajki przestałam wierzyć dawno temu smile
              • robitussin Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 23.04.12, 08:45
                jagoda85 napisała:

                > Ano, jestem w stanie sprawdzić. Pierwsza rzecz, to w instrukcji obsługi wyraźni
                > e pisze ile kilowatów bierze.

                Papier przyjmie wszystko smile

                > Druga sprawa sprawdzaliśmy to poprzez wyłączenie
                > wszystkich urządzeń a pozostawienie włączonej samej zamrażarki.

                Chodziło mi o to, jakim cudem do osiągnięcia temp. -15 C wystarczy tyle samo energii ile do osiągnięcia temp + 5 C. Nawet jeśli mamy jakieś super energooszczędne urządzenie, to jest to po prostu siłą rzeczy niemożliwe. To jest kilkanaście stopni różnicy!
                  • jagoda85 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 23.04.12, 13:09
                    Dodam jeszcze, ze dla mnie ze względu na zdrowie zamrażarka zawsze będzie się opłacać. Moje zdrowie jest ważniejsze, i droższe niż 16 zł więcej za prąd. Mrożę przede wszystkim owoce z działki; truskawki, maliny, jagody, zioła; natkę pietruszki, koperek, lubczyk., paprykę do mięsa, seler naciowy. Okresowo mrożę jarzyny do zup, jedzenie dla psa, pieczywo, ciasta, masło, grzyby leśne. Ugotowane, porcjowane potrawy mięsne. Różne resztki mięs, warzyw, które potem wykorzystuję do różnych potraw. Kiedyś mroziłam pomidory, były super, ale teraz mam za mało miejsca,
                    • krakulla Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 24.04.12, 20:23
                      U nas dość dużo się zamraża na zimę, głównie owoce i warzywa dla dzieci, bo w zimę ciężko o krajowe produkty.
                      Dzieci często chorowały, więc lekarz zalecał, żeby jak najwięcej warzyw i owoców jadły.
                      Poza tym opłaca się robić zapasy, bo taniej wychodzi.
    • iza1973 Re: Co ZAMRAŻAMY? Nadchodzi sezon 21.04.12, 23:02
      zamrażam tylko te owoce i warzywa które naprawdę lubimy i na pewno zjemy. a do tego ich cena zimą jest wysoka. wolę mniejsze ilości niż zapakowana zamrażarka i jedzenie na siłę. większość miejsca w zamrażarce zajmują dania gotowe, lub mięso. mrożę: koperek, fasolkę szparagową, kalafiora, szparagi, paprykę (polecam), warzywa na włoszczyznę do zupy (3-4 porcje). z owoców maliny i truskawki, zależnie od sezonu. w tym roku chcę zamrozić grzyby (jeśli będzie sezon) oraz dynię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka